Posts Tagged “sekcja zwłok”

Nawet kilkanaście noży zabezpieczyli małopolscy policjanci podczas przeszukania mieszkania uczestnika bójki, do której doszło w nocy z poniedziałku na wtorek w Skawinie niedaleko Krakowa. Od ciosu ostrym narzędziem zginął tam 31-letni mężczyzna. W tej sprawie zatrzymano w sumie dziewięć osób.

Śledczy próbują ustalić motyw tego ataku. Na razie wstępnie wykluczono porachunki pseudokibiców. Bójka zaczęła się od kłótni mężczyzn kilku mężczyzn. Grupa weszła pomiędzy bloki na jednym z osiedli w Skawinie. Tam miało dojść do ataku. Ofiara miała na ciele kilka ran ciętych. Sekcja zwłok wyjaśni, co dokładnie było przyczyną śmierci mężczyzny.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Na parkingu marketu Biedronka w Rajgrodzie (woj. podlaskie) doszło do dramatycznych scen. 38-letni mężczyzna z podciętym gardłem wykrwawił się na oczach rodziny i świadków. Sytuacja miała miejsce 6 sierpnia ok. godziny 16. Tamtego dnia Dariusz P. wraz z Magdaleną P. i ich 4-letnią córką wybrali się na zakupy do pobliskiej Biedronki. Mężczyzna wysłał żonę i córkę do sklepu, sam zaś czekał w samochodzie.

Jak podaje “Gazeta Współczesna” świadkowie zeznali, że 38-latek wyszedł z samochodu tuż po tym, jak pojazd opuściły jego żona i dziecko. Mężczyzna miał podcięte gardło, za które mocno się trzymał. Próbował w ten sposób zatamować obfite krwawienie, jednak po kilku krokach upadł na ziemię.

Całe zajście odbyło się na oczach jego rodziny. Przerażona partnerka Dariusza P. zadzwoniła po pogotowie i policję, jednak ratownikom medycznym nie udało się uratować mężczyzny. Stracił zbyt dużo krwi.

Ciało 38-latka przetransportowano do zakładu medycyny sądowej, gdzie wykonano sekcja zwłok. Wstępne wnioski wskazują, że przyczyną zgonu było zatrzymanie układu krążeniowo-oddechowego. Nie wiadomo, jak doszło do podcięcia gardła. Sprawę bada Prokuratura Rejonowa w Grajewie.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

Donald Tusk stawił się w warszawskiej prokuraturze na przesłuchaniu w sprawie Smoleńska. Chodzi o śledztwo dotyczące m.in. sekcji ofiar katastrofy smoleńskiej. Zanim Tusk wszedł do budynku prokuratury, doszło do spięcia z dziennikarzem TVP. Donald Tusk, szef Rady Europejskiej, pojawił się w prokuraturze krajowej na przesłuchaniu w sprawie śledztwa smoleńskiego. Zaczęło się ono około godziny 10.00. Towarzyszył mu Roman Giertych, pełnomocnik prawny.

- Donald Tusk przesłuchiwany jest w charakterze świadka – podała prokuratura na specjalnej konferencji prasowej. Zaznaczono, że w śledztwie chodzi o ustalenie, czy doszło do niedopełnienia obowiązków przez polskich funkcjonariuszy publicznych po katastrofie w Smoleńsku. Prokuratura poinformowała, że nie udziela szerszych informacji, te “zostaną przekazane po zakończeniu przesłuchania”.

Na temat tego, ile będzie trwało przesłuchanie Tuska prokuratorzy nie chcieli spekulować. Poprzednio, gdy zeznawał w śledztwie dotyczącym współpracy polskiego kontrwywiadu z rosyjską FSB, przesłuchanie trwało ponad 8 godzin.

Donald Tusk do dziennikarza: Nie ma w Polsce telewizji publicznej

Zanim Donald Tusk wszedł do budynku, na krótkiej konferencji powiedział dziennikarzom, że nie chciał protestów w czasie przesłuchania, bo sam musi się z tą sprawą “uporać”. – Ja to muszę wziąć na swoje barki – podkreślił. – Nie chciałbym, aby ci, którzy protestowali w sprawach sądów, demokracji, brali to na siebie – dodał.

Mimo prośby Tuska, przed prokuraturą pojawili się jego zwolennicy. “Donald Tusk!” – krzyczeli. Jak donosi nasz reporter, przyszli też przeciwnicy.

Tusk w rozmowie z mediami stwierdził też, że “Jarosław Kaczyński marzy o takim wymiarze sprawiedliwości, który będzie wobec niego dyspozycyjny”. Wcześniej na swoim Twitterze napisał: “Bronimy sądów, by niezależne były też od nas, naszych opinii i oczekiwań.”

- Dlaczego zabroniliście otwierać trumien po katastrofie w Smoleńsku? – wypalił nagle dziennikarz, który przedstawił się jako Łukasz Sitek z gdańskiej TVP.

Nie ma telewizji publicznej w Polsce, także pozwoli pan, że nie będę odpowiadał na pana pytanie
- odpowiedział mu Donald Tusk.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

Dziecko, które znaleziono w poniedziałek w kłobuckim toi-toiu, urodziło się martwe – tak wynika z wstępnych wyników sekcji zwłok. Kobieta, która najprawdopodobniej je urodziła, nie przyznaje się do tego. W niedługim czasie 21-latka ma zostać przesłuchana.

– Ze wstępnych ustaleń sekcji zwłok wynika, że dziecko urodziło się martwe. To są dopiero wstępne ustalenia i biegli będą wykonywali jeszcze badania histopatologiczne i toksykologiczne – powiedział w rozmowie z “Dziennikiem Zachodnim” prokurator Tomasz Ozimek z Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

Przeprowadzone mają również zostać badania genetyczne, żeby potwierdzić, że to przyjęta do szpitala w Radomsku kobieta jest matką dziecka. – Na tę chwilę zaprzecza ona, jakoby urodziła dziecko. Jej przesłuchanie odbędzie się, gdy tylko lekarze na to pozwolą – powiedział Ozimek.

Sekcja zwłok noworodka, którego w poniedziałek znaleziono w przenośnej toalecie w Kłobucku, została przeprowadzona we wtorek. Śledztwo w tej sprawie jest prowadzone w kierunku dzieciobójstwa.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

Studzienka nie miała pokrywy, którą wcześniej prawdopodobnie ktoś ukradł. Chłopiec wpadł do środka i, jak potwierdza biegły patolog, utonął. Prokuratorzy sprawdzają, czy urzędnicy nie dopuścili się zaniedbań. Sekcja zwłok 5-letniego Szymona potwierdziła śmierć w wyniku utonięcia. Jednak ślady na jego ciele wskazywały również, że przed wpadnięciem do nieosłoniętej studzienki burzowej musiał upaść, uderzając się dotkliwie.

- Z początku rzeczywiście sądzono, że śmierć nastąpiła na skutek upadku, jednak zdaniem biegłego, jako bezpośrednią przyczynę zgonu należy wskazać jednak utonięcie – powiedział nam Ryszard Gąsiorowski z Prokuratury Okręgowej w Koszalinie. – Biegły poprosił jednak prokuraturę, aby mógł wykonać badania specjalistyczne i w oparciu o nie opracuje ostateczną opinię w sprawie bezpośredniej przyczyny zgonu dziecka. Będzie ona znana za około trzy tygodnie – dodał.

Tragiczna zabawa w chowanego

Szymon wraz z trójką innych dzieci miał biegać około 25 metrów od domu przy ul. Zielonej w Białogardzie, w pobliżu prowizorycznego boiska, które wybudowali miejscowi. Maluchy bawiły się w chowanego. Ojciec chłopca obserwował wszystko przez okno. Gdy zauważył zniknięcie syna, od razu zaczął go szukać. Wezwał na pomoc innych członków rodziny. Jedna z osób zauważyła dziecięce buciki w pobliżu studzienki zarośniętej wysoką trawą. Ojciec wskoczył do głębokiej na 2,6 metra dziury. Od razu wyczuł małe ciałko. Wyłowił synka i zaczął reanimację. Ciotka chłopca pobiegła zadzwonić po pogotowie.

Elżbieta Sochanowska, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie, poinformowała, że zgłoszenie odnotowano około godziny 14:40. – Zespół, który przyjechał na miejsce w kilka minut, zastał ojca dziecka prowadzącego reanimację. Ratownicy przejęli czynności. Niestety chłopca nie udało się uratować – powiedziała nam Sochanowska.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Dr. Judith Brill jest oskarżana o zaaplikowanie umierającemu 8-latkowi zbyt dużej dawki leków przeciwbólowych. amerykańska anestezjolog miała to zrobić w celu przyspieszenia jego śmierć. Dziecko odłączono od aparatury podtrzymującej życie. Organy chłopca były przeznaczone do przeszczepów. Wyjątkowo duże ilości środków przeciwbólowych wykryto podczas sekcji zwłok dziecka. Koroner zawiadomił policję o swoich podejrzeniach, że anestezjolog użył środka przeciwbólowego, aby przyspieszyć śmierć ciężko chorego chłopca. W ten sposób miałby zwiększyć prawdopodobieństwo, że jego narządy będą nadawać się do przeszczepienia.

Dochodzenie dotyczy niepełnosprawnego fizycznie i psychicznie 8-latka, któremu w 2013 r. zatrzymała się praca serca po tym, jak nieomal utonął w pralce. Dziecko po czterech latach odłączono od aparatury podtrzymującej życie. Początkowo jako przyczynę śmierci sugerowano skutek wypadku, któremu uległ, w połączeniu z wrodzoną chorobą genetyczną. To była obowiązująca wersja dopóki koroner Denise Bertone nie znalazła w organizmie chłopca dużej dawki fentanylu.

– Zarzut jest błędny pod względem prawnym i stanowczo obraźliwy – twierdzi z kolei adwokat anestezjolog dr Judith Brill.

Niepełnosprawny chłopiec uległ bardzo poważnemu wypadkowi. Wszedł do wypełnionej wodą i ubraniami pralki. W tym czasie jego ojciec kosił trawnik, matka była w sklepie. Rodzice stwierdzili, że mógł być pod wodą nawet 25 minut. Ratownicy przywrócili dziecku krążenie, ale lekarze stwierdzili, że „nigdy się nie obudzi i nie wydobrzeje”, ponieważ jego mózg nie jest martwy. Dlatego rodzice po czterech latach postanowili odłączyć go od systemu podtrzymywania życia, a jego organy miały ratować inne dzieci.

Jednak po ustaniu pracy serca krew krzepnie w naczyniach i narządach, a ich stan się pogarsza. Dodatkowo lekarze nie mają pewności, czy pacjenci w stanie wegetatywnym nie odczuwają bólu, dlatego stosują środki przeciwbólowe. W karcie chłopca nie ma słowa o fentanylu, jednak wspomniano tam o „troskliwej opiece”.

System podtrzymywania życia chłopca odłączony został o godz. 10:40, zmarł 19 minut później. Bertone, która bada ten przypadek twierdzi, że przeanalizowała pełne wykresy medyczne chłopca i ten „łapał powietrze”, a Brill podała mu fentanyl, „żeby wywołać zgon”.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

W przepompowni ścieków w Złotowie (wielkopolskie) policja ujawniła w poniedziałek zwłoki płodu. Sprawę bada Prokuratura Rejonowa w Złotowie, która po pierwszych czynnościach na środę zaplanowała sekcję zwłok.

- O godz. 13.30 dyżurny komendy powiatowej policji otrzymał informację od pracownika przepompowni ścieków znajdującej się przy ul. Powstańców Wielkopolskich w Złotowie, o znalezieniu płodu ludzkiego. Płód ten został ujawniony podczas czyszczenia kratownicy – powiedział PAP oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Złotowie sierż. sztab. Maciej Forecki.

Jak mówił, natychmiast po otrzymaniu informacji na miejsce zostali skierowani funkcjonariusze pionu kryminalnego, pracownicy dochodzeniowo-śledczy oraz policyjni technicy kryminalistyki. Na miejscu obecna była również prokurator z prokuratury Rejonowej w Złotowie.

- Na miejscu odnalezienia płodu zostały wykonane szczegółowe oględziny, rozpytywano pracowników. Obecnie trwają czynności zmierzające do ustalenia w jaki sposób ten płód mógł się znaleźć w tym miejscu – mówił Forecki.

Według informacji policji, najprawdopodobniej w środę odbędzie się sekcja zwłok odnalezionego płodu.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »

W sobotę odbędzie się sekcja zwłok pierwszej polskiej ofiary zamachu terrorystycznego w Manchesterze. Wezmą w niej udział polski prokurator i biegły medycyny sądowej. Jak poinformował Arkadiusz Jaraszek z Prokuratury Krajowej, nie wiadomo kiedy odbędzie się druga sekcja zwłok. – Decyzja w tym zakresie należy do strony brytyjskiej – dodał.

Prokuratura nie informuje też, czyja sekcja zwłok będzie przeprowadzana w sobotę. Jaraszek sprecyzował, że na miejsce pojechał prokurator Łódzkiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Łodzi i biegły z tamtejszego Zakładu Medycyny Sądowej.

Łódzki wydział wszczął śledztwo dotyczące zamachu. Toczy się ono “w sprawie zabójstwa wielu osób, w tym dwóch obywateli polskich oraz spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu wielu osób, w tym obywatela Polski”. Postępowanie wszczęto z urzędu, a jego prowadzenie powierzono łódzkiej Delegaturze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

O tym, że w zamachu zginęli Polacy poinformował w środę MSZ. Do zamachu doszło w poniedziałek wieczorem, po koncercie amerykańskiej piosenkarki Ariany Grande w mieszczącej 21 tys. osób hali widowiskowo-sportowej Manchester Arena. Zginęły 22 osoby, w tym dwoje Polaków, rodziców dwóch dziewczyn, które uczestniczyły w imprezie. Rodzice mieli odebrać córki po koncercie.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Utonięcie było przyczyną śmierci 19-letniego Armina maturzysty z Mysłowic – takie są wstępne wyniki przeprowadzonej sekcji zwłok. Ciało nastolatka wyłowiono z Przemszy w środę wieczorem. Chłopak był poszukiwany od 29 kwietnia. Dzień wcześniej spotkał się z kolegami w centrum Sosnowca. Wieczorem się rozstali. Miał wrócić do Mysłowic autobusem, ale ostatecznie poszedł pieszo.

Chłopak przechodził obok stacji kontroli samochodów. Jego sylwetkę zarejestrował wówczas monitoring. Niedaleko od tego miejsca jest rzeka, gdzie znaleziono ciało – na granicy Sosnowca i Mysłowic. Zauważył je przypadkowy przechodzień.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Samolot z ciałem Magdaleny Żuk wylądował w Warszawie; w piątek rano we Wrocławiu przeprowadzona zostanie sekcja zwłok – poinformował w czwartek po południu minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

Około godzinę temu wylądował na Okęciu samolot, który przywiózł zwłoki do kraju. W tej chwili są transportowane do Zakładu Medycyny Sądowej w Warszawie w celu przeprowadzenia specjalistycznego badania tomografem komputerowym – powiedział Ziobro na konferencji prasowej przed 16.00. Badanie to pozwoli w sposób precyzyjny ustalić stan tkanek układu kostnego, tkanek miękkich i poszczególnych organów – dodał. Podkreślił, że taki był też wniosek pełnomocnika rodziny pokrzywdzonej.

W dniu jutrzejszym, w godzinach rannych, odbędzie się we Wrocławiu sekcja zwłok. W związku z tą sekcją zostaną też przeprowadzone konkretne, szczegółowe badania histopatologiczne, toksykologiczne, które odpowiedzą na ważne pytania śledczych i będą miały istotne znacznie dla ustalenia całokształtu okoliczności w tym postępowaniu – powiedział Ziobro.

Minister podkreślił, że ta sprawa to bodaj pierwszy przypadek w historii, kiedy polski prokurator i biegły biorą udział w sekcji zwłok obywatela Polski za granicą. To pokazuje nasze zaangażowanie i profesjonalne podejście do tego postępowania – zaznaczył minister.

Podkreślił, że polska prokuratura podjęła ponadstandardowe działania w całej sprawie. Zbliża się czas urlopowy i Polacy powinni mieć pewność, że w sytuacjach krytycznych polskie państwo będzie ich wspierać – oświadczył Ziobro.

Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze, która prowadzi śledztwo w sprawie, poinformowała, że po tym, jak ciało zostanie sprowadzone do Polski, zostanie przeprowadzona sekcja zwłok w Zakładzie Medycyny Sądowej we Wrocławiu.

27-letnia Magdalena Żuk 25 kwietnia poleciała na wycieczkę do kurortu Marsa-Alam. Po dwóch dniach partnera kobiety, który miał z nią kontakt telefoniczny, zaniepokoiło jej zachowanie; zaplanował jej wcześniejszy powrót do kraju. Ze względu na pogarszający się stan zdrowia kobieta trafiła do szpitala. W tym samym czasie do Egiptu przyjechał jej znajomy, aby zabrać ją do Polski. W szpitalu dowiedział się, że kobieta nie żyje. Zmarła w wyniku obrażeń odniesionych wskutek upadku z pierwszego lub drugiego piętra szpitala w Marsa-Alam, gdzie przebywała.

Śledztwo prowadzone jest w kierunku zabójstwa, co jest wstępną kwalifikacją. W toku tego postępowania zakładamy kilka wersji śledczych, w tym zabójstwo mające związek z handlem ludźmi i handlem narkotykami. Brane jest również pod uwagę możliwe załamanie nerwowe i śmierć samobójcza – mówił we wtorek szef Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze Marek Gołębiowski. Nie chciał przesądzać, która wersja jest uznawana za najbardziej prawdopodobną.

Prokuratura informowała, że z wstępnego raportu medycznego (który powstał po sekcji zwłok przeprowadzonej w Egipcie) nie wynika, aby na ciele ofiary znaleziono ślady, które świadczyłyby o użyciu wobec niej przemocy. Zdaniem prokuratury, aby jednak ostatecznie wykluczyć udział osób trzecich, potrzebne są dodatkowe badania, m.in. biologiczne.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »