Milion euro nagrody za pomoc w schwytaniu zabójcy dziennikarza śledczego i jego partnerki

Słowacki premier Robert Fico oświadczył w poniedziałek, że jego rząd oferuje milion euro nagrody za informację, która pomoże w schwytaniu zabójcy dziennikarza śledczego Jan Kuciaka i jego partnerki Martiny Kusznirovej. Został on zastrzelony a zabójstwo mogło mieć związek z jego pracą dziennikarską – poinformował w poniedziałek szef słowackiej policji Tibor Gaszpar. Kuciak pisał m.in. o oszustwach podatkowych.

– Przyjmiemy nawet anonimowe informacje. Cokolwiek, co pomoże w schwytaniu sprawcy czy sprawców tego umyślnego zabójstwa, będzie bardzo cenne – powiedział słowacki premier cytowany przez agencję CTK. Dodał, że śledztwo będzie prowadzone przez zespół złożony z przedstawicieli prokuratury, MSW, policji i agencji wywiadowczej SIS.

Kuciak i jego przyjaciółka zginęli w czasie weekendu od pojedynczych strzałów. Dziennikarz został trafiony w klatkę piersiową, a jego partnerka w głowę. Policja prowadzi śledztwo; prokurator generalny Słowacji Jaromir Ciżnar skierował na miejsce zbrodni specjalnych przedstawicieli prokuratury z Trnawy.

Podczas spotkania z dziennikarzami Gaszpar, mówiąc o zastrzeleniu dziennikarza i jego partnerki, użył określenia „egzekucja”. Odmówił podania szczegółów i zaapelował do przedstawicieli mediów, by podawali informacje nie tylko bezpośrednio dotyczące zabójstwa reportera Aktuality, ale także ewentualnych innych gróźb formułowanych wobec dziennikarzy. Jak podkreślił, policja nie miała informacji o groźbach wobec Kuciaka. Nie wskazując konkretnych mediów, zapowiedział objęcie ochroną niektórych dziennikarzy.

Krytyczna wobec słowackiego rządu gazeta „Dennik N” informuje, że Kuciak badał możliwe przestępstwa podatkowe, m.in. dotyczące osób związanych z najsilniejszą słowacką partią polityczną SMER, której przewodzi premier Robert Fico.

W swoim ostatnim reportażu, opublikowanym na początku lutego, Kuciak zajmował się aferą związaną z przedsiębiorcą Marianem Kocznerem, którym interesowała się policja oraz media.

Koczner wiązany jest z wieloma podatkowymi i bankowymi problemami – pisze CTK, powołując się na słowackie media. Agencja przypomina, że jego nazwisko pojawiło się już w 1998 roku w związku z nieudaną próbą przejęcia kontroli nad słowacką komercyjną stacją telewizją Markiza. Koczner miał reprezentować „podmioty o niejasnej strukturze własności” – przekazuje Atuality. CTK podaje, że przy próbie kupna największej na Słowacji prywatnej telewizji uczestniczyli także pracownicy słowackiej służby bezpieczeństwa. Według słowackich źródeł Koczner obecnie znany jest głównie jako pośrednik na rynku nieruchomości.

Według Aktuality Kuciak otrzymywał pogróżki bezpośrednio od przedsiębiorcy w związku z jego działalnością, o której zbierał informacje. Koczner miał mu powiedzieć, że „zacznie interesować się jego rodzicami i rodziną”. Dziennikarz miał poinformować swoją redakcję, że „jeżeli znajdzie jakieś brudy, to je upubliczni – pisze CTK.

W specjalnym oświadczeniu wydanym po śmierci Kuciaka wydawca Aktuality, koncern Ringier Axel Springer Slovak, złożył kondolencje bliskim Kuciaka i zaapelował o wyjaśnienie okoliczności zabójstwa reportera, który dla portalu pracował od trzech lat. Jesteśmy przekonani, że ta okrutna egzekucja była związana z działalnością śledczą naszego kolegi” – napisano w oświadczeniu.

W związku z zabójstwem dziennikarza słowacki minister spraw wewnętrznych Robert Kaliniak zrezygnował z udziału w wyjazdowym posiedzeniu rządu i wrócił do Bratysławy. Premier Fico uznał zabójstwo za „atak na wolność prasy i na demokrację”.

Na Słowacji nie było dotąd potwierdzonego przypadku zamordowania dziennikarza. CTK zwróciła uwagę, że od 10 lat nie jest znany los dziennikarza śledczego Pavola Rypala, który zajmował się tematami związanymi z mafią. W 2015 roku policja prosiła też o pomoc w poszukiwaniach dziennikarza „Hospodarskich Novin” Miroslava Pejki.

Media społecznościowe nawołują do udziału w planowanym na 13 marca marszu sprzeciwu wobec zabójstwa dziennikarza, ale też korupcji.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Francja: Brutalne pobicie policjantki i policjanta. Macron: Sprawcy linczu zostaną ukarani

Dwoje policjantów zostało brutalnie pobitych na podparyskich przedmieściach. Wśród poszkodowanych jest policjantka, którą wściekły tłum bił i kopał po całym ciele. Prezydent Francji zapowiedział „schwytanie i ukaranie tchórzliwych sprawców linczu”.

Do zdarzenia doszło w podparyskiej miejscowości Champigny-sur-Marne w wieczór sylwestrowy. Dwoje policjantów próbowało powstrzymać grupę ok. 300 osób, które chciały – mimo braku zaproszenia – wejść na prywatną imprezę. Interwencja policji tylko rozwścieczyła tłum, który zaczął demolować samochody, a w pewnym momencie zaatakował parę funkcjonariuszy.

Brutalny atak na dwóje policjantów

Policjant, który w obronie własnej użył gazu, został pobity, a jego koleżankę przewrócono i brutalnie skopano po całym ciele. W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie wykonane telefonem komórkowym, na którym widać jak kobieta jest bita i kopana niczym worek piachu, miedzy innymi po twarzy.

Lincz przewała dopiero interwencja znacznych sił policji

Na szczęście lincz udało się przerwać, gdy na miejsce ściągnięto znaczne siły policji.Użyto granatów łzawiących do rozpędzenia zbiegowiska. Na miejscu interweniowali też strażacy, którzy gasili podpalone samochody. Dwóch z nich także odniosło lekkie obrażenia.

Dwoje zaatakowanych policjantów znajduje się pod opieką lekarzy. Mężczyzna ma m.in. złamany nos, a kobieta wymaga dłuższego leczenia w szpitalu.

Jak podaje „Paris Match” powołując się na depeszę AFP, po nocnych zajściach zatrzymano dwie osoby, ale nie wiadomo, czy wśród nich są sprawcy napaści na funkcjonariuszy.

Atak wywołał falę oburzenia w mediach społecznościowych. W sprawie wydarzeń pod Paryżem głos zabrał prezydent Francji. Emmanuel Macron napisał na Twitterze, że winni tchórzliwego linczu zostaną odnalezieni i ukarani.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Jest list gończy za zabójcą z Płońska

Trwają intensywne poszukiwania mężczyzny, podejrzanego o dokonanie zabójstwa 33-letniego mieszkańca Płońska. Osoby mające informacje na temat poszukiwanego proszone są o kontakt pod nr 997 lub osobiste zgłoszenie się do jednostki Policji. Komenda Powiatowa Policji w Płońsku prowadzi śledztwo w sprawie zabójstwa 33-latka z Płońska. Podejrzanym o dokonanie zbrodni jest Mariusz Paweł Dąbrowski, pseudonim „Lipek”, ur. 31.12.1978 r., na stałe zameldowany w Płońsku.

Poszukiwany może posiadać przy sobie broń. W przypadku napotkania poszukiwanego należy niezwłocznie powiadomić Policję i zachować ostrożność. Wszystkie osoby, które mają informacje na temat miejsca pobytu Mariusza Dąbrowskiego, proszone są o pilne przekazanie informacji – kontakt:

– Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Płońsku: 23 662 15 00

– Dyżurny Komendy Wojewódzkiej Policji zs. w Radomiu: 48 345 24 44

– Numery alarmowe Policji: 997, 112.

Informacje można przekazać anonimowo.
Żródło info i foto: onet.pl

Wojsko dotarło na miejsce obławy

Trwa operacja francuskich antyterrorystów z elitarnej jednostki RAID w północnej części Paryża. Agencja AFP informuje, że obława ma na celu schwytanie Abdelhamida Abaaouda, uważanego za głównego organizatora piątkowych zamachów. Francuskie media informują, że obława rozpoczęła się nad ranem w Saint Denis na północy Paryża. W tej samej dzielnicy znajduje się stadion narodowy, przed którym w piątek wysadził się jeden z zamachowców samobójców.

Wstępne doniesienia mówiły o tym, że celem operacji policjantów z jednostki antyterrorystycznej RAID jest schwytanie osób, które mogą mieć związek z piątkowym zamachem. Agencja AFP poinformowała jednak, powołując się na źródła w policji, że funkcjonariusze usiłują złapać Abdelhamida Abaaouda, uważanego za „mózg” paryskiej informacji. Zgodnie z informacjami przekazywanymi przez francuskie media, w jednym z mieszkań zabarykadowały się uzbrojone osoby.

Reporter telewizji BFM przekazał, że jedną z nich jest właśnie Abaaoud. Wraz z nim w mieszkaniu może przebywać poszukiwany listem gończym Salah Adbeslam. Jak podają francuskie media, w czasie akcji doszło do strzelaniny, a co najmniej jeden funkcjonariusz został ranny. Pojawiają się też doniesienia o co najmniej jednej ofierze śmiertelnej. Inne doniesienia mówią o trzech zabitych. Ich tożsamość nie jest jednak znana. Świadkowie informują, że do tej pory było słychać co najmniej siedem eksplozji. Po kilku godzinach akcji na miejscu pojawiły się trzy ciężarówki ze 100 żołnierzami.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Meksyk: aresztowano Tirso Martineza Sancheza

Policja meksykańska aresztowała Tirso Martineza Sancheza, podejrzewanego o kierowanie kartelami narkotykowymi, które przerzuciły w latach 2000-2003 ok. 76 ton kokainy do USA. Amerykańskie organy wymiaru sprawiedliwości wyznaczyły 5 mln dolarów nagrody za schwytanie Martineza, który został zatrzymany w mieście Leon. Zdaniem władz meksykańskich, Martinez pracował z kilkoma potężnymi kartelami, m. in. Carrillo Fuentes i Beltran Leyva oraz z kolumbijskimi przemytnikami. Według Departamentu Stanu USA narkotyki przemycane były w łodziach, cysternach kolejowych i ciężarówkach. Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Poszukiwany za pobicie

Policjanci z warszawskiej Pragi Północ poszukują napastnika, który czwartego października przy ulicy Modlińskiej pobił mężczyznę. Ofiara napadu trafiła do szpitala. Funkcjonariusze proszą o kontakt osoby, które mogą pomóc w schwytaniu sprawcy. Do napadu doszło około godziny 22:20. Poszukiwany sprawca ma około 20-22 lat. Wzrost 170-180 cm, jest szczupły i ma krótkie włosy. Wszystkie osoby, które mogą pomóc w ustaleniu, kim jest ten mężczyzna lub posiadają informację pozwalające to ustalić proszone są o kontakt z Wydziałem Dochodzeniowo-Śledczym Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI tel. (22) 603-81-21, dyżurnym jednostki 22 603-75-55, całodobowo pod numerem 997 lub mail: krp6warszawa@policja.waw.pl Żródło info i foto: RMF24.pl

Libia: powstańcy dokonali egzekucji przybocznych Kaddafiego

Organizacja praw człowieka Human Rights Watch zebrała dane, które wskazują, że po schwytaniu Muammara Kaddafiego w 2011 roku libijscy powstańcy dokonali egzekucji kilkudziesięciu osób z konwoju dyktatora. Środowy raport opisuje też śmierć samego Kaddafiego. Kaddafi zginął 20 października 2011 roku po 40 latach sprawowania władzy w Libii. Z ustaleń HRW wynika, że powstańcy z Misraty pojmali i rozbroili konwój Kaddafiego, jego ludzi brutalnie pobili, a następnie przeprowadzili egzekucję. Co najmniej 66 osób z otoczenia Kaddafiego zostało zabitych w hotelu Mahari w Syrcie. HRW powołuje się na nagrania, które powstańcy zrobili telefonami komórkowymi, rozmowy z ich dowódcami, a także z tymi ludźmi z konwoju Kaddafiego, którzy uszli z życiem. Żródło info i foto: tvn24.pl

Sprawca masakry z Tuluzy kontaktował się z ofiarami w internecie

Seryjny morderca terroryzujący południe Francji zostawił ślady w internecie. To właśnie w sieci umówił się ze swoją pierwszą ofiarą: komandosem z arabskiej rodziny. Wczoraj zaatakował żydowską szkołę w Tuluzie. Wiadomo, że mężczyzna ponad tydzień temu skontaktował się w internecie z komandosem-muzułmaninem, który umieścił w sieci ogłoszenie, proponując sprzedaż motocykla. Napastnik przyjechał na spotkanie i zabił komandosa strzałem w głowę. Policyjni informatorzy twierdzą, że zbierają dane, które mogą ułatwić schwytanie seryjnego mordercy. Seryjny morderca mógł być żołnierzem 17. pułku komandosów. Został usunięty z armii za głoszenie ideologii neonazistowskiej. Nie można też wykluczyć hipotezy, według której chodzi o islamskiego ekstremistę, atakującego Żydów i francuskich komandosów- muzułmanów. Zarzuca im sprzeniewierzenie się Allahowi podczas wojny w Afganistanie. Żródło info i foto: RMF24.pl

Poszukiwany 32-letni Piotr Florkiewicz

Piotr Florkiewicz pseudonim Florek jest ścigany dwoma listami gończymi. Przestępca działał w zorganizowanej grupie przestępczej trudniącej się kradzieżami pojazdów. 32-latek wspólnie z innymi osobami ukradł 25 samochodów różnych marek. Policja apeluje o pomoc w jego schwytaniu. Jeżeli wiesz, gdzie przebywa, zadzwoń pod nr tel: (22) 603-11-28 lub napisz e-mail na adres: mokotow@policja.waw.pl. Żródło info i foto: se.pl

Muammar Kaddafi gwałcił kobiety ze straży przybocznej

Pięć kobiet ze straży przybocznej Muammara Kaddafiego twierdzi, że były gwałcone przez obalonego przywódcę Libii i jego synów – poinformował w środę na swojej stronie internetowej hiszpański dziennik „ABC”, powołując się na telewizję Al-Arabija. Skargi strażniczek dyktatora zebrał Sehram Sergewa, psycholog z Bengazi. Sergewa gromadzi dane, aby później zaprezentować je w Międzynarodowym Trybunale Karnym, przed którym, po ewentualnym schwytaniu, może stanąć Kaddafi. Według obliczeń psychologa, nawet 6 tys. kobiet mogło być wykorzystywanych seksualnie przez Kaddafiego i jego ludzi. Wśród nich były też strażniczki z ochrony osobistej. Żródło info i foto: tvn24.pl