Bytom: 19-latek rzucił się z nożem na policjantów. Został postrzelony

19-letni mężczyzna został w sobotę postrzelony podczas interwencji domowej w Bytomiu (Śląskie). Był agresywny, uzbrojony w nóż i nie reagował na polecenia policji – poinformowała w niedzielę PAP podkomisarz Anna Lenkiewicz.

Dodała, że policję wezwała kobieta z rodziny 19-latka. Do chwili przybycia funkcjonariuszy rodzina opuściła już mieszkanie. Policjanci zastali tam pobudzonego, agresywnego mężczyznę z nożem w ręku. Nie reagował on na wezwania do odłożenia noża, nie pomogły też środki przymusu bezpośredniego. Policjanci użyli więc broni.

19-latek z niegroźną raną postrzałową nogi trafił do szpitala. Po opatrzeniu rany i pobraniu krwi do badań na obecność alkoholu i środków odurzających został przewieziony do policyjnej izby zatrzymań. W poniedziałek stanie przed prokuratorem.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Gowarzewo: 23-latek zaatakował sąsiada siekierą. 32-latek zmarł w szpitalu

W Gowarzewie (województwo wielkopolskie), 23-letni mężczyzna, z nieznanych dotąd powodów, zaatakował siekierą swojego 32-letniego sąsiada. Ranny mężczyzna trafił do szpitala, jednak lekarzom nie udało się go uratować. Napastnik został już zatrzymany. Grozi mu dożywocie.

W piątek przed południem, w Gowarzewie w gminie Kleszczewo w powiecie poznańskim, rozegrał się krwawy dramat. Z nieustalonych dotąd przyczyn 23-latek wtargnął na posesję swojego 32-letniego sąsiada, a następnie zaatakował go siekierą. Ciężko ranny 32-latek trafił do szpitala, jednak mimo usilnych starań, lekarzom nie udało się go uratować – zmarł na stole operacyjnym.

23-letni napastnik został zatrzymany jeszcze tego samego dnia. Przyznał się do zarzucanego mu czynu, a narzędzie zbrodni zostało zabezpieczone przez śledczych. Mężczyzna został już przesłuchany przez prokuratora. – Złożył wyjaśnienia, ale były one zupełnie nieracjonalne. Z tego względu na pewno będzie zachodziła potrzeba przeprowadzenia badań sądowo-psychiatrycznych co do poczytalności tego mężczyzny – poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prokurator Michał Smętkowski.

– Wniosek o tymczasowe aresztowanie 23-letniego podejrzanego został złożony jeszcze w sobotę wieczorem. Posiedzenie się odbyło i sąd zastosował wobec mężczyzny areszt na okres trzech miesięcy – dodał Smętkowski. 23-latkowi może grozić nawet dożywocie.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Buenos Aires: Uzbrojeni mężczyźni na motocyklach zastrzelili brytyjskiego turystę. Jego syn ciężko ranny trafił do szpitala

Zastrzelono brytyjskiego turystę przed jednym z hoteli w Buenos Aires. Ranny syn ofiary został przewieziony do szpitala. Do zdarzenia doszło w sobotę 14 grudnia. „Uzbrojeni mężczyźni na motocyklach próbowali ich obrabować” – podały lokalne media.

W sobotę około godziny 11. czasu lokalnego napastnicy na motorach zagrodzili drogę mężczyźnie i jego synowi, którzy chwilę wcześniej wysiedli z taksówki. Tuż przed pięciogwiazdkowym hotelem mężczyźni szarpali się z napastnikami i odmówili oddania portfeli. Po chwili jeden z napastników postrzelił starszego 50-letniego mężczyznę w klatkę piersiową, a potem jego 28-letnego syna w udo. Lokalna policja wstępnie uznaje tragiczne wydarzenie za napad rabunkowy.

Kula uszkodziła płuco 50-latka, który wkrótce zmarł. Turystom pospieszyła z pomocą obsługa ośrodka i przypadkowi świadkowie, którzy wezwali pogotowie i policję. Funkcjonariusze zamknęli kilka sąsiednich ulic, ale napastnicy uciekli obławie. Stan 28-letniego Brytyjczyka jest ciężki, ale stabilny.

Argentyńskie media z niepokojem donoszą, że rabunki z bronią w ręku są coraz częściej i nasilają się najbardziej w grudniu w Buenos Aires.
Źródło info i foto: TVP.info

34-letni Polak pobity i dźgnięty nożem w holenderskim Roosendaal

W holenderskiej miejscowości Roosendaal doszło do bójki między dwoma mężczyznami, poszło o pokój. Jeden z nich z ranami kłutymi trafił do szpitala. Policjant podczas patrolu ulicami Roosendall na południu Holandii został zaalarmowany przez ludzi, że w jednym z domów doszło do awantury. Funkcjonariusz po chwili napotkał na ulicy mężczyznę, który utrzymywał, że został pobity przez kilka osób, a co więcej – został dźgnięty nożem.

Na miejsce wezwano ambulans, ranny trafił do szpitala. Jeszcze w trakcie udzielania mu pomocy, 34-latek wyjawił, kto, jego zdaniem, mógł zadać mu ciosy nożem. Policjanci we wskazanym mieszkaniu zobaczyli m.in. ślady krwi na ścianach i zatrzymali tam 20-latka, wskazanego przez rannego.

Awantura o pokój w Holandii. 34-letni Polak ranny

Holenderska policja opisuje, jak według poszkodowanego, doszło do całej awantury. 34-latek na kilka dni wyjechał do Polski w związku z pogrzebem, a gdy wrócił do mieszkania w Roosendaal, w swoim pokoju zastał „nowego” lokatora. Doszło do kłótni między nim, a innymi mieszkańcami. Wtedy zaczęto go bić, a jeden z mężczyzn w lokum wyciągnął nóż i dźgnął go kilka razy.

Policja obecnie ustala wszystkie szczegóły zajścia. Holenderskie służby nie wskazały narodowości pozostałych uczestników zajścia.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Londyn: Polak, który pomógł w zatrzymaniu terrorysty wyszedł ze szpitala

Pan Łukasz odniósł w starciu z terrorystą poważne rany, został pięć razy ugodzony nożem. W poniedziałek został wypisany ze szpitala – poinformował dziennik „Daily Mail”, powołując się na źródła w polskim MSZ. Gazeta pisze też, że polscy dyplomaci są w kontakcie z brytyjską policją oraz że tożsamość Polaka, o którym wiadomo tylko, że ma na imię Łukasz, nie jest ujawniana ze względu na jego bezpieczeństwo.

Szczegółową relację na temat starcia pana Łukasza przedstawił Toby Wiliamson, szef Polaka i dyrektor Fishmongers’ Hall – budynku na Moście Londyńskim, w którym rozpoczął się atak. Opowiadał, że to była bohaterska akcja.

W Fishmongers’ Hall w piątek odbywało się seminarium na temat reintegracji przestępców. Usmar Khan – skazany w przeszłości za terroryzm, a w grudniu zeszłego roku warunkowo zwolniony – zaatakował jej uczestników nożami kuchennymi, zabijając dwie osoby, i groził zdetonowaniem ładunków wybuchowych (które później okazały się atrapą). Khan po ucieczce z budynku na most został zastrzelony przez policję.

Bohaterska reakcja Polaka oraz pozostałych osób, które podjęły walkę z terrorystą, spotkała się z powszechnym uznaniem w Wielkiej Brytanii. Wyrazy uznania i podziękowania złożyli m.in. królowa Elżbieta II, premier Boris Johnson i burmistrz Londynu Sadiq Khan.

W ataku zginęły dwie osoby – 23-letnia Saskia Jones i 25-letni Jack Merritt. Oboje byli absolwentami uniwersytetu w Cambridge i uczestniczyli w organizowanym przez tę uczelnię programie reintegracji skazanych Learning Together. Merritt był jego koordynatorem, a Jones jedną z wolontariuszek.

Khan, dla którego jednym z warunków wcześniejszego zwolnienia z więzienia był zakaz przyjeżdżania do Londynu, uzyskał specjalne zezwolenie, by wziąć udział w seminarium.
Źródło info i foto: onet.pl

Oslo: uzbrojony mężczyzna wjechał karetką w przechodniów

Mężczyzna ukradł karetkę pogotowia i wjechał w przechodniów w Oslo. Policjanci oddali strzały do napastnika, który został ranny i schwytany – podaje Reuters. Wiele osób zostało poszkodowanych – powiedział rzecznik policji z norweskiej stolicy.

Norweska telewizja NRK podaje, że służby poszukują drugiej osoby, która może mieć związek ze zdarzeniem. Znaczna część miasta została zamknięta.
Źródło info i foto: onet.pl

Chicago: Emeryt zastrzelił 4 sąsiadów

Cztery osoby zginęły, a jedna jest w stanie krytycznym – po tym jak emerytowany robotnik budowlany wszedł do mieszkania sąsiadów w Chicago i zaczął do nich strzelać. Do zabójstwa doszło w bloku przy West Irving Park Road w dzielnicy Northwest Side. Lokalna policja oświadczyła, że 67-letni mężczyzna zaatakował swoje ofiary, gdy jadły obiad.

– Wszedł do mieszkania sąsiadów, przy stole siedziały wówczas cztery osoby. Z nieznanych powodów otworzył ogień i wszystkich zabił – oświadczył zastępca komendanta policji w Chicago Anthony Riccio.

Media relacjonują, że emeryt wszedł następnie po schodach na górę i postrzelił kobietę. Ranna trafiła do szpitala w stanie krytycznym. Policja zatrzymała napastnika i zabezpieczyła broń. 67-latek trafił do aresztu. Mieszkańcy bloku, w którym doszło do tragedii, zeznały, że zabójca znał swoje ofiary i że dochodziło między nimi do zatargów. Emeryt miał też mieć wcześniej „ataki gniewu”.
Źródło info i foto: TVP.info

Atak nożownika w stolicy Wielkiej Brytanii

Jak informują media na całym świecie, przed siedzibą Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w centrum Londynu doszło do ataku nożownika. Raniono jednego mężczyznę. Jego stan określany jest jako ciężki.

Policja w Londynie otrzymała zgłoszenie, że w pobliżu siedziby Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Wielkiej Brytanii, przebywa osoba uzbrojona w nóż. Na miejscu zastali rannego mężczyznę, którego obrażenia początkowo zostały zakwalifikowane jako zagrażające życiu. Ofiarę ataku opatrzono i przewieziono do szpitala. Obecnie jego stan określany jest jako ciężki, ale stabilny.

W rękach policji jest już podejrzany o dokonanie napaści. Biegli badają dokładny przebieg zdarzenia, zwłaszcza jego ewentualny związek z brytyjskim MSW. Dotychczasowe ustalenia wykluczają atak terrorystyczny.
Źródło info i foto: telewizjarepublika.pl

Atak nożownika w Bielsku-Białej. Ranny 14-latek

Nożownik w Bielsku-Białej ranił dwie osoby 44-letniego mężczyznę i 14-letniego chłopca. Do zdarzenia doszło w niedzielę przed północną w kamienicy przy ul. Michałowicza. Nożownik uciekł. W Bielsku-Białej całą noc trwała policyjna obława. Policjanci zatrzymali podejrzanego w poniedziałek przed południem.

– Dzisiaj po godzinie 10. policjanci zatrzymali 36-letniego mieszkańca Bielska-Białej, który w nocy ranił nożem dwie osoby w jednej z bielskich kamienic na obrzeżach miasta. Mężczyzna w chwili zatrzymania miał blisko 2 promile alkoholu we krwi. Według wstępnych ustaleń pomiędzy napastnikiem, a jego 44-letnim znajomym, doszło do sprzeczki, w trakcie której 36-latek wyjął nóż i ugodził nim mężczyznę oraz zadał niegroźna ranę ciętą 14-latkowi, który również znajdował się w mieszkaniu. Wcześniej obydwaj mężczyźni spożywali razem alkohol – poinformował asp. szt. Roman Szybiak z bielskiej policji.

Śledczy ustalają dokładny przebieg zdarzenia i motywy, którymi kierował się sprawca. Za uszkodzenie ciała grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: dziennikzachodni.pl

Śląsko: Strzały podczas interwencji policji. Napastnik nie żyje

Strzały w trakcie policyjnej interwencji w miejscowości Śląsko w powiecie Lipskim na Mazowszu. Jak dowiedzieli się dziennikarze RMF FM, zatrzymywany 30-letni mężczyzna rzucił się z nożem na policjantów. Został postrzelony – zmarł w szpitalu. 22-letni policjant, który został ranny w szyję, także trafił do szpitala. Sprawca był dobrze znany policji. W sprawie zostało wszczęte śledztwo.

W piątek około godziny 22:00 policjanci zostali wezwani prawdopodobnie do domowej sprzeczki. Jak dowiedział się dziennikarz RMF FM, na miejscu zastali dobrze im znanego z wcześniejszych kradzieży agresywnego mężczyznę. 30-latek próbował atakować policjantów. Funkcjonariusze użyli gazu. Napastnik złapał wtedy za nóż.

Jak dodaje sierżant sztabowa Katarzyna Kucharska z mazowieckiej policji, napastnik wybiegł z domu i próbował zaatakować kolejnego funkcjonariusza. Ten, widząc zagrożenie, wyciągnął pistolet i strzelił.

Na miejsce zostało wezwane pogotowie. Agresor zmarł w szpitalu. Raniony nożem w szyję młody policjant przeszedł operację i przebywa w szpitalu.

W sprawie zostało wszczęte postępowanie. Jak podkreśla Kucharska, działanie funkcjonariuszy było zgodne z prawem.
Źródło info i foto: RMF24.pl