Hiszpania: Ponad 500 nieletnich z Afryki Płn. zatrzymanych za kradzieże na terenie Madrytu

Od czerwca do października na terenie aglomeracji Madrytu zatrzymano ponad 500 młodocianych obywateli państw Afryki Północnej, w większości Marokańczyków i Algierczyków. Głównym zarzutem wobec nich jest udział w kradzieżach – poinformował we wtorek dziennik “ABC”.

Z informacji gazety, powołującej się na dane policji, wynika, że w miastach Hiszpanii szybko rośnie liczba zatrzymań młodocianych przybyszów z Afryki Północnej, którzy dotarli do tego kraju w sposób nielegalny. Skala ich zatrzymań na terenie Madrytu i okolic określana jest jako rekordowa.

Kradną głównie portfele i telefony komórkowe

Ze statystyk policyjnych, które opublikował “ABC”, wynika, że najczęściej popełnianymi przez młodocianych mieszkańców Afryki Północnej przestępstwami na terenie aglomeracji madryckiej są kradzieże. Od czerwca często ich ofiarami byli członkowie mniejszości seksualnych, gromadzących się na wiecach w centrum hiszpańskiej stolicy.

Pomimo ostatnich zatrzymań, źródła policyjne szacują, że w centrum Madrytu wciąż grasuje ponad 200 młodocianych złodziei, którzy w sposób nielegalny dostali się do Hiszpanii. Kradną oni głównie portfele oraz telefony komórkowe.

Aglomeracja Madrytu jest głównym miejscem pobytu nielegalnych migrantów-dzieci z Maroka. Stanowią one tam zdecydowaną większość wśród pozostających w ośrodkach nadzorowanych przez lokalne władze 4100 nieletnich obcokrajowców.

Nie chcą swoich obywateli

Rozmowy prowadzone od listopada 2018 r. przez rząd Pedra Sancheza z władzami w Rabacie w sprawie przyjęcia przez Maroko kilku tysięcy młodocianych obywateli tego kraju przebywających nielegalnie w Hiszpanii nie przyniosły dotychczas skutku. Władze Maroka odrzucają proponowaną przez gabinet Sancheza deportację tych osób.

Tymczasem innym regionem Hiszpanii, dotkniętym nasilającą się przestępczością ze strony nieletnich przybyszów z Afryki Północnej, jest Katalonia. Najczęściej dopuszczają się oni tam kradzieży oraz rozbojów.

W 2019 r. w Katalonii doszło do kilku ataków lokalnych społeczności na ośrodki dla młodych migrantów z Afryki Północnej. W lipcu zamaskowana grupa wdarła się do jednej z tych placówek w miejscowości El Masnou, bijąc jej podopiecznych i pracowników. Atak, według policji, był formą zemsty za próbę gwałtu na jednej z mieszkanek regionu, której dopuścili się migranci.

28 października przed sądem w Walencji ruszył proces mężczyzny, który sprowadził w nielegalny sposób z Algierii 16 obywateli tego kraju, w tym kilku nieletnich. Oskarżonemu grozi do 7 lat więzienia.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Kto jest odpowiedzialny za atak na rafinerię w Arabii Saudyjskiej?

Na globalnych rynkach ropy w poniedziałek notowane są rekordowe wzrosty cen po ataku na instalacje naftowe w Arabii Saudyjskiej, co wyeliminowało z rynku ok. 5 procent globalnych dostaw ropy – podają maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na październik na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 60,10 USD, po zwyżce ceny o 9,57 proc. W pierwszych minutach handlu skala wzrostu ceny WTI była tak mocna, że notowania zostały wstrzymane na około 2 minuty. Po otwarciu handlu skok ceny wyniósł 15,5 proc. do 63,34 USD/b – najmocniej od 2008 r.

Ropa Brent w dostawach na listopad na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie jest wyceniana po 66,68 USD za baryłkę, po wzroście notowań o 10,71 proc.

W czasie pierwszych kilkunastu sekund po otwarciu poniedziałkowego handlu Brent zdrożała od razu o prawie 12 USD, czyli ponad 19 proc. do 71,95 USD/b – najmocniej w p.procentowych od 1991 r. i w USD od 1988 r. Dwie instalacje naftowe w mieście Bukajk (Abqaiq) i Churajs (Khurais) na wschodzie Arabii Saudyjskiej stały się w sobotę wcześnie rano celem ataków dronów; doszło do dwóch pożarów, które opanowano, ale produkcja i eksport saudyjskiej ropy naftowej ucierpiały.

Saudyjski książę Muhammad ibn Salman poinformował w sobotę, że ataki dronów na dwie instalacje spowodowały „tymczasowe” wstrzymanie działalności tych dwóch zakładów.

Saudyjskie ministerstwo energii oszacowało, że wstrzymana została produkcja 5,7 mln baryłek ropy dziennie, czyli ok. 50 proc. całkowitej produkcji Aramco, co stanowi 5 proc. globalnej podaży na ten surowiec.

Do ataku przyznał się rebeliancki ruch Huti walczący w Jemenie z siłami rządowymi, wspieranymi przez koalicję pod przywództwem Arabii Saudyjskiej. Huti twierdzą, że do tego ataku użyli dronów.

W sobotę amerykański sekretarz stanu Mike Pompeo oskarżył Iran o przeprowadzenie tego ataku.

„Iran rozpoczął bezprecedensowy atak na globalne dostawy energii. Wzywamy wszystkie kraje do publicznego i jednoznacznego potępienia ataków Iranu. Stany Zjednoczone będą współpracować z naszymi partnerami i sojusznikami w celu zaopatrzenia rynków energii i pociągnięcia Iranu do odpowiedzialności za jego agresję” – napisał Pompeo na Twitterze.

Prezydent USA Donald Trump zagroził uderzeniem odwetowym sprawcy sobotniego ataku na rafinerie w Arabii Saudyjskiej.

Trump nie sprecyzował, kogo USA uważają za sprawcę ataku na instalacje naftowe w Arabii Saudyjskiej. „Możemy powiedzieć, że znamy winowajcę, jesteśmy gotowi do odwetu na podstawie weryfikacji, ale czekamy aż Królestwo (Arabia Saudyjska – PAP) powie nam, kto to jest (…) i w jakiej formie będziemy musieli działać” – napisał w niedzielę prezydent USA na Twitterze.

W USA może dojść do uwolnienia ropy z amerykańskich rezerw strategicznych, jeśli pojawi się taka konieczność.

– Nigdy nie widzieliśmy aż takich zakłóceń w dostawach ropy i reakcji cenowych na giełdach paliw – mówi Saul Kavonic, analityk rynku energii w Credit Suisse Group.

– Na agendy rynków ropy powraca premia za ryzyko polityczne – dodaje.

W przypadku rynków ropy naftowej obecne zakłócenia na rynkach można zaliczyć do jednych z największych nagłych zakłóceń w historii, mocniejszych niż utrata ropy z Kuwejtu i Iraku w sierpniu 1990 r., kiedy Saddam Husein dokonał napaści na Kuwejt.

Według ocen Międzynarodowej Agencji Energii obecne straty na rynkach ropy z powodu zakłóceń w dostawach z Arabii Saudyjskiej są też mocniejsze niż z Iranu w 1979 r., podczas rewolucji islamskiej.

Arabia Saudyjska może wznowić znaczną część wstrzymanej produkcji ropy w ciągu kilku dni, ale potrzebuje tygodni, aby przywrócić pełną moc wydobywczą – oceniają eksperci z branży naftowej.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

2018 rok rekordowy w walce z gangami narkotykowymi. Przejęto tony narkotyków

Osiągnięte wyniki w mijającym roku należy uznać za rekordowe w walce z przestępczością narkotykową. Dzięki działaniom policjantów CBŚP na czarny rynek nie trafi ponad 11 ton narkotyków, zlikwidowano 22 laboratoria narkotyków syntetycznych, 40 profesjonalnie zorganizowanych plantacji konopi indyjskich, na których zabezpieczono ponad 14 tysięcy krzewów. Taki wynik to także efekt współpracy CBŚP z innymi służbami polskimi i zagranicznymi.

Rok 2018 Centralne Biuro Śledcze Policji zamyka jako kolejny, w którym dokonano znaczącego postępu w kwestii zwalczania zorganizowanej przestępczości narkotykowej. Porównując rok bieżący z latami poprzednimi wyraźnie widać, że jest to rok rekordowy zarówno pod względem ilości zabezpieczonych narkotyków, jak i rozpoznanych i rozbitych zorganizowanych grup przestępczych. Warto zwrócić uwagę, że zlikwidowane grupy przestępcze w przeważającej części miały charakter międzynarodowy, a także multiprzestępczy. Dzięki zaangażowaniu policjantów CBŚP w mijającym roku ustalono około 900 podejrzanych o przestępstwa narkotykowe, którym przedstawiono ponad 2 tysiące zarzutów z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. W minionym roku zabezpieczono ponad 11 ton różnego rodzaju narkotyków, w tym m.in.: amfetaminę – 711,4 kg (576,6 – 2017r.), haszysz – 7,7 tony (737,5 kg), heroinę – 2,4 kg (2,5), kokainę – 23,7 kg (67), marihuanę – niemal 1,5 tony (757 kg – 2017r.), prawie 90 tysięcy sztuk tabletek ecstasy i innych. Takie efekty były możliwe także dzięki współpracy z prokuratorami, policjantami Komend Wojewódzkich Policji, Strażą Graniczną, Krajową Administracją Skarbową, Głównym Inspektoratem Sanitarnym, Generalnym Inspektorem Informacji Finansowej i innymi.

Na szczególną uwagę zasługuje szeroko prowadzona przez policjantów CBŚP współpraca międzynarodowa. Cechą charakterystyczną wielu grup przestępczych, w których główne role odgrywają obywatele polscy, jest fakt, że grupy te nie działają na terenie naszego kraju. Ich członkowie mając świadomość, że przestępcza działalność w Polsce jest rozpoznana, ale także licząc na większe zyski zaczynają działać w krajach UE. Policjanci Centralnego Biura Śledczego Policji chcąc aktywnie przeciwdziałać nowym zjawiskom przestępczości zorganizowanej ściśle współpracują ze służbami i instytucjami wielu krajów, pod egidą Europol-u i Eurojust-u. W tym celu wymieniane są na bieżąco informacje, ale przede wszystkim planowane i realizowane są wspólne działania, podczas których rozbijane są grupy przestępcze, likwidowane plantacje konopi indyjskich i laboratoria narkotyków syntetycznych. Dzięki informacjom policjantów CBŚP udaremniane są przemyty ogromnych ilości narkotyków nie tylko do krajów europejskich, ale do wielu państw na świecie.

Kolejnym ważnym osiągnięciem CBŚP w mijającym roku jest zabezpieczenie ponad tysiąca litrów GBL (kwas gammabutylomasłowy). Jest to wyjątkowo niebezpieczna substancja, silnie działająca na ośrodkowy układ nerwowy, której szczególnie znaczącą podaż zaobserwowano w 2018 roku. W tej sprawie policjanci CBŚP współpracowali z organami ścigania wielu krajów, ponieważ grupa przestępcza działała na terenie różnych państw europejskich.

Poniżej zaprezentowano tylko niektóre przykłady spraw realizowanych przez (lub z udziałem) CBŚP:

Policjanci z Zarządu w Łodzi wspólnie z Zarządem we Wrocławiu CBŚP, we współpracy z organami ścigania Pakistanu i Drug Enforcement Administration USA w Gdyni w kontenerze zawierającym ładunek pościeli zabezpieczyli ok. 3 ton haszyszu. – CBŚP zapobiegło gigantycznemu przemytowi haszyszu wartego 60 mln zł

Dzięki informacjom policjantów CBŚP z Zarządu w Warszawie w Irlandii zatrzymano 2 osoby (Polacy) i zabezpieczono 78 kg marihuany. – Dzięki CBŚP, w Irlandii zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono narkotyki

Na podstawie przekazanych informacji z Zarządu w Łodzi CBŚP ujawniono magazyn narkotykowy na terenie Holandii. Zabezpieczono 3 tony haszyszu oraz prawie 2,5 tony prekursorów (substancji, których można wyprodukować lub przerobić prekursory do produkcji narkotyków lub same narkotyki). – Ostatnie międzynarodowe efekty pracy CBŚP

W mijającym roku przeprowadzono działania na terytorium Holandii, Niemiec i Polski, w wyniku których zatrzymano w Polsce i Holandii łącznie 15 osób. Zatrzymanym w Polsce 8 osobom postawiono zarzuty związane zarówno z kierowaniem, jak i udziałem w zorganizowanej grupie przestępczej. – Wielka międzynarodowa akcja CBŚP – działania w Polsce, Holandii i Niemczech

Wiele sukcesów odnieśli policjanci CBŚP w walce z tzw. „dopalaczami”, rozbijając kolejne grupy sprzedające te substancje zabezpieczyli ponad 153 kg niebezpiecznych środków. W mijającym roku nastąpiła przełomowa zmiana w podejściu do zjawiska nowych substancji psychoaktywnych. Została przyjęta tzw. definicja generyczna substancji objętych kontrolą ustawową, zrównując „dopalacze” pod względem odpowiedzialności prawnej z narkotykami. CBŚP od lat zabezpieczało znaczne ilości tych substancji, jednak ze względów prawnych i proceduralnych walka z tym niebezpiecznym zjawiskiem była znacznie utrudniona.

Warto przypomnieć tylko niektóre z akcji CBŚP wymierzone przeciwko nowym substancjom psychoaktywnych:

Śledczy z CBŚP i Prokuratury Regionalnej w Białymstoku rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, likwidując przy tym ostatnie działające na terenie kraju stacjonarne sklepy ze śmiercionośnymi substancjami, jakimi są dopalacze. Podczas działań zatrzymano sześć osób i zabezpieczono ponad 2 kg substancji, która zostanie poddana badaniom. Jak się okazało funkcjonariusze musieli działać bardzo szybko, ponieważ sprzedawcy próbowali pozbyć się dowodów paląc je w przygotowanych piecach. – Ostatnie stacjonarne sklepy z dopalaczami zlikwidowane

Policjanci CBŚP i KWP we Wrocławiu, pod nadzorem Prokuratury Krajowej prowadzą śledztwo dot. zorganizowanej grupy przestępczej, której członkowie rozprowadzali dopalacze, czym sprowadzali niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia wielu osób. W sprawie występuje 65 podejrzanych, z czego 46 zostało tymczasowo aresztowanych. Udział w grupie przestępczej śledczy zarzucają 55 osobom, w tym 5 osób podejrzanych jest także o kierowanie nią. Z ustaleń śledczych wynika, że grupa mogła wprowadzić na rynek 480 tys. szt. dopalaczy, wartych nie mniejszej niż 14,4 mln zł. Podczas działań policjanci zabezpieczyli m.in. 400 saszetek z nieznaną substancją, maczety, miotacze gazu, kastet, noże, miecze samurajskie, a nawet tasery. – Potężne uderzenie w rynek dopalaczy, 15 osób aresztowanych

Policjanci CBŚP z Zarządu w Rzeszowie prowadzą śledztwo wspólnie z funkcjonariuszami z KWP w Rzeszowie i Państwową Inspekcją Sanitarną, pod nadzorem łódzkiego wydziału Prokuratury Krajowej, w której występuje 83 podejrzanych. Zatrzymanym zarzuca się m.in.: sprzedaż substancji psychoaktywnych. Na poczet przyszłych kar zabezpieczono mienie należące do wszystkich podejrzanych na łączną kwotę ponad 8 mln zł. – Kolejne zatrzymania podejrzanych o sprzedaż dopalaczy

15 kg śmiercionośnych substancji tzw. dopalaczy zabezpieczyli policjanci CBŚP w trakcie działań przeprowadzonych w woj. wielkopolskim i podkarpackim. Podczas akcji zatrzymano trzy osoby, którym w Prokuraturze Okręgowej w Ostrowie Wlkp. przedstawiono zarzuty sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób poprzez wprowadzenie do obrotu ponad 44 kilogramów szkodliwych substancji. –

Aresztowani za dopalacze

Pod kątem zabezpieczeń narkotyków, prekursorów, środków zastępczych i nowych substancji psychoaktywnych rok 2018 jest wyjątkowym. Świadczy to nie tylko o ogromnym zaangażowaniu policjantów, ale także o ich doświadczeniu, dobrym rozpoznaniu środowiska przestępczego, znajomości zmieniających się światowych trendów narkotykowych, a także bardzo dobrej współpracy z innymi podmiotami i instytucjami polskimi oraz zagranicznymi. Osiąganie takich wyników zobowiązuje policjantów do dalszego rozwoju i ciągłego podnoszenia swoich kwalifikacji, doceniając jednocześnie rolę innych służb zajmujących się zwalczaniem przestępczości narkotykowej.
Źródło info i foto: Policja.pl

Polska: Kokaina w bananach. Przejęto rekordową kontrabandę

Już w czwartym kolejnym województwie znaleziono kokainę ukrytą w kartonach z bananami. Tym razem na paczki z narkotykami natrafili pracownicy sklepu w Sosnowcu – poinformowało radio RMF FM. Kilka dni temu kokainę wykryto w pudełkach z bananami przeznaczonymi dla jednej sieci sklepów na Mazowszu, Dolnym Śląsku i w Łódzkiem. Łącznie zabezpieczono już 220 kg tego narkotyku.

– Możemy potwierdzić, że w popularnych sklepach sieciowych na terenie trzech województw: mazowieckiego, łódzkiego i dolnośląskiego pracownicy tych sklepów ujawnili w kartonach z bananami prawdopodobnie środki odurzające – potwierdził mł. asp. Antoni Rzeczkowski z Komendy Głównej Policji. – Dla dobra śledztwa nie możemy ujawniać więcej informacji – zaznaczył.

Wszczęto śledztwo. Funkcjonariusze starają się ustalić, jaką dokładnie trasę pokonały owoce i kto odpowiadał za ich transport z Ameryki Południowej. Przesłuchiwani są też pracownicy sklepów, do których trafiła kokaina.
Źródło info i foto: TVP.info

Prokuratura odmówiła przyjęcia rekordowego poręczenia majątkowego w aferze GetBack. Chodzi o 108 mln złotych

Prokuratura odmawia przyjęcia poręczenia majątkowego w wysokości 108 mln zł za Piotra Osieckiego, b. szefa Altus TFI – poinformowała we wtorek PAP jego pełnomocnik Katarzyna Szwarc.

Jak wyjaśniła, po zgłoszeniu się we wtorek rano do prokuratury z wekslami in blanco na kwotę 108 mln zł, nie została wpuszczona do środka. Według pełnomocnik, prokuratura argumentuje to złożeniem zażalenia z wnioskiem o wstrzymanie poniedziałkowego postanowienia sądu o zastąpieniu aresztu poręczeniem w wysokości 108 mln zł.

– To absolutne bezprawie. Postanowienie sądu o zwolnieniu z aresztu poręczeniu jest wykonalne, a prokuratura je blokuje. Tylko sąd może orzec o jego wstrzymaniu, a na tą chwilę takie orzeczenie nie zapadło – powiedziała mec. Szwarc.

W poniedziałek sąd zdecydował, że Osiecki może wyjść z aresztu za poręczeniem w wysokości 108 mln zł. Prokuratura zapowiedziała, że odwoła się od tej decyzji. Postanowienie o tymczasowym aresztowaniu dla b. szefa Altusa upływa 29 listopada br.

W aferze GetBack zarzuty ma już 20 osób. Wśród nich jest biznesmen i główny akcjonariusz Altus TFI Piotr Osiecki. Miał on naciągnąć GetBack na podejrzaną transakcję i sprzedać mu inną spółkę windykacyjną za ponad 200 milionów złotych.

GetBack miał przepłacić co najmniej 160 milionów i właśnie wyrządzenie takiej szkody zarzucają Osieckiemu śledczy. Informację o tym, że prokuratura chciała aby pozostał w areszcie oraz kwotę poręczenia jako pierwsze w piątek podało Radio Zet.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Wielka Brytania: Rekordowa liczba skazanych za terroryzm

Brytyjskie ministerstwo spraw wewnętrznych poinformowało w czwartek, że w ciągu ostatniego roku na mocy ustawy o zwalczaniu terroryzmu skazano rekordową liczbę 90 osób. Jak zaznaczono, największą grupą wśród aresztowanych są biali. Zanotowano wzrost zagrożenia atakami terrorystycznymi ze strony radykalnie prawicowych organizacji.

Rządowe statystyki wykazały, że w ciągu 12 miesięcy od czerwca 2017 roku przed sądem stanęło 100 osób – o 39 proc. więcej niż rok wcześniej. 90 z nich zostało skazanych. To najwyższy wynik od kiedy zaczęto prowadzić statystyki w 2009 roku.

10 osób z dożywociem

Jednocześnie aż dziesięciu terrorystów – w tym islamski zamachowiec, który próbował doprowadzić do eksplozji w metrze na stacji Parsons Green, i radykalnie prawicowy napastnik, który wjechał samochodem w grupę muzułmanów na Finsbury Park w północnym Londynie – otrzymało wyroki dożywotniego pozbawienia wolności.

Z kolei liczba osób aresztowanych na mocy ustawy antyterrorystycznej spadła w ciągu ostatniego roku o 22 proc., z 449 do 351 osób, ale – jak zastrzeżono – wynika to z wyjątkowo podwyższonej liczby aresztów w poprzednim roku po pięciu atakach terrorystycznych w Wielkiej Brytanii (w Londynie i Manchesterze) i „nie należy mylić tego z obniżeniem poziomu zagrożenia lub intensywności działań operacyjnych policji”.

Prawie trzykrotny wzrost skazanych prawicowców

Jak dodano, funkcjonariusze zajmujący się zwalczaniem terroryzmu prowadzą obecnie najwyższą w historii liczbę śledztw – ponad 650.

Wśród aresztowanych największą grupą etniczną są biali (38 proc.), przed osobami o azjatyckich korzeniach (37 proc.) i czarnoskórymi (9 proc.). Według raportu to pierwszy raz od czerwca 2005 roku, kiedy biali dominują w tej statystyce, co wynika po części ze wzrostu zagrożenia atakami terrorystycznymi ze strony radykalnie prawicowych organizacji. W ciągu ostatniego roku liczba skazanych z tego powodu wzrosła z 10 do 28.

W więzieniach wciąż jednak największą grupę skazanych za terroryzm stanowią islamiści (82 proc.), a radykałowie prawicowi znajdują się na drugim miejscu (13 proc.).

Od ataku terrorystycznego na brytyjski parlament w marcu 2017 roku służby bezpieczeństwa powstrzymały 13 zamachów przygotowywanych przez islamistów, a także cztery planowane przez radykalnie prawicowe organizacje. Stopień zagrożenia terrorystycznego w Wielkiej Brytanii utrzymuje się na czwartym poziomie w pięciostopniowej skali, co oznacza, że atak jest „bardzo prawdopodobny”.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Hiszpania: W więzieniach przebywa ponad 130 dżihadystów

W hiszpańskich zakładach karnych przebywa obecnie 132 dżihadystów. Z wyjątkiem 2017 roku bieżący charakteryzuje się największą w ostatniej dekadzie liczbą osadzonych z powodu radykalizmu islamskiego.

Jak poinformowały w piątek hiszpańskie media, rok 2018 może być rekordowy pod względem liczby osób przebywających w więzieniach z powodu powiązań z islamistycznymi organizacjami terrorystycznymi. Wskazano, że w całym 2017 roku w zakładach karnych przebywało o 18 dżihadystów więcej niż dotychczas w tym roku.

Ze statystyk Sekretariatu Generalnego Zakładów Karnych (SGIP) wynika, że między 1 stycznia a 9 sierpnia br. w hiszpańskich więzieniach znajdowało się łącznie 132 dżihadystów, zarówno skazanych przez sądy, jak i oczekujących na wyrok za powiązania z islamskimi terrorystami.

Z danych SGIP wynika, że od 2012 roku w hiszpańskich zakładach karnych sukcesywnie przybywa dżihadystów. O ile w 2012 roku osadzonych było zaledwie 41 osób powiązanych z muzułmańskimi radykałami, to w 2017 roku już 150. Według dziennika „El Confidencial” część z osadzonych dżihadystów to osoby, które zostały ujęte przez hiszpańskie służby w trakcie przygotowywania zamachów terrorystycznych na dużą skalę. Od 2014 roku funkcjonariusze udaremnili m.in. ataki przy użyciu broni palnej, samochodów, a także próby zatrucia wody pitnej w dużych aglomeracjach miejskich.

Według pułkownika żandarmerii (Guardia Civil) Francisco Vazqueza, prowadzącego śledztwo w sprawie zamachów z sierpnia 2017 roku w Barcelonie i Cambrils, w przypadku sprawców tych ataków zawiódł system rozpoznania zagrożenia.

– Musimy naprawić mechanizm prewencyjny. Należy utrudnić możliwość powtórzenia się sytuacji, jaka miała miejsce w przypadku grupy z (katalońskiego miasta) Ripoll, której udało się kupić w sklepach dziesiątki litrów acetonu do produkcji materiału wybuchowego oraz zgromadzić w jednym domu kilkaset butli z gazem – powiedział Vazquez.

Terroryści z Ripoll pierwotnie planowali dokonanie kilku dużych zamachów w najbardziej atrakcyjnych dla turystów miejscach w Barcelonie przy użyciu materiałów wybuchowych. 16 sierpnia doszło jednak do eksplozji w Alcanar, gdzie mieściła się logistyczna baza dżihadystów. Zginął w niej kierujący grupą imam Abdelbaki As-Satty oraz inny terrorysta.

17 i 18 sierpnia 2017 roku dżihadyści zaatakowali w Barcelonie i Cambrils przy użyciu samochodów i noży. W obu zamachach zginęło łącznie 16 osób, a ponad 130 zostało rannych. Policja zabiła też sześciu z dwunastu członków grupy terrorystycznej.
Źródło info i foto: TVP.info

W ubiegłym roku we Francji rozbito rekordową liczbę grup przemycających migrantów

W 2017 roku we Francji rozbito rekordową liczbę 303 grup przemycających migrantów; to wzrost o prawie sześć proc. w porównaniu do roku 2016 – podaje dziś AFP, powołując się na źródła w policji. Jednocześnie poinformowano, że w ciągu sześciu lat, od 2011 do 2017 r., liczba rozbitych organizacji zajmujących się tym procederem wzrosła o 67 proc.

139 spośród unieszkodliwionych w 2017 r. siatek przestępczych pomagało migrantom w nielegalnym dostaniu się do Francji i pobycie w tym kraju (w 2016 r. było ich 118). Liczne grupy zajmowały się także m.in. organizacją nielegalnej pracy i fikcyjnych małżeństw, podrabianiem dokumentów czy kradzieżą tożsamości.

Łącznie zatrzymano 2098 osób, 1627 zostało umieszczonych w areszcie, 940 stanęło już przed sądem.

Według źródeł policyjnych przestępcy zajmowali się przemytem ludzi głównie z Iraku, Demokratycznej Republiki Konga, Chin, Maroka i Albanii.

AFP przypomina, że urzędujący od maja 2017 r. francuski prezydent Emmanuel Macron uczynił politykę migracyjną jednym ze swoich priorytetów i podkreślał, że chce jej głębokiej reformy, by uregulować ruch migracyjny. Wkrótce MSW ma zaprezentować projekt ustawy dotyczącej migracji; przepisy mają dać siłom bezpieczeństwa „większą swobodę działania”. Zmianom tym sprzeciwiają się organizacje wspierające migrantów.
Źródło info i foto: onet.pl

USA: Rekordowa sprzedaż broni palnej w 2017 roku

Z opublikowanego w środę raportu FBI wynika, że w 2017 roku sprzedano w Stanach Zjednoczonych rekordową ilość broni palnej – aż 25 milionów sztuk.

Dane FBI wskazują, że w roku 2017 wysłano ponad 25 mln zapytań do krajowego rejestru kryminalnego (National Instant Criminal Background Check System) w celu uzyskania zaświadczenia o niekaralności potrzebnego do zakupu broni palnej w USA. Ilość zapytań jest według producentów i entuzjastów broni palnej najbardziej miarodajnym wskaźnikiem sprzedaży broni.

Największy poziom sprzedaży został zanotowany w maju, sierpniu oraz grudniu. Tylko w grudniu w krajowym rejestrze sprawdzono ponad 2,5 mln osób.

„Nigdy nie widziałem tak podzielonego kraju”

Justin Anderson, dyrektor marketingu firmy Hyatt Guns of Charlotte, która jest jednym z największych sprzedawców broni palnej dla policji i ludności cywilnej, powiedział portalowi Washington Examiner, że na wzrost sprzedaży złożyło się parę różnych czynników, ale najważniejsza ma być atmosfera w USA.

– Nigdy nie widziałem tak podzielonego kraju. Te podziały stwarzają atmosferę strachu, a strach zawsze wpływał na zwiększenie sprzedaży broni palnej. Dodatkowo są incydenty terrorystyczne, niepewność spowodowaną Koreą Północną, masowe strzelaniny i zagrożenie brutalną przestępczością – podsumował Anderson.

– Broń stała się teraz bardziej społecznie akceptowalna. Dziesięć lat temu, gdy zaczynałem w tym biznesie, broń była zakazanym tematem w koleżeńskich rozmowach. Dzisiaj broń palna staje się po prostu popularna – dodał.

Eksperci spodziewali się spadku zainteresowania bronią palną po przegranej Hillary Clinton w ostatnich wyborach prezydenckich USA. Clinton, tak jak Partia Demokratyczna, opowiadała się za ograniczeniem dostępu do broni palnej w Stanach Zjednoczonych, co spowodowało wzrost sprzedaży w roku 2016 wynikający głównie z obawy o wejście nowych, bardziej rygorystycznych regulacji.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Policjanci uwolnili żonę biznesmena porwaną dla okupu

Policyjna specgrupa doprowadziła do uwolnienia żony biznesmena, która została uprowadzona dla okupu. Sprawcy zostali zatrzymani – dowiedziała się w środę PAP w źródłach zbliżonych do policji. Szczegóły akcji zostaną ujawnione o godz. 11 w Komendzie Głównej Policji.

– Chodzi o żonę biznesmena. To było bardzo poważne uprowadzenie i rekordowa kwota okupu. Policjanci ustalili i zatrzymali sprawców. Kobieta cała i zdrowa wróciła do domu – powiedział PAP policjant znający sprawę.

Szczegóły zostaną ujawnione na konferencji prasowej o godz. 11:00 w Komendzie Głównej Policji z udziałem m.in. szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka, komendanta głównego policji nadinsp. Jarosława Szymczyka, szefa Centralnego Biura Śledczego Policji insp. Kamila Brachy oraz przedstawicieli Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl