Posts Tagged “specjalny”

Dziś w Hamburgu początek dwudniowego szczytu G20 z udziałem przywódców najważniejszych gospodarek świata. Dyskusja ma dotyczyć m. in. konfliktów na świecie i polityki klimatycznej. Liderzy Unii Europejskiej i Japonii polecieli na ten szczyt z uzgodnioną już umową handlową.

Bruksela i Tokio przyspieszyły negocjacje, by jeszcze przed szczytem G20 ogłosić porozumienie w sprawie zbliżenia obu gospodarek. – Unia Europejska i Japonia jadą z przesłaniem wolnego handlu wbrew protekcjonistycznym tendencjom – powiedział premier Japonii Shinzo Abe. To aluzja do działań prezydenta Donalda Trumpa, który jest przeciwny liberalizacji w handlu.

„Zamykanie się nie jest dobre dla biznesu”

– Zamykanie się nie jest dobre ani dla biznesu, ani dla światowej gospodarki, ani dla pracowników – komentował Jean-Claude Juncker. Szef Komisji Europejskiej zapowiedział, że Unia i Japonia przedstawią takie stanowisko w Hamburgu.

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk mówił, że na szczycie spyta amerykańskiego prezydenta o stanowisko w sprawie przemytu ludzi z Libii do Europy. – Europa zaproponuje ostre sankcje ONZ wobec wszystkich, którzy mają związek z przemytem nielegalnych migrantów na terenie Libii – powiedział szef Rady.

Chiny i Rosja już poinformowały, że będą przeciwne, Stany Zjednoczone – jak mówił szef Rady – na razie milczą.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

MSZ w Ankarze zażądał, aby specjalny wysłannik i koordynator z ramienia USA do walki z Państwem Islamskim w Iraku i Syrii Brett McGurk opuścił Turcję, ponieważ wspiera swymi działaniami milicję kurdyjską w Syrii i kurdyjskich separatystów w Turcji.

- Byłoby dobrze, aby ta osoba została zastąpiona – oświadczył dziś turecki minister spraw zagranicznych Mevlut Cavusoglu w wywiadzie dla prywatnej telewizji NTV.

Według ministra McGurk “w oczywisty sposób” wspiera siły kurdyjskiej milicji w Syrii oraz kurdyjskich separatystów w Turcji, które to grupy zbrojne władze w Ankarze uważają za terrorystów.

Szef tureckiej dyplomacji wypowiadał się na temat Kurdów, z którymi Amerykanie skutecznie współpracują wojskowo na terenie Iraku i Syrii w wojnie z Państwem Islamskim, już po wtorkowym spotkaniu prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana z Donaldem Trumpem w Waszyngtonie. W toku tego przeszło dwudziestominutowego spotkania rozmówcy zapewniali o wzmocnieniu “partnerstwa strategicznego” i “nadzwyczajnych stosunków” między obu państwami.

Stany Zjednoczone uważają arabsko-kurdyjską koalicję Syryjskich Sił Demokratycznych, jak również YPG (Ludowe Jednostki Samoobrony) za swych najskuteczniejszych sojuszników w Syrii w walce przeciwko dżihadystom z IS.

Waszyngton w ubiegłym tygodniu zapowiedział dostawy broni dla YPG.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Dżihadyści z Państwa Islamskiego (ISIS) broniący się w Mosulu znaleźli się w pułapce, bowiem wspierane przez USA irackie wojska całkiem odcięły dostęp do miasta z zewnątrz. Wszyscy bojownicy zginą – powiedział specjalny wysłannik USA ds. walki z ISIS. Specjalny wysłannik prezydenta USA ds. koalicji przeciwko ISIS Brett McGurk powiedział dziennikarzom w Bagdadzie, że “ISIS znalazło się w pułapce”.

- W nocy 9. dywizja armii irackiej stacjonująca w Baduszu na północny zachód od Mosulu odcięła ostatnią drogę dostępu – poinformował McGurk. – Wszyscy bojownicy, którzy znajdują się w Mosulu, zginą – dodał.

Wcześniej w niedzielę iracki generał Maan al-Saadi powiedział AFP, że od rozpoczęcia kontrofensywy 19 lutego irackie wojsko odbiło z rąk Państwa ISISlamskiego ponad jedną trzecią zachodniego Mosulu.

Tymczasem według źródeł wojskowych, na które powołuje się agencja EFE, siły irackie odzyskały już prawie połowę zachodniego Mosulu. – Wyzwoliliśmy już prawie 50 proc. zachodniego Mosulu – poinformował szef operacji, dowódca irackich sił specjalnych Talib Szagati. Według niego “siły irackie są obecnie w centrum” zachodniej części miasta, podzielonego na dwie części przez rzekę Tygrys.

Wcześniej żołnierze przejęli kontrolę nad ważnymi obiektami w zachodniej części Mosulu, jak siedziba rządu regionalnego czy lotnISISko.

Po opanowaniu kilku dzielnic irackie siły zbliżają się do starego miasta. W styczniu siły irackie odbiły z rąk dżihadystów wschodnią część Mosulu po ok. 100 dniach zaciętych walk, a 19 lutego rozpoczęły atak na część zachodnią miasta.

Działania w Mosulu prowadzone są od 17 października 2016 roku w ramach zakrojonej na szeroką skalę operacji wyzwalania miasta spod kontroli ISIS. Mosul został zdobyty przez ISIS w 2014 roku i stał się bastionem tej ekstremISIStycznej sunnickiej organizacji zbrojnej.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Jarosław Sokołowski, ps. Masa, świadek koronny w sprawie mafii pruszkowskiej spotka się z warszawiakami na specjalnym, biletowanym spotkaniu. Jak piszą organizatorzy, to “pierwsze w Polsce spotkanie z Jarosławem Sokołowskim”. Sprawa już budzi spore kontrowersje. Głównie dlatego, że za wejście na spotkanie trzeba będzie zapłacić – od 65 do 100 złotych.

“Wywiad na żywo – trudne pytania, na które odpowie Masa, to nie lada gratka dla fanów Jarosława Sokołowskiego. W spotkaniu udział weźmie także współautor książek z cyklu “Masa o…” Artur Górski” – czytamy na stronie wydarzenia.

“Masa” ma odpowiadać na niewygodne pytania i ujawnić prawdę o polskiej mafii.

Jarosław “Masa” Sokołowski był agentem policyjnym od 1994 roku. Jego zeznania pozwoliły na oskarżenie wielu osób, w tym: “Słowika”, “Maliznę” i “Parasola”. Sokołowski nie ujawnia swojej twarzy.

Przed kamerami występuje, siedząc tyłem lub w kominiarce, a realizatorzy dbają o to, aby miał zniekształcony głos. Od 2014 roku jest bohaterem książek autorstwa Artura Górskiego. Do tej pory ukazały się “Masa. O kobietach polskiej mafii”, “Masa. O pieniądzach polskiej mafii”, “Masa. O porachunkach polskiej mafii”, “Masa. O kilerach polskiej mafii”.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Ponad 50 masowych grobów znaleziono dotychczas w Iraku na terenach wyzwolonych spod kontroli Państwa Islamskiego – poinformował specjalny przedstawiciel ONZ Jan Kubis, cytowany przez BBC. ​Ludzkie szczątki znaleziono w masowych grobach pod Sindżarem i w Tikricie na północy kraju, w pobliżu miasta Anbar na zachodzie oraz ostatnio w Ramadi, w środkowej części kraju.

Wśród ofiar znaleźli się przede wszystkim członkowie grup plemiennych, iraccy żołnierze, kobiety i przedstawiciele jazydów, kurdyjskiej mniejszości religijnej.

W zbiorowych grobach w Ramadi mogą znajdować się, według najnowszych informacji, zwłoki ok. 40 osób. Iracka armia odbiła to miasto z rąk bojowników IS w grudniu 2015 roku, ale ostatnie ogniska oporu zostały zlikwidowane dopiero w lutym.

Masowe groby znaleziono też na kontrolowanych wcześniej przez ISIS terenach w Syrii.

Jak najsurowiej potępiam nieustające zabójstwa, porwania, gwałty i tortury, jakich IS dopuszcza się na Irakijczykach – oświadczył Kubis, specjalny przedstawiciel pomocniczej misji ONZ w Iraku. Jak dodał, okrucieństwa dokonywane przez bojowników IS mogą stanowić “zbrodnie przeciwko ludzkości, zbrodnie wojenne, a nawet ludobójstwo”.

Kubis ocenił, że IS nie da się pokonać tylko zbrojnie, i zaapelował o odniesienie się do “prawdziwych przyczyn stosującego przemoc ekstremizmu”. Wskazał, że w Iraku ponad 10 mln ludzi, czyli jedna trzecia ludności, jest zdana na pomoc społeczności międzynarodowej. Zwrócił uwagę, że na pomoc dla potrzebujących w tym kraju przeznaczono dotychczas zaledwie jedną czwartą z 861 mln dolarów potrzebnych na ten cel w tym roku.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Oddział 200 żołnierzy służb specjalnych amerykańskiej armii wylądował w Iraku. Celem żołnierzy jest wytropienie, schwytanie lub zlikwidowanie najważniejszych dowódców tzw. Państwa Islamskiego (IS). Grupa przeprowadzająca operacje specjalne wylądowała w Iraku w środę. Część z 200 żołnierzy odpowiedzialna za kontakty z iracką armią i kurdyjskimi peszmergami nawiązała już z nimi łączność i rozpoczęła przygotowania do misji – potwierdził sekretarz obrony USA Ash Carter.

Cel: zniszczyć dowództwo IS w Iraku

Carter poinformował o tym żołnierzy 101. dywizji powietrznodesantowej US Army w ich bazie Fort Campbell w stanie Kentucky. 1,8 tys. członków tej formacji w kolejnych miesiącach poleci do Iraku, głównie po to, by trenować iracką armię i peszmergów do walki z IS.

- Specjalne siły ekspedycyjne, których utworzenie zapowiedziałem w grudniu są już na miejscu i rozpoczęły pracę z Irakijczykami. Ruszą w pogoń za walczącymi w szeregach IS i ich dowódcami – powiedział szef Pentagonu. Jak podkreśla agencja Reutera, pojawienie się takiej grupy żołnierzy US Army w Iraku oznacza, że prezydent Barack Obama zdecydował się na krok, który w ostatnich latach podejmował niechętnie. Obecność Amerykanów blisko pola walki będzie oznaczała bezpośrednie narażenie ich na niebezpieczeństwo. 200 żołnierzy będzie działo samodzielnie.

Grupa ekspedycyjna będzie – w porozumieniu z irackimi oddziałami specjalnymi – wyznaczała cele i, w razie potrzeby, atakowała. Obecnie w Syrii znajduje się też inna grupa 50 członków amerykańskich oddziałów specjalnych, którzy na lądzie koordynują walkę rebeliantów z reżimem Baszara el-Asada i dżihadystami. Zostali oni tam wysłani w ostatnich tygodniach 2015 roku.

Komandosi od dawna w akcji?

W pierwszych dniach stycznia przedstawiciel władz w Bagdadzie Salim ad-Dżaburi poinformował agencję Reutera, że w grudniu i na przełomie roku na północy Iraku doszło do serii operacji zagranicznych sił specjalnych wymierzonych w IS. Dżaburi, który jest przewodniczącym irackiego parlamentu powiedział, że do kilku ataków doszło na tyłach sił IS w pobliżu miasta Hawidża znajdującego się ok. 130 km na północ od Bagdadu. Informacje te potwierdziły irackie media i telewizja al-Hadath, podkreślając, że od końca grudnia pewna grupa amerykańskich komandosów uczestniczyła w co najmniej kilku misjach w okolicy tego miasta. Operacja specjalna w Hawidży “została przeprowadzona po raz drugi i po raz trzeci. Przyniosło to owoce. Wyeliminowano terrorystów i uwolniono niewinnych; traktujemy to jako pozytywny rozwój wydarzeń” – tłumaczył 8 stycznia szef parlamentu. Zdaniem Dżaburiego nie należy w tym przypadku mówić o typowych operacjach lądowych, jednak powodują one duże straty w szeregach IS.

Doniesieniom tym zaprzeczają Stany Zjednoczone i armia iracka. Rzecznik dowodzonej przez USA koalicji przeciwko IS, płk Steve Warren zapewnił wtedy agencję Reutera, że siły specjalne USA nie uczestniczyły w akcjach lądowych w Iraku od października 2015 roku. Wtedy to grupa amerykańskich komandosów uwolniła z rąk dżihadystów 69 Irakijczyków. W operacji zginął jeden Amerykanin. Reuters pisze, że w tym roku ma rozpocząć się ofensywa, której celem będzie odbicie z rąk IS Mosulu na północy Iraku. Odbicie miasta zostało uznane za cel numer 1 władz w Bagdadzie, po tym jak w grudniu siły irackie odbiły z rąk bojowników IS Ramadi. Mosul uznawany jest za jeden z bastionów IS ze względu m.in. na wielkość i jego strategiczne położenie w pobliżu autostrady do Bagdadu i pól naftowych Kirkuku.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Słowacja chce zwołania nadzwyczajnego szczytu Unii Europejskiej poświęconego kwestii migracji – zapowiedział premier tego kraju Robert Fico. Potrzebę organizacji takiego spotkania uzasadnił atakami na kobiety, do jakich doszło w niemieckich miastach w noc sylwestrową. Fico zapowiedział, że zwróci się w tej sprawie do przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska i przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean-Claude’a Junckera. Jak zadeklarował, na szczycie takim należałoby w przyspieszonym trybie uchwalić utworzenie europejskiej straży granicznej i przybrzeżnej. Tusk poinformował za pośrednictwem swego rzecznika, że nie otrzymał jeszcze żadnego żądania w sprawie nadzwyczajnego szczytu, ale zwoływać go nie zamierza.

Wstrzymać napływ imigrantów

- Podstawą rozwiązania jest wstrzymanie napływu migrantów do UE. Wydarzenia, jakie rozgrywają się w Europie, zmuszają nas nie tylko do opracowywania rozwiązań, ale także do reagowania w odpowiedni sposób – powiedział Fico na konferencji prasowej w Bratysławie.

Jak zaznaczył, widzi związek między kryzysem migracyjnym i terroryzmem, jak też między migracją i atakami na kobiety w Kolonii i innych miastach europejskich.

- Nie mogę nie powtórzyć, że ani na podstawie obowiązkowych kwot ani na podstawie dobrowolnego wkładu nie możemy pozwolić na to, by na Słowację przybyło kilka tysięcy migrantów na raz. Nie da się ich w sposób naturalny integrować, co uwidoczniło się także w innych krajach – oświadczył słowacki premier. Dodał, iż podejrzani o ataki na kobiety są głównie imigranci, co według niego potwierdzają wiarygodne informacje wywiadowcze. UE nie może czekać, aż do Europy dotrą dalsze miliony uchodźców i dlatego konieczne jest przyspieszenie utworzenia europejskiej straży granicznej i przybrzeżnej – podkreślił Fico.

- Sytuacja jest poważna, dochodzi do coraz większych napięć. Albo rozwiązanie zaoferują rządy, albo samozwańcy – ostrzegł słowacki premier, któremu opozycja zarzuca propagandowe wykorzystywanie kwestii uchodźców przed wyznaczonymi na początek marca wyborami parlamentarnymi. Czeski premier Bohuslav Sobotka napisał na Twitterze, że Republika Czeska gotowa jest wesprzeć wszelkie kroki na rzecz przyspieszenia powstania europejskiej straży granicznej, w tym ewentualny nadzwyczajny szczyt UE.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Zabójca 10-letniej dziewczynki z Kamiennej Góry trafi dziś na obserwację psychiatryczną do specjalnego ośrodka w Gostyninie. Badanie potrwa nie dłużej niż cztery tygodnie. Biegli po jednorazowym badaniu nie byli w stanie stwierdzić, czy Samuel N. atakując dziewczynkę siekierą, wiedział co robi. Opinia psychiatrów będzie kluczowa. Jeśli mężczyzna w chwili zabójstwa był niepoczytalny, może uniknąć więzienia. Jeśli był świadomy swoich czynów, grozi mu dożywocie.

27-latek tuż po zabójstwie został tymczasowo aresztowany. Trafił do Zakładu Karnego w Wołowie. Podejrzany od początku twierdził, że zaatakował dziecko, bo od dłuższego czasu narastała w nim złość. Do zabójstwa 10-letniej Kamili doszło 19 sierpnia przed jedną z księgarń w Kamiennej Górze. Samuel N. zaatakował dziewczynkę siekierą w głowę. Dziecko zostało przetransportowane do szpitala do Wałbrzycha, ale dziewczynki nie udało się uratować.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Brutalne gwałty i egzekucje, handel młodymi kobietami i niewolenie ich – specjalny przedstawiciel sekretarza generalnego ONZ zebrał informacje o brutalnych praktykach Państwa Islamskiego, dokonywanych na kontrolowanych przez nich terenach. Zainab Bangura, specjalny przedstawiciel sekretarza generalnego ONZ do spraw przemocy seksualnej, odwiedził w ostatnim czasie obozy dla uchodźców z kontrolowanych przez Państwo Islamskie terenów w Syrii i Iraku, gdzie usłyszał historie ofiar i ich rodzin. Jak powiedział w rozmowie z tygodnikiem The Middle East Eye, islamiści w zorganizowany sposób stosują przemoc seksualną. – Brutalizacja życia kobiet i dziewcząt jest kluczem ich ideologii – powiedział.

Bangura przedstawił szczegółowy proces handlu kobietami, młodymi dziewczynami, a nawet małymi dziewczynkami. Po wkroczeniu do wioski, islamiści rozdzielają kobiety od mężczyzn i zabijają wszystkich chłopców i mężczyzn powyżej 14 roku życia. Wśród kobiet od matek oddzielane są córki, a następnie rozbierane są one do naga i sprawdzane jest ich dziewictwo. Najmłodsze i uznane za najpiękniejsze z dziewic uzyskują najwyższą cenę i są wysyłane do siedziby Państwa Islamskiego koło Rakki.

Niewolnictwo seksualne

Zgodnie z hierarchią młode kobiety wybierane są w pierwszej kolejności przez szejków, potem emirów i na końcu przez bojowników. Często zabierają oni ze sobą po trzy lub cztery kobiety, które po miesiącu lub dwóch wracają na “rynek”. Kupujący na targach niewolników ostro się targują i obniżają ceny, często zarzucając dziewczynom brak atrakcyjności. Bangura przytacza historię jednej z kobiet, która przedmiotem handlu była aż 22 razy. Inna, której udało się uciec opowiedziała, że szejk, który ją zdobył, wytatuował jej na dłoni swoje nazwisko, by podkreślić, że stanowi jego własność.

Regularne gwałty

Według szacunków, zniewolonych przez Państwo Islamskie zostało od 3 do 5 tys. kobiet. Wiele z nich pochodzi z mniejszości religijnej jazydów. Są one nie tylko niewolone i wielokrotnie gwałcone, ale również zmuszane do prostytucji i “innych brutalnych aktów seksualnych”, poinformował przedstawiciel ONZ. Bangura usłyszał m.in. o przypadku 20-letniej dziewczyny, która została spalona żywcem, ponieważ odmówiła uczestnictwa w “ekstremalnej czynności seksualnej”. Setki Jazydek uciekły z rąk porywaczy, zostały wykupione bądź uratowane przez rodzinę. Specjalny przedstawiciel ONZ wezwał pomoc międzynarodową w celu zapewnienia opieki medycznej i psychologicznej kobietom, które przeżyły przemoc seksualną.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Więcej samochodów ginie w Warszawie. Z więzień wychodzą specjaliści w tej dziedzinie. Odżywają rodzinne złodziejskie interesy. Dziennik.pl publikuje najnowsze dane o modelach najczęściej kradzionych w stolicy. 1941 – tyle samochodów ukradli w Warszawie złodzieje od stycznia do końca września 2014 roku. W tym samym okresie 2013 roku zniknęły w stolicy 1842 samochody. To oznacza wzrost o 99 sztuk. Dlaczego tak się stało?

- Zmiana sytuacji wynika z aktywności złodziei – mówi w rozmowie z dziennik.pl st. asp. Mariusz Mrozek z Komendy Stołecznej Policji. – Części z nich kończą się wyroki. Oni wychodzą na wolność i wracają do swojego procederu, który traktują jako stałe źródło utrzymania – wyjaśnia Mrozek.

Policjant podkreśla, że złodziej samochodów pracuje w cyklach – kiedy nakradnie już odpowiednio dużo, wówczas robi sobie przerwę. Choć zdarzają się wyjątki…

- Mieliśmy sytuację, kiedy jeden z przestępców po zakończeniu aresztu tymczasowego wrócił do procederu pomimo tego, że wyrok w sprawie wcześniejszych kradzieży jeszcze nie zapadł – opowiada przedstawiciel KSP.
Oryginalne turbo z… auta sąsiada

Pauza wcale nie oznacza, że złodziej siedzi z założonymi rękami. Skradziony samochód trafia do dziupli i tam jest rozbierany na części. Złodziej w tym czasie zajmuje się już wyszukiwaniem kolejnych aut – często robi to na zlecenie pasera, który z kolei ma zamówienie na konkretne części.

Mrozek zaznacza, że 99 proc. skradzionych samochodów jest rozbieranych na części, a te są “upłynniane” na aukcjach internetowych, różnego rodzaju giełdach i… w serwisach samochodowych. Dodaje, że kradzież auta z przeznaczeniem na części jest dla przestępców bardziej opłacalna, niż kradzież pojazdu, który potem ma być wprowadzony na rynek w całości.

- Zdarzały się przypadki, kiedy paser kradzione części wprowadzał do obiegu przez zaprzyjaźnione warsztaty samochodowe – mówi policjant i dodaje, że kradzieżach samochodów popyt generuje podaż.

- Kiedy ktoś w serwisie oferuje nam np. skrzynię biegów wartą kilka tysięcy złotych za 1000 zł, wówczas warto zastanowić się, skąd pochodzi ten element – przestrzega mundurowy.
Japończyk lepszy niż niemiecki? Przynajmniej w Warszawie

W pierwszych trzech kwartałach 2014 roku co piąte auto zostało skradzione w Warszawie. Stolica to jednak na mapie Polski szczególny przypadek – tu najbardziej pożądane przez złodziei są marki japońskie. Inaczej niż w reszcie kraju, gdzie najczęściej giną auta niemieckie (Volkswageny i Audi).

- Trend widoczny w Warszawie to głównie marki Toyota, Honda i Mazda – mówi nam Mrozek z KSP. – Dzieje się tak m.in. ze względu na tzw. warszawską szkołę złodziejską – przestępcy działający w stolicy są specjalistami właśnie od takich samochodów – opowiada Mariusz Mrozek z KSP. Nawet specjalny zespół, stworzony w Komendzie Stołecznej Policji, zajmujący się rozpracowywaniem złodziei aut, nazwano TOKIO.
Żródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »