Posts Tagged “samochód”

Pięcioosobowa rodzina polskich turystów z trojgiem dzieci została ranna w wypadku w środę wieczorem koło Bazyliki Świętego Piotra, gdy wpadł na nich samochód. Z pierwszych ustaleń wynika, że kierowca stracił panowanie nad kierownicą na śliskiej po deszczu nawierzchni.

Rzymskie media podają, że wieczorne zdarzenie wywołało w pierwszej chwili najwyższy alarm, gdy pojawiły się informacje o tym, że samochód uderzył w grupę pieszych, ale już po kilku minutach okazało się, że nikt z rannych nie jest w ciężkim stanie.

Wypadek miał miejsce przy prowadzącej do Watykanu alei – via della Conciliazione. Samochód uderzył w stojących na chodniku mężczyznę, kobietę oraz dzieci w wieku 3, 6 i 12 lat. Najmniejsze z dzieci w rezultacie zderzenia wypadło z wózka.

Kierowca auta, który trafił w semafor, od razu wysiadł, by udzielić pomocy rannym. Jest w szoku. Cała piątka trafiła do szpitala.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Miesiąc temu policja z Konstancina-Jeziorny skierowała do sądu wniosek przeciwko znanemu dziennikarzowi Piotrowi N. Sprawa dotyczyła aż trzech wykroczeń: jazdy samochodem bez ważnego przeglądu, ubezpieczenia oraz bez prawa jazdy. Przypomnijmy, że w 2009 roku dziennikarz stracił prawo jazdy za przekroczenie liczby dozwolonych punktów, a w październiku 2017 roku potrącił 77-letnią staruszkę. Zapadł właśnie wyrok.

Sąd Rejonowy w Piasecznie wymierzył właśnie Piotrowi N. wyrok. Chodzi wyłącznie o jazdę bez prawa jazdy, ubezpieczenia oraz przeglądu technicznego. Dziennikarz musi zapłacić karę grzywny w wysokości 3 tysięcy złotych. Nie jest to jednak koniec. Postępowanie w sprawie wypadku nadal jest w toku.

5 października 2017 roku Piotr N. w Konstancinie-Jeziornie spowodował wypadek, w którym ucierpiała 77-letnia kobieta. Z poważnymi obrażeniami odwieziono ją do szpitala. Okazało się wtedy, że Piotr N. nie ma stosownych dokumentów do prowadzenia pojazdu. Dziennikarz nie przyznał się wtedy do winy i odmówił składania wyjaśnień.

Piotr N. został już skazany w tej sprawie wyrokiem nakazowym (bez rozprawy) w dniu 25 lipca, jednak prokuratura wniosła sprzeciw z powodu rażącej niewspółmierności kary. Sąd w Piasecznie wymierzył wtedy karę w wysokości 6 tysięcy złotych, 10 tysięcy złotych nawiązki dla nieżyjącej już pokrzywdzonej. Zobowiązał także dziennikarza do pokrycia blisko 6 tysięcy kosztów sądowych.

Rozprawa przeciwko N. za spowodowanie wypadku została wyznaczona na 9 listopada. Będzie rozpatrywana przez ten sam sąd. Wyznaczono także dwa dodatkowe terminy – 20 grudnia oraz 21 stycznia przyszłego roku.

Za spowodowanie wypadku dziennikarzowi grozi nawet do 3 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

​Dwie osoby zostały lekko ranne w nocy z czwartku na piątek w Nimes na południu Francji, gdy kierowca wjechał w tłum przechodniów, po czym jego samochód zatrzymał się na barierach bezpieczeństwa – poinformowały źródła związane ze sprawą. Około godziny 1:00 w nocy 32-letni mężczyzna wjechał w tłum około 50 klientów jednego z barów, którzy znajdowali się na ulicy przed lokalem – wynika z informacji świadków będących na miejscu zdarzenia.

Kierowca jadący białym peugeotem zatrzymał się na jednej z barier bezpieczeństwa, które zostały zainstalowane przed popularną w Nimes imprezą – rozpoczynającymi się w piątek pokazami walk byków.

Kilku świadków, na których powołuje się agencja AFP, powiedziało, że mężczyzna krzyczał “Allahu Akbar” (Bóg jest wielki).

Według źródeł związanych ze sprawą napastnik nie był znany policji jako radykał. Nie jest jasne, jakie były jego motywy działania.

Prokurator Eric Maurel, który przybył na miejsce zdarzenia, wyjaśnił, że kierowca próbował uciec, ale został zatrzymany przez tłum. Następnie został aresztowany przez policję w stanie – jak to ujęto – “względnej dezorientacji umysłowej” i przewieziono go do szpitala.

Policja wszczęła śledztwo w sprawie “usiłowania zabójstwa”.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Dramat pod Elblągiem. W aucie 24-latka zatrzymanego do policyjnej kontroli znaleziono zwłoki. Najprawdopodobniej to jego matka.

W Kazimierzowie pod Elblągiem policjanci zatrzymali do kontroli kierowcę osobowej toyoty. Okazało się, że samochód prowadzi pijany 24-latek. Jednak wielki szok nastąpił w trakcie przeszukania wozu. W bagażniku było ciało kobiety. Najprawdopodobniej to matka kierowcy. Od mężczyzny pobrano krew do badań i przewieziono do aresztu. Sprawę bada policja i prokuratura.
Źródło info i foto: se.pl

Comments Brak komentarzy »

Zarzut prowadzenia auta w stanie nietrzeźwości postawiono policjantce, którą w sobotę zatrzymano w Dzierżąźnie obok samochodu leżącego na dachu. Zdaniem prokuratury to ona prowadziła auto. Alkomat wskazał u niej ponad 2 promile alkoholu.

O postawieniu policjantce zarzutu poinformowała w poniedziałek PAP rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk. Wyjaśniła, że kobieta nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu i odmówiła złożenia wyjaśnień. Rzecznik powiedziała też, że tożsamość osoby kierującej autem, które dachowało, ustalono na podstawie wyników badań śladów biologicznych zabezpieczonych w pojeździe – na miejscu kierowcy. Ślady należały do kobiety”– stwierdziła Wawryniuk. Badanie alkomatem wykazało u podejrzanej około 2,3 promila alkoholu. Policjantka nie była na służbie i prowadziła prywatne auto.

Do zdarzenia doszło w sobotę w Dzierżąźnie. Policję powiadomiły o nim osoby przebywające w pobliżu. Świadkowie ci usłyszeli huk, a gdy podeszli do drogi, zobaczyli kobietę stojącą obok auta leżącego na dachu. Miała powierzchowne obrażenia. Utrzymywała, że to nie ona prowadziła samochód. Funkcjonariuszka pracuje w policji około 12 lat. Jak podały lokalne media, do niedawna przez kilka lat pełniła funkcję oficera prasowego w Komendzie Powiatowej Policji w Kartuzach.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »

Prokuratura Rejonowa w Kartuzach (Pomorskie) ustala szczegóły wypadku drogowego, w którym mogła wziąć udział policjantka. Funkcjonariuszkę zatrzymano pijaną obok samochodu, który leżał na dachu w rowie. Policjantka była poza służbą, a auto było prywatne.

Dyżurny komisariatu w Kartuzach został powiadomiony o zdarzeniu drogowym w miejscowości Dzierżążno. Patrol ruchu drogowego, który przybył na miejsce zastał samochód leżący w rowie – poinformowała st. sierżant Daria Olchowik z Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach. Obok auta znajdowała się osoba, która okazała się być policjantką. Po badaniu stwierdzono u niej ponad 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Funkcjonariuszka miała powierzchowne obrażenia – dodała.

Sprawę przejęła prokuratura, która bada okoliczności zdarzenia w celu ustalenia, kto kierował pojazdem.

Aktualnie policjantka jest zatrzymana. Ewentualne konsekwencje służbowe wobec policjantki mogą zostać podjęte w poniedziałek w zależności od tego, co ustali i zdecyduje prokuratura – dodała Olchowik.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Osiem rozbitych aut, uszkodzona przyczepa samochodowa, znak drogowy i słup oświetleniowy. Taki widok zastali mieszkańcy jednego z wrocławskich osiedli przy ul. Pereca, których około piątej nad ranem obudził ogromy huk. Sprawca uciekł z miejsca zdarzenia, ale po pewnym czasie wrócił i oddał się w ręce policji. Badanie wykazało u niego niemal 2,5 promila alkoholu w organizmie.

– Usłyszałem tylko łoskot, wyjrzałem przez okno, ale nic się nie działo. Tylko jeden samochód pod drzewem miał alarm włączony, więc położyłem się spać – relacjonował w rozmowie z TVN24 pan Jerzy, właściciel jednego ze zniszczonych aut.

Dopiero rano właściciel auta dowiedział się co się wydarzyło. – Przyszedł szwagier i mówi, że moje auto jest całe rozbite i nadaje się do kasacji – opowiadał mężczyzna. Jego samochód stracił koło, nadkole, część drzwi i szybę.

Sprawca pojawił się w trakcie wykonywania czynności przez policję. Oświadczył, że to on kierował pojazdem. Został zatrzymany. 29-latek nie zgodził się na badanie alkomatem, dlatego został przetransportowany na komendę. Badanie wykazało u niego niemal 2,5 promila alkoholu w organizmie. Od mężczyzny pobrano też krew do badań, by sprawdzić, czy nie był pod wpływem środków odurzających.

Mężczyzna uszkodził osiem zaparkowanych na poboczu pojazdów, przyczepkę samochodową, słup oświetleniowy i znak drogowy. BMW, którym dokonał zniszczeń, znaleziono na sąsiedniej ulicy. Miał tylko trzy koła, czwarte leżało w pobliżu rozbitych aut.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Policjanci z wydziału do walki z przestępczością przeciwko mieniu na Ochocie odzyskali lamborghini warte 1,5 miliona złotych. Samochód miał trafić z Cannes do Londynu, ale znalazł się w Warszawie. Do sprawy został zatrzymany 29-letni obywatel Nepalu.

Kilka dni temu policjanci z wydziału do walki z przestępczością przeciwko mieniu na Ochocie uzyskali informację o samochodzie marki lamborghini pochodzącym z przestępstwa, który może znajdować się na terenie Warszawy. Z ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że auto miało zostać przetransportowane z Francji do Anglii, jednak nie trafiło do Londynu.

Kryminalni rozpoczęli poszukiwania auta. Lamborghini zostało namierzone na ulicy Połczyńskiej. Za kierownicą samochodu siedział 29-letni obywatel Nepalu, który został zatrzymany. Funkcjonariusze zabezpieczyli samochód, który trafił na policyjny parking. Jego wartość szacuje się wstępnie na kwotę 1,5 miliona złotych.

Wyjaśnianiem okoliczności, w jakich samochód trafił do Polski zajmują się policjanci z Ochoty i prokuratura, która dzisiaj zadecyduje o zarzutach dla zatrzymanego mężczyzny.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Grażyna Dziedzic, prezydent Rudy Śląskiej, spowodowała wypadek. Uderzyła w samochód stojący na czerwonym świetle. Kobieta i kierowca innego pojazdu trafili do szpitala. Dziedzic prowadząc w sobotę samochód około 16:30 na ul. Niedurnego w Rudzie Śląskiej uderzyła w alfa romeo stojące na czerwonym świetle, a ono w kolejne forda focusa. Prezydent i kierowca alfy trafili do szpitala na badania.

Grażyna Dziedzic nie potrafiła bezpośrednio po zajściu wyjaśnić, dlaczego nie zauważyła stojących na skrzyżowaniu samochodów. Zarówno ona, jak i kierowca alfy romeo uskarżali się na bóle w klatce piersiowej i szyjnego odcinka kręgosłupa, trafili więc do szpitala na badania. Policja zatrzymała prawo jazdy prezydent, wyjaśnia okoliczności zdarzenia. Uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi.

- Jest na lekach przeciwbólowych, ale w poniedziałek będzie normalnie w pracy – zapewnił w rozmowie z “Dziennikiem Zachodnim” wiceprezydent Rudy Śląskiej Krzysztof Mejer.

Grażyna Dziedzic jest prezydentem Rudy Śląskiej od 2010 roku i w jesiennych wyborach samorządowych zamierza ubiegać się o swoją trzecią kadencję.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Łowiccy policjanci zatrzymali 20-latka, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Uciekając przed policjantami mężczyzna spowodował kolizję drogową. Okazało się, że 20-latek był poszukiwany, a samochód kradziony.

13 sierpnia br. około godziny 9.00 dyżurny łowickiej policji otrzymał zgłoszenie, że w rejonie Bełchowa przy drodze stoi auto, a w nim podejrzanie zachowujący się mężczyzna. We wskazanym miejscu policjanci zauważyli wyjeżdżającą z polnej drogi hondę civic. Dali kierującemu sygnał do zatrzymania się, jednak mężczyzna nie zareagował i zaczął uciekać.

Policjanci poinformowali dyżurnego i natychmiast ruszyli w pościg. Honda jechała w stronę autostrady A2, stwarzając zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. Zjeżdżając z ronda przy węźle Skierniewice, przed wjazdem na A2 kierowca hondy spowodował kolizję drogową z samochodem dostawczym i nie mógł dalej jechać.

Policjanci zatrzymali uciekiniera. Mężczyzna podawał fałszywe dane osobowe. Policjanci ustalili, że honda civic została skradziona kilka dni wcześniej z terenu Zgierza. Szybko okazało się, że kierowcą kradzionego pojazdu był 20-letni mieszkaniec powiatu zgierskiego poszukiwany celem doprowadzenia do zakładu poprawczego. Mężczyzna nie posiadał prawa jazdy.

20-latek został zatrzymany. Usłyszał zarzuty kradzieży z włamaniem do pojazdu i niezatrzymania się do kontroli drogowej. Ponadto odpowie również za wykroczenia kierowania bez uprawnień, spowodowania zagrożenia w ruchu drogowym i wprowadzenie w błąd funkcjonariuszy co do swojej tożsamości.

Po przesłuchaniu podejrzany został przewieziony do zakładu poprawczego. Za popełnione czyny 20-latkowi grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »