Poznań: Na Dworcu Głównym zatrzymano gang kieszonkowców

W ostatnim czasie na poznańskim dworcu można było stracić cenne rzeczy. To wszystko za sprawą grupy złodziei, która okradała podróżnych. Teraz będzie bezpieczniej, bowiem zatrzymano ich na gorącym uczynku. W czerwcu dochodziło do dużej liczby kradzieży, a funkcjonariusze ścigali osoby okradające podróżnych w pociągach. Ofiarami byli najczęściej obcokrajowcy, ale sprawców było trudno złapać. Aż do poniedziałku (1 lipca).

Wtedy to do pociągu relacji Warszawa- Berlin wsiadło dwóch typowanych przez funkcjonariuszy mężczyzn. Okradli oni obywatela Niemiec. – W wyniku sprawnej i skoordynowanej interwencji funkcjonariusze SOK i Policji w krótkim czasie ujęli sprawców oraz odzyskali skradzioną torbę podróżną, markowy zegarek, rzeczy osobiste oraz dokumenty. Wartość skradzionych przedmiotów oszacowano na kwotę nie mniejszą niż 500 zł – relacjonuje Straż Ochrony Kolei.

W trakcie dalszych czynności dochodzeniowo-śledczych prowadzonych przez funkcjonariuszy Komisariatu Policji Poznań Wilda jeden z zatrzymanych przyznał się do pięciu kradzieży dokonanych na dworcu Poznań Główny w okresie od kwietnia do czerwca 2019 roku.
Źródło info i foto: se.pl

Policjanci ścigali 32-latka w Bytomiu. Padły strzały ostrzegawcze

Strzał ostrzegawczy oddał jeden z funkcjonariuszy podczas akcji Centralnego Biura Śledczego Policji w Bytomiu – dowiedział się nasz śląski reporter Marcin Buczek. Z informacji naszego dziennikarza wynika, że policjanci ścigali 32-letniego mężczyznę. Udało się go zatrzymać.

Podczas całej akcji na szczęście nikomu nic się nie stało.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Policyjny pościg za uciekinierem

Policjanci z dwóch powiatów ścigali kierowcę, który w Milanówku (woj. mazowieckie) uderzył w auto i uciekł. Jak się okazało, mężczyzna miał w organizmie ponad trzy promile alkoholu. Tuż po godz. 18 kierowca fiata uno jadący ulicą Królewską w Milanówku uderzył w kierującą seicento. – Po uderzeniu w pojazd mężczyzna zaczął uciekać. Policjanci wszczęli pościg za autem – mówiła w rozmowie z redakcją Kontaktu 24 st. asp. Katarzyna Zych, rzeczniczka policji w Grodzisku Mazowieckim.

Pościg przez dwa powiaty

Pogoń za kierowcą wojewódzką „719” zakończyła się w Brwinowie. – Około 18:15 mężczyzna zrezygnował z ucieczki, został zatrzymany i przewieziony na badanie stanu trzeźwości – relacjonował asp. Artur Korpikiewicz, dyżurny KPP w Pruszkowie.

„Ponad trzy promile”

– Mężczyzna miał w organizmie ponad trzy promile alkoholu – dodała st. asp. Zych. Sprawą zajmuje się grodziska komenda.
Żródło info i foto: kontakt24.tvn24.pl

21-letni złodziej taranował samochody uciekając przed policją

Za nic miał przepisy drogowe, jeździł po chodnikach, pod prąd, zagrażał ludziom. To wszystko działo się w samo południe na ulicach Świebodzina. Policjanci ścigali kierowcę volkswagena, który nie zatrzymał się do kontroli. Za kierownicą siedział 21-letni Litwin, a auto było kradzione. W czwartek koło południa drogówka sprawdzała kierowców na drodze krajowej nr 92 pod Świebodzinem. Jeden z nich, prowadzący volkswagena caddy, nie zatrzymał się do kontroli i zaczął uciekać. Policjanci ruszyli za nim.

– Do miasta wjechał na rondzie przy stacji Orlen. Szybko powiadomione zostały wszystkie pobliskie patrole. Kierowca bagatelizował wszelkie przepisy – jeździł pod prąd i po chodnikach. Było to bardzo niebezpieczne. Zagrażał ludziom – wyjaśnia Łukasz Szymański z komendy w Świebodzinie.

Funkcjonariusze musieli być bardzo ostrożni. Nie chcieli zatrzymywać pirata w przypadkowym miejscu. Priorytetem było, żeby nikt nie ucierpiał. – Kierowcę udało się zatrzymać w rejonie placu Jana Pawła II. Tam wjechał pod prąd w jednokierunkową ulicę. Radiowozy zablokowały go z obu stron. Próbował je taranować, rozbił jeszcze zaparkowane samochody – mówi Szymański. W końcu 21-letni obywatel Litwy został zatrzymany. Auto było kradzione. Mężczyzna właśnie wracał z akcji, kradzieży dokonał przed godz. 11 w Berlinie. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Droga, gdzie zatrzymano kierowcę, długo była zablokowana.
Żródło info i foto: Wyborcza.pl

Nocny pościg i strzały

W nocy w Elblągu policjanci ścigali mężczyznę, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Policjanci chcieli sprawdzić kierowcę, bo dziwnie zachowywał się na jednej ze stacji. Ponieważ nie zatrzymał się do kontroli, ruszyli za nim w pościg.

Uciekający kierowca uderzył w dwa radiowozy, raniąc policjanta. Funkcjonariusze wielokrotnie strzelali w kierunku uciekającego. Po kilkunastu kilometrach mężczyzna stracił panowanie nad kierownicą, wpadł do rowu i dalej uciekał pieszo. Ścigających go dwóch policjantów ranił brzytwą. Mężczyzna trafił do izby zatrzymań. Nie był pod wpływem alkoholu, ale jest podejrzenie, że był pod wpływem narkotyków. Wyjaśni to badanie krwi.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Napad na stację benzynową z nożami

Sprawcy uzbrojeni w rzeźnickie noże wdarli się do środka jednej ze stacji benzynowych. Nie chodziło im jednak o pieniądze. Ścigali mężczyznę, którego chcieli zmusić do zmiany zeznań złożonych przeciw niem w śledztwie. Do brutalnego napadu na stacji doszło niespełna rok temu przy al. Palki. Był środek nocy, kiedy wbiegł tam młody mężczyzna. Rozejrzał się i rzucił za ladę, przy której stała sprzedawczyni. – „Ten człowiek od razu wskoczył do mnie za kasę. Przestraszyłam się, ale on rzucił się na podłogę” – relacjonowała kasjerka. Widać było, że kogoś się bardzo boi, że chce się schować. Wkrótce na stacji zaczęło przybywać ludzi. – „To nie byli zwyczajni klienci. Zaczęły się krzyki, wulgarne wyzwiska. Domyśliłam się, że pewnie szukają tego człowieka, który ukrył się za kasą” – opowiadała kobieta. Mężczyźni trzymali w ręce noże. Robiło się groźnie. Na szczęście w tym momencie któryś z napastników zarządził odwrót bandy. Żródło info i foto: Fakt.pl

Ultraortodoksyjni Żydzi zaatakowali młodą kobietę

W Bejt Szemesz w Izraelu ultraortodoksyjni Żydzi zaatakowali młodą kobietę, która była ich zdaniem nieprzyzwoicie ubrana. Najpierw obrzucili ją wyzwiskami, a potem ścigali do samochodu – piszą w środę media w Izraelu. Do napaści doszło w izraelskim mieście Bejt Szemesz zamieszkanym głównie przed ortodoksyjnych Żydów, haredi. Do kobiety, która rozwieszała plakaty reklamujące państwową loterię, podeszła grupa religijnych radykałów, którzy uznali, że jej strój jest nieprzyzwoity. Zarzucili jej także, że podniosła rąbek koszuli. Jeden z mężczyzn nazwał ją „szmatą i dziwką” – wynika z relacji kobiety. Żródło info i foto: tvn24.pl

Policyjny pościg za mercedesem

Takich scen nie powstydziliby się nawet reżyserzy najlepszych filmów akcji. Ale pościg, który tu zobaczycie to nie efekt pracy speców od trików filmowych. To niestety prawda. Ten zapierający dech w piersiach pościg wydarzył się naprawdę i to na naszych ulicach. Do zdarzenia doszło 6 maja w Oleśnicy. Policjanci patrolujący okolicę oznakowaną alfą romeo zauważyli pędzącego na złamanie karku mercedesa. Co więcej kierowca nie chciał zatrzymać się do kontroli. Okazało się, że podróżuje skradzionym autem i usiłować uciec. Żródło info i foto: Fakt.pl

Zadźgali kibica Cracovii

Grupa kilkunastu osób zaczaiła się na krakowskim osiedlu Kurdwanów, by dopaść Tomasza C., uznanego w środowisku kibiców Cracovii za nr 2. Mężczyzna uciekał przed oprawcami samochodem. Stracił panowanie nad autem. Bandyci, którzy go ścigali, wyciągnęli ofiarę z auta i zadźgali nożami. Policja informację o bójce dostała dzisiaj przed południem – podaje portal gazeta.pl „Ze wstępnych ustaleń wynika, że w okolicy ulicy Wysłouchów pojawiła się grupa około 15 osób, które przyjechały na miejsce kilkoma samochodami i miały przy sobie niebezpieczne narzędzia. Prawdopodobnie osoby te czekały na 30-letniego mężczyznę, który chwilę później został przez nich zaatakowany” – powiedziała Katarzyna Padło z małopolskiej policji. Żródło info i foto: Dziennik.pl

Pościg za pijaną policjantką

Nietrzeźwą policjantkę ścigali na Pradze-Południe strażnicy miejscy. Kobieta uszkodziła radiowóz, awanturowała się. Po zbadaniu trzeźwości została wypuszczona do domu. Do interwencji doszło we wtorek po godz. 2 w nocy. Patrolujące Olszynkę Grochowską strażniczki na ulicy Dudziarskiej zauważyły jadące środkiem drogi audi. Chciały zatrzymać pojazd. Kierująca autem jednak nie reagowała na sygnały i zaczęła uciekać. – „Pościg trwał kilkanaście minut. Strażniczki wezwały na pomoc posiłki. Kierująca pojazdem osoba jechała niebezpiecznie” – relacjonuje jeden z mundurowych. Żródło info i foto: zw.com.pl