Posts Tagged “raport”

W ubiegłym roku w Niemczech prawie 2 miliony osób zostało uznanych za podejrzanych popełnienia przestępstwa. Wśród nich blisko 170 tys., czyli 8,5 proc., stanowili uchodźcy, azylanci i tak zwani migranci tolerowani. Dane te pochodzą z najnowszego raportu kryminalnego niemieckiej policji. Do dokumentu, który ma zostać opublikowany 8 maja, dotarł dziennik “Die Welt”.

Z raportu wynika, że badana grupa częściej ma do czynienia z wymiarem sprawiedliwości niż odpowiadałoby to jej liczebności. Z danych Federalnego Urzędu ds. Migracji i Uchodźców wynika bowiem, że stanowią oni około 2 proc. społeczeństwa Niemiec.

Pierwszy taki raport

“Die Welt” zwraca uwagę, że udział podejrzanych z tej grupy jest szczególnie wysoki w niektórych kategoriach przestępstw. Na przykład wśród podejrzanych o kradzieże kieszonkowe, niemal co trzeci to uchodźca, azylant albo migrant tolerowany. Wśród podejrzanych o włamania co dziesiąty. Wśród podejrzanych o gwałt i przestępstwa seksualne stanowią 15,9 procent, uszkodzenia ciała 15,2 proc. – podaje “Die Welt”. Gazeta zaznacza, że raport nie uwzględnia przestępstw przeciwko prawu azylowemu, takich jak nielegalne przekroczenie granicy.

Po raz pierwszy niemiecka policja stworzyła raport, który obejmuje grupy osób nazywanych ogólnie uchodźcami. Dane dotyczą bowiem zarówno osób ze statusem uchodźcy, jak i ubiegających się o azyl, tak zwane osoby tolerowane i przebywające w kraju nielegalnie.

Z policyjnych statystyk wynika też, że liczba wszystkich przestępstw popełnionych w Niemczech, niezależnie przez kogo, spadała w ubiegłym roku. W porównaniu z rokiem 2016 było ich o dziesięć procent mniej.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

​Rosyjski biznesmen Walerij Pszeniczny został znaleziony martwy w więzieniu w Petersburgu. Według raportu, do którego dotarła “Nowaja Gazieta”, mężczyzna był przed śmiercią torturowany i gwałcony.

Według “Nowaja Gazieta” Pszeniczny mieszkał w celi wraz z trzema innymi więźniami. 5 lutego około godz. 14 dwóch z nich zostało wezwanych na przesłuchanie, a trzeci poszedł na spotkanie z prawnikiem. Jak zauważono na kamerach monitoringu, po 15 minutach biznesmen został zabrany z celi. Nie opuścił budynku więzienia, ale nie wiadomo gdzie wtedy był i kiedy dokładnie wrócił do celi. Około godziny 16 strażnik wrócił z jednym ze współwięźniów Pszenicznego. Wtedy znaleźli powieszone ciało biznesmena.

Według strażników, Pszeniczny powiesił się na sznurkach z kaptura swojej bluzy. Więziennicy przyznali także, że już wcześniej próbował powiesić się na kablu od ogrzewacza.

Z tą wersją nie zgadzają się jednak bliscy Pszenicznego. Twierdzili, że zawsze był silną osobą i nie sprawiał wrażenia kogoś, kto mógłby popełnić samobójstwo. Dziennikarze zauważają także, że sznurek od kaptura miał około 40 centymetrów długości, a więc niemożliwe byłoby powieszenie się na nim.

Z raportu śledczych wynika, że przed śmiercią Pszeniczny został zgwałcony. Wzięto próbki spermy wszystkich pracowników zakładu, jednak żadna nie pasowała do znalezionego materiału biologicznego. Wyglądało więc na to, że biznesmen został zaatakowany przez “kogoś z zewnątrz”. Oprócz tego na jego ciele znaleziono ślady rażenia prądem i liczne cięcia. Miał także złamany kręgosłup.

Przed śmiercią biznesmen przekazał żonie notkę, w której trzykrotnie napisał, by “nikomu nie płacić”. Walerij Pszeniczny został zatrzymany w styczniu 2018 roku. Miał zawyżyć kontrakt na projekt łodzi podwodnej “Warszawianka”, na czym wraz z inżynierem Glebem Emelczenkowem mieli zyskać przynajmniej 100 milionów rubli (5,4 mln zł).

“Nowaja Gazieta” informowała, że w 2016 roku służby zatrzymały w tej sprawie Andrieja Pietrowa, który zeznał przeciwko Pszenicznemu i Emelczenkowi. Po tym, jak mężczyźni zostali aresztowani, Pietrow został wypuszczony na wolność.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Arcybiskup Neapolu przekaże władzom Watykanu raport dotyczący 40 homoseksualnych księży z włoskich diecezji. Informacje ma od męskiej prostytutki. “Mam dość hipokryzji” – tłumaczy mężczyzna. Arcybiskup Neapolu Crescenzio Sepe przekaże władzom Kościoła dokumenty dotyczące homoseksualnych księży z włoskich diecezji. Łącznie liczą 1233 strony i zawierają nazwiska 34 księży i 6 seminarzystów – podaje włoski dziennik „La Repubblica”.

Abp Neapolu przekaże dane homoseksualnych księży

Informacje na temat homoseksualnych księży arcybiskup otrzymał od męskiej prostytutki. Francesco Mangiacapra twierdzi, że zdecydował się na ten krok, gdyż miał dość hipokryzji duchownych, którzy postępują wbrew temu, co głoszą z ambony.

Mangiacapra przekazał neapolitańskiej kurii m.in. zapisy rozmów z aplikacji WhatsApp i innych komunikatorów, które mają świadczyć o orientacji seksualnej księży, którzy znaleźli się w raporcie.

“Ci, którzy zbłądzili, muszą zapłacić”

Neapolitańska kuria 1 marca opublikowała komunikat w tej sprawie.

Każdy, kto popełnił błąd, musi za niego zapłacić
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

Mężczyźni zajmujący się w Syrii dystrybucją żywności na rzecz zagranicznych organizacji humanitarnych w zamian za jedzenie często żądają od kobiet usług seksualnych – wynika z ustaleń BBC. Raport w tej sprawie opublikował też Fundusz Ludnościowy NZ.

Proceder ten jest tak rozpowszechniony, że niektóre Syryjki przestały chodzić do ośrodków dystrybucji żywności, żeby ludzie nie pomyśleli, że za otrzymaną pomoc świadczyły usługi seksualne – powiedzieli BBC pracownicy humanitarni.

Jeden z nich oznajmił, że organizacje humanitarne przymykają na proceder oko, ponieważ współpraca z osobami trzecimi i miejscowymi władzami jest jedynym sposobem, żeby dostarczyć żywność do niebezpiecznych części Syrii, gdzie personel międzynarodowy nie ma dostępu.

Agencje ONZ i organizacje humanitarne oświadczyły, że mają zero tolerancji wobec wykorzystywania seksualnego, ale nie wiedzą o żadnych takich przypadkach dotyczących organizacji partnerskich w regionie – przekazuje na swoim portalu BBC.

Raport Funduszu Ludnościowego Narodów Zjednoczonych, który w ubiegłym roku przeprowadził w Syrii badanie dotyczące przemocy na tle seksualnym, wymienia przykłady “kobiet i dziewcząt poślubiających na krótko urzędników, aby świadczyć usługi seksualne w zamian za posiłki; dystrybutorów (pomocy) proszących kobiety i dziewczęta o numer telefonu, oferujących im podwożenie do domu, żeby ‘dostać coś w zamian’ lub pozyskiwanie pomocy w zamian za ‘wizytę w domu’ lub w zamian za usługi w postaci ‘spędzenia wspólnej nocy’”.

Według autorów raportu na wykorzystywanie szczególnie narażone są kobiety i dziewczęta, które nie mają męskich opiekunów, np. wdowy, rozwódki czy kobiety wewnętrznie przesiedlone.

Pierwsze sygnały o molestowaniu pojawiły się już trzy lata temu – przypomina BBC.

Pracowniczka organizacji humanitarnej Danielle Spencer usłyszała o tym od grupy kobiet syryjskich w obozie dla uchodźców w Jordanii w marcu 2015 r. Również sporządzony przez Międzynarodowy Komitet Ratunkowy w czerwcu 2015 r. raport wykazał szeroko rozpowszechnioną przemoc na tle seksualnym.

Organizacja Care w odpowiedzi na te doniesienia rozszerzyła zespół monitorujący w Syrii, ustanowiła mechanizm zgłaszania skarg i zaprzestała wydawania jedzenia lokalnym władzom. Poprosiła też agencje ONZ, by przeprowadziły w tej sprawie głębsze dochodzenie.

Rzecznik UNHCR powiedział, że biuro komisarza było świadome zarzutów, ale nie miało wystarczająco dużo informacji, żeby powziąć kroki przeciw konkretnym osobom czy organizacjom. Zdaniem Spencer sektor świadczenia pomocy humanitarnej ignoruje podobne doniesienia od lat, żeby móc dostarczać żywność w południowej Syrii.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Holandia zaczyna przypominać “narkopaństwo”, a funkcjonariusze służb bezpieczeństwa nie mają wystarczających środków, by walczyć ze zorganizowanymi grupami przestępczymi – ostrzegł dziś związek zawodowy holenderskiej policji.

“Z obecną kadrą oraz zasobami służby mogą zająć się tylko co dziewiątą grupą przestępczą” – czytamy w raporcie policyjnego związku zawodowego przekazanym dziennikowi “De Telegraaf”. Według jego autorów w celu skutecznego zwalczania przestępczości konieczna jest rekrutacja dwóch tysięcy nowych funkcjonariuszy.

Raport odnotowuje liczne “przechodzenie drobnych przestępców” do branży hotelarsko-gastronomicznej czy biur podróży. “Holandia spełnia wiele cech »narkopaństwa« z gospodarką równoległą” – głosi dokument, oparty na informacjach od 400 oficerów służb bezpieczeństwa.

Oficjalne dane wskazują, że przestępczość w Holandii spada, ale funkcjonariusze twierdzą, że wiele ofiar przestało zgłaszać incydenty, podczas gdy zorganizowane grupy przestępcze “mają wolną rękę”. Raport holenderskiej policji ostrzega, że tylko 20 proc. przestępstw wobec osób “starszych i narażonych” jest zgłaszanych na policję.

Burmistrz Amsterdamu Kajsa Ollongren oraz policja tego miasta ostrzegały w styczniu o “wzroście przestępczości zorganizowanej” oraz o “przejściu do bardziej niewidocznych form kryminalnych”, które są “poza kontrolą władz”.

Holandia słynie z liberalnej polityki wobec miękkich narkotyków. Krytycy tego podejścia twierdzą, że wypromowała ona kraj jako główny ośrodek handlu narkotykami. Według Europolu połowa kokainy zażywanej w Europie przechodzi przez port w Rotterdamie.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

We krwi Slobodana Praljaka, jednego z dowódców wojska bośniackich Chorwatów, który w środę popełnił samobójstwo na sali sądowej, wykryto cyjanek potasu – poinformowała w piątek holenderska prokuratura, powołując się na raport z sekcji zwłok. Badanie toksykologiczne wykazało stężenie cyjanku potasu we krwi Praljaka – oświadczyli śledczy. Za prawdopodobną przyczynę zgonu uznano niewydolność serca.

Na prośbę ONZ-owskiego trybunału ds. zbrodni wojennych w dawnej Jugosławii przy sekcji zwłok byli obecni dwaj chorwaccy eksperci. Wcześniej podczas śledztwa ustalono, że w fiolce, której zawartość wypił Praljak, był “produkt chemiczny, który może wywoływać śmierć”.

Skazany za zbrodnie wojenne

Praljak w środę zażył truciznę w sali sądowej, gdy trybunał ogłosił, że podtrzymuje wobec niego karę 20 lat więzienia za zbrodnie wojenne podczas konfliktu chorwacko-bośniackiego z lat 1993-94, który wybuchł podczas wojny w BiH w latach 1992-95.

Praljak, były wiceminister obrony Chorwacji i szef sztabu wojska bośniackich Chorwatów (HVO), w cywilu reżyser filmowy i teatralny, w 2013 roku został uznany wraz z pięcioma współoskarżonymi za winnego zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości, popełnionych na Bośniakach w Mostarze podczas wojny z lat 1992-95. W procesie apelacyjnym trybunał potwierdził w środę kary ogłoszone w 2013 roku
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Zgodnie z opublikowanym w poniedziałek raportem FBI liczba popełnionych przestępstw z nienawiści (tzw. hate crime) wzrosła w 2016 roku o prawie 5 proc. Jest to drugi rok z rzędu, w którym zaobserwowano wzrost liczby tego typu przestępstw. Raport informuje, że w roku 2016 popełniono 6 121 “hate crime”, z czego ponad połowa motywowana była kwestią rasy, etniczności bądź pochodzenia. Rok wcześniej zgłoszonych tego typu czynów było 5 850.
 
Przestępstwa nienawiści na tle rasowym wzrosły z 4 029 do 4 229, z tego te skierowane przeciwko Latynosom i białym stanowią większy procent niż w roku poprzednim. 50,2 proc. “hate crimes” na tle rasowym skierowane było przeciwko Afroamerykanom, rok wcześniej było to 52,7 proc.
 
21 proc. zgłoszonych incydentów dotyczyło religii ofiary, z czego 54,4 proc. Żydów, którzy stanowią 2 proc. populacji USA, i 24,5 proc. muzułmanów. Kolejne 17,7 proc. przestępstw było motywowanych orientacją seksualną ofiary.

“Zdecydowane i intensywne działania”
 
W czerwcu prokurator generalny i minister sprawiedliwości Jeff Sessions zapowiedział zdecydowane i intensywne działania jego administracji w walce z “hate crimes”. – Żadna osoba nie powinna się obawiać, że zostanie brutalnie zaatakowana z powodu tego, kim jest, w co wierzy – zadeklarował w poniedziałek w związku z opublikowaniem raportu FBI.
 
Sessions zaznaczył też, że funkcjonująca w grupie działania ministerstwa sprawiedliwości do spraw zmniejszania przestępczości i bezpieczeństwa publicznego podkomisja do spraw przestępstw z nienawiści przedstawi w styczniu 2018 roku pełny raport wyjaśniający, w jaki sposób władze wszystkich szczebli mogą poprawić egzekwowanie przepisów dotyczących tych przestępstw.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Odpowiedzialność za użycie sarinu 4 kwietnia w kontrolowanej przez opozycję miejscowości Chan Szajchun w prowincji Idlib spoczywa na władzach Syrii – twierdzą autorzy raportu przygotowanego wspólnie przez ONZ i Organizację do spraw Zakazu Broni Chemicznej. W wyniku ataku zginęło łącznie 90 osób.

Taka jest główna teza raportu, którego pełna wersja została opublikowana w Nowym Jorku w czwartek wieczorem czasu lokalnego (w piątek nad ranem w Polsce). Raport prezentuje wyniki wielomiesięcznego śledztwa. Grupa ekspercka działała w ramach tzw. wspólnego mechanizmu śledczego ONZ i Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) – organu wykonawczego konwencji o zakazie broni chemicznej, która weszła w życie w 1997 roku.

W wyniku ataku chemicznego w Chan Szajchun zginęło łącznie 90 osób, w tym – 28 dzieci i 23 kobiety. Z danych ONZ wynika, że podczas wojny domowej w Syrii siły rządowe ponad 30 razy stosowały broń chemiczną28 dzieci i 23 kobiety.

Rząd w Damaszku wielokrotnie zaprzeczał, jakoby korzystał z broni chemicznej. Twierdzi, że 4 kwietnia jego siły dokonały nalotu na magazyn, w którym ugrupowanie Dżabhat Fatah al-Szam (dawny Front al-Nusra, związany niegdyś z Al-Kaidą) składowało “toksyczne substancje”. Oenzetowscy śledczy odrzucili te wyjaśnienia.

W reakcji na atak w Chan Szajhun prezydent USA Donald Trump podjął decyzję o pierwszym amerykańskim ataku na syryjską bazę lotniczą. USA przeprowadziły w nocy z 6 na 7 kwietnia uderzenie rakietowe na bazę Szajrat w prowincji Hims, skąd według administracji wystartowały syryjskie samoloty, które zaatakowały następnie Chan Szajhun.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Henry Jackson Society w raporcie zatytułowanym „Trafficking Terror, How Modern Slavery and Sexual Violence Fund Terrorism” opisał życie kobiety w niewoli Państwa Islamskiego. Relacja jazydki więzionej przez dżihadystów to prawdziwy horror. Bohaterka dokumentu to jedna z oswobodzonych jazydek, która zdecydowała się wyznać szokującą prawdę o losie zniewolonych seksualnych niewolnic tzw. Państwa Islamskiego. Kobiety schwytane przez ISIS są ustawiane w linii, a terroryści po kolei obmacują ich klatki piersiowe. Jeśli pojmana ma wyczuwalne piersi, zostaje oddzielona od grupy i gwałcona przez żołnierzy Daesh.

Kobieta wyznaje, że w skutek wielokrotnych gwałtów zaszła w ciążę. Gdy spróbowała uciec z niewoli, w ramach kary na oczach pozostałych jazydek zgwałciło ją jednocześnie 6 mężczyzn. ”Gwałt jest konieczny, abyś mogła stać się muzułmanką” – miały mówić muzułmańskie kobiety.

Z relacji niewolnic dżihadystów wynika, że posługują się oni 27-stronicowym dokumentem, który precyzuje, w jaki sposób mają postępować oraz jak traktować swoje seksualne niewolnice. ”Niewolnica jest własnością i może zostać kupiona, sprzedana albo podarowana w prezencie. Dozwolone są stosunki seksualne z nieletnią niewolnicą, o ile jest do tego przystosowana fizycznie. Jeśli nie, można korzystać z niej na inne sposoby, ale bez stosunku” – mówi jedna z zasad.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Z przedstawionego dziś w Wiesbaden raportu Federalnego Urzędu Statystycznego wynika, że w 2016 r. odnotowano 84,2 tys. przypadków interwencji niemieckich urzędów ds. dzieci i młodzieży, tj. o 6,6 tys. (8,5 proc.) więcej niż rok wcześniej. Biorąc pod uwagę fakt, że cztery lata temu takich przypadków było 42,1 tys., liczba interwencji Jugendamtów od 2013 r. niemalże się podwoiła.

Za główny powód ingerencji urzędów w 2016 r. podaje się przyjazdy do Niemiec dzieci uchodźców bez opieki rodzicielskiej. Problem ten dotyczył 44,9 tys. przypadków, czyli o 2,6 tys. więcej niż w 2015 roku. Według danych Federalnego Urzędu Statystycznego, 21,7 tys. nieletnich, które trafiły pod kuratelę Jugendamtów, miało mniej niż 14 lat.

Najczęstszym powodem przejęcia opieki nad dziećmi w tej grupie wiekowej były zaniedbania obowiązków przez obojga rodziców lub jednego z nich (45 proc.) oraz ochrona przed takim zaniedbaniem (19 proc.). Niebagatelną rolę odgrywał również przyjazd do Niemiec dzieci bez opieki dorosłych (15 proc.) oraz ochrona przed przemocą (13 proc.).

Inaczej wyglądała sytuacja w grupie wiekowej między 14-17 rokiem życia. Najczęstszym powodem wkraczania Jugendamtów był w przypadku 62,5 tys. nieletnich z tej grupy wiekowej przyjazd do Niemiec bez opieki dorosłych (67 proc.).

Długość opieki

Według statystyk u 46 procent dzieci poniżej 14. roku życia kuratela urzędów ograniczała się maksymalnie do 2 tygodni. W przypadku 41 proc. opieka nad nimi kończyła się najczęściej powrotem do rodziców lub opiekunów prawnych oraz skierowaniem do rodzin zastępczych i domów dziecka.

W przypadku nieletnich powyżej 14. roku życia tylko 13 proc. wróciło do swoich opiekunów prawnych, a 26 proc. skierowano do rodzin zastępczych, domów dziecka oraz mieszkań z opieką. 24 proc. z nich trafiło do ośrodków psychiatrycznych lub szpitali.

Niemieckie urzędy ds. dzieci i młodzieży są upoważnione do interwencji i podjęcia środków zaradczych w sytuacjach dla dzieci krytycznych oraz w sytuacjach zagrożenia. Często dochodzi do tego na prośbę samych dzieci, kiedy stają się ofiarami zaniedbań ze strony rodziców lub kiedy docierają do Niemiec bez opieki dorosłych. Do czasu, aż Jugendamty znajdą właściwe rozwiązanie, nieletni pozostają pod ich opieką i mogą zostać okresowo skierowani do domów dziecka lub rodzin zastępczych.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »