Obywatelskie zatrzymanie w Stalowej Woli

Do zdarzenia doszło w Stalowej Woli. Kierowca toyoty miał trudności z utrzymaniem właściwego toru jazdy, co wzbudziło podejrzenie u innego uczestnika ruchu drogowego, który postanowił go zatrzymać. Jak się okazało zatrzymany 63-latek kierujący toyotą miał w organizmie ponad 3 promile alkoholu.

Mężczyzna, u którego tor jazdy toyoty wzbudził podejrzenie zawrócił swój samochód i udał się za toyotą, która zatrzymała się na drodze osiedlowej. Mężczyzna podszedł do tego pojazdu i poprosił kierującego o oddane kluczyków, ten odmówił więc mu je odebrał, a następnie poprosił przechodnia o wezwanie patrolu policji.

Policjanci, którzy przybyli na miejsce zatrzymali 63-letniego mieszkańca Stalowej Woli. Badanie stanu trzeźwości wykazało ponad 3 promile alkoholu w jego organizmie. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. O jego dalszym losie zadecyduje sąd.
Źródło info i foto: se.pl

Pedofil wraca do więzienia

U pedofila Mariusza C. (40 l.) chore żądze są silniejsze niż strach przed więzieniem. Zboczeniec ze Stalowej Woli na Podkarpaciu niemal połowę swojego życia spędził za kratami. Jednak kiedy wyszedł na wolność, znów polował na bezbronne dzieci. Teraz sędzia jeszcze raz posłał go za kraty.

Mariusz C. wyszedł na wolność 1,5 roku temu. Dyrektor więzienia chciał go umieścić w zamkniętym ośrodku w Gostyninie, tak jak jego współwięźnia – mordercę i pedofila Mariusza Trynkiewicza. Ale cwany dewiant, wykorzystując rozmaite kruczki prawne, cieszył się wolnością aż 9 miesięcy.

W parku w Stalowej Woli podając się za reportera próbował robić zdjęcia trzem dziewczynkom w wieku 12 i 11 lat. Na szczęście uciekły. Bezskutecznie prosił też swojego kochanka, aby ten zrobił nagie zdjęcia swojej 14-letniej siostrze podczas kąpieli. Partner się obraził, a wyrafinowany Mariusz zemścił się na nim, posądzając go o kradzież pieniędzy.

Za to wszystko pedofil został skazany na 8,5 roku więzienia. Ma dożywotni zakaz kontaktu z dziećmi i przebywania w ich odległości mniejszej niż 50 metrów.

– Jeśli oskarżony nie dokona gigantycznej refleksji nad sobą, to będzie do końca życia wracał do zakładu karnego – podsumował wyrok sędzia Grzegorz Zarzycki.

Wcześniej pedofil był skazywany m.in. za seksualne wykorzystywanie niepełnosprawnej dziewczynki i jej braciszka oraz za zgwałcenie 10-letniego chłopczyka.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Nożownik ze Stalowej Woli z zarzutem

Usiłowanie zabójstwa – taki zarzut zamierza postawić prokuratura 32-latkowi, który zaatakował nożem 29-letniego mężczyznę w Stalowej Woli na Podkarpaciu. Zatrzymano także szwagierkę napastnika. Kobieta, podobnie jak sprawca i ofiara, próbowali zmylić śledczych.

Wszystko działo się 17 listopada, po godzinie 19 przed blokiem przy ulicy Dmowskiego. Wywiązała się awantura między trzema osobami. Jak ustalił Fakt24 32-letni nożownik spotkał swoją szwagierkę (29 l.) z jej nowym partnerem. Kobieta jest w trakcie rozwodu. Podczas sprzeczki doszło do szarpaniny między mężczyznami. Szwagier został uderzony w twarz. Wtedy wyciągnął nóż i rzucił się z nim na 29-latka. Zadał mu serię ciosów w plecy i klatkę piersiową. Nóż pozostawił wbity w ciało ofiary.

Pogotowie zabrało ciężko rannego mężczyznę do szpitala. Opatrzony został również 32-letni sprawca, który na początku twierdził, że był tylko świadkiem zdarzenia. Zmyślił, że został uderzony przez nożownika, który uciekł. Taką wersję podała również będąca na miejscu kobieta (29 l.), a także zraniony 29-latek, który trafił do szpitala.

Informacja ta poruszyła całym miastem. Wszyscy pamiętają masowy atak nożownika w galerii. Przerażeni mieszkańcy zaczęli się obawiać, że szaleniec z centrum handlowego znalazł naśladowcę.

Policjanci błyskawicznie rozwiązali zagadkę. Jeszcze w piątek 32-latek, który udawał świadka został zatrzymany, jako podejrzany o atak nożem. W niedzielę śledczy zamierzają przedstawić mu zarzuty. W sobotę do prokuratury doprowadzono w kajdankach 29-letnią kobietę. Prawdopodobnie będzie odpowiadać za utrudnianie śledztwa.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Nożownik zaatakował w Stalowej Woli

Policjanci zatrzymali napastnika, który w piątek zaatakował w Stalowej Woli 29-letniego mężczyznę. Ten, w stanie ciężkim, trafił do szpitala – informuje RMF. Początkowo mówiło się o drugim rannym – 32-letnim mężczyźnie, który doznał urazów twarzy. Okazał się nim jednak sam napastnik.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że między mężczyznami doszło do awantury na tle towarzyskim. Nożownik trafił do policyjnego aresztu. Przypomnijmy, że niedawno doszło do innego brutalnego ataku w Stalowej Woli. 20 października 27-letni Konrad K. zaatakował dwoma nożami klientów galerii handlowej „VIVO!”. Wówczas jedna osoba zginęła, a osiem zostało rannych.
Źródło info i foto: interia.pl

Po ataku nożownika w Stalowej Woli przesłuchano 40 osób

Ponad 40 osób przesłuchała prokuratura w śledztwie dotyczącym ataku nożownika w galerii handlowej w Stalowej Woli. Analizowany jest obszerny zapis kamer wideo. W piątkowe popołudnie Konrad K., uzbrojony w dwa noże szturmowe, zabił 51-letnią kobietę i ranił osiem osób.

Przesłuchani zostali świadkowie zdarzenia, przede wszystkim klienci i sprzedawcy z centrum handlowego, a także osoby, które zatrzymały napastnika. Dodatkowo do tej pory śledczym udało się przesłuchać jedynie dwie osoby poszkodowane – na kontakt z pozostałymi rannymi zgody nie wyrażają lekarze.

W śledztwie ustalono jak dotąd, że nożownik działał sam. Wciąż nie potrafi logicznie wytłumaczyć, dlaczego atakował ludzi. Podaje ogólnikowe stwierdzenia, np. z powodu społecznej znieczulicy. Być może jeszcze w tym tygodniu prokuratura powoła dwóch biegłych psychiatrów, którzy zbadają podejrzanego.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Nożownik ze Stalowej Woli nie wie dlaczego zaatakował

Do ataku doszło po godz. 15 w jednej z galerii handlowych w Stalowej Woli (woj. podkarpackie). 27-letni sprawca został schwytany. Z informacji policji wynika, że leczył się psychiatrycznie. W wyniku ataku nożownika zmarła 50-letnia kobieta, a poszkodowanych zostało dziewięć osób – pięć kobiet i czterech mężczyzn – w wieku od 18 do 50 lat. Odnieśli oni obrażenia głównie klatki piersiowej i głowy.

Siedem z poszkodowanych osób, w tym kobieta która zmarła, było w stanie bardzo ciężkim. Trzy pozostałe odniosły lekkie obrażenia, w tym jedna bardzo lekkie – niezarażające życiu – powiedziała wojewoda podkarpacka Ewa Leniart, która na polecenie szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka przybyła na miejsce zdarzenia.

Jak dodała, poszkodowani trafili do szpitali w Stalowej Woli, Tarnobrzegu, Nisku i Sandomierzu. Wojewoda zapewniła, że rannym została zapewniona pomoc psychologiczna z powiatowego ośrodka wspierania rodziny.

Napastnika ujęli klienci

Według świadków zdarzenia, napastnik miał dwa noże, którymi atakował ludzi od tyłu, uderzając w plecy. Gdy klienci galerii zorientowali się, co się dzieje, zaczęli wbiegać do sklepów, aby uniknąć ataku. Napastnika ujęli klienci i przekazali policji. Według funkcjonariuszy, 27-latek, mieszkaniec Stalowej Woli, był trzeźwy i dotąd nienotowany. Pobrano od niego krew do badań na obecność innych substancji.

Komendant wojewódzki policji w Rzeszowie nadinsp. Krzysztof Pobuta poinformował, że zatrzymany mężczyzna nie potrafi powiedzieć, dlaczego tak się zachował. – Widać, że jest w głębokim załamaniu psychicznym. Nie wiemy jeszcze, z czego to wynika – powiedział dziennikarzom Pobuta.

Komendant dodał, że kontakt 27-latkiem z nim jest bardzo utrudniony. – Myślę, że ten człowiek jest w stanie depresji i stąd jego działania. Mówił, że jest w trudnej sytuacji, że to jest dla niego ciężki dzień – dodał.

Czynności śledcze potwierdziły, że mężczyzna leczył się psychiatrycznie. Podczas przeszukania w jego domu znaleziono dokumentację medyczną.

– Na chwilę obecną możemy śmiało powiedzieć, że atak nie był z motywów terrorystycznych czy ideologicznych – powiedział Pobuta. Dodał, że policja, m.in. CBŚP, prowadzi czynności, które mają ostatecznie to wykluczyć.

„Służby podjęły niezwłocznie działania”

Rzecznik rządu Rafał Bochenek poinformował, że informacja o ataku nożownika w Stalowej Woli dotarła do premier Szydło tuż po powrocie z unijnego szczytu i wylądowaniu na lotnisku w Krakowie.

– To bardzo smutna informacja, ale niezwłocznie po otrzymaniu tej informacji pani premier natychmiast skontaktowała się z prezydentem Stalowej Woli, rozmawiała również z ministrem zdrowia, a także z ministrem spraw wewnętrznych i administracji – poinformował Bochenek.

– Służby podjęły niezwłocznie działania, policja również prowadzi czynności mające na celu ustalenie okoliczności tego zdarzenia, wyjaśnić, co było motywem przede wszystkim działania sprawcy – dodał rzecznik rządu.

Podkreślił, że minister zdrowia został zobligowany przez premier do tego, aby szpitale podjęły odpowiednie działania, by pomóc osobom poszkodowanym.

Ustalane jest miejsce zamieszkania sprawcy

Na miejscu są prokuratorzy z tamtejszej prokuratury rejonowej i prokurator z Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu – poinformowała rzeczniczka Prokuratury Krajowej Ewa Bialik.

Poinformowała, że z informacji prokuratury wynika, że jedna z poszkodowanych osób jest w stanie krytycznym. Prokuratorzy prowadzą oględziny galerii handlowej, w której doszło do zdarzenia. Zabezpieczony został monitoring. W obecności prokuratora prowadzone jest także przeszukanie jego miejsca zamieszkania. Prokurator Adam Cierpiatka z prokuratury rejonowej w Stalowej Woli zapowiedział, że w sobotę przed godz. 12 sprawcy ataku zostaną postawione zarzuty. – Prawdopodobnie będzie to zarzut usiłowania i dokonania zabójstwa wielokrotnego. Także przesłuchany zostanie tutaj w Stalowej Woli – powiedział.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Nożownik ze Stalowej Woli to 27-letni Konrad K. Nie był wcześniej notowany

Niepokojące wieści docierają do nas ze Stalowej Woli. Jak potwierdza rzeczniczka prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, w tamtejszej galerii handlowej Vivo doszło dzisiaj do ataku nożownika. W jego wyniku jedna osoba nie żyje, a osiem jest rannych.

Atakował ludzi od tyłu, uderzając nożem w plecy. Wszyscy trafili do szpitala, ale ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo – mówi Anna Klee z rzeszowskiej policji.

Sprawca to 27-letni Konrad K., do tej pory nienotowany. Został obezwładniony przez klientów centrum handlowego i przekazany policji. Jak podaje nieoficjalnie TVN24, mężczyzna po ujęciu nie chciał rozmawiać z policjantami, wiadomo również, że nie był też pod wpływem alkoholu. Został poddany badaniom na obecność innych substancji.

Przyczyny postępowania nożownika nie są jeszcze znane. Jego ofiara to około 50-letnia kobieta.
Źródło info i foto: Pudelek.pl

Atak nożownika w galerii handlowej „VIVO!” w Stalowej Woli

Do 9 wzrosła liczba osób rannych w ataku nożownika w galerii handlowej „VIVO!” w Stalowej Woli na Podkarpaciu. Mężczyzna został obezwładniony – jest w rękach policji. Informację o zdarzeniu dostaliśmy na Gorąca Linię RMF FM. Do zdarzenia doszło po godzinie 15:00 w największej w Stalowej Woli galerii handlowej przy ul. Chopina. Nożownik – około 27-letni mieszkaniec miasta – zaatakował klientów.

O ataku usłyszałem od osoby pracującej w centrum handlowym. W środku biegał szaleniec i na oślep dźgał nożem, jak leci. W środku widziałem trzy zakrwawione osoby – mówił nam pan Marcin, który zadzwonił z informacją na Gorącą Linię RMF FM.

Sprawcę schwytano, na miejscu pracują policjanci.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Tragiczny finał poszukiwań 59-latka

Rodzina całą noc poszukiwała zaginionego 59-letniego mieszkańca Stalowej Woli na Podkarpaciu. Nad ranem odnaleziono jego ciało. Śledczy wyjaśniają teraz okoliczności śmierci mężczyzny. Mężczyzna we wtorek po godz. 13 wyszedł z domu. Nie powiedział dokąd idzie, ani kiedy wróci. Jego zachowanie wydało się domownikom na tyle niepokojące, że zaczęli go szukać. Objeździli całe miasto, ale bez efektu. Wieczorem poprosili o pomoc policjantów.

– Syn dokładnie opisał rysopis taty i szybko zorganizowaliśmy akcję poszukiwawczą. Włączyli się strażacy. Zaginionego szukało ponad 20 osób – relacjonuje dla Fakt24 asp. sztab. Andrzej Walczyna, oficer prasowy stalowowolskiej policji.

Finał okazał się tragiczny. W środę rano na osiedlu Sochy zwłoki ojca odnalazł syn. Ciało leżało w zaroślach, z dala od zabudowań. Przyczyny śmierci wyjaśni sekcja zwłok.
Żródło info i foto: Fakt.pl

Stalowa Wola: Napad na bank. Trwają poszukiwania sprawców

Dwóch zamaskowanych sprawców napadło na bank w Stalowej Woli (woj. podkarpackie). Złodzieje sterroryzowali nożem pracownice placówki banku przy ul. Okulickiego i zmusili je do wydania kasetki z pieniędzmi. Dwie kasjerki zostały przewiezione do szpitala. Trwa policyjna obława za sprawcami. Funkcjonariusze poszukują dwóch złodziei. Jeden ze sprawców, około 30-letni, ma około 185 cm wzrostu, jest dobrze zbudowanym mężczyzną. Ubrany był w jasne, robocze spodnie i granatową bluzę.

Drugi napastnik, około 40–letni, jest niskim mężczyzną o krępej budowy ciała; z charakterystycznym brzuszkiem. Ubrany był w spodnie dresowe, białe buty z ciemnymi wstawkami i ciemnymi sznurowadłami oraz zielona kurtkę, pod którą miał założoną żółtą bluzę. Część wierzchniej odzież sprawcy porzucili w trakcie ucieczki. Wyrzucili także nóż.

Nie wiadomo jeszcze, ile pieniędzy padło łupem złodziei. Wiadomo, że dwie kasjerki, które trafiły do szpitala, są niegroźnie ranne. Kobiety mają lekkie zadrapania – podało radio RMF FM.
Żródło info i foto: polsatnews.pl