Joaquin „Chapo” Guzman zatrzymany

Meksykańskie i amerykańskie siły bezpieczeństwa ujęły w sobotę w Meksyku słynnego króla narkotykowego Joaquina „Chapo” Guzmana – poinformowały źródła rządowe w USA. Guzman był jednym z najbardziej poszukiwanych szefów mafii i największym wrogiem Meksykańskiego rządu w jego wojnie z kartelami narkotykowymi. Jego „kariera” rozpoczęła się w 2001 roku, kiedy uciekł z więzienia o zaostrzonym rygorze. Po brutalnych walkach o wpływy z innymi kartelami, udało mu się zdominować przemyt narkotyków przez amerykańsko-meksykańską granicę. To spowodowało, że władze USA wyznaczyły 5 milionów dolarów nagrody za jego głowę. Żródło info i foto: tvn24.pl

Polski rząd zaostrzy przepisy dotyczące pedofilii?

Najpóźniej do połowy grudnia mają wejść w życie nowe przepisy zaostrzające kary i mające ułatwić ściganie za m.in. pornografię i prostytucję dziecięcą oraz pedofilię – ustalił portal tvn24.pl. Większe uprawnienia otrzyma policja. Karany ma być udział, nawet bierny, w seks-pokazach z udziałem nieletnich, a podejrzany o wykorzystanie seksualne osoby między 15 a 18 rokiem życia nie będzie już mógł bronić się, że został do tego sprowokowany. Niektóre zapisy budzą jednak wątpliwości ekspertów. Prace nad projektem, który dostosowuje nasze przepisy do wymogów unijnych, zostały zakończone. Kilkanaście dni temu projekt w proponowanym kształcie przeszedł przez Komitet stały Rady Ministrów. Żródło info i foto: tvn24.pl

Internetowy atak na olbrzymią skalę

Szkodliwe oprogramowanie, które od 2007 roku mogło wykradać poufne dokumenty z rządowych instytucji, jak ambasady czy ośrodki badań nuklearnych, odkryli rosyjscy specjaliści. Do ataków użyto programu o nazwie „Red October” (Czerwony październik). Według raportu, operacja Czerwony październik wciąż trwa, czyli hakerzy nadal szpiegują swoje ofiary. Firma Kaspersky Lab opublikowała raport, w którym opisuje „kampanię cyberszpiegowską, w ramach której przez co najmniej pięć lat atakowane były dyplomatyczne, rządowe i naukowe organizacje badawcze w kilku państwach”. „Głównym celem było gromadzenie poufnych dokumentów atakowanych organizacji, które obejmowały informacje geopolityczne, dane uwierzytelniające dostęp do poufnych systemów komputerowych oraz dane z prywatnych urządzeń mobilnych i sprzętu sieciowego” – napisano w komunikacie polskiego przedstawicielstwa firmy. Żródło info i foto: wp.pl

Masakra we wsi na północy Syrii

Dwadzieścia osób zginęło, w tym ośmioro dzieci, w środę w wyniku zbombardowania przez siły rządowe wsi w prowincji Rakka, na północy Syrii – poinformowało Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka. W prowincji tej, w pobliżu granicy z Turcją, doszło w ostatnich miesiącach do zaostrzenia sytuacji, gdy rebelianci organizowali stamtąd ataki na siły reżimu Baszara el-Asada. Jednak według Obserwatorium, ofiarami bombardowania, w którym kilkadziesiąt osób zostało także rannych, są wyłącznie cywilni mieszkańcy wsi. Żródło info i foto: onet.pl

Wideo z zamachu Andersa Breivika

Norweska telewizja po raz pierwszy publicznie pokazała nagrania wideo pokazujące moment zamachu Andersa Breivika na rządowe budynki w Oslo 22 lipca 2011 r. Widać na nim m.in. moment wybuchu. Żródło info i foto: Dziennik.pl

Walentin Daniłow wyszedł na wolność

Skazany za szpiegostwo na rzecz Chin rosyjski fizyk Walentin Daniłow, który według obrońców praw człowieka padł ofiarą rządowych represji wobec naukowców, został w sobotę przedterminowo zwolniony z więzienia, gdzie spędził 9 lat. Orzeczenie o anulowaniu reszty kary sąd wydał jeszcze 13 listopada. Na konferencji prasowej w Krasnojarsku Daniłow zapowiedział, że wystąpi z pozwem do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka jako osoba niewinnie skazana. – „Nikt mnie do tej pory nie poinformował, jakie tajemnice były w moim posiadaniu” – zaznaczył. Żródło info i foto: Gazeta.pl

