Egipskie siły bezpieczeństwa zabiły 17 ekstremistów

Egipskie siły bezpieczeństwa zabiły 17 ekstremistów z grupy terrorystycznej, która jest odpowiedzialna za niedawny zamach w Kairze – poinformowało w czwartek późnym wieczorem ministerstwo spraw wewnętrznych Egiptu. Według MSW ekstremiści zginęli podczas operacji sił bezpieczeństwa w Kairze i na północnym zachodzie kraju.

Jak twierdzą egipskie władze, mężczyźni należeli do grupy terrorystycznej Hasm odpowiedzialnej za zamach w Kairze w nocy z niedzieli na poniedziałek. W centrum egipskiej stolicy załadowany materiałami wybuchowymi samochód uderzył w inne pojazdy. Doszło do eksplozji, która zabiła 20 osób. Prezydent Egiptu Abd el-Fatah es-Sisi powiedział, że był to „tchórzliwy akt terroru”.

Władze w Kairze uważają Hasm za zbrojne ramię Bractwa Muzułmańskiego, które po przejęciu władzy przez Abda el-Fataha es-Sisiego uznały za organizację terrorystyczną. Tysiące członków tej organizacji stanęło przed sądami w zbiorowych procesach, a setki skazano na karę śmierci lub wieloletnie kary więzienia.

Jak poinformowało egipskie MSW, tożsamość zamachowcy z Kairu została ustalona poprzez analizę DNA. Według śledczych był on członkiem grupy Hasm.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Afganistan: Eksplozja samochodu-pułapki. Większość ofiar to uczniowie

Co najmniej ośmiu członków sił bezpieczeństwa zginęło w niedzielnym zamachu bombowym w środkowym Afganistanie przeprowadzonym przez talibów – poinformował rzecznik rządu w Kabulu. Rannych w ataku terrorystycznym zostało 49 cywilów. Samochód-pułapka eksplodował nad ranem w prowincji Ghazni.

Do przeprowadzenia zamachu przyznali się talibowie. Dziesiątki funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa zabito lub raniono – przekazał ich rzecznik Zabihullah Mudżahid. Według lokalnych władz w zamachu ranne zostały 72 osoby – poinformowała agencja Associated Press. Wiele z nich to uczniowie pobliskiej szkoły.

Kolejna runda rozmów i kolejny atak

Do zamachu doszło w czasie, gdy w Katarze trwała siódma już runda rozmów pokojowych między przedstawicielami władz Stanów Zjednoczonych i talibami w celu zakończenia wieloletniego konfliktu zbrojnego w Afganistanie. Przedstawiciele amerykańskiej administracji mówili w sobotę o postępie w negocjacjach.

Amerykańscy żołnierze w Afganistanie

W Afganistanie stacjonuje obecnie około 20 tysięcy zagranicznych żołnierzy, w większości z USA w ramach natowskiej misji Resolute Support, której celem jest szkolenie i wspieranie afgańskich sił bezpieczeństwa oraz doradzanie im. Część sił USA przeprowadza operacje antyterrorystyczne.

Pod koniec czerwca w Kabulu przebywał szef amerykańskiej dyplomacji Mike Pompeo, który w rozmowach z prezydentem Afganistanu Aszrafem Ghanim i innymi wysokimi przedstawicielami władz omawiał kwestię trwających wysiłków pokojowych i bezpieczeństwa. Dzień później w tym kraju zginęło dwóch amerykańskich żołnierzy. Łącznie w Afganistanie – według danych ONZ i amerykańskiego rządu – zginęło co najmniej sześciu żołnierzy Stanów Zjednoczonych od początku roku, co najmniej 65 od 2015 roku, gdy rozpoczęła się obecna misja szkoleniowo-doradcza NATO, a ponad 2400 od 2001 roku, gdy w Afganistanie rozpoczęła się międzynarodowa interwencja wojskowa.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Afganistan: Krwawy atak talibów

Co najmniej 25 członków sił prorządowych w Afganistanie zginęło, a ośmiu zostało rannych w ataku talibów w prowincji Baghlan na północy kraju – poinformowały w sobotę miejscowe władze. Do ataku doszło w piątek wieczorem w rejonie Nahrin. Starcia, które wywiązały się po ataku talibskich bojowników, trwały kilka godzin – informuje agencja Associated Press. Talibowie nie przyznali się na razie do ataku, ale ostatnio nasilili swoją ofensywę na afgańskie siły bezpieczeństwa.

