Strzelanina w Rosji. 32-latek otworzył ogień do sąsiadów. Nie żyje 5 osób

W sobotę wieczorem we wsi Elatma w obwodzie riazańskim mężczyzna otworzył ogień do sąsiadów w trzypiętrowym budynku, pięcioro z nich, kobietę i czterech mężczyzn, zastrzelił. Portal Lenta.ru przypuszcza, że mężczyzna zabił sąsiadów dlatego, że hałasowali na klatce schodowej.

Według wstępnych informacji przekazanych przez lokalną policję, 32-letni mieszkaniec wioski Elatma obwodzie riazańskim, pracownik miejscowego ambulatorium neuropsychiatrycznego otworzył ogień do sąsiadów. Powodem miał być, jak twierdzi portal, hałas na klatce schodowej.

Zabójca zastrzelił najpierw trzy osoby, które na niej były, a następnie dwóch mężczyzn, starających się uciec z domu. Zabici to ludzie młodzi, w przedziale wieku 22-31 lat. Po dwóch godzinach poszukiwań policja zlokalizowała i aresztowała zabójcę. Nadal poszukuje broni, z której strzelał. Miejscowa prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie zabójstwa.

Rosyjska prasa i policja odnotowują eskalację przemocy domowej i sąsiedzkiej, wiążąc ją z ograniczeniami w poruszaniu sie wprowadzonymi w ramach walki z epidemię koronawirusa.
Źródło info i foto: interia.pl

Funkcjonariusze KAS i CBŚP udaremnili przemyt 60 kg czystej kokainy

Przemyt 60 kg czystej kokainy, o wartości 25 mln zł, udaremnili funkcjonariusze CBŚP i KAS oraz niderlandzkiego FIOD. Narkotyk ukryty był kontenerach, które wysłano z Rosji do portów w Rotterdamie i Gdańsku. Na trop przemytniczej operacji wpadli policjanci stołecznego CBŚP. Z ich informacji wynikało, że w jednym z kontenerów, który płynie z Rosji do Rotterdamu w Niderlandach, ukryto znaczne ilości kokainy o dużej czystości. Miasto to uważane jest, za europejskie centrum dystrybucyjne, narkotyków ekspediowanych z Ameryki Południowej.

Funkcjonariusze przekazali informację o transporcie kolegom z niderlandzkiego FIOD. I kiedy w połowie marca kontener dopłynął do Rotterdamu, znaleziono w nim 35 kg kokainy, ukrytej w klimatyzatorze.

Jako że przemytnicy narkotyków wysyłają jednocześnie kilka partii towaru, policjanci CBŚP wespół z funkcjonariuszami mazowieckiej KAS kontynuowali poszukiwania kolejnej kontrabandy. Znaleźli ją w kontenerze-chłodni, który przypłynął do Gdańska z Rosji. Tym razem przechwycono 25 kg kokainy.

Policjanci oszacowali wartość całego przechwyconego towaru na ok. 25 mln zł. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Warszawie, która przesłuchała już pierwsze osoby mogące mieć związek z przemytem.
Źródło info i foto: TVP.info

Nowy system w Rosji skontroluje przestrzeganie kwarantanny

Władze Moskwy będą kontrolować przestrzeganie przez mieszkańców nakazu samoizolacji za pomocą systemu rozpoznawania twarzy, który w trybie pilnym zostanie zainstalowany w 175 tysiącach kamer monitoringu miejskiego – informuje we wtorek dziennik „Kommiersant”.

Gazeta powołuje się na dwa źródła – jedno w moskiewskim merostwie i drugie, zaznajomione z tym procesem. Odpowiedni sprzęt został już zakupiony, ale jeszcze nie został w pełni zainstalowany, wymaga to kilku tygodni – wyjaśnia dziennik.

System – według źródeł „Kommiersanta” – zostanie na pierwszym etapie użyty do śledzenia osób, które już naruszyły nakaz kwarantanny; do systemu wprowadzone zostaną zdjęcia tych osób. Ponadto do systemu mogą zostać wprowadzone fotografie tych ludzi, które zachorowali na lekką formę Covid-19 i nie trafili do szpitala, a leczą się w domu.

Dodatkowe karmy przy wejściach do parków

System będzie również w stanie „rejestrować podejrzaną aktywność w poszczególnych budynkach i na klatkach schodowych” – zapowiada „Kommiersant”. W tym wypadku – jak twierdzi jedno ze źródeł dziennika – monitorowane byłyby „szczególnie niebezpieczne” budynki i system informowałby o tym, że ktoś do nich wchodził.

Dodatkowe kamery mogą zostać rozmieszczone przy wejściach do parków i w szczególnie uczęszczanych miejscach. Prócz samego rozpoznawania twarzy służyłyby do zidentyfikowania miejsc, w których – mimo zaleceń władz – nie zmniejszyła się liczba odwiedzających.

Zapowiada, że dane z kamer mają być połączone z danymi operatorów telefonii komórkowej. Wyposażenie – system NTechLab – został zakupiony jeszcze w styczniu. Merostwo zakupiło także serwery, odpowiednie komputery i narzędzia do przetwarzania danych.

Eksperci cytowani przez „Kommiersanta” wskazują, że tego rodzaju monitoring zastosowano w Chinach, na Tajwanie, a także w krajach europejskich. Dziennik zaznacza przy tym, że obecnie wykorzystanie danych o lokalizacji abonentów telefonów komórkowych i informacji lekarskich o pacjentach reguluje konstytucja Rosji i ustawa o łączności. Prawo nie pozwala na gromadzenie i wykorzystanie danych o życiu prywatnym bez zgody danej osoby – przypomina „Kommiersant”.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Rosja: Główny lekarz chorób zakaźnych Kraju Stawropolskiego zataiła, że była w Hiszpanii. Ściągnęła wirusa

Irina Sannikowa, główny lekarz chorób zakaźnych Kraju Stawropolskiego w Rosji, złamała przepisy kwarantanny, zataiła informację o prywatnej podróży do Hiszpanii i po powrocie wykładała na uniwersytecie w Stawropolu – poinformowały rosyjskie media. Jest hospitalizowana. Pierwszy test potwierdził, że została zakażona SARS-CoV-2.

Irina Sannikowa jest wykładowcą i głównym lekarzem chorób zakaźnych ponad 2,5-milionowego Kraju Stawropolskiego. Jak podają rosyjskie media, ma być też pierwszą osobą w tym regionie, która została zakażona koronawirusem. W sobotę gubernator Kraju Stawropolskiego Władimir Władimirow, cytowany przez agencję Interfax, przekazał, że zakażenie zostało potwierdzone przez państwowe centrum wirusologii Wektor w Nowosybirsku.

Zataiła informację o podróży

Portal RBK, powołując się na źródła w stawropolskiej policji, napisał, że na początku marca Sannikowa odwiedziła prywatnie Hiszpanię. Miała nie poinformować przełożonych o swojej podróży i po powrocie z zagranicy kontynuowała pracę na uczelni, a także w szpitalu. Tym samym złamała obowiązujące w Rosji przepisy o poddaniu się dwutygodniowej kwarantannie po powrocie z kraju, gdzie szerzy się epidemia koronawirusa.

Sannikowa jest profesorem Wydziału Chorób Zakaźnych Uniwersytetu Medycznego w Stawropolu. Po powrocie z Hiszpanii – jak ustalił „Kommiersant” – wykładała na uczelni, uczestniczyła w konferencji naukowej z udziałem delegacji uniwersytetu medycznego z Wołgogradu (to milionowe miasto położone w europejskiej części Rosji), a także brała udział w rozmowach, które odbywały się w filii rosyjskiego ministerstwa zdrowia w Kraju Stawropolskim.
Źródło info i foto: interia.pl

Atak nożownika w cerkwi w stolicy Rosji

W jednej z cerkwi w centrum Moskwy mężczyzna zaatakował ludzi nożem, dwie osoby stojące koło ołtarza zostały ranne – podały w niedzielę media w Rosji. Sprawca został zatrzymany. Jak wynika ze wstępnych informacji nożownikiem jest 26-letni mieszkaniec centralnej Rosji, regionu Lipetsk. Do ataku doszło w świątyni św. Mikołaja przy ul. Bakuninskaya – podaje agencja Tass, powołując się na informacje z organów ścigania.

Według jednego z duchownych do ataku doszło, gdy mężczyzna wbiegł do świątyni, a służący przy ołtarzu próbowali go wyprowadzić. Napastnika zatrzymało sześciu parafian.

Ranni zostali zabrani do szpitala. Policja wyjaśnia sprawę.
Źródło info i foto: onet.pl

Strzelanina w Kaliningradzie. Napastnik nie żyje

Mężczyzna zastrzelił dwie osoby, a trzecią ranił. Policja wyjaśnia, jakie były motywy jego działania. Za atak odpowiada 63-letni mężczyzna. Jak przekazały media, strzelał on do przechodniów z broni myśliwskiej. Niestety nie obyło się bez ofiar. Zginęli kobieta i mężczyzna. Do szpitala trafił z kolei ranny 13-latek – prawdopodobnie dziecko zabitej pary.

Agencja TASS podała, że na koniec napastnik popełnił samobójstwo. Przedstawiciel Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej przekazał, że 63-latek zmarł w wyniku odniesionych obrażeń. Wstępne ustalenia wskazują, że mógł znać prywatnie ofiary zdarzenia. Media dodają także, iż zabita kobieta była w ciąży.
Źródło info i foto: wp.pl

Moskiewski sąd ukarał Facebooka i Twittera grzywną. Chodzi o bazy danych użytkowników

Sąd w Moskwie nałożył w czwartek grzywny na portale społecznościowe Twitter i Facebook w wysokości po 4 mln rubli (62,9 tys. USD) za odmowę przeniesienia do Rosji serwerów z danymi użytkowników tych serwisów. Lokalizacji danych w Rosji żądał regulator Roskomnadzor. Według Roskomnadzoru oba koncerny nie dostarczyły informacji o lokalizacji w Rosji baz danych rosyjskich użytkowników. Urząd zwrócił się do nich o wyjaśnienia na temat lokalizacji pod koniec grudnia 2018 r. i jak twierdzi, nie otrzymał konkretnej odpowiedzi.

Ustawa o lokalizacji danych osobowych weszła w życie w Rosji w 2015 r. Zgodnie z nią każda firma, rosyjska lub zagraniczna, której celem jest współpraca z rosyjskimi użytkownikami, powinna zapewniać rejestrowanie, gromadzenie i przechowywanie danych osobowych obywateli Rosji wykorzystując bazy danych znajdujące się na terytorium tego kraju.
Źródło info i foto: onet.pl

Toruń: Policja poszukuje 7 mężczyzn, którzy pobili obcokrajowców

Toruńska policja poszukuje siedmiu mężczyzn, którzy w weekend na starówce w tym mieście pobili pięciu obywateli Ukrainy, Rosji i Białorusi. Funkcjonariusze opublikowali w internecie wizerunek pięciu sprawców, który został zarejestrowany przez kamery monitoringu.

„Policjanci z toruńskiej komendy poszukują mężczyzn, którzy w nocy z soboty na niedzielę pobili na toruńskiej starówce obcokrajowców. Dotychczasowe ustalenia wskazują, że zdarzenie zaistniało na tle narodowościowym” – poinformował w poniedziałek mł. asp. Wojciech Chrostowski z Zespołu Komunikacji Społecznej KMP w Toruniu.

Obcokrajowcy mieli zostać pobici i znieważeni ok. godziny 1.30 w nocy z soboty na niedzielę w samym centrum miasta. Śledczy ustalili, że agresorów było siedmiu. Wizerunek pięciu z nich zarejestrowały kamery.

„Niedzielne zajście na toruńskiej starówce to akt bandytyzmu i skrajnie nienawistnego postępowania, dla którego nie może być akceptacji. Ja z całą stanowczością potępiam takie zachowania! Jednocześnie apeluję, aby osoby, które są świadkami tego typu zdarzeń, natychmiast zawiadamiały właściwe instytucje i służby. Liczę na to, że policja szybko ustali sprawców, a sąd ich przykładnie ukarze. Zero tolerancji dla bandytów!” – napisał prezydent Torunia Michał Zaleski.

Z informacji przekazanych PAP przez mł. asp. Chrostowskiego wynika, że poszkodowani doznali obrażeń ciała, które nie zagrażają ich życiu. Nieoficjalne ustalenia wskazują, że przynajmniej jedna z zaatakowanych osób ma mieć pęknięte kości czaszki.

Sprawcy mieli krzyczeć m.in. „Polska dla Polaków”. Wśród pobitych osób jest także kobieta. Portal torun.naszemiasto.pl przytacza relację jednego z zaatakowanych, którą ten miał umieścić na portalu społecznościowym.

„Nie mieli żadnych skrupułów, aby bić dziewczynę. Kolega, który jest Polakiem z repatriacji, ma pęknięcie kości czaszki, ale na szczęście nie jest to aż tak poważne. Zaatakowano nas pod hasłami +Polska dla Polaków+ i +J…ć Ukraińców+. Dodam, że Ukraińcami były jedynie dwie osoby z pięciu. Najbardziej przeraziła mnie bierność ludzi, którzy nie reagowali i obojętnie mijali zaistniałą sytuację. Napastnicy zdążyli nas zaatakować, odejść i jeszcze raz wrócić rzucając się na nas z pięściami” – napisał jeden z poszkodowanych cytowany przez lokalny portal.(PAP)

Funkcjonariusze proszą osoby, które były świadkami tego zdarzenia lub rozpoznają osoby przedstawione na zdjęciach o kontakt z Wydziałem Dochodzeniowo-Śledczym Komendy Miejskiej Policji w Toruniu, ul. Grudziądzka 17, tel. (56) 641 26 07 lub 112.
Źródło info i foto: interia.pl

Rosja: 33-latek zabił pedofila, który groził dzieciom siekierą

Władimir Sankin zabił pedofila, który groził dwóm chłopcom, że zabije ich siekierą jeżeli się nie rozbiorą. 33-latkowi grozi 15 lat więzienia. Do momentu wyroku, mężczyzna będzie przebywał w areszcie domowym. Do zdarzenia doszło w Ulfie w Rosji pod koniec stycznia 2020 roku. Gdy 33-letni Władimir Sankin wracał do swojego domu, w pewnej chwili na ulicy zatrzymał go przerażony chłopiec. 10-latek opowiedział Sankinowi, że jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie.

Okazało się, że kilka godzin wcześniej, 10-latek i jego kolega bawili się na dworze. Kiedy zmęczyli się i zmarzli, weszli do pobliskiego budynku, aby się nieco ogrzać. Zaczepił ich wtedy nieznajomy mężczyzna, który zaprosił chłopców do swojego domu na gorącą herbatę. Propozycja okazała się jednak pułapką.

Najpierw mężczyzna zapewnił chłopców, że chce pokazać im „coś bardzo interesującego”. Gdy udało mu się namówić ich do przyjścia do jego domu, w pewnej chwili wyciągnął siekierę i zaczął grozić im, że ich zabije, jeżeli za chwilę nie rozbiorą się do naga.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Pasażerka groziła wysadzeniem samolotu. Napastniczka została zatrzymana przez FSB

Samolot lecący z Symferopola musiał awaryjnie lądować na lotnisku Domodiedowo. Pilot zgłosił, że pasażerka grozi wysadzeniem się w powietrze – informuje portal vestikavkaza.ru. Kobieta stanęła w przejściu, podniosła torbę i powiedziała, że w środku jest bomba. Napastniczka została zatrzymana przez Federalną Służbę Bezpieczeństwa.

„Zgodnie z instrukcjami dowódca samolotu zgłosił incydent na lotnisku Domodiedowo. Samolot wylądował bezpiecznie, znajduje się na osobnym pasie” – informuje agencja RIA Novosti. Kobieta została zatrzymana przez funkcjonariuszy FSB. Według nieoficjalnych informacji była pod wpływem alkoholu.

Pasażerowie opuścili już pokład samolotu. Lotnisko w Domodiedowie znajduje się 42 km od centrum Moskwy. Na pokładzie maszyny było 195 osób.
Źródło info i foto: onet.pl