Secret Service zadba o bezpieczeństwo podczas inauguracji Joe Bidena. Przygotowania zajmą tydzień

Po zamieszkach, które wybuchły na Kapitolu w ubiegłym tygodniu, Secret Service rozpocznie swoje działania na tydzień wcześniej niż planowano. Zaprzysiężenie Joe Bidena odbędzie się 20 stycznia. W poniedziałek sekretarz bezpieczeństwa wewnętrznego, Chad Wolf przekazał informacje o przygotowaniach do inauguracji, a potem tego samego dnia podał się do dymisji. Secret Service rozpocznie swoje działania zabezpieczające już 13 stycznia ze względu na ostatnie zamieszki na Kapitolu. W wyniku zamieszek życie straciło pięć osób, a wiele uczestników demonstracji zostało rannych.

Nowym sekretarzem bezpieczeństwa wewnętrznego został Pete Gaynor – donosi CNN. Chad Wolf uzasadniał swoje odejście tym, że zamieszki na Kapitolu „w coraz większym stopniu służą do odwracania uwagi i zasobów od ważnej pracy Departamentu w tym krytycznym okresie przejścia władzy”.

Chad Wolf tłumaczył, że Secret Service musi rozpocząć działanie tydzień wcześniej „w świetle wydarzeń minionego tygodnia i ewoluującego krajobrazu bezpieczeństwa przed inauguracją”. Jak donosi ABC News, „zidentyfikowana grupa zbrojna” planuje 16 stycznia przeprowadzić szturm na Waszyngton. FBI otrzymało również informacje o grupie wzywającej do „szturmu stanowych, lokalnych i federalnych sądów oraz budynków administracyjnych w przypadku usunięcia prezydenta Donalda Trumpa ze stanowiska przed dniem inauguracji”.

Na 20 stycznia do Waszyngtonu zostało oddelegowanych około 15 tys. funkcjonariuszy Gwardii Narodowej. Ponadto teren Kapitolu patroluje Secret Service. Prezydent-elekt oświadczył, że „nie boi się składania przysięgi na zewnątrz”.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Strzelanina przed Białym Domem

Napastnik został postrzelony przez agentów służb specjalnych – poinformował prezydent Donald Trump po wznowieniu konferencji, którą przerwano na krótko, by go ewakuować. – Sprawcę zabrano do szpitala – wyjaśnił. Wraz z Trumpem funkcjonariusze służb specjalnych ewakuowali z sali konferencyjnej prasy ministra skarbu Stevena Mnuchina oraz szefa Biura Budżetu Russella Voughta.

Telewizja Fox News podała, że w pobliżu Białego Domu było słychać wystrzały. Wyjaśniła też, że konferencję prasową przerwano pięć minut po jej rozpoczęciu. „Prezydent został wyprowadzony z sali konferencyjnej bez podania żadnych wyjaśnień dziennikarzom. Prezydent udał się do Gabinetu Owalnego” – pisze Reuters.

Ani tożsamość sprawcy, ani okoliczności ataku nie zostały jeszcze podane. Prezydent Trump powiedział tylko, że „jak rozumie, osoba ta była uzbrojona”. „W momencie postrzelenia przez snajpera znajdowała się na skraju nieruchomości, na której stoi Biały Dom” – dodaje Reuters.

Zwracając się do dziennikarzy po powrocie do sali konferencyjnej, Trump powiedział też, że „czuje się bardzo bezpieczny, będąc chronionym przez agentów służb specjalnych”.
Źródło info i foto: onet.pl

USA: Nieautoryzowany samolot w przestrzeni powietrznej Waszyngtonu. Tymczasowo zamknięto Biały Dom

Biały Dom został tymczasowo zamknięty po tym, jak w strefę powietrzną Waszyngtonu wleciał niezidentyfikowany i nieautoryzowany samolot. Jak podaje CNN, na zwiad wysłano myśliwce. Niezidentyfikowany samolot wleciał w zamkniętą przestrzeń powietrzną Waszyngtonu. Amerykańskie służby od razu uruchomiły procedury alarmowe – początkowo nie udało się ustalić, czy samolot leciał z „wrogą misją” – czytamy na CNN. W stan gotowości postawiono lokalną policją, a także służby powietrzne.

W związku z wtargnięciem samolotu, Biały Dom został zamknięty, jednak po 20 minutach alarm odwołano.

Samolot wykryto około godziny 9 rano lokalnego czasu. Secret Service wydało oficjalne oświadczenie, w którym poinformowało, że blokadę uruchomiono z powodu „potencjalnego naruszenia zamkniętej strefy powietrznej regionu stołecznego” – podaje NBC.

Około godziny 9.28 Narodowe Siły Powietrzne poinformowały na swoim koncie na Twitterze, że na tym etapie uznano, że samolot „nie stanowił zagrożenia”. Póki co nieznane są dalsze szczegóły incydentu.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

USA: Mężczyzna podpalił się przed Białym Domem

Mężczyzna podpalił się w parku The Ellipse przed Białym Domem. Na razie nie wiadomo, co było powodem jego działania. O zdarzeniu poinformowała na Twitterze agencja United States Secret Service. Szokujące nagranie trafiło do sieci. Według informacji, które przekazały służby, do zdarzenia doszło około godziny 12:20 czasu lokalnego nieopodal 15 przecznicy i Constutution Avenue.

Rzecznik Secret Service Jeffrey Adams, cytowany na portalu stacji CNBC, powiedział, że funkcjonariusze służb zareagowali w kilka sekund i zaczęli udzielać mężczyźnie pierwszej pomocy. Secret Service wydały oświadczenie, w którym poinformowano, że niezidentyfikowany mężczyzna trafił do szpitala. Na razie nic nie wiadomo na temat jego stanu. – Incydent jest przedmiotem dochodzenia. W tej chwili nie będą udzielna żadne dodatkowe informacje – powiedział Jeffrey Adams

Był to drugi taki incydent od 12 kwietnia, kiedy mężczyzna na wózku z napędem elektrycznym podpalił kurtkę na zewnątrz ogrodzenia Białego Domu.
Źródło info i foto: Fakt.pl

FBI potwierdza przejęcie dwóch przesyłek do kongresmenki Maxine Waters

FBI potwierdził przejęcie dwóch podejrzanych paczek zaadresowanych do demokratycznej kongresmenki Maxine Waters – podała Agencja Reutera. Dwie przejęte przesyłki podobne są do pięciu uprzednio przechwyconych, wysłanych do byłego prezydenta Baracka Obamy i innych wysokich rangą demokratów. Prezydent Donald Trump powiedział, że „cała siła rządu USA jest zaangażowana w śledztwo ws. paczek” z urządzeniami wybuchowymi, które zostały wysłane do osób publicznych i CNN. Podkreślił, że w USA nie ma miejsca na akty politycznej agresji.

Prezydent poinformował, że briefingi w tej sprawie przedstawiły mu już FBI, Secret Service i resort sprawiedliwości; obiecał gruntowne śledztwo.

– Nie możemy tolerować tych tchórzliwych prób i zdecydowanie potępiam wszystkich, którzy wybierają przemoc – oznajmił. Trump podkreślił, że „takie skandaliczne postępowanie” jest sprzeczne ze wszystkim, co stanowi wartość dla Amerykanów.

– W takich czasach musimy się zjednoczyć, musimy stanąć razem – dodał prezydent.

Akcję rozsyłania urządzeń wybuchowych potępiła też pierwsza dama Melania Trump.
Źródło info i foto: TVP.info

USA: Strzały w pobliżu Białego Domu

Funkcjonariusze Secret Service zamknęli Biały Dom. To standardowa reakcja na strzały w pobliżu siedziby prezydenta USA. Jeden mężczyzna odniósł rany. Donald Trump jest bezpieczny.

Alarm wywołał odgłos strzałów przy północnym ogrodzeniu Białego Domu. Funkcjonariusze Secret Service nakazali szukać schronienia pracownikom siedziby prezydenta USA. Dziennikarze przebywający w budynku zostali sprowadzeni do piwnicy. W tym czasie Donald Trump z Melanią bezpiecznie przebywali w należącym do nich kurorcie Mar-a-Lago na Florydzie.

Szybko okazało się jednak, że nie jest to bardzo poważny incydent. Niedaleko Białego Domu znaleziono mężczyznę z raną nogi. Prawdopodobnie sam się postrzelił. Według Secret Service, nikt więcej nie ucierpiał. Ochrona Białego domu ma ręce pełne racy, a co jakiś czas zdarzają się alarmy. Przed tygodniem 35-letni mężczyzna samochodem staranował barierę niedaleko siedziby prezydenta. W tym czasie Donald Trump był w budynku.
Źródło info i foto: wp.pl

USA: Samochód pełen broni palnej znaleziony przed Białym Domem

Samochód pełen broni znaleziono dziś rano polskiego czasu przed Białym Domem. Właściciel został zatrzymany chwilę wcześniej za oddawanie moczu w miejscu publicznym – informuje CNN.

Według raportu policji mężczyzna mówił agentom Secret Service, że zamierzał dostać się do Białego Domu. Tam planował porozmawiać z dyrektorem Narodowej Agencji Bezpieczeństwa adm. Mikem Rogersem oraz sekretarzem obrony Jamesem Mattisem, których chciał zapytać o radę „w sprawie brakujących czeków z wypłatą”. Chciał również dowiedzieć się „jak pozbyć się chipa, który umieszczono w jego głowie”.

W końcu opowiedział agentom o zawartości swojego samochodu. Znaleziono tam dziewięć sztuk broni palnej, noże, kastety i amunicję.
Źródło info i foto: onet.pl

Narada BOR i Secret Service przed wizytą Donalda Trumpa w Polsce

Spotkanie organizacyjne przedstawicieli Biura Ochrony Rządu oraz United States Secret Service w sprawie zabezpieczenia wizyty Prezydenta USA Donalda Trumpa w Polsce, podczas Szczytu Trójmorza odbyło się we wtorek w siedzibie BOR w Warszawie – poinformowało biuro prasowe BOR. Podkreślono, że lipcowa operacja to kompleksowe przedsięwzięcie, które wymaga ścisłej kooperacji służb ochronnych oraz wieloetapowych przygotowań.

„Koledzy z Secret Service podziękowali funkcjonariuszom BOR za dotychczasową współpracę realizowaną na wysokim poziomie. Po omówieniu zagadnień będących przedmiotem odprawy zadaniowej bardzo dobrze ocenili przedstawione założenia ochronne” – podało biuro na facebooku.

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump odwiedzi Polskę na zaproszenie prezydenta Andrzeja Dudy. W Warszawie będzie przebywał od 5 lipca wieczorem do 6 lipca. Prezydent podczas wizyty w naszym kraju weźmie również udział jako gość honorowy w szczycie inicjatywy Trójmorza, podczas którego przeprowadzi rozmowy z przywódcami państw regionu.
Źródło info i foto: interia.pl

USA: Podejrzany pojazd przed Białym Domem. Kierowca miał bombę?

Jedna osoba została zatrzymana po tym, jak podejrzany pojazd podjechał w nocy z soboty na niedzielę lokalnego czasu do punktu kontrolnego przed Białym Domem – poinformował Secret Service. Według CNN kierowca twierdził, że przewozi bombę. Cytując dwa źródła w siłach bezpieczeństwa CNN podało, że nie ma potwierdzenia, jakoby cokolwiek znaleziono w aucie, ale w Białym Domu podniesiono poziom zabezpieczeń.

Secret Service podał, że niezidentyfikowany kierowca trafił do aresztu po tym, jak podejrzany pojazd zbliżył się do punktu kontrolnego. Nie wspomniano jednak, że mężczyzna mówił, iż ma przy sobie materiały wybuchowe. Zamkniętych zostało kilka ulic wokół Białego Domu.

Krytyka Secret Service

Wcześniej w sobotę niezidentyfikowana osoba próbowała przeskoczyć ogrodzenie do Białego Domu – poinformował rzecznik Białego Domu Sean Spicer. Dwaj agenci Secret Service obezwładnili tę osobę. Prezydenta Donalda Trumpa nie było wówczas w Białym Domu, przebywał na Florydzie. Secret Service naraził się ostatnio na krytykę, ogłaszając, że mężczyzna, który w ubiegłym tygodniu wtargnął na teren wokół Białego Domu, przeskoczywszy 1,5-metrowe ogrodzenie, został schwytany dopiero po 16 minutach.
Źródło info i foto: tvn24.pl

USA: Strzelanina w pobliżu Białego Domu

Około godz. 17 czasu lokalnego doszło do strzelaniny w zachodniej części na terenach tzw. kompleksu Białego Domu. Jak podają amerykańskie media, m.in. NBC, jedna osoba została postrzelona. Agent Secret Service postrzelił uzbrojonego w broń palną mężczyznę w pobliżu Białego Domu, po tym jak nie zastosował się on do wezwania, aby rzucił broń – poinformował rzecznik tej służby. Mężczyzna został ranny; po udzieleniu mu pomocy medycznej został przewieziony do szpitala.

Rzecznik Secret Service David Iacovetti dodał, że mężczyzna nie przedostał się na teren Białego Domu. Nikt z funkcjonariuszy ochrony ani osób postronnych nie został ranny. Trwa dochodzenie w sprawie domniemanego użycia broni palnej w pobliżu Białego Domu. Prezydent Obama w czasie incydentu przebywał w bazie lotniczej w Andrews.
W związku ze strzelaniną służby zamknęły wszystkie tereny wokół Białego Domu. Zauważono także agentów Secret Service i snajperów, którzy zabezpieczali teren. Dziennikarze, którzy przebywali na terenie kompleksu, opisują na Twitterze, że kazano im ukryć się w podziemiach budynku.
Żródło info i foto: wp.pl