Odnaleziono ciało zaginionego radnego

Policja zakończyła poszukiwania radnego z Terespola Tomasza Sylwesiuka. Jak podają lokalne media, ciało 45-latka znaleziono w rzece Krzna. Od ubiegłego tygodnia policja poszukiwała radnego z Terespola Tomasza Sylwesiuka.

W ubiegłą sobotę służby zostały powiadomione, że w miejscowości Starzynka samochód osobowy wpadł do rzeki. Kiedy auto zostało wyciągnięte z wody okazało się, że wewnątrz pojazdu nikogo nie było. Policjanci ustalili właściciela auta, to 45-letni poszukiwany radny.

Od soboty służby przeszukiwały koryto rzeki Krzna i dzisiaj w wodzie odnaleziono zwłoki mężczyzny. Tożsamość zmarłego potwierdzi sekcja zwłok. Policja nie podaje na razie jaka była bezpośrednia przyczyna śmierci radnego.
Źródło info i foto: dorzeczy.pl

Wciąż trwają poszukiwania radnego z Terespola

Gdzie jest Tomasz Sylwesiuk (45 l.) z okolic Terespola na Lubelszczyźnie? Mężczyzna od kilku dni nie daje znaku życia. Ślad po znanym radnym, leśniku i myśliwym urywa się w wodach rzeki Krzna. To właśnie z niej wyłowiono jego terenowy samochód. Szyba po stronie kierowcy była w nim uchylona. Jednak poszukiwania na wielką skalę na razie nie przyniosły rezultatu.

W przygranicznym Terespolu Sylwesiuk to człowiek-instytucja. Zastępca leśniczego w Leśnictwie Zalesie, prezesa koła łowieckiego, strażak-ochotnik w rodzinnych Neplach, a od 2018 roku także radny gminy w Terespolu. Od 10 stycznia szuka go cała gmina. – To porządny chłop. Taki i do tańca, i do różańca – opisują znajomi 45-latka.

Sylwesiuk 10 stycznia po pracy pojechał do Zalesia, gdzie odwiedził fryzjera. Potem odwiedził kolegę w Malowej Górze. Ok. godz. 14.20. wyruszył do domu. Wtedy widziano go ostatni raz.

Nazajutrz dach samochodu wystający z nurtu Krzny zauważyła mieszkanka Nepli. W aucie nie było nikogo. – Szyba od strony kierowcy była otworzona, pewnie uciekł z auta – nie tracą nadziei znajomi zaginionego. Kilkaset policjantów, strażaków, pograniczników, leśników, wreszcie znajomych i członków rodziny, przeczesuje okolicę, ale na razie bez skutku. – Posługujemy się m.in. dronami i kamerą termowizyjną. Wykorzystujemy także psa szkolonego do poszukiwań – opowiada podkom. Barbara Salczyńska-Pyrchla z policji w Białej Podlaskiej.
Źródło info i foto: se.pl

USA: Pastor ukradł prawie milion dolarów z funduszu dla biednych dzieci

Amerykańcy prokuratorzy oskarżyli chicagowskiego pastora o kradzież prawie miliona dolarów z funduszu, którego celem było dofinansowanie posiłków dla dzieci z ubogich rodzin. Część z pieniędzy duchowny miał przekazać na zakup drogiego samochodu.

Wielebny Clarence Smith Jr., który kierował kongregacją New Life Impact Chruch, został oskarżony o oszustwa i przywłaszczenie ponad 900 tysięcy dolarów z funduszu federalnego, którego środki miały być przeznaczone na program żywieniowy dla biednych dzieci. Zdaniem prokuratorów pieniądze – zamiast na posiłki dla najmłodszych – trafiały na prywatne konto 45-latka.

USA. Pastor ukradł prawie milion dolarów z funduszu przeznaczonego na posiłki dla biednych dzieci. Kupił sobie bentleya

Jak poinformowało „Chicago Tribune”, pastor wykorzystał ukradzione pieniądze częściowo na zakup nowego, luksusowego samochodu – Bentley Flying Spur, którego wartość rynkowa wynosi 142 tysiące dolarów (około 539 tysięcy złotych). Pozostałe pieniądze zostały przeznaczone na „inne wydatki” wielebnego.

Jeden z mieszkańców North Lawndale w zachodniej części Chicago przyznał, że wierni zauważyli luksusowy styl życia pastora. – Chodził w drogich butach, jeździł ekskluzywnymi samochodami. Wtedy pomyślałem sobie, że pozostali pastorzy nie zachowują się w ten sposób – powiedział Ravin Cosey dla telewizji WLS-TV.

Według ustaleń dziennikarzy pastor miał usłyszeć cztery zarzuty. Obecnie czeka na sprawę, przebywając na wolności. W piątek duchowny wydał oświadczenie, w którym nie przyznał się do winy. – Całkowicie zaprzeczam wszelkim zarzutom oszustwa. Służyłem społeczności od lat i swoją niewinność udowodnię w sądzie – powiedział Clarence Smith Jr.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Policja odnalazła ciało poszukiwanego 23-latka

Policja w powiecie miechowskim (woj. małopolskie) znalazła zwłoki 23-letniego mężczyzny. Od niedzieli był poszukiwany przez policję i matkę. W poniedziałek w rowie znaleziono jego taksówkę. Mieszkaniec miejscowości Kozłów wyszedł z domu w niedzielę późnym wieczorem i od tego czasu nie było z nim kontaktu.

W poniedziałek matka 23-latka w dramatycznym wpisie na Facebooku zaapelowała o pomoc w poszukiwaniach syna. Napisała, że jego taksówkę znalazła w rowie. „Dowiedziałam się że o 23.30 wczoraj wpadł w poślizg i wpadł do rowu, pukał po pomoc do pobliskiego domu jednak nie został wpuszczony” – stwierdziła. „Jestem u kresu sił” – napisała.

W kolejnym wpisie poinformowała, ze policja próbuje namierzać telefon mężczyzny. Prowadzono poszukiwania z udziałem straży pożarnej, z wykorzystaniem psa tropiącego i kamery termowizyjnej.

Niestety gdy odnaleziono 23-latka, ten już nie żył. Policja znalazła jego zwłoki we wtorek – podaje krakowska „Gazeta Wyborcza”. Dokonano oględzin i wstępnie wykluczono udział osób trzecich w śmierci mężczyzny. Prawdopodobnie nie doszło też do kolizji jego samochodu z innym pojazdem.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Grudziądz: Śledczy wyjaśniają tajemniczą śmierć małżeństwa

Tragedia w miejscowości Szynych koło Grudziądza (woj. kujawsko-pomorskie). W sobotę wieczorem policja znalazła samochód, w którym znajdowały się zwłoki. Obok auta leżało ciało drugiej osoby. Z nieoficjalnych ustaleń portalu pomorska.pl wynika, że nie żyje małżeństwo. Mieszkańcy miejscowości Szynych są w szoku. Sprawę badają policjanci.

Policjanci dokonali makabrycznego odkrycia w sobotę około godz. 23:00. Otrzymali zawiadomienie od zaniepokojonych mieszkańców, że w Szynychu od dłuższego czasu stoi samochód z włączonymi światłami awaryjnymi.

– W miejscowości Szynych w sobotę po godzinie 23 odnaleźliśmy pojazd. W aucie było jedno ciało, a drugie znajdowało się poza samochodem. Przez kilka godzin trwały oględziny miejsca zdarzenia i pojazdu. Czynności są nadal w toku. – poinformował w rozmowie z portalem pomorska.pl sierż. sztab. Maciej Szarzyński, oficer prasowy policji w Grudziądzu.

Z nieoficjalnych informacji „Pomorskiej” wynika, że nie żyje mąż i żona. Mężczyzna był pracownikiem gospodarczym w jednej z podległych jednostek organizacyjnych Gminy Grudziądz. Był też strażakiem OSP Szynych. Małżeństwo osierociło troje dzieci.

Na razie nie wiadomo w jakich okolicznościach doszło do tragedii. Wyjaśni to śledztwo nadzorowane przez prokuraturę.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Tajemnicza śmierć rosyjskiego milionera w Wielkiej Brytanii

Śmierć rosyjskiego milionera Dmitrija Obreteckiego, który w zeszłym tygodniu został potrącony przez samochód, kiedy był na spacerze z psem mogła nie być przypadkiem – sugeruje znajomy zmarłego. Sprawę opisuje w piątek „The Times”.

49-letni Obretecki został potrącony 25 listopada, około 16:45, gdy wracał z psem do swojej posiadłości w Oxshott Heath w hrabstwie Surrey, na południowy zachód od Londynu. Został przewieziony do szpitala, ale zapadł w śpiączkę i po kilku dniach zmarł. Jak podała policja, w wypadku uczestniczyły trzy samochody.

Nie jest jasne, który z nich potrącił Obreteckiego. Wszyscy trzej kierowcy zostali przesłuchani przez policję, ale żaden z nich nie został zatrzymany. W związku z serią tajemniczych zgonów rosyjskich oligarchów mieszkających w Wielkiej Brytanii, przyjaciel Obreteckiego Paweł Borowkow sugeruje, że mógł to nie być zwykły wypadek.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Ukraina: Ostrzelano samochód kijowskiego radnego. Zginął 3-latek

Nieznani sprawcy ostrzelali w niedzielę w centrum Kijowa samochód miejscowego radnego, zabijając jego 3-letniego syna – poinformowało źródło policyjne. Wiaczesław Sobolew, biznesmen i kijowski radny rady regionalnej, był za kierownicą samochodu, gdy został zaatakowany – podało źródło, które chciało pozostać anonimowe. Ukraińskie MSW nie podało tożsamości ani właściciela pojazdu, ani ofiary.

„W wyniku rany postrzałowej dziecko zmarło w karetce pogotowia w drodze do szpitala” – poinformowało MSW na Facebooku.

Biznesmen i polityk

Sobolew jest biznesmenem z Doniecka, miasta na wschodzie Ukrainy zajętego przez prorosyjskich rebeliantów. W latach 2010-2011 był dyrektorem ukraińskiej państwowej spółki energetycznej Naftogaz.

Od czasu rebelii na wschodzie Ukrainy i aneksji Krymu przez Rosję doszło na ulicach Kijowa do kilku spektakularnych zabójstw. W 2016 roku w zamachu bombowy w stolicy Ukrainy zginął niezależny białoruski dziennikarz Paweł Szeremet, znany krytycznego stanowiska wobec władz w Mińsku. Szeremet był przyjacielem jednego z liderów rosyjskiej opozycji Borysa Niemcowa, który został zamordowany w 2015 roku w Moskwie.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Gliwice: Policja poszukuje złodzieja samochodów

Policja z Gliwic apeluje do mieszkańców, aby pomogli w schwytaniu złodzieja. Mężczyzna jest podejrzany o w kradzież samochodu marki Audi A4. Wszystkie informacje należy kierować do funkcjonariuszy policji. Jak podaje gliwicka komenda do zdarzenia doszło 13 września w Knurowie przy ul. Ogrodowej. Widoczny na poniższych zdjęciach jest podejrzany o kradzież samochodu marki Audi A4 koloru ciemnografitowego, stojącego na przyblokowym parkingu w Knurowie

– Osoby, które rozpoznają mężczyznę ze zdjęć, proszone są o dowolny kontakt z policjantami: pod numer telefonu 32 336 93 86 (całodobowo pod 32 336 92 55), mailowo ppm@gliwice.ka.policja.gov.pl, za pośrednictwem anonimowej skrzynki – Powiadom nas. Osoby informujące nie będą wzywane, dopytywane i w żaden sposób niepokojone. Anonimowość gwarantowana – podaje gliwicka komenda.
Źródło info i foto: se.pl

Podkarpackie: 30-latka jechała z dzieckiem i rodzicami bez przedniej opony. Kobieta miała 3 promile

30-latka, która wiozła samochodem swojego syna i rodziców, miała blisko 3 promile alkoholu. Pijana matka została zatrzymana przez policjantów dzięki informacji od osoby, którą zaniepokoił sposób, w jaki kobieta jechała drogą wojewódzką w Godowej (woj. podkarpackie), a przede wszystkim to, że na przednim kole brakowało opony.

Jeden z kierowców jadących w poniedziałek po g. 16 drogą wojewódzką nr 989 w Godowej zauważył samochód terenowy volvo z uszkodzonym przednim kołem, który poruszał się po niewłaściwej stronie drogi. Zawiadomił policję. Patrol szybko namierzył podejrzany samochód. Okazało się, że za kierownicą siedziała 30-letnia mieszkanka powiatu strzyżowskiego. Badanie alkomatem wykazało u niej 2,86 promila alkoholu.

W środku 4-letnie dziecko i pijani rodzice

Pasażerami byli 4-letni syn kierującej oraz jej rodzice, którzy również byli pijani. Samochód, którym podróżowali był niesprawny technicznie, na przednim prawym kole brakowało opony, a felga była uszkodzona, na skutek tarcia aluminiowej obręczy o asfalt.

Chłopiec został przekazany pod opiekę najbliższych. Kobieta trafiła do policyjnego aresztu, do czasu wytrzeźwienia. Policjanci sprawdzają teraz czy matka sprawując opiekę nad dzieckiem w takim stanie nie stworzyła zagrożenia dla jego życia lub zdrowia. Ponadto kobieta odpowie za jazdę w stanie nietrzeźwości. O sytuacji został powiadomiony sąd rodzinny.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Rosjanin próbował przemycić haszysz wart ponad 4 mln złotych

Podlascy pogranicznicy w minioną sobotę zatrzymali rosyjskiego kierowcę, który jechał w stronę granicy polsko – litewskiej. Po skontrolowaniu jego samochodu ujawnili ponad 81 kilogramów haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 4 milionów złotych. Mężczyzna trafił do aresztu na trzy miesiące. 43-letniego obywatela Rosji podlascy strażnicy graniczni zatrzymali do kontroli w okolicach miejscowości Wiżajny. Jechał samochodem marki Mercedes ML 350.

– Nienaturalne zachowanie kierowcy podczas przeprowadzanych czynności wzbudziło podejrzenie funkcjonariuszy, że w aucie może znajdować się nielegalny towar. Samochód poddano szczegółowym sprawdzeniom, które potwierdziły przypuszczenia funkcjonariuszy Straży Granicznej. W pojeździe znajdowała się podwójna podłoga – opisuje działania pograniczników major Katarzyna Zdanowicz, rzecznik prasowa Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej w Białymstoku.

Haszysz wart ponad 4 miliony złotych

W trakcie przeszukania ciężarówki strażnicy ujawnili 134 zamknięte hermetycznie paczki różnej wielkości z suszem roślinnym. Tester narkotyczny wykazał, że Rosjanin ukrył haszysz. Łącznie zabezpieczono ponad 81 kilogramów haszyszu o szacunkowej wartości ponad 4 milionów. Sąd Rejonowy w Białymstoku w poniedziałek zdecydował o tymczasowym aresztowaniu obywatela Rosji na trzy miesiące. Jego samochód o wartości około 150 tysięcy złotych, także został zatrzymany. Teraz Rosjaninowi grozi grzywna i nie mniej niż trzy lata pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: tvn24.pl