Ruszyło śledztwo w sprawie pożaru katedry Notre Dame

Prokuratura w Paryżu wszczęła śledztwo w związku z pożarem katedry Notre Dame. Śledczy przesłuchali pracowników, którzy zajmowali się remontem dachu katedry. Prawdopodobnie to tam rozpoczął się pożar.

Pożar katedry Notre Dame udało się ugasić ok. godz. 4. Jak informuje straż pożarna w Paryżu obecnie sytuacja jest opanowana. Katedra po pożarze od wewnątrz znajduje się w zaskakująco dobrym stanie. Jak podają francuskie media, m.in. dziennik „Le Figaro”, prokuratura w Paryżu już wszczęła śledztwo w związku z pożarem katedry.

Pożar katedry Notre Dame. Prokuratura w Paryżu wszczęła śledztwo

Według agencji AP News, początkowa wersja śledczych zakłada nieszczęśliwy wypadek, mogący mieć związek z wartym 6 milionów euro projektem renowacji zbudowanej z 500 ton drewna więźby dachowej. Prokuratura oficjalnie potwierdziła, że przesłuchani zostali robotnicy, którzy pracowali przy renowacji dachu.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Pracownicy fabryki kradli średnio 120 okularów w tygodniu. Zarobili ok. milion euro

Sześciu pracowników fabryki okularów we Włoszech zostało aresztowanych pod zarzutem ich seryjnej kradzieży. Robotnicy kradli z taśmy produkcyjnej średnio 120 oprawek oraz okularów słonecznych tygodniowo i sprzedawali je w kraju i za granicą. Proceder trwał 2 lata. Według śledczych, na sprzedaży ukradzionych okularów najwyższej jakości złodzieje zarobili około 1 miliona euro.

W fabryce włoskiego potentata tej branży, znajdującej się w miejscowości Lauriano koło Turynu, będący w zmowie robotnicy zdejmowali z taśmy okulary i oprawki jako rzekomo wadliwe i udawali, że je wyrzucają. Łupem ich padały okulary najpopularniejszych na świecie marek. Faktycznie wynosili towar i sprzedawali go we Włoszech i w innych krajach w Europie po zaniżonych cenach współpracującym z nimi optykom. W rezultacie trwającego dwa lata śledztwa zatrzymano zarówno obecnych, jak i byłych pracowników zakładu.
Żródło info i foto: polsatnews.pl

Znaleziono kości na dnie Wisły

Najprawdopodobniej ludzkie szczątki odkryli robotnicy, którzy wykonywali prace przy wale w Ciechocinku (woj. kujawsko-pomorskie). Robotnicy odkryli szczątki w trakcie prac przy wale.
– Kiedy koparka wbiła się w ziemię od strony Wisły, pracownicy zauważyli wystające kości – powiedziała nam sierż. sztab. Marta Białkowska-Błachowicz, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Aleksandrowie Kujawskim.

Jak dodała, szczątki są najprawdopodobniej ludzkie. – Ze wstępnych ustaleń wynika, że mogla tam być więcej niż jedna osoba – powiedziała policjantka.

Powiadomiony IPN i prokurator

Policjantka dodała, że o zdarzeniu został powiadomiony Instytut Pamięci Narodowej. – Jedzie tam archeolog z IPN, który zdecyduje o dalszych pracach na miejscu – podała po godz. 15 policjatka. Na miejscu jest też prokurator.
Żródło info i foto: kontakt24.tvn24.pl

Zwłoki w podziemiach szpitala

W poniedziałek w podziemiach szpitala Bródnowskiego robotnicy odkryli rozkładające się ciało starszego mężczyzny. – To był pacjent z jednego z naszych oddziałów – poinformował rzecznik lecznicy. Makabrycznego odkrycia dokonali robotnicy, którzy w bardzo niskim korytarzu, w podziemiach szpitala, dokonywali przeglądu instalacji. Pośród rur leżały rozkładające się zwłoki 67-letniego mężczyzny. To pacjent, który zaginął prawie dwa miesiące temu. – „Trafił on do nas na początku czerwca. Po trzech dniach zniknął. Zgłosiliśmy zaginięcie naszej ochronie i na policję” – zapewnia Piotr Gołaszewski, rzecznik prasowy szpitala. Żródło info i foto: tvnwarszawa.pl

Zabytkowy arsenał na prywatnej posesji

Betonowa rura a w niej broń i amunicja – wszystko z czasów II wojny światowej. Na takie niecodzienne znalezisko natrafili robotnicy pracujący na jednej z posesji w miejscowości Jeleśnia na Żywiecczyźnie. Zaraz po odkryciu arsenału powiadomili o wszystkim policję. Śląscy policjanci zabezpieczyli w Jeleśni blisko 900 naboi, 4 pistolety i karabin maszynowy. Arsenał ukryty był w specjalnie przygotowanej do tego skrytce. Broń i amunicja zakopana była prawdopodobnie od czasów II wojny światowej. Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Żyrardów: brutalny napad na budowlańców

Chwile grozy przeżyli robotnicy, którzy po pracy przebierali się w szatni. Nagle zostali napadnięci przez bandytów. Jeden z robotników dostał nożem w nogę, drugiemu sprawcy pocięli twarz! Wszystko wydarzyło się na terenie budowy centrum handlowego w Żyrardowie (woj. mazowieckie). Budowlańcy po skończonej pracy przebierali się w szatni w baraku. Nagle do pomieszczenia wtargnęło trzech bandytów. Zażądali od pracowników po 10 złotych. Gdy robotnicy odmówili, wywiązała się awantura, w trakcie której jeden z napastników chwycił leżący na stole nóż i ugodził nim w nogę jednego z pracowników budowy. Inny bandyta pociął twarz drugiemu robotnikowi. Ktoś wezwał policję i pogotowie. Agresorzy zostali zatrzymani. Byli pijani. Trafili do aresztu na 2 miesiące. Ranni trafili do szpitala, ale rany na szczęście nie zagrażają ich życiu. Żródło info i foto: Fakt.pl

Włochy: trzydzieści osób aresztowano za niewolniczą pracę

Trzydzieści osób aresztowano w Kalabrii na południu Włoch pod zarzutem zmuszania afrykańskich imigrantów do niewolniczej pracy i czerpania z niej korzyści. To rezultat dochodzenia po styczniowym buncie cudzoziemskich robotników w Rosarno. Dwudniowe zamieszki w tym miasteczku na początku tego roku, wywołane przez setki imigrantów z Trzeciego Świata w proteście przeciwko straszliwym warunkom życia i pracy, doprowadziły do wszczęcia śledztwa, które ujawniło cały przestępczy proceder, kryjący się za ich wykorzystywaniem. Żródło info i foto: rp.pl