Rzucił się z siekierą na policjantów. Grozi mu dożywocie

Zarzut usiłowania zabójstwa usłyszał mężczyzna, który 8 stycznia w jednej z wrocławskich kamienic zaatakował siekierą policjantów. Napastnik został postrzelony przez funkcjonariuszy i trafił do szpitala. Za usiłowanie zabójstwa policjantów grozi mu dożywotnie więzienie. Dramatyczna akcja rozegrała się 8 stycznia w kamienicy przy ul. Kościuszki we Wrocławiu. Policjanci zostali wezwani na interwencję w związku z agresywnym zachowaniem jednego z lokatorów, który najpierw uszkodził siekierą drzwi do mieszkania sąsiada, a później z tym niebezpiecznym narzędziem przechadzał się po klatce schodowej.

Gdy funkcjonariusze przyjechali na miejsce z jednego z mieszkań wypadł agresywny mężczyzn i rzucił się na nich z siekierą. Zanim zdążyli zareagować uderzył jednego z nich siekierą. Na szczęście ostrze trafiło w kamizelkę kuloodporną, którą miał na sobie funkcjonariusz. Aby powstrzymać agresywnego mężczyznę policjanci musieli użyć broni palnej. Postrzelony napastnik trafił do szpitala.

– „Po ustaleniu, że mogą zostać wykonane z jego udziałem czynności procesowe, zostały ogłoszone względem niego zarzuty popełnienia przestępstw: usiłowania zabójstwa, stosowania przemocy w celu zmuszenia funkcjonariusza publicznego do zaniechania prawnej czynności służbowej, czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego oraz uszkodzenia mienia” – informuje Maciej Zagożdżon z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.

Za zarzucane czyny podejrzanemu może grozić nawet dożywotnie pozbawienie wolności. Prokuratura wystąpiła do sądu z wnioskiem o jego tymczasowe aresztowanie.
Źródło info i foto: se.pl

Żołnierz rzucił się na ciężarną żonę z siekierą. Kobieta w stanie ciężkim trafiła do szpitala

34-letni żołnierz zawodowy zaatakował siekierą swoją ciężarną żonę. Do napaści doszło w Lisowie niedaleko Radomia na Mazowszu. Informację o tej zbrodni dostaliśmy na Gorącą Linię RMF FM. Z ostatnich informacji wynika, że kobieta jest w stanie zagrażającym życiu. Przebywa w szpitalu w Radomiu. Niestety, lekarzom nie udało się uratować dziecka.

Do ataku doszło wczoraj wieczorem. Mężczyzna miał kilkukrotnie uderzyć siekierą w głowę będącą w ósmym miesiącu ciąży żonę. Potem poszedł do sąsiadki i powiedział jej o wszystkim. Ta wezwała policję. Funkcjonariusze zatrzymali 34-latka. Był trzeźwy. Pobrano od niego krew, by ustalić, czy nie znajdował się pod wpływem środków odurzających.

Na miejsce wezwano Żandarmerię Wojskową. Sprawą zajmuje się wydział wojskowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Pruszków. Poszukiwany 19-latek, który rzucił się z nożem na kolegę, bo…zobaczył w nim demona

Twierdził, że jest aniołem, a chłopak jego koleżanki demonem, prze którym musi ją chronić. Policja z Pruszkowa poszukuje 19-latka, który zaatakował noże swojego znajomego. O sprawie informuje „Super Express”. Wydarzenia rozegrały się w jednej z pruszkowskich kamienic, w mieszkaniu 16-letiej Natalii. Był tam również jej chłopak Damian oraz kilkoro znajomych.

Wyjął nóż i zaczął krzyczeć

W pewnym momencie do drzwi zapukał 19-letni Krystian, przyjaciel Damiana, który tego dnia nie był jednak zaproszony na imprezę. Świadkowie twierdzą, że od początku swojej obecności w mieszkaniu, zachowywał się dziwnie.

– Nagle wyjął nóż i rzucił się na Damiana. Zadawał mu ciosy na oślep. Krzyczał, że jest aniołem, który musi zabić demona. Że dzięki temu ochroni Natalię – relacjonował w rozmowie z „SE” kolega zaatakowanego. Gdy próbowali go powstrzymać, ten uciekł przez okno, zastawiając swoją ofiarę we krwi.

Policja szuka napastnika

– Cztery godziny wcześniej widział się z Natalią i Damianem. Włączył im piosenkę „Anioły i Demony”. Pytał czy rozumieją przesłanie. Kiedy zadawał ciosy nożem, krzyczał, że jest tym aniołem i zabije jeszcze dwie inne osoby – dodał rozmówca gazety.

Policjanci przybyli ja miejsce zdarzenia przebadali alkomatem wszystkich jego uczestników – wszyscy byli trzeźwi. Poszkodowany natomiast trafił do szpitala. Jego stan określany jest jako ciężki, ale stabilny.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Niemcy: Imigrant miał zostać deportowany. Chwycił cudze dziecko i rzucił się pod pociąg

Pięcioletni chłopiec, stojący z rodziną na dworcu kolejowym w Wuppertal na zachodzie Niemiec, został chwycony przez 23 letniego imigranta, który rzucił się z nim pod pociąg. Obydwaj nie odnieśli poważnych obrażeń. Hindus miał zostać tego dnia deportowany. Do zdarzenia doszło w piątek 13 kwietnia. Maszynista kierujący pociągiem gwałtownie hamując starał się zatrzymać pojazd, lecz było już na to za późno. Pociąg przejechał nad mężczyzną i dzieckiem.

Obaj wyszli ze zdarzenia bez poważniejszych obrażeń. Świadkowie całej sytuacji schwytali napastnika i przekazali go w ręce policji. Jest to 23 letni Hindus, który starał się o azyl w Niemczech i był wcześniej znany organom ścigania. Tego dnia miał być deportowany. Niewykluczone, że chodziło o uniknięcie deportacji. Według policji imigrant nie podał motywów swojego postępowania. Trafił do szpitala psychiatrycznego, gdzie miał powiedzieć, że od jakiegoś czasu słyszy głosy.
Źródło info i foto: TVP.info

29-latek rzucił się z siekierą na policjantów

We wsi Dalno w woj. zachodniopomorskim 29-latek próbował zaatakować policjantów. Ci oddali strzały – podaje „Gazeta Wyborcza”. Mężczyzna trafił do szpitala. Policja przyjechała na interwencję do Dalna w nocy z soboty na niedzielę. Funkcjonariuszy wezwała rodzina, która skarżyła się na awanturującego się 29-latka – podaje „Gazeta Wyborcza”. Mężczyzna ukrył się w szopie, ale potem wyszedł z niej z siekierą i ruszył w kierunku funkcjonariuszy.

Funkcjonariusze oddali strzał ostrzegawczy, a gdy to nie przyniosło rezultatu, postrzelili mężczyznę w nogę. Ranny 29-latek trafił do szpitala, jego życiu nic nie zagraża. We krwi miał 2 promile alkoholu.

Jak informuje TVN24, mężczyźnie może grozić 10 lat więzienia za napaść na policjantów.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Rzucił się z bronią i nożem na policjantów

Do policyjnego aresztu trafił 48-letni mieszkaniec gm. Garbów, który zaatakował wczoraj policjantów. Mężczyzna, na którego prokuratura wystawiła nakaz zatrzymania, podczas interwencji rzucił się na funkcjonariuszy z nożem, poszczuł psami, a następnie oddał w ich kierunku strzał z broni. Napastnik został obezwładniony i zatrzymany. Policjanci zabezpieczyli pistolet oraz amunicję, która zostanie przekazana do laboratorium kryminalistycznego KWP w Lublinie. Za czynną napaść na funkcjonariusza grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Do zdarzenia doszło wczoraj wieczorem w jednej z miejscowości w gm. Garbów. Policjanci z komisariatu w Niemcach realizując postanowienie Prokuratury Rejonowej w Puławach pojechali na teren jednej z posesji, by zatrzymać 48-letniego mężczyznę. W trakcie interwencji mężczyzna chcąc uniknąć zatrzymania, rzucił się na nich z nożem, próbując ugodzić jednego z funkcjonariuszy. Na szczęście szybka reakcja policjanta uchroniła go przed otrzymaniem ciosu. Podczas próby zatrzymania agresora, ten próbował jeszcze poszczuć ich psami. Następnie mężczyzna uciekając w kierunku posesji oddał z broni strzał w kierunku policjantów. Chwilę później napastnik został zatrzymany i obezwładniony.

48-latek został osadzony w policyjnym areszcie. Podczas przeszukania miejsca jego zamieszkania policjanci znaleźli i zabezpieczyli kilka sztuk amunicji oraz broń, które zostaną przekazane do Laboratorium Kryminalistycznego KWP w Lublinie. Zabezpieczony został także nóż z kilkunastocentymetrowym ostrzem, którym 48-latek usiłował ranić policjantów.

Dziś mężczyzna zostanie doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Puławach. Za przestępstwo czynnej napaści na funkcjonariuszy kodeks karny przewiduje karę do 10 lat pozbawienia wolności.

Ten przykład pokazuje, jak trudna i nieprzewidywalna bywa służba w Policji, pełna stresu i niebezpieczeństw, służba, w której nie ma miejsca na schematy. Każdego dnia funkcjonariusze podejmują przeróżne interwencje związane z zapewnieniem bezpieczeństwa. Często z pozoru prosta interwencja w jednej chwili może przerodzić się w walkę o zdrowie i życie, zarówno policjantów jak i innych osób. Wtedy tylko szybka reakcja, zimna krew oraz wyszkolenie decydują o skuteczności podjętych działań.
Źródło info i foto: Policja.pl

Gabon: Nożownik zaatakował reporterów z Danii. Krzyczał „Allahu Akbar”

Dwóch duńskich reporterów przebywających w stolicy Gabonu Libreville zostało zaatakowanych w sobotę przez nożownika, który rzucił się na nich, gdy robili zakupy – podał minister obrony Etienne Massard. Mężczyzn hospitalizowano, stan jednego z nich jest ciężki.

Napastnik zaatakował reporterów w centrum Libreville, w miejscu, które chętnie odwiedzają turyści. Zadając im rany wykrzykiwał „Allahu Akbar” (po arabsku „Bóg jest wielki”). Został zatrzymany przez policję na miejscu zdarzenia i tam wstępnie przesłuchany.

Według pierwszych ustaleń sprawca ataku to 53-letni Nigeryjczyk, Aruna Adamou, który mieszka w Gabonie na stałe od 19 lat.

Jak powiedział policji, atak na Duńczyków „był formą represji, w związku z uznaniem przez Amerykę Jerozolimy za stolicę Izraela”.

Wszczęto śledztwo

– Zważywszy na powagę sytuacji prokuratura w Libreville wszczęła śledztwo, które ma wykazać, czy atak nożownika był aktem odosobnionym czy też koordynowanym przez organizacje terrorystyczne – zaznaczył gaboński minister obrony Etienne Massard w wywiadzie dla lokalnej telewizji.

Jak podkreśla Agence France Presse, zamieszkiwany przez 1,8 mln mieszkańców, francuskojęzyczny Gabon jeszcze nigdy nie był świadkiem bezpośredniego ataku dżihadystów na przedstawicieli świata zachodniego.

Duńskie ministerstwo spraw zagranicznych potwierdziło, że w Gabonie zostali zaatakowani obywatele Danii, ale nie podało okoliczności ataku, ani nie ujawniło personaliów ofiar.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Katowice: Brutalny atak w centrum miasta

W centrum Katowic doszło do brutalnego ataku. Napastnik rzucił się na dwie kobiety z rozbitą butelką, kiedy te wracały z kolegami z klubu. Do grupy osób w Katowicach podeszło kilku mężczyzn i zaczęło nagabywać jedną z kobiet. Wstawili się za nią koledzy i doszło do szarpaniny.

– Kobiety próbowały rozdzielić bijących się mężczyzn. Wtedy jeden z nich rozbił trzymaną butelkę po piwie i zranił 18-latkę w policzek, natomiast jej 24-letnia koleżanka została zraniona w brodę. Po tym wszystkim sprawca z kolegami uciekli – poinformowała Aneta Orman z katowickiej policji.

Sprawcy zostali nagrani przez miejski monitoring. Policja czeka na zgodę prokuratury, by upublicznić zapis z kamer. – Chcemy, aby świadkowie pomogli nam zidentyfikować sprawców – dodała Aneta Orman.
Źródło info i foto: interia.pl

Berlin: Policja zastrzeliła ojca molestowanej 8-latki w ośrodku dla uchodźców

Tragiczny finał interwencji niemieckiej policji w ośrodku dla uchodźców w Berlinie. Funkcjonariusze zastrzeli 29-letniego mężczyznę, który rzucił się z nożem na innego imigranta. Człowiek ten molestował seksualnie 8-letnią córkę zastrzelonego. Berlińska policja została wezwana do ośrodka przy Kruppstrasse w związku ze zgłoszeniem przypadku molestowania 8-letniej dziewczynki. 27-letni mężczyzna miał zwabić dziecko do parku i tam wykorzystać.

Śmiertelne strzały padły, kiedy zatrzymany 27-lat miał zakładane kajdanki i właśnie miał wsiadać do radiowozu. Wtedy podbiegł do niego inny uchodźca. 29-letni mężczyzna krzyczał: Nie przeżyjesz!, a następnie ugodził nożem zatrzymanego. Policja użyła broni. Strzały okazały się śmiertelne. Raniony nożem 27-latek trafił do szpitala.

Według innych mieszkańców ośrodka dla uchodźców, zastrzelony 29-latek był ojcem molestowanej 8-latki. W wielu ośrodkach dla uchodźców dochodzi do przemocy seksualnej wobec kobiet i dzieci. Z danych „Tagesspiegel” wynika, że pomiędzy styczniem a marcem tego roku niemiecka policja dostała 128 takich zgłoszeń. W Berlinie jest tylko jedno schronisko dla samotnych kobiet z dziećmi.
Żródło info i foto: RMF24.pl

26-latek próbował zabić ojca nożem

26-letni Marek W. w ostatnią niedzielę rzucił się na starszego mężczyznę z nożem. Dźgał wielokrotnie. Gdyby nie to, że ktoś mu przeszkodził, zapewne jego atak skończyłby się tragicznie. Marek W. został tymczasowo aresztowany. Prokurator podejrzewał, że mógłby próbować zrobić to ponownie.

W ostatnią niedzielę po południu, w jednym z domów przy ul. 1 Maja w miejscowości Zawadzkie (woj. opolskie) prawie doszło do tragedii. 26-letni Marek W. rzucił się z nożem na swojego własnego ojca. Dźgał go bez opamiętania. Gdyby nie interwencja osób trzecich, prawdopodobnie dokończyłby makabrycznego dzieła. – Prokurator postawił Markowi W. zarzut usiłowania zabójstwa ojca poprzez zadanie mu wielu ciosów nożem. Dodatkowo podejrzanemu postawiono zarzut kierowania gróźb karalnych wobec innej osoby – mówi Lidia Sieradzka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu.
Żródło info i foto: Fakt.pl