Rodzinny dramat koło Bochni. W jednym z domów znaleziono zwłoki dwóch osób.

Rodzinna tragedia w miejscowości Krzeczów koło Bochni w Małopolsce. W jednym z domów znaleziono zwłoki dwóch osób. Ciała dwóch osób: kobiety i mężczyzny z ranami postrzałowymi głowy znaleziono w jednym z domów jednorodzinnych w Krzeczowie koło Bochni w woj. małopolskim. Wiadomo, że to małżeństwo w wielu 66 i 59 lat.

Policję o tym, że nie ma kontaktu z rodzicami zawiadomił syn ofiar. Poinformował też, że nie może wejść do rodzinnego domu, ponieważ zablokowane są wszystkie drzwi wejściowe. Zwłoki kobiety znaleziono w łóżku, zaś mężczyzny w innym pokoju. Obok niego leżała broń palna. Prokurator wszczął śledztwo, które ma wyjaśnić przyczyny tragedii.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Lublin: Ciała trzech osób z ranami postrzałowymi głowy

W jednym z mieszkań w Lublinie policja znalazła ciała trzech osób z ranami postrzałowymi głowy. To członkowie jednej rodziny – podaje RMF FM. Jak ustaliło RMF FM, policja o tragedii dowiedziała się w piątek wieczorem. W jednym z mieszkań funkcjonariusze odnaleźli ciała 72-letniego Wojciecha B., jego 70-letniej żony oraz 38-letniej córki. Obok ofiar leżała dubeltówka. Wojciech B. miał na nią pozwolenie.

Policja podejrzewa samobójstwo rozszerzone – podaje RMF FM. Mężczyzna najprawdopodobniej najpierw zastrzelił żonę i córkę, a następnie popełnił samobójstwo.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Paryż: tajemnicze morderstwo 32-latki

W niedzielę rano, 19 kwietnia 2015 roku, 32-letnia instruktorka fitness, Aurélie Châtelain została znaleziona martwa w płonącym samochodzie niedaleko Paryża Tajemnicze morderstwo w pobliżu Paryża. W niedzielę rano w płonącym samochodzie znaleziono 32-letnią instruktorkę fitness z ranami postrzałowymi głowy. Śledczy ustalili, że kobieta nie miała wrogów, dlatego odnalezienie sprawcy, może okazać się wyjątkowo trudne.

– Jak wyjaśnić tę straszną śmierć 5-letniej córeczce, która ubóstwiała matkę najbardziej na świecie? – pyta na łamach dziennika Le Figaro ojciec zamordowanej brutalnie Aurélie Chatelain, 32-letniej tancerki i instruktorki fitness. – Moja córka wyjechała w sobotę wieczorem na tygodniowy kurs do Villejuif i już nie wróciła – dodaje zdruzgotany mężczyzna.

Śledczy sugerują, że wykrycie zabójjcy instruktorki będzie piekielnie trudne. Ta spokojna 32-latka, zaraz po przybyciu do hotelu w Clamart w sobotę wieczorem 18 kwietnia 2015 roku, umieściła entuzjastyczną wiadomość na Facebooku, w której radośnie poinformowała najbliższych, że znalazła odpowiedni hotel i jest bardzo zadowolona. Na drugi dzień rano została znaleziona martwa z trzema ranami postrzałowymi głowy. Jej auto stało w ogniu.

Według Le Figaro, płonący samochód Aurélie, Renault Scenic, stał na zakręcie tuż przed innym pojazdem w bardzo spokojnej dzielnicy domków jednorodzinnych w miejscowości Villejuif, niedaleko Paryża. Le Parisien donosi, że ciało kobiety zostało przemieszczone. Wskazują na to ślady krwi ofiary, która prawdopodobnie początkowo była w innej części pojazdu. Kto mógł się dopuścić tak brutalnego zabójstwa na młodej matce, która miała przed sobą jeszcze tyle planów?

– Całkowicie oddała się swojej pasji. Kochała sport i taniec. Chciała zrobić jeszcze wiele kursów – opowiada dziennikowi La Voix du Nord, Martine Duchet, prezes Stowarzyszenia Fitness GEA we Francji.
Żródło info i foto: Fakt.pl