Posts Tagged “ranni”

Dwie osoby poniosły śmierć, a dziewięć zostało rannych, gdy mężczyzna uzbrojony w tasak zaatakował ludzi w niedzielę w nocy w hipermarkecie w mieście Szenczen (Shenzhen) na południu Chin – poinformowała w poniedziałek tamtejsza policja.

30-letni bezrobotny mężczyzna został zatrzymany. Na razie nie wiadomo, jakie były motywy jego ataku. Brutalne przestępstwa są stosunkowo rzadkie w Chinach, lecz w ostatnich latach doszło do serii ataków z użyciem noża czy siekiery, a ofiarą wielu z nich padły dzieci w wieku szkolnym. W wielu wypadkach sprawcami byli chorzy psychicznie. Krytycy władz chińskich wskazują na chroniczne zaniedbania w diagnozowaniu i leczeniu chorób psychicznych w Chinach.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

W Hamburgu, gdzie przy okazji odbywającego się tam szczytu G20 dochodziło do starć policji z awanturującymi się chuliganami, rannych zostało w sumie 476 funkcjonariuszy – podała dzisiaj niemiecka policja. W sumie do pilnowania porządku i bezpieczeństwa na ulicach Hamburga podczas szczytu, który odbył się w piątek i sobotę, zmobilizowano ponad 20 tys. policjantów. Liczba rannych demonstrantów nie jest znana.

Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier i burmistrz Hamburga Olaf Scholz złożyli dzisiaj wizyty w szpitalach, gdzie przebywają ranni policjanci. Steinmeier powiedział, że jest “zaszokowany i zasmucony żądzą zniszczenia, którą demonstrujący okazali wobec policji i prywatnego majątku obywateli”.

- Jako demokraci musimy zadać sobie pytanie, czy kilku brutalnych protestujących może powstrzymać taki kraj jak Niemcy od organizowania takich międzynarodowych spotkań – dodał prezydent.

“Największa od czasów wojny operacja policji”

Scholz podziękował policjantom, chwaląc ich bohaterstwo, a także wyraził wdzięczność mieszkańcom Hamburga, którzy przynieśli kwiaty do szpitala wojskowego, gdzie przyjęto wielu rannych funkcjonariuszy. Obiecał odszkodowania tym osobom, które poniosły straty materialne na skutek wandalizmu chuliganów. Burmistrz odrzucił krytykę wyrażaną przez niektóre osoby biorące udział w pokojowych protestach przy okazji G20, że policja nadużyła siły wobec stosujących przemoc demonstrantów. Powiedział, że była to “największa od czasów wojny operacja policji” i wezwał do wymierzenia uczestnikom zamieszek wyroków długiego pozbawienia wolności.

Podczas demonstracji przeciwko szczytowi G20 w Hamburgu dochodziło do ataków na policjantów, aktów przemocy, niszczenia mienia, plądrowania sklepów i lokali oraz pożarów. Policja używała armatek wodnych i gazu łzawiącego, by rozpędzić agresywny tłum. Na miejsce zajść skierowano jednostkę antyterrorystyczną.

Szef hamburskiej policji Ralf Meyer powiedział, że wśród zatrzymanych ekstremistów są Rosjanie i Włosi.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Na ulicach Hamburga doszło do gwałtownych potyczek między policją a przeciwnikami polityki Trumpa i innych przywódców państw grupy G20. Co najmniej 76 funkcjonariuszy zostało rannych. Na najbliższe trzy dni zarejestrowano w Hamburgu aż 30 demonstracji. Ale już w czwartek doszło do pierwszych ostrych spięć między manifestantami a policją, która musiała ich pacyfikować za pomocą armatek wodnych. Protesty pod hasłem “Welcome to hell” (witamy w piekle – red.) są skierowane m.in. przeciwko polityce Donalda Trumpa, który pojechał do Berlina na szczyt G20.

“To kontrast względem sceny, którą obserwowaliśmy rano w Warszawie” – napisał dziennikarz CBS News Steven Portnoy.

76 rannych

CNN podaje, że rannych zostało co najmniej 76 funkcjonariuszy. Nie jest znana liczba rannych wśród protestujących. Protesty ucichły około północy – podała stacja.

Według szacunków policji protestowało ok. 8 tys. osób.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

Jedna osoba nie żyje, a sześć zostało rannych w strzelaninie, do której doszło wczoraj wieczorem w Tuluzie (południe Francji). Policja podaje, że nic nie wskazuje na to, by był to zamach terrorystyczny, jednocześnie zaznaczając, że na razie żadna z hipotez nie jest odrzucana.

Informację o strzelaninie podał francuski dziennik “Le Figaro”. Świadkowie, na których powołuje się gazeta, twierdzą, że atak przeprowadził motocyklista, który otworzył ogień do grupy osób, a następnie uciekł z miejsca zdarzenia.

“Nie wykluczamy żadnych tropów, ale na tym etapie nie ma elementów terroryzmu” – przekazano w prefekturze Tuluzy.

Policja nie wyklucza, że strzelanina może mieć związek z przestępczymi porachunkami.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Samochód wjechał w pieszych w Bostonie, 10 osób trafiło do szpitali. Pierwsze doniesienia wyglądały dramatycznie, bo do incydentu, który – jak się okazało – nie miał nic wspólnego z terroryzmem, doszło w przeddzień amerykańskiego Święta Niepodległości.

Wypadek miał miejsce w pobliżu międzynarodowego lotniska we wschodniej części Bostonu. Według informacji CNN taksówkarz wjechał w pieszych na chodniku, bo pomylił pedał gazu z hamulcem. Służby zareagowały natychmiast. Rannych przewieziono do trzech bostońskich szpitali, a 56-letni kierowca został na miejscu przesłuchany przez policjantów. Szczegółowe przyczyny wypadku wyjaśnią śledczy.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

W niedzielę wieczorem doszło do strzelaniny przed meczetem Arrahma w Awinione na południu Francji – podał na swej stronie dziennik La Provence. Pięć osób odniosło lekkie rany. Sprawcy zbiegli. Trwa pościg. Prokuratura wyklucza atak terrorystyczny. Do incydentu doszło w niedzielę o 22:30, gdy na jedną z ulic w dzielnicy La Grange d’Orel w Awinionie zajechał samochód Renault Clio, z którego wysiedli dwaj mężczyźni – jeden uzbrojony w pistolet, drugi w strzelbę myśliwską. Zaczęli oni strzelać w kierunku ludzi wychodzących z meczetu, który się tam znajduje.
 
“Ludzie rozbiegli się we wszystkich kierunkach. Cztery osoby odniosły rany. Jedna z kul raniła też dodatkowo siedmioletnią dziewczynkę, która znajdowała się z rodzicami w mieszkaniu na drugim piętrze, w budynku obok meczetu. Nie są to poważne rany” – pisze na swym portalu La Provence, powołując się na świadków.

Porachunki przestępców
 
W ocenie prokurator Laure Chabaud, która odpowiada za śledztwo w tej sprawie, zajście przed meczetem nie nosiło cech ataku terrorystycznego. Były to raczej porachunki młodocianych przestępców. Ci ostatni zbiegli, policja kontynuuje pościg za nimi.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Mężczyzna, który śmiertelnie postrzelił lekarkę w nowojorskim szpitalu, sam tam kiedyś pracował. Został jednak zmuszony do odejścia, po tym jak jedna z pielęgniarek oskarżyła go o molestowanie seksualne. Zapowiadał wtedy, że się zemści. W piątek po południu dr Henry Bello wszedł do szpitala Bronx Lebanon Hospital w Nowym Jorku i otworzył ogień. W wyniku strzelaniny zmarła lekarka, a sześć osób, w tym jeden pacjent, zostało rannych. Bello, który zaraz po ataku popełnił samobójstwo, pracował w przeszłości w tym szpitalu. Jednak dwa lata temu musiał z niego odejść, oskarżony przez koleżankę z pracy o molestowanie seksualne.

Zemsta

Dwie godziny przed strzelaniną, Bello wysłał do portalu New York Daily News wiadomość. Skarżył się w niej, że Bronx Lebanon Hospital zaprzepaściło jego szansę na karierę medyczną. “Najpierw tłumaczyli, że byłem zbyt zamknięty w sobie. Potem, że miałem sprzeczkę z pielęgniarką” – pisał. Winił za wszystko jednego konkretnego lekarza i to właśnie jego miał zamiar zastrzelić w piątek. Już na miejscu dowiedział się jednak, że tego dnia nie był w pracy.

Mimo to wjechał windą na 16. piętro i otworzył ogień. – Kiedy odchodził, obiecał, że pewnego dnia tu wróci i nas zabije – powiedziała New York Daily News jedna ze współpracowniczek napastnika dr Maureen Kwankam. A jednak jego ofiara – 32-letnia dr Tracy Sin-Yee – nie mogła wiedzieć o tej obietnicy. Kobieta na co dzień pracowała w innym szpitalu. Tego dnia zgodziła się pracować za znajomego, który nie mógł się stawić na dyżurze. Nie wiadomo, czy Bello ją w ogóle znał.

Historia przestępstw seksualnych

AP podaje, że Bello miał już w przeszłości zatargi z prawem. W 2004 roku przyznał się do bezprawnego uwięzienia 23-letniej kobiety, a 5 lat później został aresztowany za to, że za pomocą lusterka próbował zajrzeć pod spódniczki co najmniej dwóch kobiet. Dyrekcja szpitala twierdzi, że nie wiedziała o kryminalnej przeszłości lekarza, kiedy go zatrudniała.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

25 osób zostało rannych w strzelaninie, do której doszło nad ranem w jednym z nocnych klubów w Little Rock, stolicy amerykańskiego stanu Arkansas. Według policji zajście, które było finałem kłótni podczas koncertu, nie ma związku z terroryzmem.

25 osób, a nie 17 jak wcześniej podawano, zostało rannych w strzelaninie, do której doszło nad ranem w jednym z nocnych klubów w Little Rock, stolicy amerykańskiego stanu Arkansas. Kolejne trzy osoby odniosły obrażenia niezwiązane z bronią palną. Nikt nie zginął.

Według policji zajście było finałem kłótni podczas koncertu i nie ma związku z terroryzmem. Życie rannych osób nie jest zagrożone. Stan jednej z nich, początkowo określany jako krytyczny, jest już stabilny.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

Do dwóch osób wzrósł bilans śmiertelnych ofiar strzelaniny w nowojorskim szpitalu w dzielnicy Bronx. Drugą ofiarą ataku jest lekarka. Policja poinformowała, że zginął także sprawca, który popełnił samobójstwo. Sześć osób zostało rannych.

Przed godziną 15:00 czasu lokalnego uzbrojony mężczyzna wszedł do Bronx Lebanon Hospital – wynika ze wstępnych informacji. Ubrany był w biały lekarski fartuch, pod którym miał ukryty półautomatyczny karabin M16. Napastnik wjechał windą na 16. piętro, gdzie wyjął broń i otworzył ogień do znajdujących się tam ludzi. Następnie przemieścił się na 17. piętro.

Wśród personelu i pacjentów szpitala wybuchła panika. Ludzie barykadowali się w pomieszczeniach szpitalnych. Budynek szpitala i okoliczny ulice zablokowała policja, która wezwała osoby postronne do natychmiastowego opuszczenia tego rejonu. Na miejsce przybyli też strażacy.

Sprawca ataku był lekarzem

Napastnik został zidentyfikowany jako dr Henry Bello, specjalista w dziedzinie medycyny rodzinnej. Był byłym pracownikiem, który zrezygnował z pracy w tym szpitalu w 2015 r., uprzedzając wręczenie mu wypowiedzenia. Miał być oskarżany o molestowanie seksualne wielu kobiet, w tym pracownic placówki. Motywy jego działania nie są znane.

Burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio złożył kondolencje bliskim zmarłej lekarki. Powiedział też, że strzelanina nie była aktem terrorystycznym, lecz „odosobnionym incydentem”. Atak był „strasznym wydarzeniem w miejscu, które ludzie kojarzą z opieką” – powiedział de Blasio na konferencji prasowej. Burmistrz podkreślił szybką reakcję służb – zarówno policji, jak i straży pożarnej, która szybko ugasiła pożar, który wybuchł w szpitalu.

Stan bezpieczeństwa pozostawiał wiele do życzenia

Według jednego ze świadków, Gary Trimble’a, którego narzeczona pracuje w tym szpitalu, stan bezpieczeństwa w placówce pozostawiał wiele do życzenia. – Mogłem wejść przez tylne drzwi za jakimś pracownikiem i poruszać się swobodnie. Sądzę, że każdy szpital powinien mieć policjanta przy każdym wejściu – powiedział Trimble. Szpital Bronx-Lebanon jest placówką prywatną działającą już od 120 lat.

Chciał popełnić samobójstwo

Policja poinformowała później, że sprawca odebrał sobie życie. Próbował podpalić się i zmarł w rezultacie odniesionych obrażeń. Obok niego znaleziono zastrzeloną kobietę. Napastnik ranił sześć kolejnych osób, w tym trzech lekarzy. Szef nowojorskiej policji James O’Neill poinformował, że pięć osób zostało poważnie rannych, szósta odniosła niegroźne rany nóg.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Ekstremiści z grupy Asz-Szabab zaatakowali nocą jeden z hoteli w stolicy Somalii. W pierwszym momencie przed obiektem w Mogadiszu wybuchł samochód pułapka. Następnie do zlokalizowanej na parterze restauracji weszli uzbrojeni mężczyźni, strzelając do ludzi, którym udało się przeżyć. Ofiary to głównie osoby młode. Terroryści wzięli ze sobą zakładników.

Wszystko zaczęło się późnym wieczorem, kiedy zamachowiec samobójca wjechał samochodem wypełnionym materiałami wybuchowymi w budynek hotelu Posh Treats. Chwilę po eksplozji do budynku wdarli się mężczyźni przebrani za żołnierzy. Bojówkarze wzięli 10 zakładników, jednak siłą bezpieczeństwa udało się odbić porwanych. Dwaj terroryści zostali zabici na miejscu. Uwolniono 10 przetrzymywanych osób, głównie Kenijczyków, Etiopczyków i Azjatów.

Do mediów spływają nieprecyzyjne informacje. Według potwierdzonych doniesień zginęło 17 osób, w większości młodych ludzi, którzy nie przeżyli eksplozji samochodu pułapki. Służby medyczne mówią nieoficjalnie o 27 zabitych lub ciężko rannych osobach.

Asz-Szabab to grupa islamskich ekstremistów, którzy walczą o stworzenie kalifatu na wzór Państwa Islamskiego na terenach dzisiejszej Somalii. Ich wzmożona działalność terrorystyczna w ostatnich tygodniach ma związek z wojną, którą wypowiedział im wybrany w lutym prezydent Mohamed Abdullahi Mohamed. Dzięki staraniom rządu i sił międzynarodowej Unii Afrykańskiej Asz-Szabab straciło w ostatnich miesiącach większość kontrolowanego przez siebie terytorium.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »