Posts Tagged “rynek”

19 osób podejrzanych o oszustwa poprzez platformy inwestycyjne rynku forex zatrzymali funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji z Warszawy. Wstępnie ustalono, że straty inwestorów mogły wynieść 18 milionów złotych.

Zatrzymani to osoby zatrudnione na stanowiskach opiekun klienta i menadżer. Działali w ramach podmiotu zarejestrowanego na Cyprze. Mieli siedzibę w Warszawie.

Oferowali potencjalnym inwestorom bardzo wysoki zysk, często sięgający kilkudziesięciu procent. Początkowo produkty faktycznie przynosiły zysk. To zachęcało klientów do dalszych wpłat. Następnie były proponowane nietrafione inwestycje, które powodowały wyzerowanie kont pokrzywdzonych. Wtedy kontakt z przedstawicielami firmy się urywał.

Inwestorzy utracili na tych inwestycjach od 3 tys. do ponad 2 mln zł.

Zatrzymane osoby zatrudnione były na stanowiskach opiekuna klienta i managera. Według śledczych były one zaangażowane w proces inwestycyjny – rozmawiali z klientami bądź udzielali wskazówek bezpośrednio podległym im pracownikom. Z ustaleń śledczych wynika, że poszczególni inwestorzy utracili na inwestycjach od 3 tys. zł do ponad 2 mln zł.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Od środy marihuana jest w Kanadzie legalna. Wartość rynku oceniana jest na nawet 7 mld kanadyjskich dolarów rocznie.

W minionym tygodniu do skrzynek pocztowych trafiła ulotka przygotowana przez rząd Kanady, streszczająca najważniejsze postanowienia legalizującej marihuanę ustawy. W zależności od prowincji i terytorium wiek uprawniający do zakupu wynosi 18 lub 19 lat, a legalność produktu będzie udokumentowana znakiem opłaconej akcyzy. W ulotce rząd przypomina, że należy być świadomym własnych reakcji na marihuanę, a prowadzenie samochodu pod wpływem tej substancji jest karalne. Wszystkie szczegóły znajdują się na rządowej stronie internetowej.

Pełnoletni Kanadyjczyk będzie mógł mieć przy sobie do 30 gramów marihuany i będzie mógł uprawiać do czterech roślin w domu, chyba że mieszka w prowincji, w której uprawa pozostaje zabroniona.
Dane statystyczne

Według danych urzędu statystycznego Kanady (Statistics Canada) opublikowanych 11 października, ok. 15 proc. Kanadyjczyków w wieku powyżej 15 lat (czyli ok. 4,6 mln) twierdzi, że w ciągu minionych trzech miesięcy zażywało marihuanę.

W ubiegłorocznym raporcie Ernst and Young, założyciel Canopy Growth Corp Bruce Linton, największego kanadyjskiego producenta marihuany, wskazywał, że czarny rynek wart jest 7 mld dolarów rocznie, a żeby zlikwidować nielegalny obrót, Kanada potrzebuje 700 tys. kg marihuany rocznie. Jeden z dużych producentów sygnalizował w piątek, że przez pierwsze dwa miesiące po legalizacji podaż może być niewystarczająca.

Statystycy zwracali wcześniej uwagę, że rodzimi producenci marihuany są znacznie więksi jako biznes niż kanadyjscy producenci piwa czy papierosów. Roczna wartość produkcji kanadyjskich browarów to ok. 2,9 mld dolarów, wartość kanadyjskiej produkcji papierosów to 1 mld dolarów, a wartość kanadyjskiej produkcji marihuany już cztery lata temu wynosiła 3,4 mld dolarów. Biznes ten jeszcze przed legalizacją rekreacyjnego użycia, czyli gdy legalna była wyłącznie marihuana medyczna, był wystarczająco duży, by zainteresowali się nim inwestorzy giełdowi.

Jak sygnalizowały w ostatnich miesiącach media, praca w branży powiązanej z legalną marihuaną może stanowić problem np. przy przekraczaniu granicy ze Stanami Zjednoczonymi, ponieważ w prawie federalnym USA posiadanie marihuany jest wciąż przestępstwem. Zdarzały się przypadki kanadyjskich inwestorów finansowych, którym odmówiono wjazdu do USA właśnie z powodu ich inwestycji w sektorze marihuany. Dopiero 9 października władze amerykańskie zmieniły swoje stanowisko i podały w komunikacie, że Kanadyjczycy pracujący w legalnym sektorze produkcji i dystrybucji, o ile do USA będą wjeżdżać w sprawach niezwiązanych z pracą, nie będą “na ogół” zatrzymywani na granicy.
Codzienność zależna od uregulowań w prowincjach i miastach

Ustawa stworzyła ramy prawne, jednak codzienność będzie zależeć od uregulowań w prowincjach i miastach kanadyjskich. I tak np. w Nowym Brunszwiku, Nowej Szkocji, Quebecu i na Wyspie Księcia Edwarda marihuanę będzie można kupić tylko w sklepach należących do rządu. Quebec i Manitoba nie zezwalają na domowe uprawy. W Saskatchewan i Manitobie sprzedaż w sklepach i online będzie prowadzona przez firmy prywatne, w Albercie marihuana będzie sprzedawana w prywatnych sklepach, ale sprzedażą internetową zajmie się sektor publiczny. W Kolumbii Brytyjskiej marihuana będzie sprzedawana zarówno w sklepach należących do prowincji, jak i w prywatnych, zaś w Ontario na początku dostępna będzie wyłącznie online, a w sklepach dopiero od przyszłego roku.

Nowa Fundlandia zdecydowała, że sprzedaż internetowa będzie zarezerwowana dla sektora publicznego, natomiast sklepy mogą być prywatne. Terytoria Północno-Zachodnie, Jukon i Nunavut w ogóle nie dopuszczają działalności prywatnych sprzedawców.

Firmy, urzędy i służby takie jak wojsko i policja, przyjmują własne rozwiązania określające w jakim stanie musi znajdować się pracownik w chwili przyjścia do pracy. Stąd różnice – np. policjanci federalni (RCMP) i policjanci w Toronto nie mogą palić marihuany przez 28 dni przed przyjściem do pracy, natomiast w Montrealu, Vancouver i Ottawie przyjęto zasadę, że funkcjonariusz musi stawić się w pracy w stanie umożliwiającym jej wykonywanie. W Calgary obowiązuje w policji całkowity zakaz marihuany.

Rząd Justina Trudeau przedstawił projekt legalizacji marihuany w kwietniu 2017 roku, a proces legislacyjny zakończył się w czerwcu br.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Centralne Biuro Śledcze Policji zatrzymało w Warszawie i okolicach 26 osób związanych z grupą ożarowską. Kolejnych 19 zostało doprowadzonych z aresztów śledczych. Wśród podejrzanych jest Piotr S.”Sajur” i jego żona Justyna S. Grupa miała wprowadzić na rynek narkotyki warte 13 mln zł.

Jak poinformowała w środę kom. Iwona Jurkiewicz z Centralnego Biura Śledczego Policji, śledztwo w tej sprawie trwało półtora roku. Wszystkie czynności nadzorowali prokuratorzy z Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie.

Do zatrzymań członków tzw. grupy ożarowskiej doszło w poniedziałek o godz. 6 rano. Policjanci zatrzymali w Warszawie i okolicach 26 osób. W ich mieszkaniach znaleźli broń palną i narkotyki.

- Dynamiczne działania policjantów zaskoczyły podejrzanych, nie pozwalając im na jakikolwiek manewr czy stawianie oporu – powiedziała kom. Jurkiewicz. Policja zabezpieczyła w ich mieszkaniach cztery jednostki broni, narkotyki – haszysz, amfetaminę, tabletki MDMA, marihuanę oraz heroinę, a także kradziony laptop i koparkoładowarkę z przerobionym numerem VIN. Na poczet przyszłych kar zabezpieczono ponad 385 tysięcy złotych i 19 tysięcy euro, luksusowe zegarki warte kilkadziesiąt tysięcy złotych oraz samochód.

Zatrzymano m.in. domniemanego szefa grupy

Wśród osób zatrzymanych w poniedziałek była m.in. Justyna S., żona Piotra S. ps. “Sajur”, domniemanego szefa grupy z Ożarowa. Justyna S. też ma zarzut kierowania “grupą zorganizowaną o charakterze zbrojnym”, bo według śledczych pomagała mężowi zarządzać półświatkiem.

Piotr S. został zatrzymany w 2016 roku w Borzęcinie Dużym, podczas akcji CBŚP. “Sajur” oraz 18 innych osób zostanie bądź zostało już doprowadzonych do prokuratury z aresztów śledczych oraz zakładów karnych, gdzie odbywają wyroki m.in. za udział w grupach przestępczych. Od poniedziałku prokuratorzy przesłuchali 27 osób. Czynności zaplanowane są do końca tygodnia. Stawiane są zarzuty m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, wprowadzenia do obrotu znacznej ilości narkotyków, nielegalnego posiadania broni.

“Mogli wprowadzić do obrotu prawie 270 kg narkotyków”

Z ustaleń śledczych wynika, że “Ożarów” mógł wprowadzić do obrotu 61 kg heroiny, wartej prawie 5,5 mln zł, ponad 53 kg kokainy o szacunkowej wartości prawie 4,8 mln zł, 58 kg amfetaminy wartej ok. pół miliona, 80 kg marihuany o szacunkowej wartości prawie 1,3 mln zł, 2 kg haszyszu wartego ok. 30 tys. zł, 30 tys. tabletek ecstasy o szacunkowej wartości 300 tys. zł, a także 14 kg mefedronu wartego ok. 280 tys. zł.

- Łącznie członkowie tzw. “grupy ożarowskiej” w okresie objętym zarzutami mogli wprowadzić do obrotu prawie 270 kg narkotyków, o szacunkowej wartości ponad 12,7 mln zł – podsumowała.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Polacy masowo pracują na czarno lub jadą na wakacje do Polski w tym samym czasie pobierając w Holandii zasiłek dla bezrobotnych – wynika ze śledztwa Nieuwsuur, głównego programu informacyjnego holenderskiej telewizji publicznej. Jak poinformowano, w ubiegłym roku wykryto prawie 9,4 tys. takich przypadków.

Aby otrzymywać zasiłek w Holandii trzeba przebywać w tym kraju, być gotowym do pracy i aktywnie jej samemu szukać. Jak ujawnili holenderscy dziennikarze, znaleźli ok. 150 pośredników, którzy przez internet pomagają Polakom wyłudzić zasiłek.

Polacy rejestrują się na fikcyjne adresy, a listy kierowane przez holenderski odpowiednik urzędu pracy, czyli Jednostkę Wykonawczą Ubezpieczeń Pracowniczych (UWV) są przechwytywane przez pośrednika. Dostarcza on m.in. dowody fikcyjnych, nieudanych rekrutacji oraz rachunki, które mają świadczyć, że Polak mieszka obecnie w Holandii (gdy w rzeczywistości jest np. na święta w Polsce).

“Pośrednicy zalecają nie używać holenderskich kart wyjeżdżając z kraju i unikać podróżowania samolotem” – twierdzą dziennikarze Nieuwsuur.

Do tej pory skazano tylko dwóch pośredników

W ubiegłym roku z usług tych pośredników miało skorzystać 9400 Polaków. Jak wynika z dokumentów UWV, do których dotarli holenderscy dziennikarze, w czasie kontroli 30 proc. z nich nie przebywało w Holandii – czyli zgodnie z tamtejszym prawem wyłudzało zasiłek.

UWV wie o tym procederze od 2012 roku, a holenderskie Ministerstwo Pracy i Spraw Społecznych od 2016 roku. Instytucje nie informowały o tym publicznie, jednak przeprowadziły w związku z tym szeroko zakrojone śledztwo.

Po ujawnieniu sprawy przez dziennikarzy zapewniają, że rozpoczną rozmowy o uściśleniu prawa, które pozwoli łatwiej ścigać wyłudzaczy. Jednocześnie UWV przyznaje, że bardzo trudno jest udowodnić, że ktoś wyłudza zasiłek dla bezrobotnych.

Do tej pory tylko dwie osoby zostały z tego powodu skazane – w Tilburgu zatrzymano dwóch pośredników, których skazano na 80 godzin prac społecznych i miesiąc pozbawienia wolności w zawieszeniu. 315 osób, które skorzystały z ich usług, ukarano grzywną; mają też oddać otrzymany zasiłek. Na razie urząd odzyskał jedynie 15 proc. wyłudzonej kwoty.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Dzięki intensywnej pracy operacyjnej lubuskich policjantów możliwe było ustalenie i zatrzymanie 40-letniego mężczyzny, który w swoim mieszkaniu posiadał 10 kg marihuany o czarnorynkowej wartości 0,5 mln zł. Policjanci zabezpieczyli ponadto niemal 90 tys. zł oraz 7 tys. euro. Sprawa jest rozwojowa. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

Wspólne wysiłki policjantów z Wydziału Kryminalnego KPP w Strzelcach Kraj. wspieranych kolegami zwalczającymi przestępczość narkotykową z KWP w Gorzowie Wlkp. doprowadziły do wytypowania osoby, która mogła posiadać znaczne ilości narkotyków. W poniedziałek /30 lipca/ wspólne działania policjantów zaowocowały zatrzymaniem 40-letniego mieszkańca gminy Dobiegniew. Informacje będące skutkiem wnikliwej pracy operacyjnej oraz jej dokładnej analizy okazały się precyzyjne. W mieszkaniu 40-latka kryminalni znaleźli ukryte w specjalnie skonstruowanych schowkach łącznie 10 kg marihuany. Szacuje się, że czarnorynkowa wartość tego narkotyku może wynosić nawet 0,5 mln zł. Ponadto policjanci zabezpieczyli pieniądze w kwocie 87 tys zł oraz 7 tys. euro.

Dodatkowo ustalają do kogo miały trafić narkotyki i czy wcześniej były już sprzedawane przez zatrzymanego. Sprawa jest rozwojowa. Zatem jeszcze wiele czynności przed policjantami. Niemniej zgromadzony dotychczas materiał dowodowy pozwolił na wystąpienie z wnioskiem o areszt. Sąd zdecydował o tym, że 40-latek najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Sprawę prowadzą policjanci ze Strzelec Krajeńskich pod nadzorem Prokuratury Rejonowej.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Dzięki stołecznym policjantom z wydziału do walki z przestępczością narkotykową kolejna osoba trafiła do aresztu za wprowadzanie na rynek krajowy i zagraniczny środków odurzających, substancji psychotropowych oraz psychoaktywnych, tzw. dopalaczy. 26-latek jest już dziewiątą zatrzymaną osobą, działającą w grupie, która zajmowała się tym nielegalnym procederem, a do tego jak ustali funkcjonariusze jednym z jego organizatorów. Michał B. usłyszał już w prokuraturze zarzuty. Może mu grozić kara co najmniej 3 lat więzienia.

W ostatnim czasie, dzięki stołecznym policjantom z wydziału zajmującego się zwalczaniem przestępczości narkotykowej osiem osób trudniących się wprowadzaniem na rynek środków odurzających, substancji psychotropowych oraz psychoaktywnych usłyszało zarzuty za te przestępstwa. W trakcie prowadzonych działań funkcjonariusze zabezpieczyli około 122 kilogramów dopalaczy i narkotyków. Jako pierwsi w kraju, skutecznie doprowadzili również do zlikwidowania dwóch, prawdopodobnie największych polskich sklepów internetowych oferujących do sprzedaży dopalacze, których bazy danych znajdowały się na serwerach jednego z krajów azjatyckich.

Dla policjantów zajmujących się tą sprawą priorytetem było zatrzymanie organizatora narkotykowego procederu. Po tym jak kilku członków grupy zajmującej się wprowadzaniem na rynek zabronionych substancji trafiło za kratki, mężczyzna opuścił miejsca zamieszkania i zaczął się ukrywać. Z informacji funkcjonariuszy wynikało, że 26-latek dotarł na Pomorze. Został zatrzymany w niewielkiej, nadmorskiej miejscowości, a następnie przewieziony do Komendy Stołecznej Policji.

Jak ustalili funkcjonariusze, 26-latek przydzielał zadania osobom działającym w grupie wprowadzającej na rynek narkotyki. Mężczyzna miał przygotowywać transport nielegalnego towaru, organizować miejsca gdzie ma być przechowywany oraz porcjowany. Michał B. miał również wielokrotnie przywozić narkotyki z terenu Chin oraz zajmować się ich przemytem z Holandii. Wprowadzone na rynek zabronione środki mogły trafić nawet do 15 tys. osób, które były klientami sklepu.

Dopalacze sprzedawane w sieci doprowadziły do śmierci 16-latka we wrześniu ubiegłego roku oraz ciężkiego zatrucia mężczyzny. Funkcjonariusze ustalają teraz, czy wprowadzane na rynek narkotyki nie spowodowały zagrożenia życia oraz zdrowia innych osób.

Mężczyzna usłyszał już zarzuty w Prokuraturze Rejonowej Warszawa Praga Północ i został tymczasowo aresztowany przez sąd. Śledztwo w tej sprawie prowadzą stołeczni policjanci pod nadzorem prokuratury.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Atak na Koreankę w centrum Wrocławia. Jak informuje Onet, 37-letnia obywatelka Korei Południowej została uderzona w twarz i obrażona. Napastnik usłyszał prokuratorskie zarzuty. Do skandalicznego zdarzenia doszło w niedzielę na wrocławskim Rynku. Tuż przed godziną 17 do strażników miejskich podeszła kobieta, która zgłosiła rasistowski atak na swoją koleżanką z Korei Południowej. Z jej relacji wynikało, że Koreanka została uderzona w twarz i obrażona słowami: „ty pier****ny Chińczyku”. Kobieta podała rysopis sprawcy, a strażnicy rozpoczęli poszukiwania mężczyzny.

– Podejrzany uciekł w kierunku ulicy Igielnej. Patrol straży namierzył go w rejonie ulicy Odrzańskiej. W trakcie interwencji mężczyzna znieważył strażników, groził im oraz kazał odstąpić od interwencji – mówił w rozmowie z Onetem Waldemar Forysiak, rzecznik Straży Miejskiej Wrocławia.

Wrocław. Atak na Koreankę

Mężczyzna po przewiezieniu na komisariat policji został przebadany alkomatem. W jego krwi wykryto prawie 2,8 promila. 32-latek usłyszał zarzut z art. 119 Kodeksu karnego, który mówi, że kto stosuje przemoc lub groźbę bezprawną wobec grupy osób lub poszczególnej osoby z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, politycznej, wyznaniowej lub z powodu jej bezwyznaniowości, podlega karze pozbawienia wolności od trzech miesięcy do lat pięciu.

– Po przeprowadzeniu wszystkich czynności podejrzany został zwolniony do domu – powiedział Onetowi Łukasz Dutkowiak, rzecznik Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Czterech bankowców z dwóch wiodących na rynku polskich banków zatrzymała wczoraj ABW. Sprawa ma związek z gangiem Wietnamczyków z Wólki Kosowskiej, który opracował mechanizm wyłudzania VAT.

Pracownicy banków są podejrzani o działanie w zorganizowanej grupie przestępczej – informuje „Rzeczpospolita”.

Trzech z nich pracowało w oddziałach jednego banku, a jeden w centrali drugiego. Według śledczych mieli pomagać osobom narodowości wietnamskiej w transferowaniu za granicę pieniędzy, które pochodziły z wyłudzeń VAT. Wietnamczycy handlowali odzieżą m.in. na targowisku w Wólce Kosowskiej pod Warszawą. Podatków nie płacili. Pieniądze wpłacali do banków, a następnie rozprowadzali po kontach na całym świecie.
Źródło info i foto: Money.pl

Comments Brak komentarzy »

Światowa produkcja opium, głównie w Afganistanie, i kokainy, głównie w Kolumbii, w latach 2016-17 osiągnęła najwyższy poziom w historii – podało Biuro Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC). Według raportu organizacji, rynek kokainy jest w “pełnym rozkwicie”. Wzrasta jej produkcja, rośnie handel i liczba użytkowników. UNODC wskazuje, że po 13 latach trendu spadkowego uprawa koki zaczęła ponownie wzrastać od 2013 roku, przede wszystkim w Kolumbii, w której powierzchnia jej upraw potroiła się. Natomiast produkcja opium wzrosła na świecie od 2016 do 2017 roku o 65 procent, do 10,5 tysiąca ton. To najwyższa wartość od czasu pierwszych szacunków UNODC z początku wieku.

Kokaina zyskuje na popularności

Na całym świecie do 2016 roku liczba hektarów pod uprawę koki wzrosła o 76 procent, do 213 tysięcy. Ryzyko nielegalnych upraw zmniejszyło się ze względu na ograniczenie programów zwalczania upraw metodą oprysków z powietrza. W efekcie produkcja kokainy w 2016 roku osiągnęła historycznie rekordowy poziom 1410 ton. Była o 25 procent większa niż rok wcześniej. – W USA obserwuje się wzrost używania kokainy, a niektóre wskaźniki świadczą też o wzroście w Europie – powiedziała Angela Me, autor raportu i dyrektor do spraw statystyk w UNODC.

Raport stwierdza, że liczba konsumentów kokainy w 2016 roku wzrosła o prawie siedem procent, do 18,2 milionów na całym świecie. Wzrost miał miejsce we wszystkich regionach. Najwięcej użytkowników kokainy – 34 procent – mieszka w Ameryce Północnej, a prawie 25 procent w Europie. W Europie Zachodniej szczególnie wysoki wskaźnik użytkowników kokainy ma Wielka Brytania, gdzie zażywa ją 2,3 procent ludności w wieku od 16 do 59 lat.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Policjanci CBŚP i KWP we Wrocławiu, pod nadzorem Prokuratury Krajowej rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, której członkowie rozprowadzali dopalacze, czym sprowadzali niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia wielu osób. O udział w niej podejrzanych jest 18 osób, z czego 15 zostało tymczasowo aresztowanych. Z ustaleń śledczych wynika, że grupa mogła wprowadzić na rynek 480 tys. szt. dopalaczy, wartych nie mniejszej niż 14,4 mln zł. Podczas działań policjanci zabezpieczyli m.in. 400 saszetek z nieznaną substancją, maczety, miotacze gazu, kastet, noże, miecze samurajskie, a nawet tasery.

Policjanci z Centralnego Biura Śledczego Policji Zarządu we Wrocławiu z funkcjonariuszami Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu i prokuratorami Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej prowadzą sprawę dot. zorganizowanej grupy przestępczej, której członkowie rozprowadzali bardzo niebezpieczne dla życia i zdrowia substancje, tzw. dopalacze. Z ustaleń policjantów wynika, że wcześniej substancje sprzedawane były w lokalu znajdującym w centrum Wrocławia, a w ostatnim czasie rozprowadzane były mobilnie.

Na podstawie zebranych informacji w ostatnich dniach zatrzymano 1 osobę. Wczoraj, we Wrocławiu i najbliższej okolicy policjanci przeprowadzili kolejną realizację, podczas której zatrzymano 12 osób, a 5 doprowadzono z aresztów śledczych, gdzie przebywają do innych spraw. Wśród zatrzymanych są kobiety i mężczyźni w wieku od 22 do 39 lat, w większości znani organom ścigania w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu.

Podczas środowych działań policjanci znaleźli i zabezpieczyli 400 szt. opakowań dopalacza o nazwie “Absorbent wilgoci MORO” z nieznaną substancją, która zostanie poddana badaniom. Wśród zabezpieczonych przedmiotów znalazły się także 2 ręczne miotacze gazu, kastet, noże, dwa miecze samurajskie, dwie maczety, zagłuszarkę samochodową, mnóstwo woreczków foliowych z zapięciem strunowym, a nawet dwa tasery.

W prokuraturze Łukaszowi W. ps „Gekon” oraz Michałowi W. ps. „Michalina” lub „Małolat”, przedstawiono zarzuty kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, a 16 osobom śledczy zarzucają udział w tej grupie. Dodatkowo są podejrzani, że mogli dopuścić się przestępstw przeciwko bezpieczeństwu powszechnemu, tj. m.in. wyrabianiu i wprowadzaniu pod pozorem środków pochłaniających wilgoć z komputera oraz preparatów do czyszczenia obudów komputerów bez podawania prawdziwego składu chemicznego, sposobu użycia i działania, a w rzeczywistości przeznaczone do wdychania lub połykania, szkodliwe dla zdrowia substancje. Według śledczych podejrzani mogli wprowadzić nie mniej niż 480 tys. szt. opakowań, o rynkowej wartości nie mniejszej niż 14,4 mln zł, czym sprowadzali niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia wielu osób.

Na poczet przyszłych kar zabezpieczono pieniądze w różnej walucie oraz samochody osobowe. Śledczy nadal ustalają majątek należący do podejrzanych, aby również zabezpieczyć go.

Decyzją sądu 15 osób zatrzymanych zostało tymczasowo aresztowanych. Wszystkim podejrzanym grozić może kara pozbawienia wolności nawet do 12 lat.

Policjanci z Centralnego Biura Śledczego Policji we Wrocławiu i Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu oraz Prokuratorzy Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej, od czasu „rozbicia” zorganizowanej grupy przestępczej, o kierowanie której podejrzany jest Bartłomiej W. ps. „Jankes”, gromadzili materiał dowodowy, który doprowadził w efekcie do powstrzymania przestępczego procederu na terenie Wrocławia, związanego z działalnością bardzo niebezpiecznej grupy, w której wiodące role pełnili – Łukasz W. oraz Michał W.

Z ustaleń policjantów wynika, że większość z zatrzymanych osób trudniła się sprzedażą substancji w punktach na terenie Wrocławia. Niebezpieczna substancja była rozprowadzana w saszetkach z napisami „#1 – osuszacz sprzętu imitacja”, Mały Turbo pochłaniacz wilgoci imitacja”, Turbo pochłaniacz wilgoci – imitacja”, „GPS – DRYER – imitacja”, „OMO max imitacja”, Osuszacz sprzętu #1/2 imitacja”, „Osuszacz sprzętu #1 imitacja”, SS turbo – imitacja”, SS ½ Turbo – imitacja”, „Mpower – imitacja”, „Lamborghini”.

Należy zwrócić uwagę na fakt, że według śledczych zatrzymani sami nie zażywali sprzedawanych substancji chemicznych, ponieważ zdawali sobie sprawę, iż środki te mogą stanowić poważne zagrożenie dla ich zdrowia, a nawet życia. Nie przeszkodziło to jednak w rozprowadzaniu dopalaczy, nie licząc się ze zdrowiem ludzi to zażywających. Z ustaleń śledczych wynika, że dopalacze sprzedawane były osobom w różnym wieku, tj. nastolatkom oraz dorosłym.

Jednocześnie przypomnieć należy, iż do chwili obecnej prokuratorzy Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej skierowali akty oskarżenia już wobec 29 osób z poprzednio „rozbitej” innej grupy przestępczej, z czego wobec kilku zapadły już surowe kary bezwzględnego pozbawienia wolności.

Zabezpieczone podczas wcześniejszych działań substancje zaliczane są do grupy syntetycznych katynonów. Są to substancje o silnym działaniu psychoaktywnym. Zasadniczym sposobem działania katynonów jest pobudzanie ośrodkowego układu nerwowego. Katynony mają zdolność przenikania przez barierę krew-mózg, w związku z czym oddziałują bezpośrednio na komórki układu nerwowego. Pochodne katynonów o oddziaływaniu zbliżonym do kokainy i ecstasy.

Najczęściej opisanymi działaniami niepożądanymi katynonów są zaburzenia za strony układu sercowo-naczyniowego, nerwowego oraz zaburzenia psychiczne (w tym ostre psychozy). Katynony, u niektórych osób je zażywających, wywołują stan bezpośredniego zagrożenia życia. Skutki zażycia katynonów w postaci odwodnienia, rozpadu mięśni (rabdomioliza) z ostrą niewydolnością nerek oraz niewydolność wątroby, w ciągu kilku dni mogą doprowadzić do niewydolności wielonarządowej i śmierci.

Z doświadczenia klinicznego biegłego opiniującego w tej sprawie a jednocześnie lekarza zespołu specjalistycznego pogotowia ratunkowego wynika, że osoby przyjmujące tzw. dopalacze, coraz częściej stykają się z pochodnymi katynonów. Po przyjęciu tych związków prezentują najczęściej dramatyczny obraz skrajnego pobudzenia z halucynacjami, agresją, zburzeniami koordynacji ruchowej, z szeregiem zaburzeń somatycznych takich jak: przełomy nadciśnieniowe, hipertermia, zaburzenia rytmu serca z bardzo szybką akcją serca.

Konferencja prasowa w MSWiA

14 czerwca w MSWiA odbył się briefing ministra Joachima Brudzińskiego i Komendanta Głównego Policji nadinsp. Jarosława Szymczyka oraz Komendanta Centralnego Biura Śledczego Policji insp. Kamila Brachy, dotyczący rozbicia grupy handlującej dopalaczami.

“Ci przestępcy zatrzymani we Wrocławiu mieli pełną świadomość, że handlują wyjątkowym – przepraszam za określenie – świństwem, wyjątkową trucizną” – powiedział minister J. Brudziński. “W tej sprawie jest absolutna determinacja i wola ze strony premiera Mateusza Morawieckiego, zostaliśmy wraz z ministrem (sprawiedliwości) Zbigniewem Ziobro zadaniowani do tego, aby wspólnie z przedstawicielami prokuratury i policji pochylić się, zastanowić nad zmianami obecnie obowiązującego prawa, które dałyby jeszcze lepsze instrumenty w ręce polskiej policji i prokuratury do walki z tym przestępstwem” – powiedział minister.

“Będziemy z tą przestępczością, wyjątkowo odrażającą, z pełną determinacją walczyć” – podkreślił szef MSWiA. Zaapelował do rodziców, by uczulali swoje dzieci, szczególnie w czasie okresu wakacyjnego, na tego typu niebezpieczeństwa.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »