Posts Tagged “skandal”

Po tym, jak hollywoodzkie gwiazdy przerwały milczenie na temat producenta filmowego Harveya Weinsteina, wiele kobiet za pośrednictwem mediów społecznościowych wyznało, że również doświadczyło molestowania seksualnego. Na Twitterze powstał specjalny hashtag #MeToo, który ma pokazać, jak ogromna jest skala tego zjawiska.

Hashtag #MeToo (po polsku #jateż) zainicjowała Alyssa Milano, amerykańska aktorka i piosenkarka, która chciała zwrócić uwagę na skalę problemu, jakim jest prześladowanie kobiet. W niedzielę udostępniła na Twitterze krótką notatkę zachęcającą kobiety do wyznawania, czy w przeszłości były molestowane.

“Gdyby wszystkie kobiety, które były kiedyś molestowane seksualnie, napisały ‘ja też’ w swoich statusach, być może udałoby się pokazać ludziom, jaką skalę ma to zjawisko” – napisała w swoim poście Milano.

Ogólnoświatowy trend

Milano, która już wcześniej wypowiadała się na temat Harveya Weinsteina, swoim tweetem rozpoczęła ogólnoświatowy trend. W ciągu trzech dni jej wpis zyskał 57 tysięcy komentarzy i ponad 20 tysięcy udostępnień, a hasztag #MeToo przeniósł się także na inne portale społecznościowe.

“Prześladowanie nie jest komplementem. Sprawia, że muszę się cały czas się za siebie oglądać, by upewnić się, że nikt mnie nie śledzi po odrzuceniu zalotów”.

“Statystyki molestowania seksualnego i prześladowań są niskie, ponieważ ludzie tego nie zgłaszają. To zdarza się częściej, niż myślimy”.

“#MeToo łamie mi serce. Ból, którym tyle osób się dzieli, jest zatrważający. Niestety, nie jestem zaskoczona. Po prostu mam złamane serce”.

“Liczba osób współtworzących ten hashtag absolutnie łamie serce i fakt, że muszę wliczyć w to także siebie, jest jeszcze gorszy”.

Zachęcanie innych

Tylko w ciągu pierwszej doby w mediach społecznościowych pojawiło się ponad 12 milionów takich wyznań. Wiele osób uważa jednak, że skala problemu seksualnego molestowania kobiet jest znacznie większa. “Jeśli nie czujesz się komfortowo, pisząc ‘Ja też’, musisz wiedzieć dwie rzeczy: 1. Wierzę w Ciebie. 2. Nie musisz o tym mówić, by być odważna. Życie po takim zdarzeniu jest odważne” – napisała jedna z internautek.

“Zostałem zgwałcony, gdy miałem 9 lat, lecz wiele osób mówiło mi, że to tylko napaść. Tylko dlatego, że jestem mężczyzną”.

“Zamiast ‘chronić’ wasze matki, córki i siostry, uczcie swoich synów, ojców i braci tego, jak mają być lepszymi mężczyznami”.

“Drodzy Panowie, jeśli czytacie te tweety i się z nich śmiejecie lub je ignorujecie, to wiedzcie, że to wy jesteście problemem”.

Zarzuty molestowania

Dziennik “New York Times” 12 października poinformował, że hollywoodzki producent filmowy Harvey Weinstein w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat molestował seksualnie aktorki, asystentki i inne pracownice swojej firmy. Jego ofiarami miały być między innymi znane aktorki: Ashley Judd, Angelina Jolie i Gwyneth Paltrow. Według gazety, co najmniej ośmiu kobietom producent zapłacił za milczenie. 65-letni Weinstein wydał oświadczenie, w którym przeprosił za błędy, ale jednocześnie zapowiedział pozew sądowy przeciwko dziennikowi “New York Times”.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

To była prawdziwa przyjaźń! Jeden z kluczowych świadków przed komisją ds. Amber Gold, były zakonnik Jacek Krzysztofowicz był w przyjacielskich relacjach z szefami piramidy finansowej Marcinem (33 l.) i Katarzyną P. (33 l.). “Super Express” dotarł do zdjęć, na których duchowny udzielał małżeństwu ślubu, balował na weselu, a także na ich koszt bawił się na wycieczkach we Włoszech.

Jacek Krzysztofowicz przez osiem lat był przeorem klasztoru Dominikanów w Trójmieście. Zakon porzucił w 2013 r. W ubiegłym tygodniu zeznawał przed komisją śledczą ds. Amber Gold. Jak wynika z zeznań, duchowny był w bardzo dobrych relacjach z małżeństwem P. Ich przyjaźń rozpoczęła się blisko dziesięć lat temu. – Na pewno moment, w którym po raz pierwszy rozmawialiśmy, to było, kiedy Marcin P. przyszedł zaoferować darowiznę. To było w 2008 lub 2009 r. – powiedział Krzysztofowicz. Były dominikanin mówił, że inne darowizny Marcin P.przekazywał kolejnemu przeorowi, który zarządzał klasztorem od 2010 r.W sumie przekazał ok. 1,5 mln zł.

A jego przyjaźń z aferzystami kwitła w najlepsze! Udzielił im ślubu kościelnego i był jednym z gości podczas wesela. Huczna impreza odbyła się w hotelu Hilton w Gdańsku. – Zakonnik siedział przy jednym stole z parą młodą, a także z ówczesnym przeorem zakonu dominikanów, adwokatem Amber Gold Łukaszem Daszutą i rzecznikiem prasowym finansowej piramidy Michałem Force’em. Rodzice państwa młodych siedzieli przy innych stolikach – mówi nam jeden ze śledczych, znających kulisy sprawy.

Zakonnik pojechał też na ich koszt do Wenecji i Florencji. – W Wenecji Marcin zabrał mnie na rozmowy biznesowe do fabryki Tupolewa (…) Chciał kupić samoloty. Nie kupił ich jednak, nie wiem dlaczego – zeznawał w śledztwie Krzysztofowicz. Za wszystko we Włoszech płaciło małżeństwo P. Wydatki do tanich nie należały. Zakonnik nocował w ekskluzywnym hotelu Hilton.

- Kiedy Marcin P. został aresztowany, otworzyłem oczy. Do tego momentu uważałem, że byli uczciwi. Jeśli chodzi o tematy biznesowe, miałem przekonanie, że P. znaleźli genialny sposób na zarabianie pieniędzy (…) Nigdy nie czułem, że coś tu nie gra – zeznawał przed komisją.

W trakcie śledztwa wyszło na jaw, że to właśnie zakonnik mógł na prośbę małżeństwa przechowywać spore ilości złota. Krzysztofowicz jednak zaprzeczał. Przypomnijmy, że według śledczych firma Amber Gold oszukała blisko 19 tys. klientów na kwotę ok. 850 mln zł. Marcinowi P. i Katarzynie P. grozi do 15 lat więzienia.
Źródło info i foto: se.pl

Comments Brak komentarzy »

Francja odbierze skompromitowanemu, znanemu producentowi filmowemu z Hollywood Harveyowi Weinsteinowi prestiżową Legię Honorową. Prezydent Emmanuel Macron oświadczył w wywiadzie telewizyjnym, że „podjął już kroki zmierzające do pozbawienia tego najwyższego francuskiego odznaczenia Harveya Weinsteina, oskarżonego przez kilkanaście kobiet o seksualne napaści, molestowanie i gwałty”. Weinstein miał wykorzystywać seksualnie kobiety, oferując im w zamian pomoc w karierze.

Amerykanin otrzymał Legię Honorową w 2012 roku, w uznaniu za działalność jego firmy Miramax, którą założył wraz z bratem, na rzecz promocji zagranicznych filmów w Stanach Zjednoczonych.

Kolejne oskarżenia

Dzisiaj 49-letnia Florence Darel, jako czwarta francuska aktorka, zarzuciła mu molestowanie seksualne. Poprzednio zrobiły to: Lea Seydoux, Judith Godreche i Emma de Caunes. Harvey Weinstein został już wykluczony z Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej. To organizacja zawodowa, znana na całym świecie przede wszystkim poprzez doroczne uroczystości wręczania Oscarów. Producent został z niej wykluczony w trybie natychmiastowym.

W komunikacie Akademii napisano, że taka decyzja była motywowana nie tylko chęcią odcięcia się od Weinsteina, ale również tym, by dać sygnał, że „w przemyśle filmowym skończyła się era świadomej obojętności i wstydliwego współudziału w seksualnym napastowaniu i nękaniu w miejscu pracy”.

O sprawie Weinsteina napisały „The New York Times” i „New Yorker”. Gazety opublikowały wypowiedzi kobiet, które producent miał molestować seksualnie, a nawet zgwałcić. Zacytowane zostały m.in. słowa znanych aktorek Gwyneth Paltrow oraz Angeliny Jolie. Sam producent na razie nie odniósł się do sprawy. Harvey Weinstein jest producentem takich kinowych hitów jak „Gangi Nowego Jorku” czy „Zakochany Szekspir”.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

W nowym numerze tygodnika „Sieci” o tym, jak Marcin i Katarzyna P. okłamywali nawet najbliższych.

Marcin i Katarzyna P. nie mieli skrupułów. Nie mówili prawdy ani pracownikom Amber Gold, ani współpracownikom, ani nawet najbliższej rodzinie. Przesłuchaliśmy dziesiątki nagrań, które ABW uznała za tak mało istotne, że nie sporządziła z nich stenogramów. Tygodnik „Sieci” publikuje zapisy tych wstrząsających rozmów.

Dopiero z tego materiału wyłania się obraz bezwzględnych kłamców, którzy nawet w obliczu walącej się piramidy finansowej myśleli tylko o tym, jak jeszcze wyciągnąć pieniądze od nieświadomych niczego klientów. Skąd taka desperacja małżeństwa P., które mając świadomość zbliżającego się końca przekrętu, tak parło do kolejnych oszustw? Z podsłuchanych rozmów wynika, że Marcin i Katarzyna liczyli się z poważnymi kłopotami… – piszą w najnowszym tygodniku „Sieci” Marek Pyza i Marcin Wikło.

Dziennikarze tygodnika „Sieci” ujawniają obszerne fragmenty rozmów, szczególnie tych zignorowanych przez ABW i przypominają, że Agencja od początku działała w sprawie Amber Gold fatalnie:

– Mimo że (24 maja 2012 roku) szef ABW pisze jasno, iż mamy do czynienia z piramidą finansową, że nie ma żadnego złota w skrytkach Amber Gold i wreszcie, że zagrożone są oszczędności tysięcy Polaków, nie wykonano podstawowej czynności, jaką jest założenie podsłuchu Marcinowi i Katarzynie P. – twórcom przekrętu, z którego przez kolejne miesiące mogli bezkarnie wyprowadzać miliony złotych. Gdy w końcu (ponad dwa miesiące później), po upadku linii OLT Express, podsłuch założono, okazało się, że ABW nie była zainteresowana zdecydowaną większością zgromadzonego materiału dowodowego – przypominają autorzy tekstu.

Marcin i Katarzyna P. do końca kłamią. Nie mówią prawdy spanikowanym pracownikom sieci Amber Gold, bliskim współpracownikom, a nawet rodzeństwu i rodzicom. Kilka dni przed upadkiem Amber Gold, gdy jest jasne, że nikt z klientów nie odzyska pieniędzy, bo przedsięwzięcie jest wyrafinowanym przekrętem, Kasia pewnym i bezczelnym głosem wciska swojej teściowej Barbarze Stefańskiej kompletną nieprawdę.

Barbara Stefańska: Ja słyszałam po głosie Marcina, jak się w piątek wypowiadał niby telefonicznie. To już te pierwsze jego słowa jak usłyszałam, to tak jakbym go słyszała wtedy, jak to się działo… (chodzi o poprzednie wyroki Marcina P. za oszustwa finansowe – przyp. red.) Potem się uspokoił.

Katarzyna P.: Pani Basiu, to jest jakby zupełnie inna sytuacja. Tutaj nic złego się nie wydarzyło i nic złego nie zrobiliśmy, tylko ktoś teraz na siłę chce nam wmówić, że coś zrobiliśmy. Ja już nie wiem…

BS: Daj Boże… Jeszcze Magda (siostra Marcina – przyp.red.) mówi, Kaśka by Marcinowi łeb urwała, gdyby wiedziała, że robi szwindle, nie?

KP: Absolutnie, to jest w ogóle wykluczone. Absolutnie! To jest dawno i nieprawda. Już minęły te czasy…

Więcej na temat ustaleń dziennikarzy „Sieci” oraz obszerne fragmenty podsłuchanych przez ABW rozmów i komentarz do zapisów rozmów głównych bohaterów afery Amber Gold już w poniedziałek, 16 października od godz. 10.00 w telewizji www.wPolsce.pl .

W nowym numerze tygodnika „Sieci” publikujemy także tekst Wojciecha Biedronia, w którym dziennikarz ukazuje kulisy funkcjonowania Ministerstwa Sprawiedliwości i wyjaśnia, gdzie można doszukiwać się przyczyn nieporozumień między resortem a Kancelarią Prezydenta.

Zbigniew Ziobro może się nie podobać, ale czy to komuś odpowiada, czy nie, jest dziś najbardziej widocznym „ frontowcem” obozu Zjednoczonej Prawicy – pisze w najnowszym artykule w tygodniku „Sieci” Wojciech Biedroń.

Autor przekonuje, że praca ministra i sztabu fachowców pozwoliła mu nie tylko odzyskać zaufanie prezesa Jarosława Kaczyńskiego, ale przyczyniła się do wysokiej oceny, jaką ma wobec jego działań szef PiS. Biedroń przytacza ostatnie wypowiedzi Kaczyńskiego, w których nie brakuje komplementów pod adresem Zbigniewa Ziobry.

Tygodnik publikuje także wywiad z Jackiem Saryuszem-Wolskim, z którym rozmawia Piotr Skwieciński.

– Polska będzie dalej grillowana, bo tak naprawdę grillującym idzie o to, żeby ją osłabić, po to, by nasz kraj był mniej skuteczny w zabieganiu o własne interesy – mówi poseł do Parlamentu Europejskiego. Eurodeputowany wyjaśnia, dlaczego Polska jest źle traktowana przez unijne władze, ale zauważa też, że ta nagonka słabnie. Saryusz-Wolski dostrzega zmęczenie tematem głównych aktorów i nieskuteczność podejmowanych przez nich działań.

– Osłabną emocje. Widać to zresztą po tym, że już teraz na wysłuchania i debaty prowadzone w ramach tej kampanii przychodzi jedynie garstka zainteresowanych. Ale „wojna” się nie skończy, choć prowadzący ją dobrze wiedzą, że nie przyniesie rezultatu, bo przecież sankcji wobec Polski ostatecznie uchwalić się nie da. Bo tu wcale nie chodzi oto, żeby króliczka złapać, tylko żeby go gonić. Żeby Polskę grillować, bo to grillowanego osłabia oraz, według błędnego mniemania, pomaga opozycji. Jesteśmy w wielu sprawach trudnym i wymagającym partnerem, artykułujemy wyraźniej swoje interesy. Bycie pod ostrzałem, krytyka przeszkadzają w walce o nie, trudniej nam zdobyć sojuszników, zmniejsza się nasza soft power. No a poza tym wojowanie z Polską w różnych krajach dobrze się sprzedaje w konfliktach wewnętrznych, czego przykładem jest Francja i kampania Macrona – czytamy.

W najnowszym numerze tygodnika polecamy również tekst Stanisława Janeckiego, który opisuje zastanawiające zachowanie Donalda Tuska sprawiającego ostatnio wrażenie nieobecnego.

– Donald Tusk na upiory przeszłości oraz kryzysy w Unii Europejskiej, z którymi sobie nie radzi, reaguje milczeniem, hibernacją lub ucieczką – pisze w najnowszym numerze tygodnika „Sieci” Janecki .

Dziennikarz, który od lat świetnie orientuje się w układach panujących w sferze polskiej polityki, celnie rozszyfrowuje ostatnie zachowanie byłego premiera.

– Tusk milczy, gdyż ma się czego obawiać. Obecny przewodniczący Rady Europejskiej milczy także z tego powodu, ale nie tylko dlatego zdarzają mu się długie okresy hibernacji, szczególnie po wyborze na drugą kadencję w Brukseli – czytamy.

W nowym numerze tygodnika „Sieci” polecamy również rozmowę z księdzem Ireneuszem Skubisiem, infułatem Archidiecezji Częstochowskiej, wiceprzewodniczącym Komisji Episkopatu ds. Kultury i Środków Społecznego Przekazu, honorowym redaktorem naczelnym tygodnika „Niedziela”, który mówi m. in. o problemach z „duchową jednością” współczesnej Europy.

– Wspominając genezę Unii, pamiętamy, że po II wojnie światowej znaleźli się w Europie ludzie, wielcy katolicy i chrześcijanie, którzy patrząc na gruzy swojego świata, postanowili zrobić coś dla pokoju. Dla przywrócenia ładu, który został zakłócony przez dwie wielkie wojny światowe. Do tych ludzi należeli Konrad Adenauer, Alcide de Gasperi i Robert Schuman. Nie ma przypadku tym, że ci dwaj ostatni są dziś kandydatami do wyniesienia na ołtarze. Byli to ludzie głębokiej wiary i wielkiego ducha chrześcijańskiego. Tak powstawała Europa, która miała się jednoczyć wokół Chrystusa, która dziś zwana jest Unią Europejską. Bazą dla tego zjednoczenia miało być chrześcijaństwo, miały być wiara i Dekalog. W tym duchu działał także generał de Gaulle – wspomina ksiądz Skubiś i odnosi się do tego, jak daleko jest współczesna Unia Europejska odeszła od założeń jej twórców.

Ponadto w tygodniku przeczytać można komentarze bieżących wydarzeń pióra Andrzeja Zybertowicza, Jerzego Jachowicza, Roberta Mazurka, Witolda Gadowskiego, Piotra Skwiecińskiego, Krystyny Grzybowskiej, Andrzeja Rafała Potockiego, Krzysztofa Feusette, Marty Kaczyńskiej czy Bronisława Wildsteina.
Źródło info i foto: wsieciprawdy.pl

Comments Brak komentarzy »

Skandal seksualny w Hollywood wstrząsnął światem amerykańskiego filmu i polityki. Kolejne aktorki twierdzą, że były molestowane przez słynnego producenta filmowego Harveya Weinsteina. Są wśród nich takie sławy jak Angelina Jolie i Gwyneth Paltrow.

W zeszłym tygodniu dziennik „New York Times” ujawnił, że w ciągu ostatnich 30 lat wiele kobiet zarzuciło Harveyowi Weinsteinowi napastowanie seksualne. Słynny producent zawarł w tym czasie osiem prywatnych ugód pozasądowych i wypłacił oskarżającym go kobietom odszkodowania. Były wśród nich pracownice jego firmy, aktorki i modelki.

Publikacja „New York Timesa” wywołała lawinę kolejnych oskarżeń. Angelina Jolie ujawniła, że jako młoda aktorka miała „nieprzyjemne doświadczenie” z Weinsteinem, po którym postanowiła nigdy więcej z nim nie współpracować. Gwyneth Paltrow napisała w oświadczeniu, że Weinstein po tym, jak uzyskała rolę w jego filmie, wezwał ją do swego pokoju hotelowego, gdzie napastował ją seksualnie. – Byłam wtedy jeszcze dzieciakiem, byłam przerażona – wyznała Paltrow.

Harvey Weinstein został zwolniony ze stanowiska przez jego firmę producencką. Wczoraj odeszła od niego żona. Przy okazji amerykańscy Republikanie skrytykowali Hillary Clinton za to, że dopiero po pięciu dniach od ujawnienia skandalu potępiła hollywoodzkiego potentata, który jest jej przyjacielem i darczyńcą Partii Demokratycznej.

Pytany, czy była sekretarz stanu zwróci dotacje, jakie otrzymała od Weinsteina na kampanię wyborczą, były kandydat na wiceprezydenta Tim Kaine odpowiedział, że kampania należy do przeszłości.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Szokujące wyznanie słynnej modelki! Ona również jest ofiarą Harvey’a Weinsteina! Cara Delevingne dołącza do grona kobiet, które oskarżają Harvey’a Weinsteina o molestowanie! Na swoim Instagramie modelka opisała swoje spotkanie z producentem. Weinstein chciał, by całowała się przy nim z inną kobietą!

Przypomnijmy, że po artykule New York Times, który opublikował pierwsze szokujące zeznania molestowanych aktorek, kolejne kobiety opowiadają, jak traktował je gigant filmowego przemysłu:

„Gdy zaczynałam pracę jako aktorka, pracowałam przy jednym filmie i otrzymałam telefon od Harvey’a Weinsteina. Spytał, czy spałam z którąkolwiek z kobiet, z którymi widywano mnie w mediach. To był bardzo dziwny i niekomfortowy telefon…” – zaczęła Cara Delevingne.

Modelka przyznała, że nie odpowiedziała na pytanie producenta. Ten jednak „ostrzegł” ją, że jeśli jest lesbijką, nie ma szans na karierę w Hollywood. Kolejny kontakt z Weinsteinem Cara miała dwa lata później, gdy z nim i z reżyserem nowego filmu umówiła się w hotelowym lobby na rozmowę o swojej roli. Po niedługim czasie reżyser pozostawił ją z producentem samą.

„Gdy tylko zostaliśmy sami, zaczął przechwalać się, z jakimi spał aktorkami i jak rozwinął ich kariery. Mówił też o innych nieodpowiednich rzeczach natury seksualnej. Zaprosił mnie do swojego pokoju.” – napisała modelka.

Wtedy modelka chciała uciec. Jej asystentka powiedziała jednak, że jej samochód jeszcze nie nadjechał i powinna skorzystać z zaproszenia Harvey’a Weinsteina. Cara Delevingne poczuła ogromny strach, który próbowała jednak ukryć.

„Gdy tam poszłam, w pokoju była inna kobieta, więc poczułam się bezpiecznie. Powiedział, abyśmy się pocałowały, a ona zaczęła się do mnie przystawiać zgodnie z jego zaleceniami.”

Producent próbował zmusić też Carę Delevingne, by całowała się z nim. Ostatecznie modelce udało się wyjść z pokoju. Pozostał jednak ogromny strach i niesmak.

Wygląda na to, że Harvey Weinstein jest już absolutnie pogrążony! Coraz więcej kobiet nabrało odwagi, by mówić głośno o molestowaniu, które je dotknęło. Ponad trzydzieści lat bezkarności Weinsteina zostało zakończone.
Źródło info i foto: Eska.pl

Comments Brak komentarzy »

Hollywood przeżyło już niejeden skandal, ale ten ostatni wstrząsnął gwiazdami. Producent Harvey Weinstein molestował aktorki angażowane do jego filmów.

To dziennik “New York Times” jako pierwszy poinformował, że Harvey Weinstein w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat molestował seksualnie aktorki, asystentki i inne pracownice swojej firmy. Jedną z jego ofiar miała być znana aktorka Ashley Judd.

Gwyneth Paltrow miała paść ofiarą Weinsteina w wieku 22 lat, gdy dostała angaż w adaptacji powieści Jane Austen “Emma”. Przed rozpoczęciem zdjęć aktorka została zaproszona do jednego z hoteli w Beverly Hills na spotkanie robocze. Jak twierdzi, producent składał jej dwuznaczne propozycje i dotykał ją wbrew jej woli.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Kolejna odsłona skandalu wokół Polaków z zespołu Decapitated oskarżanych przez Amerykankę o gwałt zbiorowy. Opublikowano zeznania jednego ze świadków zdarzenia, który pracował w klubie The Pin w Los Angeles. Powiedział, że to fanki zachowywały się prowokacyjnie i to one napastowały muzyków.

Dwa tygodnie temu perkusista Michał Ł. i gitarzysta Wacław K. z zespołu Decapitated zostali przeniesieni z aresztu w Los Angeles do miasta Spokane w stanie Waszyngton, gdzie odbywa się proces. Jak podał serwis „The Spokesman-Review”, muzykom nie postawiono oficjalnie zarzutu gwałtu.

Zeznania świadka mogą okazać się przełomowe. Powiedział on, że po koncercie, a przed wizytą w autokarze, kobiety, które oskarżają muzyków o gwałt, obmacywały ich i nagabywały. Polacy poprosili ochronę, by usunęła namolne fanki z klubu. Potem – po wyniesieniu sprzętu z klubu – świadek widział przez drzwi autokaru, jak jedna z kobiet piła łapczywie jakiś płyn. Twierdzi, że to mógł być alkohol. Później dostrzegł obie kobiety stojące przed autokarem, palące papierosy i czekające na muzyków z Decapitated.

„The Spokesman-Review” zamieścił informację, że kobieta, która później oskarżyła muzyków o gwałt na przyjaciółce, została zatrzymana przez policję pod zarzutem prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu. Wówczas słowem nie wspomniała o tym, co – jak utrzymuje – spotkało drugą fankę zespołu. O rzekomym gwałcie opowiedziała dopiero przed komisariatem, kiedy poproszono ją o poddanie się badaniu krwi.

W raporcie zanotowano: „Rozmawiała z kimś przez telefon, a potem powiedziała policjantowi, że jej przyjaciółka została zgwałcona przez pięciu mężczyzn w centrum miasta”. To właśnie ona zeznała, że widziała, jak “gwałcą koleżankę jeden po drugim”. Jeśli chodzi o nią samą, to przyznała, że jeden z muzyków zaproponował jej seks oralny, ale ona kopnęła go w krocze i uciekła.

31 sierpnia br. Decapitated grali koncert w Spokane w stanie Washington. Po jego zakończeniu – według słów Amerykanki – mieli zaprosić jedną z fanek do busa na drinka. Potem poszkodowana kobieta miała zeznać, że muzycy ją porwali, a potem zbiorowo zgwałcili. W trakcie badania w szpitalu u kobiety stwierdzono m.in. siniaki, otarcia ręki wskazujące na jej wykręcanie oraz inne obrażenia.

Muzycy zostali zatrzymani w Santa Ana w Kalifornii 8 września. Od miesiąca polscy muzycy z formacji Decapitated przebywają w areszcie w USA. W połowie września stanęli przed sądem w Los Angeles. Potem dwóch z czterech przewieziono do miasta Spokane. Pozostałych dwóch nadal jest w Kalifornii.

Do tej pory wiadomo, że jeden z muzyków oddał próbkę do badań DNA. Żaden z muzyków nie przyznał się do zarzucanych czynów.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Nie tylko karta dostępu do siedziby BOR, ale także karta wjazdowa na teren Biura Ochrony Rządu były w skradzionym w Warszawie prywatnym samochodzie funkcjonariusza – dowiedzieli się reporterzy śledczy RMF FM. Szefostwo tej służby przekonuje, że bezpieczeństwo ochranianych osób nie jest zagrożone, bo karty już zablokowano.

Według naszych ustaleń, we wtorek kapral BOR zaparkował lizingowanego suva mitsubishi na zamkniętym osiedlu w warszawskim Wawrze. Rano, niestety, samochodu nie było. Wraz z autem zniknęły ważne karty: wjazdowa i dostępu do siedziby Biura Ochrony Rządu oraz mundur.

Funkcjonariusz powiadomił swych przełożonych o utracie kart. Biuro Ochrony Rządu zablokowało wejściówki i zapewnia, że bezpieczeństwo ochranianych osób nie jest zagrożone. Jak tłumaczą przedstawiciele BOR, nie ma możliwości, by złodziej skorzystał z kart.

Wszczęto już dochodzenie w sprawie kradzieży z włamaniem. Jak się dowiedzieli reporterzy RMF FM, policjanci już zabezpieczyli zapis kamer osiedlowego monitoringu.

Pozostaje pytanie, dlaczego ważne katy dostępu zostały na noc w samochodzie?
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Skandal z udziałem funkcjonariuszy BOR! 18 sierpnia w hotelu w Chojnicach (woj. pomorskie) trzech z nich miało pić alkohol i urządzić głośną imprezę. BOR potwierdza, że incydent miał miejsce, ale. jedynie z paleniem papierosów w niedozwolonym miejscu. Wszczęto jednak w tej sprawie postępowanie dyscyplinarne, a kontrolę zarządził szef MSWiA Mariusz Błaszczak (49 l.).

Wszystko działo się w przededniu wizyty szefowej rządu Beaty Szydło (54 l.) w Chojnicach u poszkodowanych w nawałnicach. Według świadków, do których dotarł “Super Express”, trzech oficerów BOR nocowało w jednym z hoteli w Chojnicach. Wśród nich był oficer zabezpieczający Paweł G., a także dwóch pirotechników. – Panowie urządzili sobie huczną imprezę. Był alkohol, śpiewy i krzyki – mówi nam nasz informator.

Interweniowali pracownicy hotelu. Zdaniem drugiego świadka pokój, w którym przebywali oficerowie, został zdemolowany. Straty miały wynieść kilka tysięcy złotych. Cała trójka następnego dnia zabezpieczała wizytę szefowej rządu, a także swojego przełożonego Mariusza Błaszczaka. Ten o sytuacji dowiedział się od nas. – Minister polecił szefowi BOR wszcząć kontrolę i wyjaśnić sprawę. Minister nie toleruje nagannego zachowania funkcjonariuszy, którzy w sposób nieprofesjonalny i nierzetelny podchodzą do powierzonych zadań – informuje nas wydział prasowy MSWiA.

BOR przedstawia własną wersję wydarzeń. – 19 sierpnia w godzinach popołudniowych do biura wpłynęła informacja dotycząca naruszenia przez dwóch funkcjonariuszy obowiązującego na terenie hotelu zakazu palenia. Za naruszenie zakazu hotel nałożył karę na funkcjonariuszy, a ci ją w pełnej wysokości uregulowali. Zastrzeżenia dotyczące zachowania funkcjonariuszy nie dotyczyły “dewastacji pokoju hotelowego”, trudno więc mówić o “kolacji suto zakrapianej alkoholem”. W BOR zostały wszczęte czynności wyjaśniające, w toku których ustalono, iż mogło dojść do naruszenia dyscypliny służbowej. Wobec dwóch funkcjonariuszy zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne – informuje nas rzecznik BOR Katarzyna Kowalewska.

Zgodnie z przepisami oficerowie za swój wybryk mogą otrzymać naganę, a nawet być wydaleni ze służby.
Źródło info i foto: se.pl

Comments Brak komentarzy »