Anonymous przeprowadzili niegroźny atak

Międzynarodowa operacja hakerska „Truman Show” uderzyła wieczorem w sobotę, w polskie strony rządowe, ale ma na razie niewielki zasięg. Akcja hakerów z grupy Anonymous miała unieruchomić wiele rządowych witryn na świecie, w proteście przeciwko inwigilacji obywateli. Przez chwilę nie działała m.in. strona Sejmu RP. Strona Sejmu nie działała dosłownie przez chwilę. Podmieniona została też strona samorządu Polsko-Japońskiej Wyższej Szkoły Technik Komputerowych. Zamiast głównej strony widnieje na niej znak grupy Anonymous i film wideo, który wyjaśnia powód ataku. Hakerzy sprzeciwiają się między innymi wpływom władz i dużych firm na życie obywateli. Ich zdaniem elita rządząca działa pod dyktando interesów bankierów, korporacji i lobbystów. Głucha jest natomiast na wolę obywateli, którym powinna służyć. Żródło info i foto: TVP.info

Atak na strony internetowe rządu Szwecji

Hakerzy sparaliżowali witryny internetowe rządu i sił zbrojnych Szwecji. Na Twitterze odpowiedzialność za ten atak wzięli na siebie sympatycy założyciela WikiLeaks Juliana Assange’a, którego ekstradycji domaga się Szwecja. Według Niklasa Englunda, zajmującego się mediami cyfrowymi w szwedzkich siłach zbrojnych, był to atak typu DoS (Denial of Service – przeciążenie atakowanego serwera wieloma zapytaniami, uniemożliwiające mu funkcjonowanie). Nie wiadomo, kto konkretnie stał za tym atakiem. Na Twitterze przyznała się do niego niezidentyfikowana grupa żądająca od Szwecji odstąpienia od ekstradycji Assange’a. Założyciel WikiLeaks od 19 czerwca przebywa w ambasadzie Ekwadoru w Londynie, gdzie schronił się, by uniknąć ekstradycji do Szwecji. Żródło info i foto: onet.pl

Hakerzy kontra polski rząd

Hakerzy zablokowali rządowe strony. Eksperci ostrzegają: dane wrażliwe nie są należycie chronione. Potrzebowali zaledwie kilkunastu godzin i prostego programu. Międzynarodowi hakerzy, generując sztuczny ruch w sieci, wyłączyli z użytku strony internetowe Sejmu, premiera i podległych mu instytucji.
– „Trudno mówić w tej sytuacji o ataku hakerskim, bo żadna ze stron nie została naruszona. To zjawisko, które obserwujemy, wynika z ogromnego zainteresowania tymi stronami” – bagatelizował w niedzielę Paweł Graś, rzecznik rządu, w Radiu Zet. Ale eksperci, z którymi rozmawiała „Rzeczpospolita”, przekonują, że taka sytuacja jest poważnym ostrzeżeniem. Żródło info i foto: rp.pl

Do ataku na strony polskiego rządu użyto 40 komputerów

Zaledwie około 40 komputerów potrzeba, by zablokować strony internetowe Sejmu, premiera czy ministerstwa kultury. Tak przynajmniej twierdzą autorzy ataków DDoS na strony polskich instytucji publicznych. Wg nich sobotni atak na rządowe strony przeprowadzono z użyciem 41 maszyn. Hakerzy protestujący przeciwko podpisaniu umowy ACTA łatwo skrzykują się w internecie i ustalają cele ataku. By wywołać przeciążenie serwera, wystarczy zebrać kilkadziesiąt osób. „W sobotę wieczorem wystarczyło zaledwie 41 komputerów” – twierdzi zastrzegający sobie anonimowość i popierający protest informatyk, z którym rozmawiał reporter RMF FM Tomasz Fenske. Tyle maszyn wystarczy, by wytworzyć swoistą masę krytyczną ilości połączeń z komputerami rządu. Żródło info i foto: RMF24.pl