Nowy podejrzany w sprawie ataku na Siergieja Skripala

Rosyjski portal Fontanka ogłosił w środę, że Wielka Brytania „jest gotowa wskazać” współpracownika dwóch agentów rosyjskiego wywiadu (GRU), którzy dokonali ataku na Siergieja Skripala w angielskim Salisbury. Według portalu jest to prawdopodobnie Siergiej Fiedotow. Z kolei czeskie radio publiczne podało w środę, iż „wydaje się, że Rosjanie utworzyli grupę operacyjną, która śledziła Skripala na długo przed próbą zabójstwa”. Fontanka.ru twierdzi, że Fiedotow był w Wielkiej Brytanii przynajmniej trzykrotnie – w marcu 2016 roku, w marcu 2017 roku oraz w marcu roku 2018.

Był na Wyspach w czasie ataku

Portal informuje, że mężczyzna w tym roku przybył do Zjednoczonego Królestwa 2 marca i opuścił ten kraj 4 marca, w dniu próby zabójstwa Skripala. W tych samych dniach w Wielkiej Brytanii przebywali wcześniej zidentyfikowani w związku ze sprawą agenci wywiadu rosyjskiego Anatolij Czepiga i Aleksandr Miszkin, nazywani początkowo Rusłan Boszyrow i Aleksander Pietrow. Fiedotow przyleciał do kraju innym lotem, a 4 marca odleciał z Wielkiej Brytanii razem z nimi – podaje Fontanka.ru. Scotland Yard według portalu wiedział o tym „od samego początku”, jednak z jakichś powodów postanowił nie upubliczniać tych informacji. Fontanka.ru uważa, że prędzej czy później brytyjskie służby ogłoszą oficjalnie informacje o Fiedotowie.

O Boszyrowie i Pietrowie łatwo było informować naraz, ponieważ mężczyźni razem pojawiali się na nagraniach z monitoringu. Z kolei Fiedotow poruszał się w Wielkiej Brytanii w pojedynkę – czytamy na petersburskim portalu.

Bez śladów

Na nazwisko Fiedotowa – podkreśla Fontanka.ru – w Rosji nie figurują żadne nieruchomości, samochody czy telefony komórkowe. Nie istnieje on także w mediach społecznościowych. W tekście czytamy też, że numer jego paszportu różni się 1-2 cyframi od numerów dokumentów wydawanych obywatelom Rosji, którzy jako miejsce zameldowania wymieniali adres siedziby Zarządu Głównego (GU) rosyjskiego Sztabu Generalnego, czyli wywiadu wojskowego, noszącego dawniej nazwę GRU.

O trzecim agencie zamieszanym w sprawie Skripala pisał już pod koniec września brytyjski dziennik „Telegraph”, jednak nie ujawnił jego tożsamości. Gazeta podawała, że agent miał odwiedzić Salisbury, by pomóc zaplanować atak, zanim dwaj jego koledzy wwieźli na brytyjskie terytorium wysoce toksyczny środek bojowy określany jako Nowiczok.

„Śledzili Skripala”

Natomiast czeskie radio publiczne Radiożurnal również w środę poinformowało, że Czepiga i Miszkin przebywali w Czechach w 2014 roku, gdy był tam również Skripal. „Wydaje się, że Rosjanie utworzyli grupę operacyjną, która śledziła Skripala na długo przed próbą zabójstwa” – podała rozgłośnia, powołując się na „godne zaufania źródło w tajnych służbach”. Według rozmówcy radia, Miszkin, pod nazwiskiem Pietrow, był w dniach 13-16 października 2014 roku w hotelu w Ostrawie, po czym pojechał do Pragi. Natomiast Czepiga, który przedstawiał się jako Boszyrow, udał się do czeskiej stolicy 11 października. „Niestety nie znamy daty ich wyjazdu z Republiki Czeskiej” – powiedział zajmujący się sprawą dziennikarz śledczy radia Janek Krupa.

Wciąż zgodnie z informacjami źródła czeskiej rozgłośni Skripal również był w Czechach w drugiej połowie października 2014 roku, gdzie pomagał tamtejszym służbom w zidentyfikowaniu domniemanych rosyjskich szpiegów działających w tym kraju. W środę rzecznik prezydenta Rosji Władimira Putina Dmitrij Pieskow poinformował, że Kreml nie będzie komentował publikowanych w ostatnich dniach przez media doniesień na temat dwóch domniemanych agentów rosyjskiego wywiadu wojskowego.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Zidentyfikowano drugiego sprawcę ataku na Skripalów w Salisbury

Aleksander Miszkin – tak według brytyjskiego portalu śledczego Bellingcat nazywa się drugi sprawca ataku w Salisbury. Ma on być lekarzem pracującym dla rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU. Mężczyzna posługiwał się nazwiskiem Aleksandr Pietrow. Według śledczych była to fałszywa tożsamość.

39-letni Miszkin urodził się we wsi Łojga w rejonie Archangielska na północy Rosji, a następnie ukończył elitarną Wojskową Akademię Medyczną im. Kirowa w Petersburgu ze specjalizacją lekarza marynarki wojennej. Jeszcze w trakcie studiów mężczyzna został zrekrutowany przez rosyjski wywiad wojskowy GRU i przeniósł się do Moskwy.

W kolejnych latach – używając już nowej, fałszywej tożsamości – podróżował wielokrotnie na Ukrainę i do nieuznawanej przez społeczność międzynarodową Nadniestrza. Zdaniem dziennikarzy Miszkin ma prawdopodobnie rangę podpułkownika lub pułkownika rosyjskiego wywiadu.

Poprawna identyfikacja

Szczegóły śledztwa ws. Miszkina mają zostać przedstawione we wtorek w brytyjskim parlamencie. Wydarzenie zapowiedział portal we współpracy z posłem Partii Konserwatywnej Bobem Seely. Telewizja Sky News potwierdziła w źródłach zbliżonych do służb bezpieczeństwa, że przeprowadzona przez Bellingcat identyfikacja mężczyzny jest poprawna.

Wcześniej pod koniec września Bellingcat ujawnił także prawdziwą tożsamość pierwszego z mężczyzn poszukiwanych w związku z próbą zabójstwa byłego rosyjskiego szpiega Siergieja Skripala w angielskim Salisbury. Napastnik, który posługiwał się pseudonimem Rusłan Boszyrow, to pułkownik GRU Anatolij Czepiga.

Według ustaleń dziennikarzy 39-letni Czepiga służył wcześniej na misjach w Czeczenii i na Ukrainie, a w 2014 roku otrzymał nawet nadawany przez prezydenta Rosji Władimira Putina tytuł honorowy Bohatera Federacji Rosyjskiej, prawdopodobnie za działalność na wschodzie Ukrainy. Mężczyzna jest od 17 lat związany z rosyjskimi siłami specjalnymi Specnaz. Przez co najmniej ostatnie dziewięć lat używał swojej drugiej tożsamości: Rusłan Boszyrow.

Na początku września brytyjska premier Theresa May powiedziała, że mężczyźni podejrzani przez prokuraturę o próbę zabójstwa Skripala i jego córki Julii byli zidentyfikowani jako oficerowie rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU. Jak oceniła, musieli działać za przyzwoleniem władz w Moskwie.

Nakazy aresztowania

Wcześniej brytyjska prokuratura poinformowała o wydaniu nakazów aresztowania dwóch obywateli Rosji: Aleksandra Pietrowa i Rusłana Boszyrowa. Śledczy ujawnili wówczas także szczegóły ich pobytu w Wielkiej Brytanii.

Kilka dni później rosyjska telewizja państwowa RT nadała wywiad z dwoma mężczyznami przedstawiającymi się jako Pietrow i Boszyrow. Rozmówcy RT – telewizji uważanej za tubę propagandową Kremla – przekonywali, że byli w Salisbury w celach turystycznych z rekomendacji przyjaciół. Zachwycił ich 123-metrowa wieża zegarowa i słynny zabytkowy zegar.

Marcowy zamach na Skripalów na terytorium Wielkiej Brytanii wywołał jeden z największych kryzysów dyplomatycznych w relacjach brytyjsko-rosyjskich od zakończenia zimnej wojny i doprowadził do wydalenia ponad 150 rosyjskich dyplomatów z państw Zachodu, w tym USA i większości krajów Unii Europejskiej.

Pod koniec czerwca br. do szpitala w Salisbury zostały przyjęte dwie kolejne osoby, które przypadkowo natrafiły na porzuconą buteleczkę perfum, wykorzystaną przez rosyjskich napastników podczas próby otrucia Skripala. Jedna z nich – 44-letnia Dawn Sturgess – zmarła w wyniku kontaktu z toksycznym środkiem.
Źródło info i foto: TVP.info

Służby zidentyfikowały trzeciego rosyjskiego agenta związanego z atakiem na Siergieja Skripala i jego córkę

Brytyjskie służby specjalne i policja do walki z terroryzmem zidentyfikowały trzeciego oficera rosyjskiego wywiadu wojskowego, który przeprowadził misję rozpoznawczą przed próbą otrucia Siergieja Skripala – podał dziennik „The Telegraph”.

Według gazety agent miał odwiedzić Salisbury w południowej Anglii, gdzie doszło do próby otrucia Skripala i jego córki, aby pomóc zaplanować atak, zanim dwaj jego koledzy wwieźli na terytorium Wielkiej Brytanii wysoce toksyczny środek bojowy określany jako nowiczok.

„Jak rozumiemy, mężczyzna został zidentyfikowany przez tych, którzy badają atak z marca” – czytamy w artykule.

Na początku marca były pułkownik GRU i współpracownik wywiadu brytyjskiego Siergiej Skripal oraz jego córka Julia zostali znalezieni nieprzytomni w Salisbury. Skripal mieszkał tam od czasu swego wyjazdu z Rosji, gdzie został skazany za szpiegostwo na rzecz Wielkiej Brytanii.

Władze brytyjskie uznały, że Skripalów próbowano otruć opracowanym jeszcze w ZSRR nowiczokiem.

W środę serwis internetowy Bellingcat ujawnił prawdziwą tożsamość jednego z mężczyzn poszukiwanych w związku z próba otrucia Skripalów. Napastnik, znany wcześniej jako Rusłan Boszyrow, to pułkownik rosyjskiego wywiadu wojskowego Anatolij Czepiga.

Według ustaleń dziennikarzy śledczych 39-letni Czepiga służył wcześniej na misjach w Czeczenii i na Ukrainie. Mężczyzna jest od 17 lat związany z rosyjskimi siłami specjalnymi Specnaz. Przez co najmniej ostatnie dziewięć lat używał swojej drugiej tożsamości – Rusłan Boszyrow.

Jednocześnie serwis internetowy dziennika „The Telegraph” potwierdził częściowo tożsamość drugiego ze sprawców, który podróżował do Wielkiej Brytanii na podstawie paszportu wystawionego na Aleksandra Pietrowa. Dziennikarze zdołali potwierdzić, że jego imię jest prawdziwe, a zmienił jedynie nazwisko.

Jak zaznaczono, jego prawdziwe dane osobowe są znane brytyjskim śledczym.

Doniesienia Bellingcata i „Telegrapha” zbiegają się z dotychczasowymi ustaleniami brytyjskich służb.

Na początku września premier Wielkiej Brytanii Theresa May oznajmiła, że podejrzani przez prokuraturę o próbę zabójstwa Skripalów byli zidentyfikowani jako oficerowie rosyjskiego wywiadu wojskowego. Jak oceniła, musieli działać za przyzwoleniem władz Rosji.

Marcowy zamach na Skripalów na terytorium Wielkiej Brytanii wywołał jeden z największych kryzysów dyplomatycznych w relacjach brytyjsko-rosyjskich od zakończenia zimnej wojny i doprowadził do wydalenia ponad 150 rosyjskich dyplomatów z państw Zachodu, w tym z USA i większości krajów UE.
Źródło info i foto: TVP.info

Holandia: Dwaj Rosjanie aresztowani w sprawie Skripala są podejrzani o cyberatak na agencję dopingową

Według prokuratury w Bernie dwaj Rosjanie, aresztowani wiosną w Holandii za próbę szpiegowania laboratorium badającego środek użyty do próby otrucia Siergieja Skripala, są także podejrzani o cyberatak na Światową Agencję Antydopingową (WADA) w Lozannie. Piszą o tym w sobotnich wydaniach szwajcarski dziennik „Tages Anzeiger” i holenderski „NRC”.

We wrześniu 2016 roku WADA potwierdziła, że była ofiarą ataku cybernetycznego ze strony grupy rosyjskich piratów informatycznych, która przybrała nazwę Fancy Bear. Dotarli oni do informacji o sportowcach, m.in. do poufnych danych medycznych, takich jak zezwolenia na stosowanie leków dla celów terapeutycznych przez zawodników uczestniczących w igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro.

Według WADA Rosja stoi za atakiem, który był aktem zemsty za raport agencji ujawniający stosowanie przez sportowców tego kraju środków dopingujących za pozwoleniem i zgodą rosyjskiego państwa.

Prokuratura w Bernie jest zdania, że grupa Fancy Bear jest na usługach rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, którego oficerami są według Londynu dwaj Rosjanie podejrzani o próbę zabójstwa Skripala i jego córki Julii w Salisbury w W. Brytanii.

Laboratorium w mieście Spiez (kanton Berno), specjalizujące się w problematyce ochrony przed bronią masowego rażenia – atomową, biologiczną i chemiczną, które obaj aresztowani w Holandii próbowali szpiegować, jest ośrodkiem współpracującym z Organizacją ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW), mającą siedzibę w Hadze. Oprócz środka chemicznego użytego przy próbie zabójstwa Skripala bada ono m.in. sprawę użycia gazów trujących w Syrii, gdzie Rosja popiera w działaniach wojennych prezydenta Baszara el-Asada.

Laboratorium potwierdziło w piątek, że było celem pirackich ataków informatycznych, a obaj rosyjscy szpiedzy przewozili materiały, które mogły im pozwolić na włamanie się do systemu informatycznego laboratorium w Spiez.

Po zatrzymaniu w Holandii obaj szpiedzy zostali odesłani do Rosji. W marcu premier Holandii Mark Rutte podjął decyzję o wydaleniu „dwóch rosyjskich agentów wywiadu pracujących w ambasadzie Rosji” w odpowiedzi na atak w Salisbury. Nie wiadomo, czy chodzi o te same osoby.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Przewerbowany przez MI6 rosyjski szpieg zdradził tożsamość autorów zamachu na Siergieja Skripala

Przewerbowany przez MI6 rosyjski szpieg zdradził tożsamość sprawców zamachu na byłego podwójnego agenta Siergieja Skripala i jego córkę Julię w brytyjskim Salisbury – informuje „Gazeta Polska Codziennie”. Jak twierdzi, w atak oprócz dwóch rosyjskich agentów, Aleksandra Pietrowa i Rusłana Boszyrowa, byli zaangażowani jeszcze czterej współpracownicy rosyjskich służb, cała szóstka tworzyła tzw. zespół czyścicieli.

Brytyjskie media, powołując się na źródła w służbach wywiadowczych, wskazują, że agenci rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, którzy w marcu br. próbowali przy użyciu nowiczoka zamordować Skripalów, zostali zdemaskowani dzięki informacjom przekazanym przez niedawno zwerbowanego rosyjskiego szpiega.

Mężczyzna, któremu nadano kryptonim „Apollo”, pracował w Rzymie, w rosyjskiej placówce dyplomatycznej. W rzeczywistości był funkcjonariuszem wywiadu, miał pozyskiwać tajne informacje nt. NATO. Nad przewerbowaniem szpiega od wielu miesięcy pracował agent MI6 podający się za handlarza dzieł sztuki.

Po zamachu na Skripalów „Apollo” zgodził się na współpracę i na początku kwietnia został przewieziony do Wielkiej Brytanii i przesłuchany. Odwrócony agent miał przekazać wiele cennych informacji nt. rosyjskich szpiegów.
Źródło info i foto: TVP.info

Premier Wielkiej Brytanii: Podejrzani o atak na Siergieja Skripala to oficerowie GRU

Mężczyźni, podejrzani przez brytyjską prokuraturę o próbę zabójstwa Siergieja Skripala i jego córki Julii, zostali zidentyfikowani jako oficerowie rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU i musieli działać za przyzwoleniem władz w Moskwie – ogłosiła brytyjska premier Theresa May. Wcześniej prokuratura na Wyspach poinformowała o wydaniu nakazów aresztowania dwóch obywateli Rosji podejrzanych o usiłowanie zabójstwa Skripala:

Aleksandra Pietrowa i Rusłana Boszyrowa. Zaznaczono równocześnie, że obaj wielokrotnie używali pseudonimów i fałszywych tożsamości, więc niemożliwe jest ustalenie tego, czy podane nazwiska są prawdziwe.

Theresa May zaznaczyła, że działalność GRU „jest zagrożeniem dla wszystkich naszych sojuszników i naszych obywateli”, i zapowiedziała dalsze wzmocnienie działań mających na celu zwalczanie aktywności rosyjskiego wywiadu wojskowego na terenie Europy.

Zapewniła również, że Wielka Brytania „wykorzysta wszystkie dostępne możliwości z zakresu bezpieczeństwa narodowego”, aby zmierzyć się z zagrożeniem ze strony GRU.

Równocześnie May wyraziła frustrację brakiem współpracy ze strony rosyjskiego państwa, podkreślając, że próba ekstradycji oskarżonych mężczyzn byłaby „próżna”.

Jak podkreśliła, decyzja o przeprowadzeniu ataku na Skripala i jego córkę musiała być podjęta „poza GRU, na najwyższych szczeblach rosyjskich władz”.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Stany Zjednoczone nakładają sankcje na Rosję po ataku na Skripala

Rosja „użyła chemicznej lub biologicznej broni” do ataku na Siergieja Skripala – podał Departament Stanu USA. W związku z tym USA nakładają na Rosję nowe sankcje. Szczególnie druga ich transza ma być bardzo dotkliwa.

– Rząd Rosji posłużył się bronią chemiczną czy biologiczną, co jest pogwałceniem prawa międzynarodowego – oświadczyła rzeczniczka amerykańskiego Departamentu Stanu Heather Nauert.
Sankcje USA wobec Rosji

Nowe sankcje USA wobec Rosji mają wejść w życie 22 sierpnia. Czego mają dotyczyć? Szczegóły będą ogłoszone wkrótce. Jak podała NBC News na podstawie swoich źródeł w Departamencie Stanu w pierwszej kolejności chodzi o zakaz wydawania zezwoleń na eksport towarów „ważnych dla bezpieczeństwa narodowego” do Rosji. To mogą być m.in. urządzenia elektroniczne – podała telewizja.

Jeszcze bardziej dotkliwa ma być druga porcja sankcji, która ma zostać wprowadzona, jeśli Rosja nie zapewni, że nie będzie już używać broni chemicznej i zgadza się na kontrole ONZ. Wtedy może nastąpić „obniżenie poziomu stosunków dyplomatycznych, zawieszenie lotów Aeroflot w USA i ograniczenie prawie całego eksportu i importu -dowiedziała się NBC.

Sankcje wymagają akceptacji Kongresu.

Atak na Siergieja Skripala

Siergiej Skripal to były podwójny szpieg. Agent służył zarówno Rosji, jak i Wielkiej Brytanii. Do ataku na niego i jego córkę doszło 4 marca 2018 r. w brytyjskim Salisbury. Według dotychczasowych ustaleń do ataku użyto substancji typu nowiczok.

Wielka Brytania prowadzi śledztwo ws. próby otrucia Skripalów. O atak oskarża Rosję. Kreml zaprzecza, że miał z nim coś wspólnego.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Brytyjskie władze zażądają wydania osób podejrzanych o próbę zabójstwa Siergieja Skripala

Władze Wielkiej Brytanii zażądają od Rosji wydania dwóch rosyjskich obywateli, którzy są podejrzewani o próbę zabójstwa byłego pułkownika GRU i współpracownika brytyjskiego wywiadu Siergieja Skripala za pomocą silnie toksycznej substancji nowiczok – podał „Guardian”.

Według dziennika odpowiedni wniosek został przygotowany na podstawie informacji uzyskanych w toku trwającego od marca śledztwa, w które zaangażowane są zarówno policja, jak i agencje wywiadowcze. Śledczy mieli ustalić dokładny przebieg pobytu Rosjan w Wielkiej Brytanii.

Rozmówcy gazety zaznaczyli, że decyzja o złożeniu formalnego wniosku o ekstradycję podejrzanych została podjęta po serii dyskusji wewnątrz brytyjskiej administracji między tymi, którzy chcą ostrzejszej reakcji wobec władz na Kremlu, i tymi, którzy obawiają się, że może to być próżne działanie w obliczu spodziewanej odmowy ze strony Rosji.

Brytyjskie MSW i prokuratura odmówiły w poniedziałek komentowania doniesień „Guardiana”.

W przeszłości prezydent Rosji Władimir Putin odmówił dwukrotnie ekstradycji mężczyzn podejrzewanych o udział w zabójstwie byłego pułkownika FSB i współpracownika MI6 Aleksandra Litwinienki, który w 2006 roku został otruty w Londynie za pomocą radioaktywnego polonu.

W reakcji na marcowy atak chemiczny w angielskim Salisbury na Siergieja Skripala i jego córkę Julię doszło do największej serii wydaleń rosyjskich dyplomatów z krajów Zachodu od czasu zakończenia zimnej wojny. Rząd w Londynie oskarżył o próbę zabicia Skripalów władze w Moskwie i wydalił 23 rosyjskich dyplomatów.

Napięcie w relacjach brytyjsko-rosyjskich wzrosło ponownie w lipcu, kiedy 44-letnia kobieta zmarła po przypadkowym kontakcie ze znalezioną w parku w Amesbury w południowo-zachodniej Anglii buteleczką zawierającą środek nowiczok.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Wielka Brytania: MSZ zaprzecza, że zidentyfikowano sprawców ataku z użyciem nowiczoka

Brytyjski wiceminister spraw wewnętrznych Ben Wallace zaprzeczył w czwartek, jakoby śledczy ustalili tożsamość osób, które próbowały zabić byłego pułkownika GRU i współpracownika brytyjskiego wywiadu Siergieja Skripala za pomocą środka bojowego Nowiczok.

W czwartek rano brytyjska agencja informacyjna Press Association (PA) podała, powołując się na źródła w policji, że śledczy ustalili, iż sprawcy byli Rosjanami, i poszukują więcej niż jednej osoby. Według dziennikarzy w toku śledztwa zidentyfikowano domniemanych sprawców dzięki nagraniom z kamer monitoringu, porównując ten materiał z wizerunkami osób, które w tym czasie wjechały do Wielkiej Brytanii.

Wallace, który w ramach swojego portfolio odpowiada m.in. za walkę z terroryzmem i zorganizowaną przestępczością, napisał jednak na portalu społecznościowym Twitter, że „ten artykuł można wsadzić do folderu »błędnie poinformowani i informacje oparte na dzikich spekulacjach«”.

Równolegle do zaprzeczenia wiceministra, amerykańska telewizja CNN potwierdziła jednak doniesienia PA, twierdząc – za swoimi źródłami – że śledczy zidentyfikowali dwóch Rosjan, którzy wkrótce po zatruciu Skripala wyjechali z Wielkiej Brytanii.

Na początku marca 66-letni Siergiej Skripal – w przeszłości skazany w Rosji za szpiegostwo na rzecz Wielkiej Brytanii – oraz towarzysząca mu 33-letnia córka Julia trafili do szpitala w stanie krytycznym, kiedy stracili przytomność przed centrum handlowym w Salisbury. Po kilku tygodniach opuścili szpital; oboje znajdują się pod opieką brytyjskich służb bezpieczeństwa.

W ostatnich tygodniach wydział brytyjskiej policji do walki z terroryzmem prowadzi również dochodzenie w sprawie zabójstwa kobiety, która zmarła 8 lipca, tydzień po przypadkowym zetknięciu się z Nowiczokiem w pobliżu miasta Salisbury w południowej Anglii, gdzie dokonano ataku na Skripalów. Jej partner, który również stał się ofiarą zatrucia, wciąż pozostaje w stanie poważnym w szpitalu.

O próbę zabicia Skripalów z użyciem Nowiczoka – silnie toksycznego środka bojowego, który w przeszłości był produkowany w Związku Radzieckim – władze brytyjskie oskarżyły Rosję, co doprowadziło do głębokiego kryzysu w relacjach Londynu z Moskwą. Wielka Brytania wydaliła grupę rosyjskich dyplomatów, a w ślad za nią uczyniło to w geście solidarności ponad 20 państw.

Rosja odrzuca oskarżenia i utrzymuje, iż zamach na Skripalów był prowokacją służb brytyjskich.

Wyszli ze szpitala po kilku tygodniach

4 marca 66-letni Siergiej Skripal – były pułkownik rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, w przeszłości skazany w Rosji za szpiegostwo na rzecz Wielkiej Brytanii – oraz towarzysząca mu 33-letnia córka Julia trafili do szpitala w stanie krytycznym, gdy stracili przytomność przed centrum handlowym w Salisbury. Po kilku tygodniach opuścili szpital.

O próbę zabicia Skripalów przy użyciu Nowiczoka władze brytyjskie oskarżyły Rosję, co doprowadziło do głębokiego kryzysu w relacjach między Londynem i Moskwą.

Wielka Brytania wydaliła grupę rosyjskich dyplomatów, a w ślad za nią uczyniło to w geście solidarności ponad 20 państw. Rosja odrzuca oskarżenia i utrzymuje, iż zamach na Skripalów był prowokacją służb brytyjskich.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Zidentyfikowano możliwych sprawców ataku na Skripalów w Salisbury

​Brytyjska policja ogłosiła, że zidentyfikowano podejrzanych o przeprowadzenie ataku chemicznego na byłego agenta GRU Siergieja Skripala i jego córkę Julię. Według służb, w sprawę zamieszanych jest kilku Rosjan. Według Press Association, służby zidentyfikowały podejrzanych poprzez analizę nagrań z monitoringu. Wizerunki powiązano z danymi osób, które w tamtym okresie wjechały do Wielkiej Brytanii. Śledczy są pewni, że podejrzani to Rosjanie – pisze agencja.

Do ataku na byłego rosyjskiego agenta Siergieja Skripala i jego córkę Julię doszło na początku marca w Salisbury. Oboje trafili w ciężkim stanie do szpitala.

O atak została oskarżona Rosja. Kraje Europy Zachodniej i USA w reakcji na działania Kremla wydaliły rosyjskich dyplomatów, co doprowadziło do jednego z największych kryzysów w relacjach Zachodu z Rosją. Moskwa jak dotąd odpiera zarzuty.

Z kolei zaledwie dwa tygodnie temu w pobliżu Salisbury doszło do kolejnego zatrucia nowiczokiem. 44-letnia Dawn Sturgess i 45-letni Charlie Rowley trafili do szpitala na początku lipca. Kobieta zmarła po tygodniu, a mężczyzna wciąż dochodzi do zdrowia.

Według służb, 45-latek znalazł flakon z perfumami, który następnie przyniósł do domu. W przedmiocie mógł znajdować się nowiczok. Prawdopodobnie flakon został porzucony przez sprawców ataku na Siergieja Skripala.
Źródło info i foto: RMF24.pl