Posts Tagged “sąd”

Sąd aresztował na trzy miesiące zatrzymanego w piątek ginekologa z Zabrza podejrzanego o gwałty na pacjentkach – poinformowała w sobotę Prokuratura Krajowa. Jak dowiedziała się PAP, mężczyzna został zatrzymany na polecenie ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry.

Idąc do lekarza, każdy pacjent liczy na najlepszą opiekę i pomoc w chorobie. Te kobiety też miał pełne zaufanie, że otrzymają od tego mężczyzny profesjonalną pomoc medyczną, a nie taką krzywdę. Wykorzystanie bezbronności pacjentek jest przestępstwem wyjątkowo podłym, które w mojej ocenie absolutnie nie zasługuje na pobłażliwość. Podejrzenie o gwałt – co do zasady – powinno się wiązać z wnioskiem prokuratury o tymczasowe aresztowanie sprawcy – powiedział w sobotę PAP Zbigniew Ziobro.

Ginekologowi Monzerowi M. prokurator zarzucił popełnienie czterech przestępstw polegających na doprowadzeniu pacjentek do obcowania płciowego lub poddania się innej czynności seksualnej.

Jak ustalono w toku postępowania, wszystkie pięć pokrzywdzonych było pacjentkami podejrzanego lekarza, a czyny miały zostać popełnione w jego gabinecie w Zabrzu, w trakcie przeprowadzania badań ginekologicznych, podczas gdy w gabinecie znajdowała się jedynie pacjentka i lekarz.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »

Sąd Rejonowy w Białej Podlaskiej uznał w piątek zatrzymanie podejrzanego o znieważenie pomnika Marii i Lecha Kaczyńskich za “całkowicie bezzasadne z powodu braku przesłanek do zastosowania tego środka przymusu w realiach sprawy”. 67-latek 2 sierpnia założył na postać b. prezydenta na cokole koszulkę z napisem “Konstytucja”. Mężczyzna został wówczas zatrzymany na 48 godzin.

Zażalenie ws. zatrzymania złożyła obrona 67-latka. Sąd w postanowieniu zaznaczył, że procedura jaką podjęli funkcjonariusze była w pełni legalna i prawidłowa. Mężczyzna otrzymał pouczenie, sporządzono protokół, a “pozbawienie wolności nie przekraczało ustawowych 48 godzin”. Środek przymusu był jednak nieadekwatny do przewinienia.

Mężczyźnie zarzuca się znieważenie pomnika, za co grozi kara grzywny lub ograniczenie wolności. Baner na pomniku pary prezydenckiej, Lecha i Marii Kaczyńskich, zauważyli policjanci rano 2 sierpnia. Imitował koszulkę z napisem “Konstytucja”, założony był na figurę Lecha Kaczyńskiego. Policjanci zdjęli baner i zabezpieczyli go. Według zapisu monitoringu, został założony około godz. 5 rano.

Szczecińska prokuratura również umorzyła dochodzenie

Z kolei szczecińska prokuratura w piątek umorzyła dochodzenie ws. koszulek z napisem “Konstytucja” na pomnikach w stolicy woj. zachodniopomorskiego. Jak informuje szczecińska “Gazeta Wyborcza”, w uzasadnieniu podano, że ani posąg Lecha Kaczyńskiego, ani rzeźba szczecińskiego marynarza nie zostały znieważone.

Akcja z “ubieraniem pomników” zaczęła się właśnie od Szczecina. Zawiadomiona w tej sprawie policja, podobnie jak w przypadku 67-latka z Białej Podlaskiej prowadziła dochodzenie z artykułu 261 Kodeksu karnego.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Na mocy decyzji Wyższego Sądu Administracyjnego (OVG) Północnej Nadrenii-Westfalii tamtejsze miasto Bochum musi sprowadzić z powrotem do Niemiec wydalonego islamistę Samiego A. – poinformował w środę mający swą siedzibę w Münster sąd. Swe orzeczenie OVG wydał w postępowaniu przyspieszonym w ostatniej instancji. Miasto Bochum może je jeszcze zaskarżyć przed Federalnym Trybunałem Konstytucyjnym w Karlsruhe.

Pochodzący z Tunezji 42-letni Sami A., którego niemieckie służby specjalne podejrzewają o stwarzanie zagrożenia islamistycznego, został 13 lipca deportowany do swojego kraju pochodzenia. Szereg niemieckich sądów i urzędów widziało w nim byłego ochroniarza przywódcy Al-Kaidy Osamy bin Ladena.

Dzień przed deportacją sąd administracyjny w Gelsenkirchen orzekł, że Samiego A. nie powinno się na razie wydalać. Sędziowie nie byli bowiem przekonani, czy nie będzie on w Tunezji torturowany. Jednak Federalnemu Urzędowi do Spraw Migracji i Uchodźców (Bamf) orzeczenie to doręczono dopiero następnego dnia, gdy Sami A. znajdował się już w samolocie.

Sąd administracyjny w Gelsenkirchen zadecydował potem, że władze muszą bezzwłocznie sprowadzić Tunezyjczyka z powrotem. Odpowiedzialny byłby za to urząd do spraw cudzoziemców miasta Bochum, które odwołało się do OVG – jak się okazało, bezskutecznie.

Sami A. przebywa w Tunezji na wolności, ale obowiązuje go nadal zakaz wjazdu do strefy Schengen.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Wraz z wyrokiem sądu skazującym Pawła J. za pedofilię , Wydział Edukacji Urzędu Miasta Krakowa rozesłał do szkół ostrzeżenia, by szkoły nie zatrudniały mężczyzny. Problem w tym, że w pismach dostarczonych do szkół nie usunięto danych osobowych molestowanego chłopca. Gazeta Wyborcza pisząc o sprawie poinformowała, że matka pokrzywdzonego dziecka pozwała gminę.

Jak informuje Agnieszka Świątek-Druś, rzeczniczka prasowa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, sprawa ta od początku oceniana była negatywnie. Procedury weryfikowania przez szkoły karalności osób, które mają być zatrudnione, zaplanowane na rok 2018/2019 wkrótce się rozpoczną.

Jak twierdzi przedstawiciel magistratu, Dariusz Nowak, wyrok został przekazany do dyrektorów samorządowych w niezmienionej formie skanu dokumentu otrzymanego z sądu. Urzędnik podnosi również, że jest to informacja uzyskana w związku z wykonywaną funkcją, więc w tym zakresie dyrektorzy są zobowiązani do nieujawniania osobom nieuprawnionym i niewykorzystywania w sposób nieuprawniony uzyskanej informacji.

Wiadomość do przedstawicieli placówek została przekazana w sposób pilny, ze względu na to, że dane o skazanym nie zostały ujęte w ogólnodostępnym Rejestrze Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym prowadzonym przez Ministra Sprawiedliwości w systemie teleinformatycznym. Dariusz Nowak informuje też, że w tej sprawie nie było i nie ma kontroli Urzędu Ochrony Danych Osobowych jak również nie wpłynął pozew.

W krakowskim magistracie potwierdzają: 7 lutego 2018 r. do Wydziału Edukacji UMK wpłynęło w formie listu poleconego pismo Sądu Rejonowego dla Krakowa – Śródmieścia, Wydział II Karny wraz z odpisem prawomocnego wyroku. Tyle, że w odpisie wyroku nie ujawnia się danych pokrzywdzonego. Te jednak przekazano dalej. Matka pokrzywdzonego dziecka pozwała gminę. Z pewnością będzie żądała od niej naprawienia szkód wyrządzonych jej rodzinie.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Policjanci Wydziału Kryminalnego zatrzymali oszusta. 19-latek miał odebrać pieniądze od 62-letniej mieszkanki powiatu przeworskiego, która swoje oszczędności przechowywała w banku. Kobieta nie dała się oszukać i o zdarzeniu poinformowała policję. Mężczyzna został zatrzymany na gorącym uczynku. Decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzi w zakładzie karnym.

Dyżurny przeworskiej komendy, w ubiegły wtorek, otrzymał sygnał o działaniu oszusta metodą „na policjanta”. Do akcji natychmiast wkroczyli przeworscy policjanci. Funkcjonariusze ustalili, że do 62-letniej mieszkanki powiatu przeworskiego zadzwonił mężczyzna podając się za policjanta CBŚ. Rzekomy policjant poinformował, że jej pieniądze, które przechowuje w banku, są zagrożone. Nakłaniał kobietę, aby wybrała środki z konta w kwocie 18 tys. złotych. Co do dalszego postępowania celem zabezpieczenia gotówki miała być informowana telefonicznie.

62-latka udała się do banku po pieniądze, a następnie zgodnie z poleceniami telefonicznymi zostawiła gotówkę w miejscu wskazanym przez oszusta. 19-latek wpadł podczas akcji. Policjanci zatrzymali mieszkańca powiatu przemyskiego i osadzili w policyjnym areszcie. Mężczyzna usłyszał zarzut usiłowania doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez wprowadzenie w błąd.

19-letni mieszkaniec powiatu przemyskiego stanął przed Sądem Rejonowy w Przeworsku, który zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu. Przestępstwo, którego dopuścił się 19-latek, zagrożone jest karą do 8 lat pozbawienia wolności.

Tym razem oszuści nie osiągnęli swojego celu. 62-letnia kobieta wykazała się ogromną czujnością i rozwagą, a przede wszystkim odwagą. Nie dała się zwieść, a o działaniu oszustów natychmiast powiadomiła policję.

Pamiętaj – policja nigdy nie prosi o przekazanie pieniędzy!

Oszuści, którzy podają się za członków rodziny lub policjantów, najczęściej telefonicznie, wyłudzają znaczne sumy pieniędzy. Pod pozorem rzekomego wypadku, napadu na bank, kradzieży danych osobowych, czy innego nieszczęśliwego zdarzenia, proszą o przekazanie pieniędzy. Nie daj się oszukać!

Jeśli ktoś podając się przez telefon za policjanta, żąda przekazania pieniędzy, zaciągnięcia kredytu, czy też wybrania gotówki z banku – zakończ rozmowę telefoniczną! Poinformuj o podejrzanym telefonie kogoś bliskiego oraz Policję.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Trzy miesiące w areszcie spędzą rodzice z Polic (Zachodniopomorskie), którzy mieli znęcać się nad dziećmi. Dziewczynka i chłopiec mieli siniaki i zaczerwienienia.

Sąd zdecydował o zastosowaniu trzymiesięcznego aresztu wobec rodziców dwuipółletniej dziewczynki i półtorarocznego chłopca – poinformowała Małgorzata Wojciechowicz z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. Dodała, że rodzice usłyszeli zarzuty znęcania się nad dziećmi.

Dziewczynka i chłopiec mieli na ciele liczne siniaki i zaczerwienienia; półtoraroczny chłopiec miał też krwiaki. Obrażenia u dzieci zauważyli policjanci, którzy przyjechali na na interwencję domową. Dzieci zostały przewiezione do szpitala, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Sąd zdecydował o umieszczeniu dzieci w placówce zastępczej lub w pieczy zastępczej na czas trwania postępowania – powiedziała prok. Wojciechowicz.

Rodzicom grozi do 8 lat więzienia.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Były buddyjski mnich Wirapol Sukhpol, znany z posiadania prywatnego odrzutowca i innych dóbr luksusowych, został w czwartek w Tajlandii skazany na 114 lat więzienia za oszustwa, opiewające na kwotę ponad 28 mln bahtów (3,1 mln zł) – podały lokalne media. Sąd karny w Bangkoku uznał byłego mnicha za winnego 42 oszustw, przypadków prania pieniędzy i przestępstw komputerowych. Oprócz kary ponad stu lat pozbawienia wolności nakazał mu oddać 29 osobom wyłudzone od nich pieniądze – przekazał tajlandzki portal Khaosod.

Według sądu, 39-letni obecnie Wirapol wykorzystywał w latach 2009-2013 piastowaną przez siebie pozycję opata buddyjskiego klasztoru, by wyłudzać od wiernych dotacje na fikcyjne projekty w czterech prowincjach Tajlandii.

Wśród tych fałszywych inicjatyw był m.in. największy na świecie jadeitowy posąg Buddy oraz figura Buddy zrobiona w całości ze złota. W rzeczywistości za zebrane od wiernych pieniądze Wirapol kupował sobie luksusowe dobra, w tym 10 samochodów – uznał sąd.

Choć skazano go łącznie na 114 lat pozbawienia wolności, zgodnie z przepisami były mnich trafi do więzienia na maksymalnie 20 lat – podał Khaosod.

Wirapol, który jako mnich występował pod nazwiskiem Luang Pu Nenkham, popadł w niesławę w 2013 roku, gdy w serwisie Youtube ukazał się film przedstawiający go z plikami gotówki i drogą markową torbą na pokładzie prywatnego odrzutowca. Po publikacji nagrania został wydalony ze stanu duchownego.

Zarzucono mu w tym czasie również stosunki seksualne z nieletnią dziewczyną, co jest wśród mnichów uznawane za bardzo ciężkie przewinienie. Wirapol zbiegł wówczas do USA, gdzie mimo wydalenia ze stanu duchownego nadal ubierał się w szaty mnicha i założył klasztor w Kalifornii – podał Khaosod. Latem 2017 roku były mnich został jednak odesłany z powrotem do Tajlandii w ramach ekstradycji.

Wirapol będzie osobno sądzony w związku z oskarżeniami o molestowanie seksualne nieletnich i uprowadzenie dziecka. Wyrok w tej sprawie spodziewany jest w październiku.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Madryt i Berlin osiągnęły porozumienie o odsyłaniu z niemieckich granic do Hiszpanii migrantów, którzy złożyli już wniosek o azyl w tym kraju – poinformowała w środę rzeczniczka niemieckiego MSW Eleonore Petermann.

Berlin dąży do zawarcia porozumień z poszczególnymi państwami UE, by te przyjmowały migrantów, którym niemieckie władze nie udzielą azylu. Jest to zgodne z kompromisem osiągniętym na początku lipca w niemieckim rządzie. Kanclerz Angela Merkel chce w ten sposób uniknąć jednostronnych decyzji o odsyłaniu migrantów z niemieckich granic – zauważa dpa.

Niemiecko-hiszpańskie porozumienie zacznie obowiązywać od soboty. Jak podkreśliła Petermann, rząd w Berlinie nie poszedł na żadne ustępstwa w zamian za zgodę Hiszpanii na przyjęcie migrantów.

Podobne porozumienia Niemcy negocjują z innymi państwami UE, w tym z Włochami i Grecją. W ostatnich miesiącach to jednak do Hiszpanii trafiało najwięcej migrantów.

Różnice w poglądach na politykę migracyjną między Merkel a szefem MSW i liderem CSU Horstem Seehoferem spowodowały w czerwcu poważny kryzys rządowy w Niemczech. Bawarscy chadecy domagali się jednostronnego zaostrzenia polityki azylowej, żądając zakazu wjazdu do Niemiec dla imigrantów, którzy złożyli już wniosek o azyl w innym kraju UE lub nie mają dokumentów. Współrządzące z nimi CDU Merkel dopuszczało takie rozwiązanie tylko w porozumieniu z innymi krajami UE.

Spór chadeckich ugrupowań zażegnało porozumienie między CSU i CDU z 2 lipca. Zgodzono się w nim m.in. na stworzenie centrów tranzytowych dla migrantów, odsyłanie poszukujących azylu na granicy austriacko-niemieckiej, jeżeli są oni zarejestrowani w innym państwie UE, oraz umowę Berlina z Wiedniem w kwestii polityki migracyjnej.

Obowiązujące w UE rozporządzenie dublińskie przewiduje, że za rozpatrzenie wniosku o azyl odpowiedzialne jest pierwsze państwo członkowskie, do którego przybędzie osoba szukająca schronienia. KE, która zaproponowała w reformie system rozdziału uchodźców, wskazuje, że obecne rozwiązania sprawiają, że duże obciążenia dotykają tylko kraje frontowe, jak Włochy czy Grecja.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

​Niemiecki sąd we Freiburgu skazał kobietę, która molestowała swoje małe dziecko i sprzedawała je pedofilom w tzw. dark necie. Do więzienia trafi także jej partner, który w przeszłości był już skazany za pedofilię.

Według sądu 48-letnia Berrin T. i jej 39-letni partner Christian L. mieli wykorzystywać seksualnie chłopca, który obecnie ma 10 lat. Oprócz tego “oferowali” za pieniądze dziecko pedofilom w kraju i za granicą za pośrednictwem tzw. dark netu. Wcześniej para miała molestować także trzyletnią dziewczynkę.

Śledczy uważają, że syn 48-latki był zmuszany do prostytucji w prawie 60 przypadkach. Para za oddanie chłopca pedofilom brała pieniądze. Kwoty były różne – od 200 do 10 tysięcy euro.

W trakcie dochodzenia zidentyfikowano także sześciu mężczyzn, którzy molestowali chłopca. Wśród pedofilów byli m.in. niemiecki żołnierz, a także obywatele Hiszpanii i Szwajcarii. Część została skazana, pozostali czekają w areszcie na proces.

Podczas procesu matka milczała na temat molestowania. Według nieoficjalnych informacji 48-latka zakładała synowi kajdanki. Jej partner natomiast opowiadał o wszystkim ze szczegółami.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Sędzia Sądu Okręgowego w Suwałkach Waldemar M. został odsunięty od wykonywania obowiązków w trybie natychmiastowym. Złożył też rezygnację z funkcji przewodniczącego Wydziału Karnego suwalskiego SO. O sprawie został też powiadomiony minister Zbigniew Ziobro.

Do kolizji doszło w piątek. Kierowcy ustalili, że zjadą wyjaśnić sprawę na pobocze, ale jeden z nich zmienił zdanie i zaczął uciekać. Chwilę później został zatrzymany przez policję. Początkowo mężczyzna nie chciał poddać się badaniu trzeźwości, zasłaniając się immunitetem. Po przybyciu na miejsce prokuratora okazało się, że sędzia miał 1,8 promila alkoholu w organizmie.

W poniedziałek, na stronie Sądu Okręgowego w Suwałkach, pojawił się komunikat Prezesa SO Jacka Sowula, który zdecydował o podjęciu konsekwencji w stosunku do sędziego. Waldemar M. został natychmiastowo odsunięty od prowadzenia czynności służbowych, do czasu rozpatrzenia sprawy przez Sąd Dyscyplinarny. Przerwa ma trwać maksymalnie miesiąc.

Dodatkowo, sędzia złożył rezygnację z funkcji Przewodniczącego Wydziału Karnego Sądu Okręgowego w Suwałkach. O sprawie zostali powiadomieni Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, Prezes Sądu Apelacyjnego w Białymstoku Piotr Niedzielak i Sąd Dyscyplinarny. W stosunku do Waldemara M. prowadzone jest też odrębne śledztwo, którym zajmuje się białostocka Prokuratura Regionalna.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »