Śląska policja poszukuje 40-letniego nożownika

Śląska policja poszukuje około 40-letniego nożownika. Napastnik w niedzielę rano w Raciborzu (woj. śląskie) w pobliżu jednego z lokali kilkukrotnie dźgnął nożem 23-letniego mieszkańca miasta.

Wstrząsające sceny rozegrały się w niedzielę nad ranem w pobliżu jednego z klubów przy ulicy Reymonta w Raciborzu (woj. śląskie). Z ustaleń policji wynika, że pomiędzy 23-letnim mieszkańcem Raciborza a około 40-letnim mężczyzną doszło do sprzeczki, która przybrała dramatyczny obrót.

W pewnym momencie starszy mężczyzna kilkakrotnie dźgnął nożem 23-latka. Raciborzanin z ranami przedramienia, barku i podbrzusza trafił do szpitala. Rany były na tyle poważne, że poszkodowany musiał być operowany. Z informacji policji wynika, że jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo. Mężczyzna nie mógł jeszcze zostać przesłuchany.

Napastnik uciekł. Wiadomo, że jest wysoki i dobrze zbudowany. Policja poszukuje mężczyzny na terenie województwa śląskiego oraz w sąsiednich powiatach województwa opolskiego. Jak podał kom. Mirosław Szymański z K, postępowanie jest prowadzone w kierunku usiłowania zabójstwa.

Funkcjonariusze już zabezpieczyli nagrania monitoringu i przesłuchują świadków.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Policja zatrzymała dwóch młodych mężczyzn podejrzanych o śmiertelne pobicie w Raciborzu

Policjanci z Raciborza złapali dwóch młodych mężczyzn podejrzanych o śmiertelne pobicie 51-latka. Grozi im do 10 lat więzienia. Sprawcy zaatakowali ofiarę w jego mieszkaniu przy ulicy Głubczyckiej. Mężczyzna zmarł. Funkcjonariusze zabezpieczyli ślady i ustalili świadków zdarzenia.

Po kilkunastu minutach zatrzymano cztery osoby, wśród nich 17-latka i 18-latka. Pozostałe osoby – 15-letni chłopiec i 42-letnia kobieta – zostali zwolnieni do domu, ponieważ policja wykluczyła ich udział w zdarzeniu. Zatrzymani usłyszeli już zarzut pobicia ze skutkiem śmiertelnym. 17-latek otrzymał dozór policji, natomiast jego o rok starszego kolegę aresztowano na 3 miesiące.

Podejrzanym grozi kara 10 lat więzienia.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Racibórz: 76-latek zabił zięcia, postrzelił córkę i popełnił samobójstwo

Rodzinna tragedia w Raciborzu: 76-latek zabił zięcia i postrzelił córkę, a sam popełnił samobójstwo. Do rodzinnej tragedii doszło w jednym z domów przy ul. Curie-Skłodowskiej. Zdarzenie miało miejsce w poniedziałek, 15 lutego przed godziną 10. – Jak wynika ze wstępnych ustaleń policjantów, 76-letni mężczyzna przyszedł do domu córki. Sprawca śmiertelnie postrzelił 52-letniego zięcia i zranił 53-letnią córkę, a następnie uciekł. Ranna kobieta o całym zdarzeniu powiadomiła policjantów, którzy natychmiast przyjechali na miejsce zdarzenia.

Mundurowi jednocześnie rozpoczęli poszukiwania sprawcy. Chwilę później odnaleźli mężczyznę w budynku gospodarczym. 76-latek najprawdopodobniej popełnił samobójstwo. Ranna kobieta została przewieziona do szpitala – relacjonuje podkomisarz Mirosław Szymański, rzecznik prasowy raciborskiej policji. Na miejscu pracują policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej. Zjawił się też prokurator. – Policjanci prowadzą oględziny miejsca zdarzenia i zabezpieczają ślady. Śledczy ustalają dokładne przyczyny i okoliczności tego tragicznego zdarzenia – dodaje Mirosław Szymański.
Żródło info i foto: DziennikZachodni.pl

Po 20 latach przestępca sam zgłosił się na policję

Mieszkaniec Wodzisława Śląskiego poszukiwany w związku z brutalnym zabójstwem sprzed 20 lat sam zgłosił się na policję. Mężczyzna przez wiele lat ukrywał się za granicą. Teraz grozi mu nawet dożywocie. Wodzisławianin był jedną z czterech osób, które w 1992 roku brały udział w brutalnym morderstwie w Raciborzu. Wraz z trzema innymi osobami śmiertelnie pobił mężczyznę, którego ciało poćwiartowano siekierą i wrzucono do Wisły. Trzech bandytów odpowiedzialnych za morderstwo udało się zatrzymać. Mieszkaniec Wodzisławia uciekł do Francji i tam przez wiele lat ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. Wydano za nim list gończy. Żródło info i foto: RMF24.pl

Racibórz: zabił żonę i popełnił samobójstwo

​W Raciborzu na Śląsku doszło do rodzinnej tragedii. W mieszkaniu przy ul. Orzeszkowej policjanci znaleźli ciała starszego małżeństwa. Sekcja zwłok wyjaśni, jak doszło do ich śmierci. Policję zaalarmowała córka starszych państwa. Powiedziała, że od kilku godzin próbuje się z nimi skontaktować i nie może dostać się do ich mieszkania. Po wyważeniu drzwi policjanci w jednym z pokojów znaleźli ciało 65-letniej kobiety. W kolejnym – jej 69-letniego męża. Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna prawdopodobnie zabił żonę, a później popełnił samobójstwo. Prokurator zlecił przeprowadzenie sekcji zwłok. Żródło info i foto: RMF24.pl

Zaginął 54-letni Adam Miśkiewicz

2 lutego 2013 roku w Raciborzu zaginął Adam Aleksander Miśkiewicz. Ma 54 lata, 168 cm wzrostu i piwne oczy. Jego znak szczególny to nos lekko przesunięty w prawo. W dniu zaginięcia ubrany był w czarno-białą kurtkę, czarne spodnie i bordowe kozaki. Ktokolwiek widział Adama Aleksandra Miśkiewicza lub ma jakiekolwiek informacje o jego losie proszony jest o kontakt z ITAKĄ – Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych pod całodobowymi numerami: 801 24 70 70 oraz 22 654 70 70. Żródło info i foto: rp.pl

16-latek zatrzymany za kradzież z włamaniem

W ręce policji wpadł sprawca kradzieży z włamaniem. Okazało się, że uciekł on z ośrodka resocjalizacyjnego. Wszelkie wyjaśnienia dowiodły, że czynu dokonał 16-latek, mieszkaniec Raciborza. Umieszczony został w policyjnej Izbie Dziecka w Katowicach. Z kolei kilka dni później znalazł się w Sądzie Rejonowym w Raciborzu. Komendat Powiatowy Policji postanowił złożyć wniosek dotyczący środka zapobiegawczego. Tym samym 16-latek, na okres 3 miesięcy, został umieszczony w Schronisku dla Nieletnich. Żródło info i foto: se.pl

Zabójcy Marka J. są już za kratkami

Zabójca Marka Jureczko (+32 l.), choć umknął przed sprawiedliwością do Hiszpanii, wreszcie trafił za kraty. Tomasz Cz. (32 l.) i jego dwóch kumpli zakatowali na śmierć Marka, by wydobyć z niego PIN do karty bankomatowej – podaje eFakt.pl
Ten dramat rozegrał się w najszczęśliwszej dla Marka chwili. Dowiedział się właśnie, że jego ukochana Beata jest w ciąży. – „Planowaliśmy ślub. Marek pracował jako technolog w Raciborzu, kupił kawalerkę. Mieliśmy być rodziną” – wspomina tragiczne chwile Beata Jacek (22 l.). Ale te marzenia młodych, zakochanych w sobie ludzi nigdy się spełniły… Żródło info i foto: eFakt.pl