Bolków: Zwłoki dwóch mężczyzn w garażu

Zwłoki dwóch starszych mężczyzn w wieku ok. 70 lat znaleziono w zaparkowanym w garażu samochodzie w Bolkowie (woj. dolnośląskie). Policja wykluczyła udział osób trzecich. Prawdopodobną przyczyną zgonu mogło być zatrucie tlenkiem węgla. Jak powiedziała Ewa Kluczyńska, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Jaworze, zwłoki dwóch mężczyzn w wieku około 70 lat znaleziono w samochodzie zaparkowanym w garażu, który był zamknięty od środka.

Ciała mężczyzn znalazł syn jednego z nich. Jak informuje tvn24.pl, syn jednego od dłuższego czasu nie miał z ojcem kontaktu. Poszedł go poszukać na ul. Kamiennogórską, gdzie znajdują się garaże. Właścicielem kilku z nich był właśnie jeden ze zmarłych. 

– Dyżurny został powiadomiony, na miejsce pojechało kilka policyjnych radiowozów i straż pożarna. Garaż był zamknięty od środka. Wstępnie ustalono brak udziału osób trzecich. Mężczyźni siedzieli w samochodzie. Ogrzewali się piecykiem gazowym. Mieli około 70 lat – powiedziała w rozmowie z portalem Kluczyńska. 

Przyczynę zgonu wyjaśnić ma sekcja zwłok. Prawdopodobnie mężczyźni zatruli się tlenkiem węgla. Jak pisze tvn24.pl, mogli nawdychać się wyziewów z piecyka bądź samochodu. Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Kamiennej Górze. 
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Jest akt oskarżenia przeciwko duchownemu, który miał molestować nieletnich

Krzysztof S., 46-letni ksiądz, który jest oskarżony m.in o wykorzystywanie seksualne małoletnich i posiadanie treści pornograficznych z udziałem dzieci, stanie przed sądem. Duchowny usłyszał cztery zarzuty. Grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności. Daniel Prokopowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach poinformował, że śledztwo w tej sprawie się zakończyło, a do Sądu Rejonowego w Kielcach został skierowany akt oskarżenia. Duchownemu przedstawiono cztery zarzuty. W dwóch przypadkach chodziło m.in. o seksualne wykorzystanie małoletnich poniżej 15. roku życia w zamian za udzielenie im korzyści majątkowej. Trzeci zarzut związany jest z posiadaniem przez 46-latka treści pornograficznych m.in. z udziałem małoletnich. Natomiast czwarty związany jest z „uzyskaniem dostępu i utrwaleniem treści pornograficznych z udziałem małoletniego”.

Zarzuty dotyczą zdarzeń, które miały miejsce w latach 2017-2020 na terenie województw małopolskiego, świętokrzyskiego i śląskiego. Krzysztof S. przyznał się tylko do posiadania pornografii dziecięcej, w początkowym etapie śledztwa składał wyjaśnienia – dodał Prokopowicz.

Śledztwo w tej sprawie prokuratura prowadziła od jesieni ubiegłego roku. 13 czerwca mężczyzna został zatrzymany i doprowadzony do Prokuratury Rejonowej Kielce-Wschód, gdzie przedstawiono mu zarzuty. Grozi mu kara do 12 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Zapaśnik Dominik Sikora pobity na śmierć. Co dalej ze śledztwem?

Śmierć Dominika Sikory wstrząsnęła Poznaniem. Zapaśnik został brutalnie pobity na Starym Rynku i po kilku dniach zmarł w szpitalu. Od blisko roku poszukiwany jest Olgierd Michalski. Okazuje się, że śledztwo zostało zawieszone. Dlaczego? Śmierć 29-letniego zapaśnika wstrząsnęła Poznaniem. Został on brutalnie pobity na Starym Rynku i po kilku dniach zmarł w szpitalu. Kulisy tragedii są owiane tajemnicą. Kamery zarejestrowały, jak za Sikorą podąża dobrze zbudowany mężczyzna wraz z dwiema kobietami. Kolejne ujęcia to już widok leżącego zapaśnika.

W połowie lutego wydano list gończy za Olgierdem Michalskim. To 42-lsetni paker miał uderzyć zapaśnika na Starym Rynku, a następnie uciec z Polski. Od tragicznych zdarzeń minął blisko rok, ale nie udało się go znaleźć.

– Śledztwo w sprawie śmiertelnego pobicia zapaśnika w Poznaniu jest zawieszone z uwagi na niemożność ujęcia podejrzanego Olgierda M. – powiedział prokurator Łukasz Wawrzyniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu w rozmowie z „Głosem Wielkopolskim”.
Źródło info i foto: se.pl

Kraków: Molestowanie seksualne w Straży Miejskiej?

Z wiadomości, którą otrzymała „Gazeta Krakowska”, wynika, że jeden ze strażników miejskich molestował swoją współpracownicę. SM w Krakowie potwierdziła informacje zawarte w liście. „Funkcjonariusz przyznał się do swojego zachowania, a komendant po wnikliwym przeanalizowaniu całej sprawy zdecydował się na rozwiązanie z nim umowy” – poinformowała.

„Doszło niestety do przypadku molestowania strażniczki przez strażnika. Strażniczka, była na patrolu w Nowej Hucie, miała interwencję, do której musiała wezwać wsparcie innego patrolu. Gdy było już po wszystkim na miejscu strażnik, który przyjechał jej na pomoc, zrobił coś bardzo brzydkiego. Strażniczka, której dotyczy sprawa, chciała mu podziękować, na co on powiedział, że samo dziękuję nie wystarczy” – czytamy we fragmencie maila, który przysłano „Gazecie Krakowskiej”.

Z informacji, którą podaje dziennik, wynika, że strażnik miejski miał powiedzieć kobiecie, jaką „czynność seksualną” ma wykonać. Strażniczka miała pracować zaledwie od dwóch lub trzech miesięcy. Kobieta o sytuacji poinformowała przełożonych. Biuro prasowe SM w Krakowie potwierdza doniesienia z maila. „Z przykrością potwierdzam, że doszło do takiego zdarzenia. Wspomniany strażnik zachował się w skandaliczny sposób, wypowiadając wobec swojej koleżanki wulgarne i obraźliwe słowa. Taka sytuacja nigdy nie powinna mieć miejsca. Dlatego komendant wszczął postępowanie wyjaśniające w tej sprawie” – czytamy.

Biuro prasowe wyjaśnia, że sprawa zajęła się komisja ds. postępowania antydyskryminacyjnego i antymobbingowego, a „funkcjonariusz przyznał się do swojego zachowania”. Ostatecznie komendant zdecydował o rozwiązaniu ze strażnikiem umowy z dniem 30 listopada.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Prokuratorzy IPN chcą uchylenia immunitetu sędziemu SN Józefowi I.

Prokuratorzy Instytutu Pamięci Narodowej złożyli wniosek do Sądu Najwyższego o uchylenie immunitetu Józefowi I., byłemu sędziemu Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego, a obecnie sędziemu Sądu Najwyższego. Grozi mu zarzut bezprawnego skazania 21-letniego robotnika za kolportowanie ulotek wymierzonych we władze PRL.

Wniosek prokuratorów Instytutu Pamięci Narodowej do Sądu Najwyższego w sprawie sędziego Józefa I., o którym dowiedziała się Polska Agencja Prasowa w Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, jest efektem prowadzonego od października 2018 roku śledztwa w sprawie bezprawnego pozbawienia wolności działaczy demokratycznej opozycji w PRL.

„Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie wystąpiła do Sądu Najwyższego z wnioskiem o zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej byłego sędziego Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego Józefa I. Zamierza mu postawić zarzut popełnienia zbrodni komunistycznej polegającej na bezprawnym skazaniu 21-letniego robotnika za kolportowanie ulotek wymierzonych we władze PRL” – podała Główna Komisja.

Śledztwo w sprawie bezprawnego pozbawienia wolności działaczy demokratycznej opozycji w PRL, które dotyczy Józefa I., zostało wszczęte przez prokuratorów IPN po zawiadomieniu o przestępstwie złożonym przez Stowarzyszenie Związek Młodych Adwokatów i osobę prywatną.
Źródło info i foto: tvn24.pl

34-letni ksiądz oskarżony o wykorzystanie seksualne 13-latki

Prokuratura oskarżyła wikariusza, który kilka lat temu na terenie parafii w Koniecpolu miał wykorzystać seksualnie 13-letnią dziewczynkę. 34-letni duchowny nie przyznał się do winy. Grozi mu kara od 2 do nawet 12 lat więzienia. O skierowaniu przez Prokuraturę Rejonową w Myszkowie aktu oskarżenia w tej sprawie poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie Tomasz Ozimek. Sprawą zajmie się sąd w Myszkowie.

Śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte po zawiadomieniu o przestępstwie, złożonym w czerwcu 2019 r. do prokuratury w Kielcach przez delegata tamtejszego biskupa ds. ochrony dzieci i młodzieży. Z treści pisma wynikało, że do przestępstwa doszło na terenie parafii w Koniecpolu, dlatego sprawę przekazano do prokuratury w Myszkowie.

Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Myszkowie przesłuchał małoletnią z udziałem biegłego psychologa, który w wydanej opinii zeznał, że jej zeznania są szczere i pozbawione skłonności do konfabulacji – powiedział prok. Ozimek. 34-letni duchowny usłyszał dwa zarzuty: „doprowadzenia jesienią 2013 r. trzynastoletniej wówczas dziewczynki do obcowania płciowego i poddania się tzw. innej czynności seksualnej”.

Podejrzany podczas śledztwa nie przyznał się do winy. Prokuratura z uwagi na charakter sprawy nie ujawnia treści jego wyjaśnień. Biegli psychiatrzy i seksuolog, którzy badali podejrzanego uznali, że ksiądz był poczytalny. Sąd odrzucił wniosek o aresztowanie, a podejrzany jest pod dozorem policji.

Księdzu może grozić kara od 2 do 12 lat więzienia.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Ruszył proces 17 funkcjonariuszy policji oskarżonych o stosowanie tortur

W Sądzie Rejonowym w Ostródzie rozpoczął się proces siedemnastu policjantów z komendy miejskiej w Olsztynie oskarżonych m.in. o stosowanie tortur. Łącznie prokuratura postawiła im 72 zarzuty. Śledztwo w sprawie olsztyńskich policjantów prowadziła prokuratura w Ostrołęce. Trwało ono prawie dwa i pół roku. Siedemnastu policjantom z komendy miejskiej policji w Olsztynie postawiono łącznie 72 zarzuty dotyczące m.in. stosowania tortur, przekroczenia uprawnień czy niedopełnienia obowiązków.

Do wymuszania zeznań siłą miało dochodzić od marca 2014 roku do kwietnia 2015. Funkcjonariusze mieli dopuszczać się bicia zatrzymanych osób, razić ich paralizatorem, czy używać wobec nich gazu pierzowego. Akt oskarżenia w tej sprawie na początku trafił do Sądu Okręgowego w Olsztynie, jednak sędziowie zwrócili się do Sądu Najwyższego o wyłączenie ich ze sprawy. Dlatego proces został przeniesiony do Sądu Rejonowego w Ostródzie.

Ze względu jednak na dużą liczbę oskarżonych i ich pełnomocników, sprawa toczy się nie w budynku sądu, a w specjalnie przygotowanej sali w Centrum Użyteczności Publicznej w Ostródzie. Oskarżeni policjanci mieli różny staż pracy. Najmłodszy z nich pracował od trzech lat, najstarszy od dziewięciu. Po ujawnieniu tej sprawy do dymisji podali się wojewódzki i miejski komendant policji.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Trump ułaskawił Michaela Flynna

Zgodnie z zapowiedziami prezydent USA Donald Trump ułaskawił byłego doradcę ds. bezpieczeństwa narodowego Michaela Flynna. Trzy lata temu emerytowany generał przyznał się do winy w związku z oskarżeniem o składanie fałszywych zeznań przed FBI podczas śledztwa dotyczącego mieszania się Rosji w wybory prezydenckie w USA w 2016 roku.

Trump poinformował o ułaskawieniu Flynna w środę za pośrednictwem Twittera. „Mam wielki zaszczyt ogłosić, że generał Michael T. Flynn otrzymał pełne ułaskawienie. Gratulacje dla niego i jego wspaniałej rodziny, wiem, że będziecie mieli teraz naprawdę fantastyczne Święto Dziękczynienia” – napisał prezydent.

Sąd apelacyjny Dystryktu Kolumbii przychylił się w czerwcu do wniosku resortu sprawiedliwości USA i nakazał oddalić zarzuty wobec Flynna, oskarżonego między innymi o składanie fałszywych zeznań w sprawie kontaktów z ambasadorem Rosji w USA.

Sąd nakazał oddalenie zarzutów, mimo że w 2017 roku Flynn dwukrotnie przyznał się do składania fałszywych zeznań na temat kontaktów z ambasadorem Siergiejem Kislakiem. Miały one, według oskarżycieli, dotyczyć zabiegów zespołu Trumpa, wówczas prezydenta elekta, o złagodzenie reakcji Kremla na wydalenie z USA rosyjskich dyplomatów przez administrację Baracka Obamy, przed przekazaniem władzy Trumpowi, a także o wpłynięcie Rosji na odłożenie lub zablokowanie głosowania Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Resort sprawiedliwości zwrócił się w maju do sądu w Waszyngtonie o oddalenie zarzutów karnych. Trump nazwał wówczas Flynna „bohaterem”.

Zeznania nieistotne

We wniosku ministerstwo podkreśliło, że dalsze postępowanie w tej sprawie nie leży w interesie wymiaru sprawiedliwości. Podkreśliło także, że postępowanie przeciwko Flynnowi nie ma „uzasadnionej podstawy” i że jego zeznania w śledztwie „nawet jeśli fałszywe, były nieistotne”.

W lutym 2017 roku Flynn został zmuszony przez Trumpa do rezygnacji z zajmowanego zaledwie przez 24 dni stanowiska doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego i pozbawiony certyfikatu bezpieczeństwa. Powodem było zatajenie przed wiceprezydentem Mike’iem Pence’em prawdziwej natury kontaktów z Kislakiem.

W toku dochodzenia Flynnowi postawiono też zarzuty niedopełnienia obowiązku zarejestrowania się w ministerstwie sprawiedliwości w charakterze agenta obcego państwa. Dochodzenie wykazało między innymi, że w 2015 roku Flynn otrzymał od rosyjskiej telewizji Russia Today co najmniej 33 tysiące dolarów, a podczas kampanii wyborczej Donalda Trumpa był płatnym lobbystą działającym na rzecz interesów Turcji.

W styczniu tego roku Flynn zażądał wycofania swych wcześniejszych zeznań. Emerytowany wojskowy utrzymuje, że do winy przyznał się pod presją prokuratorów.
Źródło info i foto: TVP.info

Zabójstwo 10-letniej Kristiny z Mrowin. Morderca miał pomoc?

Po półtora roku od zabójstwa 10-letniej Kristiny z Mrowin prokuratura wciąż nie ma gotowego aktu oskarżenia. Jakub A., który jest podejrzany o dokonanie zbrodni, przyznał się do winy, ale śledczy chcą mieć pewność, że nikt więcej nie brał udziału w zbrodni.

10-letnia Kristina zginęła w czerwcu ubiegłego roku. Zbrodni dokonał 23-letni Jakub A., który niedługo po zatrzymaniu przyznał się do winy. Mężczyzna wywiózł dziewczynkę do lasu i zadał jej ponad 30 ciosów nożem w klatkę piersiową i szyję. Później próbował upozorować swoje czyny na zbrodnię pedofila.

Po niemalże półtora roku śledztwo wciąż jest w toku. Śledczy chcą się upewnić, że nikt nie pomagał Jakubowi A. w tej zbrodni. Trwa analiza śladów zabezpieczonych w miejscu znalezienia zwłok. Prokuratura wciąż czeka na opinie biegłych w sprawie sprzętu elektronicznego: telefonów, laptopów i pendrive’ów.

„Prokuratura oczekuje na zlecone ekspertyzy, przede wszystkim na kompleksową opinię z zakresu wszystkich zabezpieczonych w tej sprawie śladów biologicznych, a tych śladów jest kilkadziesiąt” – mówi Onetowi prok. Tomasz Orepuk.

Do zabójstwa Kristiny doszło 13 czerwca 2019 roku. Dziewczynka koło południa wracała ze szkoły, jednak do domu nigdy nie dotarła. Matka zgłosiła jej zaginięcie i natychmiast rozpoczęto poszukiwania. Ciało dziecko znaleziono po kilku godzinach.

Kristina zmarła w wyniku ran kłutych. Na klatce piersiowej i szyi miała ponad 30 ciosów. 23-letni Jakub A., został zatrzymany trzy dni po zbrodni. Przyznał się do winy i od tamtego momentu przebywa w areszcie. Jakub A. dokładnie wszystko zaplanował. Upozorował zbrodnię na działanie pedofila i zmienił samochód. Według niepotwierdzonych informacji próbował nawet komuś zlecić tę zbrodnię. 23-latek prawdopodobnie zabił 10-latkę, ponieważ kochał się w jej matce. Wierzył, że 10-latka była przeszkodą w ich ewentualnym związku.
Źródło info i foto: o2.pl

Piła: Zwłoki starszego małżeństwa w mieszkaniu. Prokurator bada sprawę

Makabryczne odkrycie w jednym z mieszkań w Pile. Znajdowały się tam zwłoki starszego małżeństwa. Co tam się wydarzyło? Śledztwo w tej sprawie prowadzi policja pod nadzorem prokuratora. Do makabrycznego odkrycia doszło w poniedziałek (23 listopada) przed południem. Zaniepokojona rodzina nie mogła się dodzwonić do mieszkającego przy ul. Śniadeckich starszego małżeństwa. O sprawie powiadomiono policję, która pojechała na miejsce.

Jak informuje portal asta24.pl, mieszkanie w wieżowcu było zamknięte i poproszono o pomoc strażaków, którzy wyważyli drzwi. Wewnątrz znajdowały się dwa ciała! Wstępne ustalenia policji są takie, że zgony nastąpiły z przyczyn naturalnych. Mimo to zwłoki zostały zabezpieczone do sekcji. Śledztwo prowadzi policja pod nadzorem prokuratora.
Źródło info i foto: se.pl