Posts Tagged “Radosław K.”

W sprawie afery GetBack została zatrzymana kolejna osoba. To Radosław K., który został zatrzymany przez CBA na zlecenie prokuratury w Warszawie. Według prokuratury zatrzymany mężczyzna miał działać w celu osiągnięcia korzyści majątkowej m.in. wspólnie z b. prezesem GetBack oraz jej b. członkiem zarządu – dyrektorem zarządzającym spółki. Rzeczniczka podała, że we wtorek 10 lipca w Prokuraturze Regionalnej w Warszawie przedstawiono mu zarzuty płatnej protekcji.

Według nieoficjalnych informacji PAP zatrzymany to biznesmen Radosław K. Jego działalność w tej sprawie dotyczy I połowy tego roku.

Po wykonaniu czynności procesowych z podejrzanym i analizie złożonych przez niego wyjaśnień, prokuratorzy podejmą decyzję w przedmiocie środka zapobiegawczego wobec jego osoby – powiedziała PAP Zabłocka-Konopka.

Zarzucono mu płatną protekcję – powoływanie się na wpływy w polskich służbach specjalnych; deklarował też doprowadzenie do przeszukań w siedzibie większościowego akcjonariusza spółki GetBack. Miał też rozpowszechnić w mediach informacje kompromitujące większościowych akcjonariuszy GetBack. W zamian za to miał otrzymać nie mniej niż 3 mln zł w gotówce – podała rzeczniczka.

Prok. Zabłocka-Konopka wyjaśniła, że dla wypłaty takiej kwoty przez władze GetBack zawarta została pozorna umowa o świadczeniu usług z kobietą, której GetBack zobowiązał się zapłacić ponad 4,3 mln zł. Kobieta (Kinga M.-P. – PAP) została już wcześniej zatrzymana przez CBA i po postawieniu zarzutów aresztowana na trzy miesiące.

Podejrzanemu zarzuca się również sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa wyrządzenia GetBack znacznej szkody majątkowej w wysokości ponad 1 mln zł – dodała.

Przestępstwa, które zarzucono zatrzymanemu przez CBA mężczyźnie, zagrożone są karą do 10 laty więzienia – zaznaczyła rzeczniczka.

9 osób zatrzymanych do tej pory w śledztwie dotyczącym GetBack
Do tej pory w śledztwie dotyczącym GetBack, CBA zatrzymało dziewięć osób. Wobec sześciu z nich, m.in. b. prezesa spółki Konrada K., wiceprezes Anny P. i Kingi M.-P. sąd zgodził się na trzymiesięczny areszt. Wobec dwu zezwolił na wpłacenie kaucji, ale prokuratura odwołała się od tej decyzji sądu i b. członkowie zarządu pozostają nadal w areszcie czekając na decyzję sądu drugiej instancji.

Wobec dziewiątej osoby – Dariusza S. – brata b. członkini zarządu GetBack Beaty S. prokuratura nie wniosła o areszt – zastosowała poręczenie majątkowe w wysokości 1 mln zł, zakaz opuszczania kraju i dozór policji.

Śledztwo dotyczące GetBack nadzoruje warszawska Prokuratura Regionalna. Zostało ono podjęte 24 kwietnia w ramach zespołu prokuratorów, który został powołany przez Prokuraturę Krajową po zawiadomieniach przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego w sprawie GetBack. Postępowanie dotyczy wyrządzenia szkody majątkowej o wielkich rozmiarach, prowadzenia ksiąg rachunkowych wbrew przepisom i podawanie nieprawdziwych informacji.

KNF zarzuciła byłemu kierownictwu spółki przeprowadzanie operacji finansowych, mających na celu uniknięcie realnej wyceny posiadanych przez spółkę pakietów wierzytelności.

Spółka GetBack zajmuje się zarządzaniem wierzytelnościami. Powstała w 2012 r., a w lipcu 2017 r. jej akcje zadebiutowały na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie w ramach przeprowadzonej pierwszej oferty publicznej. W kwietniu GPW, na wniosek KNF, zawiesiła obrót akcjami GetBack. Stało się to po tym, gdy 16 kwietnia rano firma podała, że prowadzi negocjacje z PKO BP oraz Polskim Funduszem Rozwoju ws. finansowania o charakterze mieszanym kredytowo-inwestycyjnym w wysokości do 250 mln zł.

Z komunikatu spółki wynikało, że informację uzgodniono “ze wszystkimi zaangażowanymi stronami”, tymczasem PKO BP i PFR zdementowały informacje, że prowadzą takie rozmowy. To wywołało reakcję KNF. W efekcie rada nadzorcza GetBack odwołała ze skutkiem natychmiastowym Konrada K. ze stanowiska prezesa spółki.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Tragiczny finał domowej awantury. Radosław K. (44 l.) dźgnął nożem swoją partnerkę. Wbił 35-latce ostrze w nogę. Później jak gdyby nigdy nic położył się spać. Gdy się obudził odnalazł ciało kobiety. Okazało się, że jej rany były śmiertelne. Mężczyzna został zatrzymany. Jego tłumaczenie zdumiewa.

Kilka dni temu policjanci z podwarszawskiego Wołomina dostali niepokojące zgłoszenie. Zespół pogotowia poinformowali ich, że udziela pomocy kobiecie z ranami ciętymi nogi. Mundurowi udali się pod wskazany adres. – Na miejscu funkcjonariusze zastali lekarza i ratowników medycznych, którzy stwierdzili zgon 35-letniej kobiety. W mieszkaniu przebywał również Radosław K. Jak podali stróże prawa, mężczyzna był pod wyraźnym wpływem alkoholu. Badanie wykazało, że miał w organizmie ponad 3,2 promila. 44-latek przyznał, że podczas awantury dźgnął partnerkę w nogę.

O co poszło? Radosław K. podczas przesłuchania wyjaśnił, że on, jego partnerka i ich znajomy od rana pili wspólnie alkohol. W pewnej chwili kobieta zaczęła go wyzywać i bić po głowie. Mężczyzna stwierdził, że chcąc ją nastraszyć, sięgnął po rozkładany nóż, którym ranił ją w nogę. Tłumaczył, że zaraz po tym jego partnerka wyszła z pokoju, a on położył się spać. Gdy kilka godzin później się obudził, w łazience odnalazł jej ciało. Na miejsce przyjechało pogotowie, jednak na ratunek kobiecie było za późno. 35-latka zmarła.

– Na miejsce zdarzenia na wniosek prokuratora przybył biegły lekarz z Zakładu Medycyny Sądowej w Warszawie oraz biegły z zakresu genetyki sądowej, który zabezpieczał wraz z technikiem kryminalistyki ślady biologiczne. W sprawie zabezpieczono nóż, którym podejrzany ugodził pokrzywdzoną – poinformowali funkcjonariusze. – 44-letni Radosław K. usłyszał w prokuraturze zarzut umyślnego zadania 35-latce dwóch ciosów nożem w nogę, czym spowodował u niej rany cięte stanowiące uszczerbek na zdrowiu, skutkujący w efekcie śmiercią kobiety – dodali. Mężczyźnie może grozić nawet dożywocie. Decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzi w tymczasowym areszcie.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Na 10 lat więzienia skazał sąd Radosława K., który skatował i zgwałcił ze szczególnym okrucieństwem młodą kobietę w Poznaniu. Mężczyzna ma zapłacić także poszkodowanej 30 tys. zł zadośćuczynienia. Drugi ze sprawców został w innym procesie skazany na 9 lat więzienia. Radosław K. przez kilka lat ukrywał się za granicą i został zatrzymany w październiku 2010 r. na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Drugi gwałciciel, pracownik prosektorium Konrad K., już wcześniej został w innym procesie skazany w tej sprawie na dziewięć lat więzienia. Żródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Sąd tymczasowo aresztował na trzy miesiące 36-letniego mężczyznę, który oblał byłą konkubinę sodą kaustyczną. Kobieta z poparzeniami czwartego stopnia twarzy, głowy, karku, pleców i dłoni trafiła do szpitala. Do tragedii doszło w zeszłym tygodniu w czwartek na Targówku, w rejonie przejścia podziemnego. Trzy godziny po zdarzeniu policjanci zatrzymali Radosława K., chowającego się za samochodami na parkingu. Miał ponad dwa promile alkoholu w organizmie. Jak się okazało, nie mógł pogodzić się z tym, że kobieta nie chce dłużej z nim być. Od tygodnia wystawał pod oknami. W końcu zaatakował. Radosław K. usłyszał zarzut ciężkiego uszkodzenia ciała. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności. Żródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Prokuratura jest pewna: to Radosław K. (31 l.) przy pomocy kumpla zaciągnął przypadkowo spotkaną kobietę do prosektorium. Znęcali się nad nią, bili, grozili śmiercią. Na koniec brutalnie zgwałcili. Ledwie żywą porzucili na pastwę losu w krzakach. Zwyrodnialec, który ukrywał się za granicą, stanął właśnie przed poznańskim sądem. Jego kumpla osądzono już wcześniej. Dostał karę 9 lat pozbawienia wolności. Do potwornego gwałtu w przyszpitalnym prosektorium przy ul. Szwajcarskiej w Poznaniu doszło w lipcu 2006 roku. 30-letnia Bożena zbierała w jego okolicy butelki. Poprosiła dwóch mężczyzn siedzących na murku i pijących piwo o puste opakowania. Radosławowi K. grozi 15 lat więzienia, bo prokurator uznał, że był to gwałt ze szczególnym okrucieństwem. Żródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Do 15 lat pozbawienia wolności grozi Radosławowi K. oskarżonemu o skatowanie i zgwałcenie ze szczególnym okrucieństwem młodej kobiety w przyszpitalnym prosektorium w Poznaniu. Mężczyzna został zatrzymany w październiku 2010 r. na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania. – “Akt oskarżenia przeciwko Radosławowi K. trafił do Sądu Okręgowego w Poznaniu” – poinformowała rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Magdalena Mazur-Prus. Do zdarzenia doszło na początku lipca 2006 roku w Poznaniu. Do dwóch mężczyzn pijących piwo w pobliżu szpitala podeszła młoda kobieta zbierająca puszki i butelki; poprosiła o puste opakowania. Radosław K. i jego kolega Konrad K. obrzucili ją wyzwiskami i zaciągnęli do szpitalnego prosektorium, gdzie jeden z nich pracował. Tam kobieta została w wyjątkowo bestialski sposób skatowana i zgwałcona. Żródło info i foto: POLICYJNI.pl

Comments Brak komentarzy »

Na kary 15 i 25 lat więzienia skazał Sąd Apelacyjny w Łodzi 25-latkę i jej o cztery lata starszego przyjaciela, oskarżonych o zabójstwo na terenie Niemiec ojca kobiety – pisze wp.pl
Jak ustalono, przed czterema laty oboje otruli mężczyznę, a jego zwłoki ukryli w piwnicy. W lutym 2008 roku sąd okręgowy skazał oboje oskarżonych na kary po 25 lat więzienia. Sąd odwoławczy w Łodzi złagodził karę dla Karoliny K., uznając że wiodącą rolę w przestępstwie odgrywał Michał S. Wyrok jest prawomocny. Do zbrodni doszło w 2005 roku w miejscowości Geesthacht w Niemczech. Karolina K. była adoptowaną córką mieszkającego w Niemczech Radosława K. Według sądu pomiędzy ojcem, a córką często dochodziło do awantur i kłótni. Żródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »