14 ofiar po zamachu bombowym w Syrii

Co najmniej 14 osób poniosło śmierć a kilkadziesiąt zostało rannych w niedzielę wieczorem w wybuchu samochodu pułapki w mieście Azaz na północy Syrii, w pobliżu granicy z Turcją – poinformowały służby ratunkowe. Wśród zabitych są dzieci.

Samochód eksplodował w pobliżu meczetu w momencie kiedy opuszczali go wierni i placu targowego pełnego ludzi. Miasto kontrolowane jest przez wspieranych przez Turcję dżihadystów z ugrupowania Tahrir al-Sham, walczących z wojskami rządowymi prezydenta Baszara el-Asada. Ugrupowanie to kiedyś wchodziło w skład tzw. Frontu Nusra kontrolowanego przez Al-Kaidę.

Rejon miasta Azaz jest jedną z ostatnich enklaw kontrolowanych przez rebeliantów i atakowanych przez wojska rządowe od końca kwietnia br. Wcześniej rejon ten był zajęty przez zwalczanych przez Turcję Kurdów.

Według Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka wcześniej w niedzielę doszło w tej enklawie do serii innych wybuchów.
Źródło info i foto: onet.pl

Policja z Bolesławca poszukuje uczestników nocnej strzelaniny

Policja szuka uczestników nocnej strzelaniny w Bolesławcu na Dolnym Śląsku. Broni użył jeden z mężczyzn, którzy szarpali się z ochroniarzami dyskoteki. Ranny w nogę został pracownik ochrony. Zabezpieczono już nagrania z monitoringu pokazujące zdarzenie. Mężczyźni uczestniczący w szarpaninie odjechali dwoma samochodami. Policja wie już, kto jest właścicielem jednego z nich.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Wybuch na deptaku w Lyonie. Policja poszukuje sprawcy.

Policja poszukuje podejrzanego o podłożenie ładunku wybuchowego w Lyonie. Jego wizerunek zarejestrowały uliczne kamery. Służby apelują o pomoc w identyfikacji mężczyzny. W wyniku eksplozji rannych zostało 13 osób. Do zdarzenia doszło w piątek po południu na ulicy Wiktora Hugo w Lyonie, niedaleko piekarni La Brioche Doree. Lokalne władze poinformowały, że rannych zostało 13 osób, w tym jedno dziecko. 11 rannych trafiło do szpitala. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo – podała francuska telewizja BFMTV.

„Nikt nie wziął odpowiedzialności”

Śledztwo w sprawie eksplozji przejęła paryska prokuratura do spraw terroryzmu. – Na razie nikt nie wziął na siebie odpowiedzialności za przeprowadzenie piątkowego ataku bombowego w Lyonie – poinformował w sobotę prokurator do spraw walki z terroryzmem Remy Heitz. Dodał, że mężczyzna, który miał podłożyć ładunek wybuchowy, zbiegł. Prokurator podkreślił, że zastosowano „wszystkie środki” w celu „szybkiego zidentyfikowania i przesłuchania” sprawcy ataku.

Wizerunek podejrzanego

Podejrzanego nagrały kamery monitoringu. Domniemany sprawca szedł deptakiem, prowadząc ciemny rower. Podłożył ładunek przy wejściu do piekarni w centrum miasta. Jak opisuje policja, mężczyzna był zamaskowany, miał na sobie beżowe szorty, ciemnozieloną koszulkę, szalik lub chustkę w kolorze khaki oraz ciemne okulary. Na plecach miał czarny plecak. W sobotę służby opublikowały nowy wizerunek podejrzanego. Na zdjęciach widać mężczyznę, który jedzie na ciemnym rowerze. W poszukiwania mężczyzny zaangażowało się 90 śledczych wspieranych przez 30 policyjnych techników i lokalną policję. Do tej pory podejrzanego nie udało się zidentyfikować.
Źródło info i foto: tvn24.pl

USA: Szczegóły dotyczące strzelaniny w szkole w Denver

Jedna osoba zginęła, a co najmniej siedem zostało rannych w wyniku strzelaniny w szkole w Stanach Zjednoczonych. Do budynku w Highlands Ranch w stanie Kolorado weszło dwóch uzbrojonych napastników i otworzyło ogień. Część rannych jest w stanie krytycznym. Służby w ciągu kilku minut dotarły na miejsce i zatrzymały sprawców. To prawdopodobnie uczniowie tej szkoły. Napastnicy zaatakowali szkołę średnią w Highlands Ranch, na południe od Denver, we wtorek krótko po godzinie 14 czasu lokalnego. Jak podaje CNN, w tym czasie w budynku przebywało około 1850 uczniów. Jak przekazał Tony Spurlock, szeryf hrabstwa Douglas, napastnicy weszli do szkoły i zaatakowali uczniów z dwóch klas. Zginął 18-latek. Co najmniej siedem osób trafiło do szpitala, część z nich jest w stanie krytycznym. Najmłodszy z rannych ma 15 lat.

– Dostaliśmy wezwanie od dyrektora szkoły, że w budynku słychać było strzały z broni, w ciągu następnych minut oddane zostały kolejne. Policjanci byli na miejscu chwilę po wezwaniu, posterunek znajduje się ulicę dalej. Po przybyciu natychmiast weszli do środka i zatrzymali podejrzanych – relacjonowała zastępca lokalnego szeryfa Holly Nicholson-Kluth.

Przekazała także, że zatrzymano dwóch napastników. Jeden z nich jest niepełnoletni. Obaj to prawdopodobnie uczniowie szkoły, którą zaatakowali. Ich motywy działania nie są na razie znane. Atak miał miejsce niedługo po 20. rocznicy masakry w Columbine High School, oddalonej o około 11 kilometrów od szkoły w Highlands Ranch. Wówczas z rąk dwóch nastoletnich zamachowców zginęło 13 osób.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Poszukiwany mężczyzna, który miał zranić trzy osoby podczas marszu narodowców we Wrocławiu

Policjanci z Wrocławia wytypowali mężczyznę podejrzewanego o rzucenie w tłum rac i innych niebezpiecznych przedmiotów podczas marszu narodowców. Ranne zostały dwie osoby i funkcjonariusz. Policja opublikowała wizerunek mężczyzny, a komendant wojewódzki wyznaczył 5 tys. zł nagrody za przekazanie informacji o sprawcach zdarzenia.

Jak poinformowali wrocławscy policjanci, w marszu narodowców wzięło udział ok. 9 tys. osób. „Podczas przemarszu odnotowano jeden incydent. Z kilkutysięcznego tłumu zostały rzucone race i inne przedmioty. Jeden z nich zranił dwie osoby i funkcjonariusze policji. Na szczęście obrażenia nie były groźne” – relacjonowali funkcjonariusze.

Zwrócili uwagę, że do zdarzenia doszło w miejscu, „które już wcześniej prezydentowi Wrocławia wskazywali policjanci”.

We wskazanym przez policję miejscu legalną kontrdemonstrację zorganizowali Obywatele RP, Strajk Kobiet, KOD Wrocław i Demokratyczna RP. To właśnie w jej uczestników rzucono niebezpieczne przedmioty.

„Funkcjonariusze w piśmie przesłanym do prezydenta zwracali uwagę na to, że prezydent wyraził zgodę na organizację kolejnego zgromadzenia bezpośrednio przy trasie przemarszu. Ta sytuacja niesie za sobą zagrożenie dla bezpieczeństwa. Pismo skierowane do prezydenta pozostało bez odpowiedzi, dlatego policjanci z własnej inicjatywy przeprowadzili w newralgicznym miejscu dodatkowe zabezpieczenie techniczne i osobowe. Dzięki temu, nie doszło do bezpośredniej konfrontacji pomiędzy uczestnikami obu zgromadzeń” – poinformowała wrocławska policja.

Po rozwiązaniu zgromadzenia przez obserwatora z urzędu miasta, część uczestników marszu opuściła miejsce zgromadzenia. Wobec tych, którzy nie zastosowali się do polecenia rozejścia się, będą kierowane do sądu materiały w związku z wykroczeniem. Dotyczy to również organizatorów zgromadzenia. Policja wylegitymowała w sumie ok. 250 osób.

Podczas marszu funkcjonariusze ujawnili też dwa banery z zakazanymi treściami i w związku z tym zatrzymali sześć osób. W tej sprawie wszczęto postępowanie.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Strzelanina w szkole na Krymie. Napastnik „chciał się zemścić na nauczycielach”

Do 20 wzrosła liczba osób, które poniosły śmierć w rezultacie ataku w technikum w Kerczu na Krymie. Rannych zostało ponad 60 osób – poinformowały w czwartek władze miasta. Ciała wszystkich ofiar śmiertelnych rozpoznali bliscy. Rannych, wśród których są osoby w stanie ciężkim, przewieziono do szpitali. Część z nich ma być przetransportowana do Moskwy. Napastnikiem w szkole był uczeń klasy czwartej, który następnie sam się zastrzelił; miał pozwolenie na broń.

Stan 16 poszkodowanych lekarze oceniają jako ciężki.

Rosyjski Komitet Śledczy, który wszczął dochodzenie w tej sprawie, poinformował, że ofiary zginęły od ran postrzałowych. Komitet Śledczy zidentyfikował sprawcę jako 18-letniego Władisława Roslakowa. Na nagraniach z monitoringu widać, jak 18-latek wchodzi do szkoły, trzymając karabin. Uczeń miał pozwolenie na broń.

Początkowo rosyjskie władze utrzymywały, że w szkole doszło do wybuchu gazu, następnie podały, że na stołówce wybuchła bomba. Świadkowie relacjonują jednak, że ofiary zostały zabite przy użyciu broni palnej przez napastnika lub napastników.

Wkrótce po pojawieniu się pierwszych doniesień na temat zajść w szkole w Kerczu rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział, że przy badaniu przyczyn wybuchu w technikum rozpatrywana jest również wersja aktu terrorystycznego. Komitet Śledczy, który zajął się sprawą, wkrótce przekwalifikował czyn z aktu terroru na masowe morderstwo.

Groził zemstą

Znajomy napastnika powiedział RBK, że chłopak „nienawidził technikum przez złych nauczycieli, wspominał, że się na nich zemści”. Inni uczniowie zwracają uwagę, że 18-latek był „bardzo zamknięty w sobie, prawie z nikim nie rozmawiał i dawno usunął swoje profile z portali społecznościowych”. Media podały, że sprawcę zainspirował zamach, do którego doszło w liceum w amerykańskim mieście Columbine w 1999 roku. Zginęło wówczas 15 osób, zaś 24 zostały ranne.

Przedstawiciel rosyjskiego Narodowego Komitetu Antyterrorystycznego (NAK), struktury rządowej koordynującej walkę z terroryzmem na terytorium Federacji Rosyjskiej, Andriej Przezdomski, oświadczył, że w szkole znaleziono ładunek wybuchowy.

Nie wiadomo, czy chodzi o ładunek, który wybuchł wcześniej w szkole, czy w budynku znaleziono inną bombę, która nie eksplodowała. Pod wieczór poinformowano o znalezieniu drugiego ładunku wybuchowego przy rzeczach osobistych napastnika. Ładunek rozbrojono.

Wcześniej NAK podał, że poszukuje organizatorów i sprawców ataku na szkołę. Dyrektor kerczeńskiego technikum Olga Grebiennikowa powiedziała lokalnej telewizji, że do szkoły wtargnęli napastnicy, którzy strzelali gdzie popadnie i zdetonowali materiały wybuchowe. Szef władz Krymu Siergiej Aksionow twierdził natomiast, że napastnik działał w pojedynkę.

Trzydniowa żałoba

Jeden z uczniów, będących świadkiem zdarzenia, powiedział agencji AP, że napastnik strzelał przez ok. 15 minut.

W mieście Kercz ogłoszono trzydniową żałobę. Prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył, że analizowane są motywy ataku w szkole; złożył też kondolencje bliskim ofiar.

Działająca na Ukrainie prokuratura Autonomicznej Republiki Krymu wszczęła śledztwo w sprawie ataku w szkole w Kerczu na zajętym przez Rosję półwyspie – poinformował przedstawiciel prokuratury Roman Muraczow.

Wiceminister oświaty Rosji Andriej Nikołajew zapowiedział w środę zastosowanie w rosyjskich szkołach średnich dodatkowych środków bezpieczeństwa. Ponad 140-tysięczny Kercz leży na wschodnim krańcu Półwyspu Krymskiego, który w 2014 roku Rosja odebrała Ukrainie i zaanektowała.
Źródło info i foto: TVP.info

Kolejna strzelanina w USA. Nie żyje policjant

Jeden policjant zginął, a czterech innych zostało rannych w środę w strzelaninie, która miała miejsce w mieście Florence w Południowej Karolinie, na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych – poinformowały agencje, powołując się na amerykańskie media. Według miejscowych służb medycznych stan rannych policjantów jest poważny. Lokalne władze poinformowały, że w akcji brali udział negocjatorzy, dzięki którym mężczyzna podejrzany o wywołanie strzelaniny znalazł się już w rękach policji.

„Moje myśli i modlitwy kierują się dziś w stronę biura szeryfa hrabstwa Florence i tamtejszej policji – napisał na Twitterze prezydent USA Donald Trump – Jesteśmy zawsze wdzięczni za to, co robią nasze organy ścigania.”

Florence to niewielkie miasto, zamieszkałe przez 38 tys. ludzi. Znajduje się w północno-wschodniej Karolinie Południowej.
Źródło info i foto: onet.pl

Strzelanina w Aberdeen w stanie Maryland. Jest wiele ofiar i rannych

Około godziny 9 rano miejscowego czasu w Aberdeen w stanie Maryland padły strzały. Lokalna policja informuje o „wielu zabitych i rannych”. Sprawca, w stanie krytycznym, jest już w szpitalu pod nadzorem policji.

Strzały padły u zbiegu ulic Spesutia i Perryman w miejscowości Aberdeen, położonej ok. 50 km na północny wschód od Baltimore. To – jak informuje portal lex18.com – strefa biznesowa miasta. Na razie nie wiadomo, czy strzały padły na ulicy czy w jednym z okolicznych biur lub magazynów.

Wciąż nie wiadomo, ile osób zostało poszkodowanych. Lokalni dziennikarze informują o ambulansach, które wywożą rannych. Policja mówi zarówno o „wielu zabitych”, jak i „wielu rannych”. „New York Post” i inne media podają, że w wyniku strzelaniny zginęły trzy osoby. Wśród rannych jest zaś jeden policjant.

Po nieco ponad godzinie strzelec został złapany. Lokalne służby w obławie wspierała FBI. Policja informuje, że znajduje się on w stanie krytycznym w pobliskim szpitalu. Mężczyzna używał strzelby.

Policja od razu apelowała do mieszkańców, by unikali obszaru, w którym słychać było strzały. Obecnie władze zapewniają, że nie ma już niebezpieczeństwa dla mieszkańców.
Źródło info i foto: wp.pl

Samochód wjechał w rodzinę z Polski w Watykanie. 5 osób w szpitalu

Pięcioosobowa rodzina polskich turystów z trojgiem dzieci została ranna w wypadku w środę wieczorem koło Bazyliki Świętego Piotra, gdy wpadł na nich samochód. Z pierwszych ustaleń wynika, że kierowca stracił panowanie nad kierownicą na śliskiej po deszczu nawierzchni.

Rzymskie media podają, że wieczorne zdarzenie wywołało w pierwszej chwili najwyższy alarm, gdy pojawiły się informacje o tym, że samochód uderzył w grupę pieszych, ale już po kilku minutach okazało się, że nikt z rannych nie jest w ciężkim stanie.

Wypadek miał miejsce przy prowadzącej do Watykanu alei – via della Conciliazione. Samochód uderzył w stojących na chodniku mężczyznę, kobietę oraz dzieci w wieku 3, 6 i 12 lat. Najmniejsze z dzieci w rezultacie zderzenia wypadło z wózka.

Kierowca auta, który trafił w semafor, od razu wysiadł, by udzielić pomocy rannym. Jest w szoku. Cała piątka trafiła do szpitala.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Atak nożownika w stolicy Francji. 7 osób rannych

W Paryżu mężczyzna uzbrojony w nóż i stalowy pręt zaatakował w niedzielę wieczorem grupę osób. Rannych zostało 7 osób, w tym dwóch brytyjskich turystów. Czworo z nich jest w stanie krytycznym. Policja zatrzymała napastnika, według AFP, mężczyznę narodowości afgańskiej.

Według źródeł zbliżonych do śledztwa, na które powołuje się AFP, nic na razie nie wskazuje na terrorystyczny charakter ataku. Świadkowie relacjonują, że przechodnie próbowali powstrzymać napastnika.
Źródło info i foto: Gazeta.pl