Siódma runda rozmów pokojowych

Tymczasem w sobotę w Katarze rozpoczyna się kolejna, siódma runda rozmów pokojowych między przedstawicielami władz USA i talibami w celu zakończenia wieloletniego konfliktu zbrojnego w Afganistanie. Oczekuje się, że strony rozmów skupią się na wysuwanym przez talibów postulacie wycofania z kraju sił międzynarodowych oraz na żądaniu USA, by talibowie przestali przeprowadzać ataki w kraju. Talibowie odmawiają negocjowania z afgańskim rządem, zarzucając mu, że jest marionetką USA. Zastrzegli jednak, że będą rozmawiać z członkami rządu, jeśli przybędą na rozmowy jako zwykli Afgańczycy. We wtorek w Kabulu sekretarz stanu USA Mike Pompeo wyraził nadzieję na wypracowanie porozumienia pokojowego z talibami przed afgańskimi wyborami prezydenckimi zaplanowanymi na wrzesień.

W Afganistanie stacjonuje obecnie około 20 tys. zagranicznych żołnierzy, w większości z USA w ramach natowskiej misji Resolute Support, której celem jest szkolenie i wspieranie afgańskich sił bezpieczeństwa oraz doradzanie im. Część sił USA przeprowadza operacje antyterrorystyczne.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Meksyk: 134 nielegalnych migrantów uwolniono z przyczepy ciężarówki. Połowa z nich to dzieci

Meksykańskie siły bezpieczeństwa uwolniły 134 nielegalnych migrantów, którzy zamknięci byli w przyczepie porzuconej na poboczu autostrady w prowincji Veracruz na południowym wschodzie Meksyku – poinformowały władze tego kraju. Migrantom, z których ponad połowę stanowiły dzieci, udzielono pomocy medycznej. Według meksykańskich mediów wszyscy pochodzą z Hondurasu i prawdopodobnie byli w drodze do USA.

Nie wiadomo, dlaczego przemytnicy pozostawili ich w zamkniętej przyczepie na poboczu autostrady i jak długo w niej się znajdowali.

Od połowy października 2018 r. obserwuje się w Meksyku silny wzrost napływu nielegalnych migrantów, zwłaszcza z krajów Ameryki Środkowej, którzy przybywają tam w celu dotarcia do Stanów Zjednoczonych. To niezwykłe nasilenie ruchu migracyjnego wywołało poważny kryzys w stosunkach między Stanami Zjednoczonymi a Meksykiem.

Prezydent USA Donald Trump zagroził 30 maja wprowadzeniem bardzo wysokich ceł na wszystkie meksykańskie towary eksportowane do jego kraju. Po „bardzo trudnych negocjacjach z Waszyngtonem”, jak określają to meksykańskie media, 7 czerwca ogłoszono zawarcie porozumienia, które przewidywało jako jeden ze środków powstrzymania napływu nielegalnych przybyszy obsadzenie granicy meksykańsko-amerykańskiej dodatkowo 6 tys. żołnierzy Gwardii Narodowej Meksyku. Gdyby środek ten okazał się niewystarczający, to zgodnie z zawartym porozumieniem po 45 dniach strona amerykańska może nałożyć na towary z Meksyku podwyższone cła.
Źródło info i foto: TVP.info

Kair: Zatrzymano mężczyznę, który zdetonował ładunek przy ambasadzie USA

Egipskie siły bezpieczeństwa zatrzymały mężczyznę po detonacji ładunku wybuchowego niedaleko silnie strzeżonej ambasady USA w Kairze – poinformowały trzy źródła w tych siłach bezpieczeństwa. Nie ma ofiar w ludziach. Agencja Associated Press podaje, że ładunek został zauważony przed betonowymi barierami, które otaczają budynki amerykańskiej placówki i rezydencji ambasadora.

Cytowana przez Reutera kobieta poinformowała, że usłyszała wybuch, a potem zobaczyła mężczyznę z plecakiem, który został podpalony, w pobliżu Hotelu Semiramis znajdującego się po przeciwnej stronie ulicy niż ambasada. Mężczyzna został następnie rzucony na ziemię przez siły bezpieczeństwa, a ogień zgaszono – powiedziała kobieta.

Ambasada USA w Egipcie poinformowała na swoim koncie na Twitterze, że wie o „zgłoszonym incydencie” i zwróciła się do obywateli USA o omijanie na razie tej okolicy.

Krótko po zdarzeniu obszar został otoczony przez siły bezpieczeństwa; na miejscu pojawiło się wyjątkowo dużo funkcjonariuszy policji – podaje Reuters, powołując się na świadków.

W lecie ub.r. administracja prezydenta USA Donalda Trumpa ogłosiła, że redukuje pomoc gospodarczą i militarną dla Egiptu o ok. 96 mln dolarów oraz wstrzymuje wypłatę 195 mln dolarów na cele wojskowe z powodu naruszania przez władze w Kairze praw człowieka i norm demokratycznych.
Źródło info i foto: onet.pl

Afganistan: Zamach na szkołę dla położnych

W Dżalalabadzie, mieście położonym we wschodnim Afganistanie, stolicy prowincji Nangarhar, doszło do zamachu na szkołę dla położnych. Słychać było strzały w internacie i liczne wybuchy. Attaullah Khogyani, rzecznik prasowy rządu prowincji poinformował, że część uczennic udało się ewakuować z budynku.

Na razie nie wiadomo, czy są jakieś ofiary. Na miejscu są karetki pogotowia i oddziały sił bezpieczeństwa. Żadna organizacja nie przyznała się do zamachu. Był to już czwarty poważny atak w Dżalalabadzie w od początku miesiąca.

1 lipca w zamachu bombowym zginęła grupa Sikhów, 10 lipca życie straciło co najmniej 12 osób, gdy zamachowiec wysadził się w powietrze w pobliżu stacji benzynowej, powodując ogromny pożar, a 11 lipca 10 osób odniosło rany w budynku władz oświatowych. Za zamachy odpowiedzialność te wzięli na siebie bojownicy lokalnej filii Państwa Islamskiego (IS).
Źródło info i foto: niezalezna.pl

Dziesiątki zabitych po krwawych zamachach w Afganistanie

O 10 dni przedłużył w niedzielę prezydent Afganistanu Aszraf Ghani ogłoszone jednostronnie przez jego rząd zawieszenie broni w walkach z talibami. Jednocześnie w kraju tym doszło w weekend do dwóch zamachów, o których przeprowadzenie podejrzewa się tak zwane Państwo Islamskie. – Afgańskie siły bezpieczeństwa są w stanie odeprzeć każdy atak – podkreśliła rzeczniczka pałacu prezydenckiego Durani Waziri, cytowana przez agencję Reutera.

Zamach w czasie zawieszenia broni

Ze względu na kończące ramadan święto Eid al-Fitr talibowie nieoczekiwanie ogłosili trzydniowe zawieszenie broni w walkach z afgańskimi siłami bezpieczeństwa. Rozejm rozpoczął się w piątek i ma obowiązywać do niedzieli włącznie. Nie obejmuje wojsk zagranicznych. Jednocześnie w kraju trwa rozejm ogłoszony przez rząd w Kabulu. Po przedłużeniu będzie obowiązywać do 30 czerwca. Ghani wyraził wcześniej nadzieję, że rozejm będzie wstępem do dłuższej przerwy w walkach, oraz zaapelował do talibów o powrót do negocjacji. Talibowie odrzucili zasugerowaną przez niego możliwość, by sami także wydłużyli rozejm.

Dwa zamachy, wielu zabitych

Talibowie walczą z międzynarodowymi siłami pod dowództwem NATO w Afganistanie oraz chcą obalić wspierany przez Zachód rząd w Kabulu, by przejąć władzę i wprowadzić w kraju prawo szariatu. Przeciw rządowi w Kabulu w Afganistanie walczą także: lokalna filia tak zwanego Państwa Islamskiego (IS) i powiązana z talibami siatka Hakkaniego.

To właśnie o przeprowadzenie w weekend dwóch krwawych zamachów podejrzewa się lokalną filię IS, choć organizacja ta przyznała się dotąd tylko do pierwszego z nich. W niedzielę wzrósł bilans ofiar dwóch zamachów, do których doszło w sobotę i niedzielę w położonej na wschodzie Afganistanu prowincji Nangahar. W sobotnim ataku bombowym w miejscowości Gazi Aminullah Chan, gdzie trwały obchody Eid al-Fitr, zginęło co najmniej 36 osób, a 65 zostało rannych – wynika z najnowszych danych. Z kolei w niedzielnej eksplozji w Dżalalabadzie życie straciło – według różnych źródeł – 18 lub 19 osób, a około 50 odniosło obrażenia.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Kolumbijskie służby walczą z kokainą. Ogromna operacja policji

Siły bezpieczeństwa przechwyciły sześć ton kokainy, 11 ton marihuany, zniszczyły 10 laboratoriów, w których wytwarzano kokainę, zatrzymały co najmniej 130 osób, zajęły 91 pojazdów podczas operacji w dwóch departamentach w kraju – podał dziś EFE. Skoordynowana operacja sił bezpieczeństwa miała miejsce w dwóch departamentach w południowo-zachodniej Kolumbii, które uznawane są za bastion producentów i handlarzy narkotyków, z którego przerzuca się kokainę do Ameryki Środkowej i dalej, do USA i Europy.

W 2017 r. siły bezpieczeństwa przejęły ponad 400 ton kokainy, podczas gdy w całym 2016 roku – 317 ton.

Kolumbia jest czołowym producentem kokainy. Szacuje się, że rocznie produkuje się w tym kraju co najmniej 900 ton tego narkotyku.
Źródło info i foto: onet.pl

Seria zamachów w Burkina Faso

Policja poinformowała, że prawdopodobnie sprawcami ataków są islamscy ekstremiści. Informacja ta nie została jednak oficjalnie potwierdzona. Pojawiły się doniesienia o zamachu w pobliżu kancelarii premiera oraz eksplozji w kwaterze głównej armii. Służby podały do informacji publicznej, że w ramach akcji antyterrorystów zginęły co najmniej trzy osoby.

Funkcjonariusze poinformowali, że na miejsce ataku wysłano siły bezpieczeństwa. Zaapelowano również do mieszkańców, by nie zbliżali się w ten rejon. Jednocześnie agencja EFE, powołując się na lokalne media, podaje, że grupa niezidentyfikowanych uzbrojonych napastników dokonała ataku w dzielnicy dyplomatycznej Wagadugu, wywołując kilka pożarów. Doszło do starć z siłami bezpieczeństwa.

Telewizja państwowa RTB informuje o „dużym pożarze we francuskiej ambasadzie” oraz że napastnicy „otworzyli ogień w kierunku żandarmów, którzy przybyli na miejsce”. Jednocześnie ambasada Francji w Burkina Faso na Facebooku zmieniła treść posta, w którym wcześniej informowała o trwającym ataku na budynek ambasady i Instytut Francuski w Wagadugu.
Źródło info i foto: onet.pl

W operacji antyterrorystycznej na półwyspie Synaj zabito 12 islamistów

Egipskie siły bezpieczeństwa zabiły co najmniej 12 bojowników islamistycznych, a 92 aresztowały w ciągu weekendu w zakrojonej na szeroką skalę operacji antyterrorystycznej na półwyspie Synaj — poinformowała w poniedziałek egipska armia. W atakach lotniczych zniszczono również 60 obiektów wykorzystywanych przez islamistów, w tym kryjówki, magazyny z bronią, samochody, centra łączności i punkty wsparcia logistycznego.

Egipt na wojnie z terrorystami

W sumie od piątku, kiedy rozpoczęto operację „Synaj 2018”, zabitych zostało 28 islamistów — wynika z informacji podawanych przez wojsko. Operację przeprowadzają egipskie wojska lądowe, siły morskie i powietrzne, policja oraz siły specjalne, głównie w muhafazie (prowincji) Synaj Północny, a także w rejonie Delty Nilu oraz Pustyni Zachodniej.

Najkrwawszy zamach w historii Egiptu
Kilka dni po najkrwawszym w historii Egiptu zamachu, do którego doszło 24 listopada 2017 roku i w którym zginęło 305 osób, prezydent tego kraju Abd el-Fatah es-Sisi nakazał dowództwu wojskowemu użyć wszelkiej siły koniecznej do przywrócenia w ciągu trzech miesięcy bezpieczeństwa na półwyspie Synaj. Sisi ubiega się o reelekcję w wyborach prezydenckich rozpisanych na 26-28 marca. Najpewniej je wygra, gdyż wszyscy kandydaci, którzy mogli stanowić dla niego poważne wyzwanie, wycofali się z walki o prezydenturę — zauważa agencja Reutera.

Na Synaju bardzo aktywne są grupy dżihadystyczne, które regularnie przeprowadzają tam ataki na siły zbrojne i siły bezpieczeństwa Egiptu od czasu, gdy związany z Bractwem Muzułmańskim prezydent Mohammed Mursi został obalony w 2013 roku przez wojsko w następstwie masowych protestów przeciwko jego islamistycznym rządom.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl