29 ofiar śmiertelnych po atakach na konwoje z żywnością w Burkina Faso

Do 29 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych dwóch ataków terrorystycznych, które miały miejsce w niedzielę w północnej części Burkina Faso – podała agencja AFP. Ofiarami zamachów byli pasażerowie samochodu transportowego oraz kierowcy skuterów z żywnością.

Do ataków doszło w prownicji Sanmatenga. Najpierw samochód ciężarowo-osobowy wjechał na prowizoryczną minę, w wyniku czego śmierć poniosło 15 osób. Następnie ostrzelany został konwój skuterów z żywnością dla osób przesiedlonych w miejscowościach Dablo i Kelbo. Zginęło 14 osób.

Burkina Faso od czterech lat jest miejscem coraz częstszych i coraz krwawszych ataków przypisywanych grupom dżihadystycznym, w tym Ansar ul Islam (nie mylić z Ansar al-Islam z irackiego Kurdystanu), Nusrat al-Islam (Grupie Wsparcia Islamu i Muzułmanów, GSIM) oraz EIGS – Państwu Islamskiemu na Wielkiej Saharze (organizacja terrorystyczna dżihadystów ideologii salafickiej).

Ataki, początkowo koncentrujące się na północy kraju, następnie objęły stolicę – Wagadugu – i inne regiony. Zginęło w nich co najmniej 400 osób. Głównie na północy kraju często atakowani są duchowni, tak chrześcijańscy, jak i muzułmańscy, uważani przez dżihadystów za nie dość radykalnych i współpracujący z władzami.
Źródło info i foto: TVP.info

Malmo: Strzelali zamaskowani napastnicy na skuterach

Co najmniej cztery osoby zostały postrzelone przez zamaskowanych napastników, którzy poruszali się na skuterach. Do ataku doszło w szwedzkim Malmoe w niedzielę. Napastnicy zbiegli. Kilku świadków, na których powołuje się szwedzka prasa, twierdzi, że widziało pościg skuterów za samochodem, w którym znajdowały się cztery osoby. W końcu samochód uderzył w drzewo tuż przy budynkach mieszkalnych i wtedy zamaskowani napastnicy otworzyli ogień. Strzelali z broni automatycznej. Do strzelaniny doszło ok. godz. 19 w dzielnicy Fosie w Malmoe.

Patrol policji natychmiast zajął się jedną osobą ranną, którą odwieziono do szpitala.

„Stopy wystawały przez okna samochodów”

Portal The Local, powołując się na relacje świadków, pisze, że dwie osoby miały być przenoszone do innego samochodu i wywiezione z miejsce strzelaniny. – Stopy wystawały przez okna samochodów – relacjonował jeden ze świadków w rozmowie z portalem „The Local”. „Trzy inne ranne osoby były w stanie same dotrzeć do szpitala” – sprecyzowała policja w komunikacie. Wszystkie mają rany postrzałowe. Stan jednej określany jest jako ciężki. Inny świadek w rozmowie z lokalnym dziennikiem „Sydsvenskan” relacjonował, że w rejonie strzelaniny krążyły dwa skutery.

– Na jednym ze skuterów było dwóch zamaskowanych ludzi, a na drugim tylko jedna. Oba zniknęły zaraz po strzelaninie – powiedział świadek. Policja wszczęła śledztwo dotyczące usiłowania zabójstwa.

Setka odwiedzających w szpitalu, policyjny kordon

Lokalne media podają, że do jednej z rannych osób do szpitala przyszło w odwiedziny ok. 100 osób. Policja odcięła oddział ratunkowy kordonem policyjnym, a służby szpitalne przepuściły do rannego jedynie osoby z najbliższej rodziny. Sara Didrichsen z policji w Malmoe oświadczyła, że funkcjonariusze szukają teraz świadków strzelaniny. – Prowadzimy teraz rozmowy i pukamy do drzwi sąsiadów – wyjaśniła.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Werbowali nieletnich do kradzieży skuterów

Policjanci z Podkarpacia natrafili na gang, który skradł skutery. Bandzie złodziei przewodzili trzej bracia. Pomagali im nastoletni koledzy. Trzon grupy stanowili trzej bracia, którzy do „pracy” zwerbowali nieletnich. Wspólnie okradali domy i garaże w Dynowie, Rzeszowie i Przemyślu. Przestępcy specjalizowali się w kradzieży jednośladów. W garażu, gdzie ukrywali łupy, policjanci odnaleźli aż 13 skuterów, motor i rower. Pojazdy miały zostać wywiezione z Podkarpacia i sprzedane paserom. Złodzieje nie gardzili także częściami samochodowymi i grzejnikami. Wpadli, kiedy próbowali okraść budowany dom. Dwóch przestępców ujął sam właściciel budynku, resztę zatrzymali policjanci. Żródło info i foto: RMF24.pl