Huti grożą kolejnym atakiem na rafinerie

Jeszcze w niedzielę Biały Dom nie wykluczał, że do takiego spotkania może dojść, ale cytowany w poniedziałek przez irańską telewizję rzecznik MSZ Iranu nie widzi takiej możliwości. Według niego podczas zbliżającej się sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku nie dojdzie do spotkania prezydentów Iranu i USA, Hasana Rowhaniego i Donalda Trumpa.

– Takiego spotkania nie ma w naszej agendzie (…). Takie spotkanie się nie odbędzie – powiedział Abbas Musawi.

Ponownie odparł zarzuty, jakoby Iran odegrał jakąkolwiek rolę w sobotnich atakach na instalacje naftowe koncernu ARAMCO w Arabii Saudyjskiej. – Te zarzuty potępiamy jako nieakceptowalne i całkowicie bezpodstawne – powiedział rzecznik MSZ Iranu. Natomiast rzecznik irańskiego rządu Ali Rabiei zadeklarował, że jego kraj jest gotowy do współpracy z ONZ i wszystkimi państwami dążącymi do pokoju i stabilności w Jemenie i całym regionie.

Celem sobotniego ataku były dwie instalacje naftowe w mieście Bukajk i Churajs, na wschodzie Arabii Saudyjskiej. Do ataku przyznał się wspierany przez Iran rebeliancki ruch Huti, który walczy w Jemenie z siłami rządowymi, które z kolei wspiera koalicja pod przywództwem Arabii Saudyjskiej. Huti twierdzą, że do ataku użyli dronów.

Wysoki rangą urzędnik USA w rozmowie z agencją Reutera mówił jednak, że zakres i precyzja sobotniego ataku na saudyjskie obiekty naftowe wskazują, że został on przeprowadzony z Iranu, a nie Jemenu. Dodał, że nie ma wątpliwości, iż odpowiedzialny jest za to Iran. Już w sobotę o atak na saudyjskie rafinerie oskarżył Iran szef amerykańskiej dyplomacji Mike Pompeo. W niedzielę na Twitterze prezydent Trump zagroził uderzeniem odwetowym, jednak nie sprecyzował, kogo USA uważają za sprawcę ataku.

Grożą kolejnym atakiem

Huti w poniedziałek ogłosili na Twitterze, że saudyjskie instalacje naftowe koncernu Aramco wciąż pozostają celem oraz że mogą zostać zaatakowane „w każdej chwili”. Ostrzegli cudzoziemców, by opuścili zagrożone tereny. Rzecznik Hutich Jahja Sarea wezwał też Arabię Saudyjską, by wstrzymała „agresję i blokadę Jemenu”. Na skutek ataku na instalacje naftowe wydobycie saudyjskiej ropy zmniejszyło się o połowę, co spowodowało wzrost cen tego surowca. W niedzielę, po oszacowaniu strat, koncern Aramco zapowiedział, że do poniedziałkowego wieczoru będą w stanie jedynie częściowo przywrócić produkcję.
Źródło info i foto: tvn24.pl

200 tys. bojowników Państwa Islamskiego?

– Wyliczenia CIA są błędne. Dżihadyści mają co najmniej 200 tys. ludzi – ogłosił Faud Hussein, szef administracji Massuda Barzaniego, prezydenta Kurdystanu. Dotychczas Amerykanie szacowali, że Państwo Islamskie dysponuje ok. 35 tys. żołnierzy. Od czasu wybuchu wojny domowej w Syrii i wycofywania się zachodnich wojsk w Iraku, organizacja terrorystyczna Państwo Islamskie zaczęła przejmować znaczne obszary w tych państwach. Czerpiąc zyski z nielegalnego handlu ropą naftową działa wyjątkowo skutecznie. Spowodowali, że wyhamowały bombardowania ze strony koalicji pod dowództwem Stanów Zjednoczonych. Na lądzie odpór dżihadystom daje jednak w zasadzie tylko słabe irackie wojsko oraz bojownicy kurdyjscy.

Mobilizacja młodych

To właśnie oni od miesięcy bronią m.in. miasta Kobane na północy Syrii. – Dżihadyści (przyp. tvp.info) są w stanie zmobilizować setki tysięcy młodych ludzi na zajętych terenach – powiedział Hussein w wywiadzie dla „The Independent on Sunday”. Według jego informacji Państwo Islamskie zajęło dotychczas jedną trzecią obszaru Iraku i jedną trzecią Syrii. Na tych terenach mieszka od 10 do 12 mln ludzi.

Zindoktrynowani i niebezpieczni

Zdaniem Husseina armia dżihadystów atakuje zbyt wiele celów jednocześnie, by mogła liczyć kilkadziesiąt tysięcy bojowników. Jego zdaniem rzeczywista liczebność sił Państwa Islamskiego jest co najmniej kilkakrotnie wyższa. – Amerykańskie szacunki brały pod uwagę tylko ich „armię” – mówi i tłumaczy, że dżihadyści prowadzą szkolenia wojskowe wszystkich młodych mężczyzn na zajętych terenach, przy okazji robiąc im „ideologiczne pranie mózgu”. – Będą walczyć do śmierci i są niebezpieczni, ponieważ zostali dobrze przeszkoleni – ostrzega.
Żródło info i foto: TVP.info

Amerykańscy komandosi dopuścili się piractwa?

Libijscy rebelianci uznali we wtorek zajęcie tankowca z ropą naftową, załadowaną w porcie będącym pod ich kontrolą, za akt piractwa, którego dopuściły się wojska USA. Zdaniem rebeliantów Amerykanie pogwałcili w ten sposób prawo międzynarodowe. Amerykańscy komandosi z elitarnych oddziałów Navy SEALs opanowali w niedzielę wieczorem statek pływający pod banderą Korei Północnej. Z informacji władz USA wynikało, że podczas operacji nikt nie ucierpiał, a przewożony ładunek został zabezpieczony. Akcję komandosów zaakceptował prezydent Barack Obama, którego administracja została poproszona o pomoc przez rządy Cypru i Libii. Tankowiec z ładunkiem ponad 30 tys. ton ropy naftowej znajdował się na międzynarodowych wodach na południe od Cypru – poinformował rzecznik Pentagonu John Kirby. Żródło info i foto: Gazeta.pl

Rosjanie zatrzymali polskiego działacza Greenpeace

Rosyjska straż przybrzeżna zatrzymała statek „Arctic Sunrise”, z którego pokładu działacze Greenpeace, wśród których jest też Polak, protestowali przeciw wydobyciu ropy na Morzu Barentsa. Co dzieje się z naszym obywatelem? Portal dziennik.pl rozmawia z polskim wicekonsulem z Sankt Petersburga. „Statek jest pod kontrolą rosyjskich służb granicznych” – tłumaczy portalowi dziennik.pl Wojciech Cholewiński, wicekonsul z Sankt Petersburga. „Jednostka kieruje się do Murmańska, nie wiadomo jednak, kiedy dotrze do rosyjskiego portu” – dodaje. Polski dyplomata nie potwierdza informacji o postawieniu zarzutów aktywistom organizacji. Oficjalnie zarzutów nie ma, informacje takie pojawiły się tylko na stronie internetowej FSB. Wiadomo też, że grupa szybkiego reagowania służb specjalnych sprawdziła statek, szukając broni i materiałów wybuchowych – dodaje Cholewiński. Żródło info i foto: Dziennik.pl

Stanisław T. naciąga ludzi na wysokie pożyczki

Stanisław T. (50 l.) namawiał ludzi na wysokie pożyczki na poczet interesów w Nigerii. Pani Agnieszka (49 l.) z Gdańska straciła przez niego ponad 600 tys. zł oraz dom! Gdy w 2010 r. kobieta poznała Stanisława T., wszystko wskazywało na to, że złapała kurę znoszącą złote jaja. Mężczyzna mówił, że inwestuje w preparat, dzięki któremu wydobywa się więcej ropy naftowej. Obiecywał bogactwo w zamian za pożyczkę. Na początku chciał 30 tys. zł. Ale gdy pani Agnieszka dała mu pieniądze, naciągacz szybko zgłosił się po kolejne. – „Przekonywał mnie, że sukces jest w zasięgu ręki, ale potrzeba więcej pieniędzy” – mówi oszukana. – „Nie wiem jak mogłam być tak naiwna. Najpierw oddałam mu wszystkie pieniądze, a w końcu sprzedałam dom”. Żródło info i foto: Fakt.pl

5,3 ton płynnej kokainy przechwycono w Wenezueli

Siły bezpieczeństwa Wenezueli przechwyciły 5,3 tony płynnej kokainy. Zatrzymano trzy osoby podejrzane o udział w jej przemycie – poinformował minister sprawiedliwości Tarek El Aissami. Kokaina ukryta była w baryłkach przeznaczonych do transportu ropy naftowej. Narkotyki miały być wysłane do Meksyku, który jest często jedynie punktem tranzytowym. Z Meksyku narkotyki przerzucane są do USA. El Aissami powiedział, że podejrzliwość władz portu w mieście Maracaibo (w północno-zachodniej Wenezueli) wzbudziła informacja, że baryłki mają być wysłane do Meksyku, który jest producentem ropy naftowej. Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Muammar Kaddafi grozi z ukrycia

NATO zmierza do okupacji Libii, by ukraść jej ropę naftową – powiedział Muammar Kadafi w nagraniu audio, opublikowanym w czwartek wieczorem przez telewizję Arrai, której siedziba znajduje się w Syrii. „Będziemy walczyć wszędzie. W każdej dolinie, w każdej oazie, na każdej ulicy” – ostrzegał Kadafi, w 42. rocznicę przewrotu, który wyniósł go do władzy w Libii. Apelował także do swych zwolenników by byli przygotowani na długą walkę z okupantami i rebeliantami. „Podpalimy ziemię pod ich nogami” – groził Kadafi. „NATO i inne imperialistyczne siły chcą podbić Libię, by przejąć jej bogactwa naturalne. Prędzej jednak umrzemy niż znajdziemy się pod okupacją Zachodu” – mówił Muammar Kadafi. Żródło info i foto: Dziennik.pl

Piraci porwali maltański statek

Kolejny statek w rękach somalijskich piratów. Uprowadzili go na Morzu Arabskim. Na pokładzie maltańskiego masowca MV Sinin, było 13 Irańczyków i 10 Indusów. Przed kilkoma dniami u wybrzeży Omanu piraci uprowadzili pływający pod grecką banderą supertankowiec z 266 tys. ton ropy naftowej w drodze z Kuwejtu do USA. Załoga składała się z siedmiu Greków, 17 Filipińczyków i Gruzina. Dzień wcześniej na Oceanie Indyjskim porwano włoski tankowiec z 22-osobową załogą. Unijne siły antypirackie (UE Navfor) poinformowały, że maltański statek wysłał sygnał SOS gdy był ok. 350 mil morskich na wschód od Masiry – przybrzeżnej wyspy w Omanie. Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Nowe formy działalności meksykańskich karteli narkotykowych

Meksykańskie kartele narkotykowe podejmują nowe formy działalności. Oprócz handlu narkotykami kradną ropę naftową i minerały. Sprzedają także rozcieńczony alkohol, przemycają imigrantów i produkują pirackie kopie filmów. Tropione od 2006 roku przez policję i wojsko kartele są zagrożone utratą zysków z handlu narkotykami. Uciekają się więc do różnicowania źródeł dochodów – poinformował agencję EFE rzecznik meksykańskiej policji. Podczas niedawnej akcji w stanie Michoacana (południowy-zachód) przeciw kartelowi La Familia odkryto, że sprzedał on Chinom za 42 mln dolarów 1,1 mln ton nielegalnie wydobytej rudy żelaza. Niektóre grupy przestępcze usiłują nawet przejąć kontrolę nad kopalniami – powiedział EFE przedstawiciel Komisji Gospodarczej ONZ ds. Ameryki Południowej. Żródło info i foto: RMF24.pl

Zamach w samolocie udaremniony

W czasie lotu krajowego w Iranie rozbrojono w sobotę wieczorem bombę znajdującą się w samolocie – podała w niedzielę agencja Fars. Jak poinformowano, członkowie służb bezpieczeństwa udaremnili zamach na trasie z miasta Ahwaz w południowo-zachodnim Iranie do Teheranu. Ładunek domowej roboty, umieszczony w toalecie, odkryto ok. 15 minut po starcie samolotu linii Kish Air z ok. 130 pasażerami na pokładzie. Maszyna natychmiast zawróciła na lotnisko w Ahwazie, gdzie po ewakuacji pasażerów rozbrojono ładunek – pisze tvn24.pl
Ahwaz jest głównym miastem bogatego w ropę naftową i graniczącego z Irakiem ostanu (prowincji) Chuzestan, ze znaczącą mniejszością arabską. W ostatnich latach za podobne ataki odpowiedzialne były grupy arabskich rebeliantów.
Żródło info: tvn24.pl