Posts Tagged “Słowacji”

Sąd na Słowacji wydał decyzję o areszcie dla kolejnego kierowcy z Polski, który brał udział w śmiertelnym wypadku w Dolnym Kubinie. Chodzi o Adama S., który pędził żółtym ferrari. Wcześniej tego dnia zapadła decyzja o areszcie dla 26-letniego Łukasza K. – mężczyzna czarnym mercedesem jechał na czele pędzącej kolumny. W ubiegłym tygodniu aresztowany został z kolei Marcina L.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

Do wypadku doszło w niedzielę 30 września w okolicy miasta Dolny Kubin na północy Słowacji. Trzy luksusowe samochody na polskich tablicach rejestracyjnych z dużą prędkością wyprzedzały inne auta, jadąc pasem do jazdy z naprzeciwka. Skończyło się tragicznym wypadkiem, w którym zginął kierowca skody, 57-letni Słowak Stefan Onczo. Reporter “Uwagi!” TVN udał się na Słowację, by ustalić, kim są uczestnicy szaleńczego rajdu.

Stefan Onczo mieszkał w Orawskim Podzamczu, niewielkiej miejscowość, w której wszyscy doskonale się znają. Tragedia była wstrząsem dla sąsiadów rodziny tragicznie zmarłego.

- Wiem, że był bardzo dobrym człowiekiem. Razem z żoną i synem wiedli spokojne życie. To straszna wiadomość dla nas, dla mieszkańców tej ulicy i całej miejscowości. – powiedziała Zdenka Svibova, mieszkanka Orawskiego Podzamcza. – To niezwykle niebezpieczne, że ludzie jeżdżą w tak nieodpowiedzialny sposób, z taką prędkością na lokalnej drodze. Doskonale widzieli przecież inne auta, a ceną ich szaleństwa okazało się ludzie życie – dodała.

Podczas mszy pogrzebowej ksiądz zwrócił uwagę, że “minął zaledwie rok, odkąd matka zmarłego pochowała jeszcze młodszego swojego syna”. – A dziś znów stoi nad trumną drugiego syna. Syna, który zginął przez arogancję kierowcy – powiedział. – Z taką właśnie arogancją kierowców wszyscy codziennie mamy do czynienia na naszych drogach. Igramy na nich z życiem naszym i innych – ocenił duchowny.

- Żeby powiedzieć całą prawdę o Stefanie, musielibyśmy opowiadać wam przez cały miesiąc. A i to byłoby mało – stwierdził w rozmowie z reporterem “Uwagi!” TVN Marian, mieszkaniec Orawskiego Podzamcza. – Żaden człowiek, który go znał, złego słowa o nim nie powie. Jego syn mówił mi, że gdyby ojciec w ostatniej chwili nie skręcił w prawo kierownicą, on zginąłby razem z nim – podzielił się Marek.

- Nawet niebo płacze. Od dnia wypadku codziennie płacze, taka to tutaj tragedia. W Dolnym Kubinie sucho, a tu w Orawskim Podzamczu – zobaczcie – powiedział Marian, wskazując na niebo. – Co to jest, jeśli nie boży znak – dodał. – Jak już będą sądzić tych waszych kierowców, to niech proces toczy się na Słowacji, a nie po polskiej stronie – życzył sobie mieszkaniec Orawskiego Podzamcza.

“Całej trójce postawiono zarzuty popełnienia przestępstwa”

Wstrząsający finał wyprawy polskich kierowców na słowacką Orawę utrwaliła kamera przypadkowego kierowcy. Na nagraniu widać, że brawurowe wyprzedzanie rozpoczął kierowca mercedesa. Prowadzący żółte ferrari, widząc nadjeżdżającą z przeciwka skodę, gwałtownie zahamował, lecz jadący tuż za nim kierowca porsche nie zdążył powtórzyć manewru. Chwilę później uderzył w prawidłowo jadącą skodę, zabijając Stefana Onczo i raniąc jego żonę.

- Zatrzymaliśmy trzech kierowców. Zostali przewiezieni na komendę, gdzie przeprowadzono czynności procesowe. Potem całej trójce postawiono zarzuty popełnienia przestępstwa. 42-letniemu kierowcy porsche grozi od dwóch do pięciu lat więzienia. Pozostałym mężczyznom grozi od trzech miesięcy do trzech lat pozbawienia wolności – poinformował Radko Moravcik, rzecznik Komendy Policji w Żilinie.

- Na tym etapie nie mogę tego ujawnić – stwierdził na pytanie o to, czy sprawcy wypadku przyznali się do winy. Zdaniem rzecznika policji dzięki “ujawnieniu nagrania rejestrującego wypadek wszyscy ludzie mogą zobaczyć, jak wyglądała i jak skończyła się drogowa brawura”.

- Wszyscy oglądając ten film mogą uświadomić sobie, dlaczego warto przestrzegać przepisów na drodze i nie wolno się zachowywać arogancko wobec innych kierowców – powiedział Moravcik.

Zorganizowane rajdy

Po wypadku szybko wyszło na jaw, że szalejący kierowcy z Polski nie spotkali się na Słowacji przypadkiem. Uczestniczyli w jednej z płatnych imprez podczas, których posiadacze szybkich aut zwiedzają wybrany zakątek Europy pod okiem tak zwanego lidera. Organizatorem tego i podobnych wyjazdów był kierujący mercedesem 26-letni Łukasz K., działający w internecie bloger, który na co dzień promuje najdroższe marki luksusowych samochodów.

- To cykl spotkań przeznaczonych dla właścicieli aut ekskluzywnych. W Polsce jesteśmy obecni od trzech sezonów i do tej pory zorganizowaliśmy dziewięć spotkań tego typu. Przekrój samochodów bardzo różny, jak i przekrój właścicieli tych aut jest dość potężny. Mamy osoby tutejsze, przyjezdne i ludzi, którzy jeżdżą po wszystkich naszych polskich i międzynarodowych imprezach – opowiadał Łukasz K. portalowi trojmiasto.pl.

Podczas jednej z organizowanych przez Łukasza K. imprez młodego blogera poznał Jerzy Dziewulski, dawniej policyjny antyterrorysta, a dziś wielbiciel sportowych aut i rajdowiec z licencją. O oskarżonym Łukaszu K. powiedział, że “odbierał go pozytywnie”.

- Z tych organizatorów, z którymi miałem do czynienia, jeżeli inni jego koledzy byli nieco bardziej agresywni czy nerwowi, to on jawił mi się jako człowiek z pewnym dystansem, niezwykle spokojny – ocenił.

Dziewulski również dostał zaproszenie na feralny wyjazd na Słowację. – Proponowano mi start z Zakopanego, później przejazd słowackimi drogami. Zaproponowano określone, bardzo dobre hotele. Otwarcie powiem, że miałem ochotę pojechać, ale nie zdecydowałem się i zostałem w domu – opowiedział.

Tomasz Bonar, szef firmy produkującej internetowe filmy na temat sportowych aut poznał Łukasza K. podczas nagrywania jednego z organizowanych przez niego spotkań. – Taki wyjazd można traktować jako urlop, rozrywkę, trochę spotkanie z przyjaciółmi i nawiązanie motoryzacyjnych znajomości – powiedział Bonar. Organizacja podobnej imprezy w Polsce kosztuje około 2-3 tysiące złotych. – Zagraniczne wyjazdy są droższe. To 2-3 tysiące euro za tygodniowy wyjazd – poinformował Bonar.

Jerzy Dziewulski nie krył zdumienia, tym że jednym ze sprawców wypadku był właśnie Łukasz K. – On był na czele tej kolumny. Jego wykroczenie bez wątpienia polega na przejechaniu przez linię ciągłą i nadmierną prędkość. Natomiast patrząc na reakcję kierowcy ferrari, no ręce składają się do tego, żeby zdjąć pasek i tyłek stłuc temu młodemu człowiekowi, który po prostu nie nadążał intelektem i sprawnością techniczną, pojęciem o tym, w czym siedzi – ocenił były antyterrorysta.

Dziennikarze sprawdzili, że jadące tuż za mercedesem Łukasza K. żółte ferrari prowadził pochodzący z rodziny wielkopolskich biznesmenów 27-letni Adam Sz. Kolumnę zamykał 42-letni Marcin L., przedsiębiorca z branży informatycznej z Pomorza – właściciel kolekcji luksusowych samochodów,
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Tymczasowo aresztowany został 42-letni Marcin L., kierowca porsche – zadecydował sąd w Dolnym Kubinie. Mężczyzna bezpośrednio spowodował wypadek, w którym zginął 57-letni Słowak. Sędzia sądu powiatowego w Dolnym Kubinie w kraju żylińskim zdecydował o zastosowaniu wobec 42-letniego Marcina L. aresztu jako środka zapobiegawczego. Jest on oskarżony o wywołanie ogólnego zagrożenia oraz spowodowanie śmierci obywatela Słowacji.

Policja i prokuratura zarzucają Polakowi nadmierną prędkość i przekraczanie ciągłej linii. Grozi mu kara od 2 do 5 lat więzienia. Podczas wypadku mężczyzna prowadził porsche cayenne.

27-letniemu Adamowi Sz., który kierował samochodem ferrari i 26-letniemu Łukaszowi K. prowadzącemu mercedesa postawiono zarzut spowodowania ogólnego zagrożenia. Sędzia uznał, że mogą odpowiadać z wolnej stopy, z tym że Adam Sz. musiał zapłacić kaucję, której wysokości nie podano.

Prokurator prokuratury powiatowej w Dolnym Kubinie Marcela Szuvadova powiedziała dziennikarzom, że złoży zażalenie na treść postanowień wobec Adama Sz. i Łukasza K. Prokuratura wnioskowała o areszt dla całej trójki, argumentując , że „istnieje obawa możliwego kontynuowania czynów karalnych oraz obawa ucieczki”.

Dziś odbył się pogrzeb 57-latka niedaleko miejscowości Dolny Kubin. Tragiczny wypadek miał miejsce w niedzielę w okolicy miasta Dolny Kubin. Zginął w nim 57-letni Słowak, który zmarł na oczach syna. Wydarzenie oburzyło opinię publiczną zarówno w Słowacji, jak i w Polsce.

Trzej polscy kierowcy, jadąc szybko, wyprzedzali inne samochody na ciągłej linii.

– Śledztwo wykazało, że 27-letni kierowca, obywatel polski, jechał ferrari z Dolnego Kubina. Za nim 42-letni Polak jechał porsche cayenne. Obaj rozpoczęli wyprzedzanie kolumny samochodów w miejscu, gdzie zakazuje tego ciągła linia. Następnie kierowca porsche uderzył w jadące przed nim ferrari, które zwolniło i wróciło na swój pas. (Kierowca) porsche jednak nie zdołał już tego zrobić i miał czołowe zderzenie z jadącą w przeciwnym kierunku skodą fabią, którą prowadził 57-letni mężczyzna, mieszkaniec rejonu Dolnego Kubina – mówił rzecznik lokalnej policji Radko Moravczik.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Rok temu pochował brata, trzy lata temu ojca. Teraz to śmierć Stefana O. († 57 l.) opłakują mieszkańcy Orawskiego Podzamcza. Do tragedii doprowadziła brawurowa jazda trzech Polaków. Jeden z nich to dziennikarz motoryzacyjny, drugi to prawdopodobnie syn bogatego biznesmena.

Dziennikarze Faktu pojechali na Słowację, gdzie mieszkał Stefan O., rozmawiali z jego sąsiadami i odtworzyli jego ostatnie chwile. W niedzielę, 30 września pan Stefan z żoną Emilią (50 l.) odwozili syna Michała (21 l.) do Żylina, gdzie zaczął studia. Pani Emilia siedziała z tyłu a Michał obok ojca.

Niedaleko Dolnego Kubina w ich skodę wjechało rozpędzone porsche. Stefan O. zmarł w drodze do szpitala. Jego ciężko ranna żona jest po operacji. Jej stan się poprawia. Lekko ranny w rękę Michał po opatrzeniu wrócił do domu. Współczuje mu cała wioska. Rodzina cieszy się tam dużą sympatią.

– To kochająca się porządna rodzina. Nie wiem, jak Emilia poradzi sobie ze stratą męża – mówi sąsiadka. Inna martwi się o 88-letnią mamę Stefana. Rok wcześniej pochowała swojego młodszego syna, który zmarł na raka a dwa lata wcześniej męża.

Moment wypadku, który kosztował życie Stefana O. nagrał jeden z kierowców jadących tą samą drogą. Na filmie widać, jak czarny mercedes, żółte ferrari i czarne porsche (wszystkie z polskimi tablicami rejestracyjnymi) z ogromną prędkością wyprzedzają samochody ignorując zupełnie linię ciągłą, która rozdziela przeciwległe pasy. Nagle w kadrze pojawia się jadąca z naprzeciwka skoda. Kierowca mercedesa zjeżdża na właściwy pas i unika zderzenia. Porsche, uderza w tył ferrari, a potem czołowo w skodę.

Kierowcy wszystkich trzech luksusowych aut trafili do aresztu. 42-latkowi z porsche grozi 5 lat więzienia. Kierowcom ferrari i mercedesa po 3 lata za kratami. Pierwszy, to według nieoficjalnych informacji RMF24 Adam Sz. (27 l.) syn biznesmena z Wielkopolski. Auto należało do jego ojca. Drugi to jak ustalił dziennik.pl Łukasz K. (26 l.) dziennikarz motoryzacyjny ForzaMagazine i Cars & Coffee Poland. Mercedesa wypożyczył.

– Samochód był użyczony na określonych przez nas warunkach i przekazany dziennikarzowi do tego, by pokazał jak on wygląda, czym się charakteryzuje i przybliżył go potencjalnym nabywcom. Zastrzegamy, że auta nie mogą być wykorzystywane do swego rodzaju wyścigów rajdowych – powiedział Fakt24 Tomasz Mucha z Mercedes-Benz Polska.

Tożsamość trzeciego kierowcy nie została ujawniona.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Trzech miesięcy aresztu żąda słowacka prokuratura dla kierowców porsche, ferrari i mercedesa, którzy brali udział w wypadku w okolicy Dolnego Kubina. W wyniku zderzenia zmarł 57-letni Słowak. Po niedzielnym wypadku w północnej Słowacji, w którym zginął 57-letni mężczyzna, prokuratura żąda trzymiesięcznego aresztu dla biorących w nim udział kierowców z Polski – informuje RMF FM.

42-latek, który kierował porsche, podczas wyprzedzania nie zdążył wrócić na prawy pas i zderzył się z jadąca z naprzeciwka skodą. 57-letni kierowca pojazdu zmarł w drodze do szpitala, jego żona i syn zostali ranni.

Wypadek luksusowych aut. Do pięciu lat więzienia dla kierowcy porsche

Jemu grozi najwyższa kara – do pięciu lat więzienia. Słowacka policja chce pozbawić wolności także kierujących ferrari i mercedesem. Kierowcy w wieku 26 i 27 lat usłyszeli zarzut sprowadzenia zagrożenia na innych uczestników ruchu drogowego, za co może grozić im do trzech lat więzienia.

Wszyscy zostali zatrzymani. Policja ustaliła, że jechali trasą z Rajeckich Teplic przez Żylinę i Martin do Dolnego Kubina. Funkcjonariusze opublikowali numery ich tablic rejestracyjnych w nadziei na to, że kolejni świadkowie będą się zgłaszać.

Słowacja. Wyprzedzali mimo zakazu

Kierowcy wyprzedzali na drodze z zakazem wykonywania tego manewru w niedzielę około południa. Z przeciwka nadjeżdżała skoda. Mercedes zdążył zjechać na prawy pas, jadące za nim ferrari zaczęło hamować, wtedy porsche uderzyło najpierw w jego tył, a potem zderzyło się czołowo ze skodą.

O wypadku było głośno w słowackich mediach. “Ścigali się jak idioci, zabili niewinnego ojca rodziny” – napisał jeden z magazynów.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

Funkcjonariusze z CBŚP i KAS-u ustalili, że glikol sprowadzany z Belgii i Wielkiej Brytanii, poprzez Polskę trafiał do Czech lub Słowacji. Okazało się jednak, że na terenie naszego kraju dochodziło do fikcyjnego obrotu faktur, a wszystko to po to aby wyłudzić milionowy podatek VAT.

Śledztwo prowadzone jest od kilku miesięcy przez policjantów z Zarządu w Katowicach Centralnego Biura Śledczego Policji i funkcjonariuszy ze Śląskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Katowicach, pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Katowicach. Z ustaleń śledczych wynika, że podejrzani przy wykorzystaniu kont bankowych różnych podmiotów gospodarczych, legalizowali przepływy środków finansowych w oparciu o poświadczającą nieprawdę dokumentację finansowo-księgową. Miało to stwarzać pozory rzeczywistego obrotu gospodarczego glikolem na terenie naszego kraju.

Faktycznie towar był sprowadzany z Belgii lub Wielkiej Brytanii do Polski, bez opłacenia należnego podatku, a następnie bezpośrednio transportowany do Czech lub Słowacji. Natomiast na terenie naszego kraju faktury zakupu i sprzedaży wystawiane poprzez kolejne podmioty gospodarcze umożliwiły tym firmom obniżenie podatku VAT, a w przypadku ostatniego podmiotu, który sprzedawał towar za granicę – bezpodstawny zwrot podatku VAT.

Wstępnie śledczy ustalili, że w wyniku działania zorganizowanej grupy przestępczej Skarb Państwa mógł być narażony na uszczuplenie należności publicznoprawnej z tytułu podatku VAT na kwotę ponad 14 mln zł.

Mając takie informacje policjanci CBŚP z Zarządu w Katowicach wspólnie z funkcjonariuszami Śląskiego Urzędu Celno-Skarbowego we wtorek przeprowadzili działania, podczas których zatrzymano pięć osób, w tym obywatela Litwy. Akcja miała miejsce na terenie trzech województw: lubelskiego, mazowieckiego i pomorskiego. Zatrzymane osoby są podejrzane o udział w zorganizowanej grupie przestępczej specjalizującej się w tzw. karuzeli podatkowej, przy pomocy której wyłudzono nienależny podatek VAT. W trakcie prowadzonego śledztwa zabezpieczono różnego rodzaju dokumentację oraz nośniki elektroniczne, mają stanowić dowód w sprawie.
Źródło info i foto: Wprost.pl

Comments Brak komentarzy »

​Policja w Moskwie zatrzymała mężczyznę, który zaatakował policjanta przed budynkiem ambasady Słowacji i zadał mu kilka ciosów nożem – poinformowały służby prasowe MSW w stolicy Rosji. Stan policjanta określany jest jako średnio ciężki. Sprawcę zatrzymano pod Moskwą. Według mediów pochodzi on z Czeczenii; policja nie potwierdziła oficjalnie tych doniesień.

Do incydentu koło ambasady Słowacji doszło w sobotę. Mężczyzna podszedł do policjanta i zadał mu co najmniej siedem ciosów nożem, w tym w głowę, a następnie zbiegł. Funkcjonariusz został przewieziony do szpitala.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Prezydent Słowacji Andrej Kiska wyraził w niedzielę opinię, że rozwiązaniem sytuacji, jaka wytworzyła się w następstwie zamordowania dziennikarza śledczego Jana Kuciaka, może być albo głęboka rekonstrukcja rządu, albo przedterminowe wybory parlamentarne.

Nie ma drogi wstecz. Z premierem Robertem Fico mam rozbieżne poglądy na temat możliwych rozwiązań sytuacji – powiedział Kiska w transmitowanym przez telewizję oświadczeniu, jakie wygłosił w swej urzędowej siedzibie w Bratysławie.

27-letni Kuciak, pracujący dla portalu internetowego Aktuality.sk dziennikarz śledczy, został między 22 a 25 lutego zastrzelony wraz ze swą 27-letnią partnerką Martiną Kusznirovą w ich własnym domu w Velkej Maczy w kraju (województwie) trnawskim na południowym zachodzie Słowacji. Za najbardziej prawdopodobny motyw tej zbrodni policja uznaje zawodową działalność Kuciaka.

Jak przypomniał Kiska, w piątek dziesiątki tysięcy ludzi uczestniczyły na Słowacji w publicznych zgromadzeniach upamiętniających zamordowanych. Według prezydenta, demonstranci odczuwali rozgoryczenie i smutek, ale jednocześnie to, że chcieliby znów ufać państwu.

Kiska poinformował, że rezygnuje z wygłoszenia orędzia do obywateli, jakie miał zaprezentować w niedzielę w publicznym radio i telewizji. W sobotę również Fico zapowiedział na ten sam dzień swe analogiczne wystąpienie. Ostatnią rzeczą, której nasze społeczeństwo potrzebuje, jest polityczny teatr na telewizyjnym ekranie w wykonaniu najwyższych reprezentantów państwa – wyjaśnił prezydent.

Czekałem tydzień na to, jakie polityczne kroki poczyni rządowa większość. Jakie decyzje sama podejmie, starając się zmniejszyć napięcie i odnowić zaufanie. Wydaje się jednak, że nie rysuje się żadne rozwiązanie – ocenił Kiska.

Zapowiedział w związku z tym podjęcie w najbliższych dniach rozmów z partiami politycznymi “przede wszystkim o tym, w jaki sposób zaczniemy odtwarzać zaufanie ludzi na Słowacji do ich własnego państwa”.

Zdaniem Kiski istnieją ku temu dwie możliwości: “rozległa i zasadnicza rekonstrukcja rządu, która nie spowodowałaby polaryzacji społeczeństwa” i zostałaby zatwierdzona przez parlament, “albo przedterminowe wybory, które w wielu państwach demokratycznych byłyby rozwiązaniem najbardziej naturalnym”. Dodał, że samorozwiązanie parlamentu wymaga kwalifikowanej większości trzech piątych wszystkich deputowanych.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »

Parlament Europejski wyśle na Słowację specjalną, składającą się z europosłów misję w związku z zabójstwem w tym kraju dziennikarza śledczego Jana Kuciaka – poinformowały w sobotę służby prasowe PE. Służby potwierdziły, że misja będzie się składać z ośmiu europarlamentarzystów wszystkich frakcji, którzy zasiadają w komisjach PE ds. kontroli budżetowej i wolności obywatelskich.

Program wizyty nie został jeszcze ustalony przez europosłów z obu komisji. Podobnie jak w przypadku podobnej misji, która została wysłana na Maltę po zabójstwie dziennikarki Daphne Caruany Galizii, europosłowie mają na miejscu spotkać się z przedstawicielami mediów, policji, prokuratury i władz.

Zamordowany za artykuł

Pracujący dla portalu internetowego Aktuality.sk 27-letni dziennikarz śledczy Kuciak został między 22 a 25 lutego zastrzelony wraz ze swą 27-letnią partnerką Martiną Kusznirovą w ich własnym domu w Velkej Maczy w kraju (województwie) trnawskim na południowym zachodzie Słowacji.

Policja i prokuratura są zdania, że najbardziej prawdopodobną przyczyną zastrzelenia dziennikarza były jego demaskatorskie artykuły. W środę opublikowany został ostatni, niedokończony artykuł Kuciaka, który opisuje działalność włoskich siatek przestępczych na terenie Słowacji oraz obecność osób bliskich włoskiej organizacji mafijnej ‘ndrangheta w otoczeniu premiera Roberta Fico. W sobotę na Słowacji odbędzie się pogrzeb Kuciaka. W niedzielę prezydent tego kraju Andrej Kiska ma wygłosić specjalne orędzie.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Na Słowacji został zastrzelony dziennikarz śledczy portalu Aktuality Jan Kuciak, a zabójstwo mogło mieć związek z jego pracą dziennikarską – poinformował w poniedziałek szef słowackiej policji Tibor Gaszpar. Kuciak pisał m.in. o oszustwach podatkowych.

Kuciak i jego przyjaciółka zginęli w czasie weekendu od pojedynczych strzałów. Dziennikarz został trafiony w klatkę piersiową, a jego partnerka w głowę. Policja prowadzi śledztwo; prokurator generalny Słowacji Jaromir Ciżnar skierował na miejsce zbrodni specjalnych przedstawicieli prokuratury z Trnawy.

Podczas spotkania z dziennikarzami Gaszpar, mówiąc o zastrzeleniu dziennikarza i jego partnerki, użył określenia “egzekucja”. Odmówił podania szczegółów i zaapelował do przedstawicieli mediów, by podawali informacje nie tylko bezpośrednio dotyczące zabójstwa reportera Aktuality, ale także ewentualnych innych gróźb formułowanych wobec dziennikarzy. Jak podkreślił, policja nie miała informacji o groźbach wobec Kuciaka. Nie wskazując konkretnych mediów, zapowiedział objęcie ochroną niektórych dziennikarzy.

Krytyczna wobec słowackiego rządu gazeta “Dennik N” informuje, że Kuciak badał możliwe przestępstwa podatkowe, m.in. dotyczące osób związanych z najsilniejszą słowacką partią polityczną SMER, której przewodzi premier Robert Fico.

Zajmował się aferą związaną z przedsiębiorcą
W swoim ostatnim reportażu, opublikowanym na początku lutego, Kuciak zajmował się aferą związaną z przedsiębiorcą Marianem Kocznerem, którym interesowała się policja oraz media.

Koczner wiązany jest z wieloma podatkowymi i bankowymi problemami – pisze CTK, powołując się na słowackie media. Agencja przypomina, że jego nazwisko pojawiło się już w 1998 roku w związku z nieudaną próbą przejęcia kontroli nad słowacką komercyjną stacją telewizją Markiza. Koczner miał reprezentować “podmioty o niejasnej strukturze własności” – przekazuje Atuality. CTK podaje, że przy próbie kupna największej na Słowacji prywatnej telewizji uczestniczyli także pracownicy słowackiej służby bezpieczeństwa. Według słowackich źródeł Koczner obecnie znany jest głównie jako pośrednik na rynku nieruchomości.

Według Aktuality Kuciak otrzymywał pogróżki bezpośrednio od przedsiębiorcy w związku z jego działalnością, o której zbierał informacje. Koczner miał mu powiedzieć, że “zacznie interesować się jego rodzicami i rodziną”. Dziennikarz miał poinformować swoją redakcję, że “jeżeli znajdzie jakieś brudy, to je upubliczni” – pisze CTK.

W specjalnym oświadczeniu wydanym po śmierci Kuciaka wydawca Aktuality, koncern Ringier Axel Springer Slovak, złożył kondolencje bliskim Kuciaka i zaapelował o wyjaśnienie okoliczności zabójstwa reportera, który dla portalu pracował od trzech lat. “Jesteśmy przekonani, że ta okrutna egzekucja była związana z działalnością śledczą naszego kolegi” – napisano w oświadczeniu.

“Atak na wolność prasy i na demokrację”
W związku z zabójstwem dziennikarza słowacki minister spraw wewnętrznych Robert Kaliniak zrezygnował z udziału w wyjazdowym posiedzeniu rządu i wrócił do Bratysławy. Premier Fico uznał zabójstwo za “atak na wolność prasy i na demokrację”.

Na Słowacji nie było dotąd potwierdzonego przypadku zamordowania dziennikarza. CTK zwróciła uwagę, że od 10 lat nie jest znany los dziennikarza śledczego Pavola Rypala, który zajmował się tematami związanymi z mafią. W 2015 roku policja prosiła też o pomoc w poszukiwaniach dziennikarza “Hospodarskich Novin” Miroslava Pejki.

Media społecznościowe nawołują do udziału w planowanym na 13 marca marszu sprzeciwu wobec zabójstwa dziennikarza, ale też korupcji.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »