Stany Zjednoczone nakładają sankcje na Rosję po ataku na Skripala

Rosja „użyła chemicznej lub biologicznej broni” do ataku na Siergieja Skripala – podał Departament Stanu USA. W związku z tym USA nakładają na Rosję nowe sankcje. Szczególnie druga ich transza ma być bardzo dotkliwa.

– Rząd Rosji posłużył się bronią chemiczną czy biologiczną, co jest pogwałceniem prawa międzynarodowego – oświadczyła rzeczniczka amerykańskiego Departamentu Stanu Heather Nauert.
Sankcje USA wobec Rosji

Nowe sankcje USA wobec Rosji mają wejść w życie 22 sierpnia. Czego mają dotyczyć? Szczegóły będą ogłoszone wkrótce. Jak podała NBC News na podstawie swoich źródeł w Departamencie Stanu w pierwszej kolejności chodzi o zakaz wydawania zezwoleń na eksport towarów „ważnych dla bezpieczeństwa narodowego” do Rosji. To mogą być m.in. urządzenia elektroniczne – podała telewizja.

Jeszcze bardziej dotkliwa ma być druga porcja sankcji, która ma zostać wprowadzona, jeśli Rosja nie zapewni, że nie będzie już używać broni chemicznej i zgadza się na kontrole ONZ. Wtedy może nastąpić „obniżenie poziomu stosunków dyplomatycznych, zawieszenie lotów Aeroflot w USA i ograniczenie prawie całego eksportu i importu -dowiedziała się NBC.

Sankcje wymagają akceptacji Kongresu.

Atak na Siergieja Skripala

Siergiej Skripal to były podwójny szpieg. Agent służył zarówno Rosji, jak i Wielkiej Brytanii. Do ataku na niego i jego córkę doszło 4 marca 2018 r. w brytyjskim Salisbury. Według dotychczasowych ustaleń do ataku użyto substancji typu nowiczok.

Wielka Brytania prowadzi śledztwo ws. próby otrucia Skripalów. O atak oskarża Rosję. Kreml zaprzecza, że miał z nim coś wspólnego.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Brytyjskie władze zażądają wydania osób podejrzanych o próbę zabójstwa Siergieja Skripala

Władze Wielkiej Brytanii zażądają od Rosji wydania dwóch rosyjskich obywateli, którzy są podejrzewani o próbę zabójstwa byłego pułkownika GRU i współpracownika brytyjskiego wywiadu Siergieja Skripala za pomocą silnie toksycznej substancji nowiczok – podał „Guardian”.

Według dziennika odpowiedni wniosek został przygotowany na podstawie informacji uzyskanych w toku trwającego od marca śledztwa, w które zaangażowane są zarówno policja, jak i agencje wywiadowcze. Śledczy mieli ustalić dokładny przebieg pobytu Rosjan w Wielkiej Brytanii.

Rozmówcy gazety zaznaczyli, że decyzja o złożeniu formalnego wniosku o ekstradycję podejrzanych została podjęta po serii dyskusji wewnątrz brytyjskiej administracji między tymi, którzy chcą ostrzejszej reakcji wobec władz na Kremlu, i tymi, którzy obawiają się, że może to być próżne działanie w obliczu spodziewanej odmowy ze strony Rosji.

Brytyjskie MSW i prokuratura odmówiły w poniedziałek komentowania doniesień „Guardiana”.

W przeszłości prezydent Rosji Władimir Putin odmówił dwukrotnie ekstradycji mężczyzn podejrzewanych o udział w zabójstwie byłego pułkownika FSB i współpracownika MI6 Aleksandra Litwinienki, który w 2006 roku został otruty w Londynie za pomocą radioaktywnego polonu.

W reakcji na marcowy atak chemiczny w angielskim Salisbury na Siergieja Skripala i jego córkę Julię doszło do największej serii wydaleń rosyjskich dyplomatów z krajów Zachodu od czasu zakończenia zimnej wojny. Rząd w Londynie oskarżył o próbę zabicia Skripalów władze w Moskwie i wydalił 23 rosyjskich dyplomatów.

Napięcie w relacjach brytyjsko-rosyjskich wzrosło ponownie w lipcu, kiedy 44-letnia kobieta zmarła po przypadkowym kontakcie ze znalezioną w parku w Amesbury w południowo-zachodniej Anglii buteleczką zawierającą środek nowiczok.
Źródło info i foto: RMF24.pl

WB podejrzewa GRU o atak na Skripalów

Władze brytyjskie podejrzewają, że za marcową próbę otrucia Siergieja Skripala i jego córki Julii w Salisbury mogą być odpowiedzialni obecni lub byli funkcjonariusze rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU – pisze w poniedziałek amerykański dziennik „New York Times”.

Agenci GRU mieli być wysłani do domu Skripala, byłego oficera rosyjskiego wywiadu wojskowego i współpracownika wywiadu brytyjskiego, w Salisbury w południowej Anglii – podaje dziennik, powołując się na brytyjskich i amerykańskich urzędników oraz byłego przedstawiciela władz USA.

Władze w Londynie są coraz bliżej zidentyfikowania osób, które według nich odpowiadały za przeprowadzenie operacji – podkreśliły anonimowo źródła cytowane przez „NYT”.

Rosyjski wywiad wojskowy był podejrzewany o atak w Salisbury od początku śledztwa – zaznacza nowojorska gazeta. „Surowa kara dla zdrajców to część doktryny tej agencji” – dodaje. Brytyjscy śledczy nie wykluczają jednak, że za atakiem na Skripalów mogą stać inne rosyjskie służby wywiadowcze albo najemnicy.

Jak zaznacza „NYT”, GRU jest wiązany m.in. z wojną hybrydową na Ukrainie, aneksją Krymu w 2014 roku czy ingerencją w wybory prezydenckie w USA w 2016 roku. Służby te miały również brać udział w odbiciu z rąk rebeliantów syryjskich miast. GRU jest oskarżane o wywoływanie chaosu politycznego, np. poprzez wspieranie nacjonalistów w Czarnogórze i finansowanie protestów mających na celu zablokowanie zmiany nazwy państwa Macedonia – wskazuje „NYT”.

Rosyjskie władze nie ujawniły, jakie szkody dla GRU spowodowała współpraca Skripala z brytyjskim wywiadem. Nikołaj Łużan, rosyjski ekspert ds. wywiadu, zaznacza, że Skripal mógł zdekonspirować nawet 300 rosyjskich agentów wywiadu.

W marcu w angielskim Salisbury próbowano otruć bojowym środkiem chemicznym mieszkającego tam Siergieja Skripala i jego córkę Julię. Władze brytyjskie uznały, że użytą substancją był opracowany za czasów ZSRR środek bojowy typu Nowiczok i obciążyły Rosję odpowiedzialnością za zamach. Moskwa odpiera te zarzuty, mówiąc o prowokacji i „antyrosyjskiej kampanii” Londynu.

Większość krajów UE w geście solidarności z Wielką Brytanią wydaliła pewną liczbę rosyjskich dyplomatów. Atak na Skripalów doprowadził do największego kryzysu w stosunkach brytyjsko-rosyjskich od czasu zakończenia zimnej wojny.
Źródło info i foto: interia.pl

Otruty Siergiej Skripal wybudził się ze śpiączki

Były podwójny agent, Siergiej Skripal, otruty substancją chemiczną nowiczok wybudził się ze śpiączki – informują Vesti.ru. Mężczyzna może już mówić. Rosyjska ambasada podziękowała personelowi medycznemu i wyraziła nadzieję, że Siergiej Skripal będzie mógł rzucić nowe światło na przebieg wypadków i zakończyć tym samym spór dyplomatyczny między Rosją i Wielką Brytanią.

Wcześniej lekarze ze szpitala w Salisbury informowali, że stan emerytowanego szpiega nie jest już krytyczny, a jego organizm dobrze reaguje na leczenie. Także córka Skripala, która również stała się celem ataku, jest w dobrym stanie i niedługo prawdopodobnie opuści szpital.
Źródło info i foto: onet.pl

Nie ustalono kto wyprodukował nowiczok, którym otruto Siergieja Skripala

– Naukowcy nie zidentyfikowali źródła pochodzenia środka nowiczok użytego do zamachu na Siergieja Skripala – powiedział szef należącego do brytyjskiego rządu laboratorium w Porton Down, Gary Aitkenhead. Dodał jednak, że dostęp do „ekstremalnie wyrafinowanych metod” koniecznych do wyprodukowania tej trucizny może mieć jedynie państwo.

– Nie zweryfikowaliśmy dokładnego źródła (jego pochodzenia – red.), ale przekazaliśmy naukowe informacje rządowi – powiedział szef Porton Down.

Jak zaznaczył, ustalenie źródła pochodzenia tego środka wymaga „innych informacji”; wskazał m.in. na aktywność służb wywiadowczych. Powiedział, że naukowcy byli jedynie w stanie potwierdzić, iż substancja wymaga „ekstremalnie wyrafinowanych metod, aby ją stworzyć – czegoś, co jest tylko w zasięgu podmiotu państwowego”.

„Nie istnieje antidotum”

Jednocześnie zastrzegł, że nowiczok to „ekstremalnie toksyczna substancja”, wobec której nie istnieje – „przynajmniej według stanu naszej wiedzy” – antidotum, ale dodał, że laboratorium przekazało swoje rekomendacje dotyczące minimalizowania skutków ataku lekarzom Skripala i jego córki Julii.

Szef laboratorium odrzucił oskarżenia ze strony rosyjskiego rządu, że użyta do zamachu substancja mogła zostać wyprodukowana w Porton Down, mówiąc, że „nie ma takiej możliwości”. – W ramach naszej pracy mamy do czynienia z szeregiem wyjątkowo toksycznych substancji i mamy najwyższy poziom zabezpieczeń i kontroli – tłumaczył.

Stan krytyczny Skripalów po kontakcie z substancją

Skripal oraz jego córka Julia trafili do szpitala w stanie krytycznym, gdy 4 marca znaleziono ich nieprzytomnych na ławce w centrum handlowym w angielskim mieście Salisbury. W toku śledztwa brytyjskie władze uznały, że zostali oni zaatakowani opracowanym w Rosji za czasów ZSRR bojowym środkiem trującym typu Nowiczok.

Próba zabójstwa Skripala, byłego oficera rosyjskiego wywiadu wojskowego, który przeszedł na stronę Londynu, wywołała największy kryzys w relacjach Wielkiej Brytanii z Rosją od zakończenia zimnej wojny. Brytyjski rząd wydalił 23 rosyjskich dyplomatów z kraju, a kolejnych ponad 140 zostało poproszonych o opuszczenie terenu ponad 20 państw sojuszniczych, w tym Polski i Stanów Zjednoczonych.

W ramach retorsji rosyjskie władze wydaliły 23 brytyjskich dyplomatów, a następnie poprosiły o wycofanie kolejnych ponad 50 w celu zrównania reprezentacji dyplomatycznej Wielkiej Brytanii w Rosji z tą, którą Rosja ma w Wielkiej Brytanii. Zablokowano także działalność organizacji kulturalnej British Council w Rosji.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Wielka Brytania: Ślady broni chemicznej na drzwiach domu Siergieja Skripala

Brytyjska policja poinformowała w środę w oświadczeniu dla mediów, że śledztwo ws. próby zabójstwa Siergieja Skripala i jego córki Julii skupia się wokół drzwi wejściowych do domu mężczyzny, gdzie wykryto znaczną ilość użytego w ataku środka paralityczno-drgawkowego Nowiczok.

– Na tym etapie naszego śledztwa wierzymy, że Skripalowie zetknęli się z tym środkiem na drzwiach wejściowych. W efekcie skupiamy wiele naszych działań na ich miejscu zamieszkania i okolicy – powiedział cytowany w komunikacie koordynator narodowej sieci policji ds. zwalczania terroryzmu Dean Haydon.

W oświadczeniu podkreślono, że choć ślady użytego środka chemicznego wykryto także w innych miejscach, to były one w znacznie mniejszym stężeniu. W efekcie, jak zaznaczono, śledczy prowadząc dochodzenie „będą skupiali się w najbliższych tygodniach na okolicach domu”.

„Zagrożenie niskie”

Policjanci uspokoili także mieszkańców Salisbury, gdzie mieszkał Skripal, tłumacząc, że „zagrożenie (dla osób postronnych) pozostaje niskie, a (dalsze) przeszukania mają charakter zapobiegawczy”, i dziękując im za „ciągłe wsparcie i wyrozumiałość”.

Metropolitan Police podkreśliło również, że prowadzone śledztwo jest „jednym z największych i najbardziej złożonych” w historii brytyjskich działań antyterrorystycznych. W badanie ataku na Skripala zaangażowanych jest około 250 detektywów, których wspierają eksperci chemiczni i powołani biegli. W toku postępowania zabezpieczono ponad 5 tys. godzin nagrań z kamer monitoringu, a także ponad 1,3 tys. przedmiotów i zidentyfikowano około 500 świadków, z czego kilkuset zostało już przesłuchanych.

Wydaleni dyplomaci

Były pułkownik GRU i współpracownik brytyjskiego wywiadu Siergiej Skripal oraz towarzysząca mu córka Julia 4 marca trafili do szpitala w stanie krytycznym, gdy stracili przytomność w Salisbury. W toku śledztwa, prowadzonego z udziałem m.in. policyjnych sił antyterrorystycznych i wojskowych ekspertów ds. broni chemicznej, odkryto, że do próby otrucia wykorzystano produkowaną w Rosji broń chemiczną typu Nowiczok.

W odpowiedzi na atak Wielka Brytania wydaliła 23 rosyjskich dyplomatów. Na decyzję Londynu Moskwa odpowiedziała wydaleniem takiej samej liczby Brytyjczyków.

W tym tygodniu dalsze retorsje wobec Rosji zapowiedziało łącznie 27 krajów, w tym USA, 18 państw UE (również Polska), a także m.in. Ukraina, Kanada i Australia, które zapowiedziały łącznie wydalenie 122 rosyjskich dyplomatów. Do tego należy dodać cofnięcie akredytacji siedmiu dyplomatów z rosyjskiego przedstawicielstwa przy NATO w Brukseli, co ogłoszono we wtorek.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Theresa May: Wysoce prawdopodobne, że za atakiem na Skripala stoi Rosja

Brytyjska premier Theresa May powiedziała w poniedziałek w Izbie Gmin, że jest „wysoce prawdopodobne”, że to Rosja stała za próbą zabójstwa byłego podwójnego szpiega Siergieja Skripala i jego córki, a Londyn zażądał od Kremla złożenia pilnych wyjaśnień.

Szefowa rządu oświadczyła: w razie „braku wiarygodnej odpowiedzi (ze strony Rosji), uznamy, że te działania stanowią nielegalne użycie siły przeciwko Wielkiej Brytanii, a ja wrócę do parlamentu i przedstawię kolejne kroki z naszej strony”. May podkreśliła jednocześnie, że w ataku użyto wojskowej broni chemicznej, która była w przeszłości produkowana przez Rosję.
Źródło info i foto: Dziennik.pl