USA: Legalna marihuana uderza w narkotykowe podziemie

Jeśli kolejne stany USA dalej będą legalizować marihuanę, pójdziemy z torbami – skarżą się meksykańscy plantatorzy. Kartele narkotykowe szukają nowych źródeł zarobku. W zeszłym roku fiskalnym (od września 2014 r. do września 2015 r.) amerykańskie służby graniczne przechwyciły rekordowo małą ilość marihuany – niecałe 700 ton. Rok wcześniej – 900 ton. Wyraźny trend spadkowy obserwuje się od 2009 roku, kiedy skonfiskowano 1,7 tys. ton (wszystkie statystyki pochodzą ze strony US Border Patrol).

Sensowne wydaje się założenie, że ilość przechwyconej marihuany jest dobrym miernikiem przemytu ogółem – również tego, którego służbom granicznym nie udało się zatrzymać. Dlaczego zatem w ostatnich kilku latach spadł on ponaddwukrotnie? Czyżby Amerykanie uznali, że marihuana jest niezdrowa lub niesmaczna? Oczywiście jest dokładnie odwrotnie – konsumpcja rośnie, o czym wie każdy, kto przejdzie się po Central Parku w Nowym Jorku. Coraz trudniej znaleźć tam miejsce, w którym nie unosiłby się charakterystyczny zapach palonego zioła.

Spadek przemytu zbiegł się w czasie z postępującą legalizacją marihuany – zarówno tej medycznej, sprzedawanej na receptę już w 19 stanach, jak i „rekreacyjnej”, czyli dostępnej bez ograniczeń (dla dorosłych) w Kolorado, Oregonie, Waszyngtonie i na Alasce. W 2016 r. rekreacyjnej legalizacji można się spodziewać w Nevadzie i Kalifornii.

W skali całych USA sprzedano w zeszłym roku marihuanę za 5,4 mld dol. W niektórych miastach Kolorado, gdzie utarg wyniósł 1 mld dol., marihuana jest popularniejsza niż alkohol! Tak było, przynajmniej przez kilka miesięcy, w słynnym górskim kurorcie Aspen – wpływy ze sprzedaży zioła przekroczyły wpływy sklepów monopolowych.

Wszystko zatem wskazuje na to, że kartele narkotykowe z Meksyku przegrywają na amerykańskim rynku z legalnymi amerykańskimi producentami i sprzedawcami. Mówiono o tym już ponad rok temu w publicznym radiu NPR, które wysłało reportera do meksykańskiego stanu Sinaloa, gdzie farmerzy produkują marihuanę pod patronatem osławionego kartelu narkotykowego. – Jeszcze dwa lata temu za kilogram dostawałem od 60 do 90 dol. – skarżył się jeden z farmerów. – Dziś płacą mi od 30 do 40 dol. To wielka różnica. Jeśli Ameryka będzie dalej legalizować marihuanę, to pójdziemy z torbami…

Co więcej, amerykańscy smakosze i koneserzy marihuany uważają, że jej rodzime odmiany są znacznie wyższej jakości niż meksykańskie. W raporcie za ubiegły rok DEA, czyli federalny urząd do walki z narkotykami, donosił, że „meksykańskie kartele starają się produkować marihuanę wyższej jakości, żeby sprostać wymaganiom amerykańskiego rynku”. Najwyraźniej jednak przegrywają z marihuanowymi farmerami z Kolorado i innych stanów.

Tym sposobem coraz więcej pieniędzy – zamiast do mafiosów – trafia do legalnych producentów, sprzedawców i nawet pośrednio do wszystkich obywateli. Z miliarda dolarów marihuanowego utargu stan Kolorado ściągnął w zeszłym roku 135 mln dol. podatku, które poszły na budowę nowych szkół, pomoc uzależnionym od twardych narkotyków itp.

Niestety, również w beczce marihuanowego miodu jest łyżka dziegciu – statystyki wskazują na to, że meksykańskie kartele odbijają sobie straty, poszerzając ofertę. W 2011 roku służby graniczne USA przechwyciły 837 kg metamfetaminy i 180 kg heroiny. W 2015 roku – odpowiednio 2920 kg i 234 kg. Metamfetamina jest szczególnie intratna, bo można ją przemycać w postaci płynnej, trudnej do wykrycia, i jest bardzo droga – 10 tys. dol. za kilogram.
Żródło info i foto: Wyborcza.pl

Przechwycono rekordową ilość broni w Nowym Jorku

Nowojorska policja przechwyciła największą w historii tego miasta ilość broni palnej. Rewolwery i karabiny maszynowe były przemycane ze stanów, w których obowiązują znacznie luźniejsze niż w Nowym Jorku, przepisy dotyczące broni. Sukces policji w walce z przemytem broni palnej był tak wielki, że poinformował o nim osobiście na konferencji prasowej burmistrz Nowego Jorku Michael Bloomberg. Akcja była rzeczywiście przeprowadzona na wielką skalę. Zajęto 254 sztuki broni palnej i zatrzymano 19 osób. Broń pochodziła głównie z Karoliny Północnej i Karoliny Południowej. Przestępcy kradli ją tam lub kupowali. Ze względu na liberalne przepisy dotyczące broni palnej w tych stanach, jej ceny są tam stosunkowo niskie. Żródło info i foto: TVP.info

21-latek podejrzany o zabójstwo 18-letniej Dominiki R. w sylwestrową noc

Dwa zarzuty: zabójstwa oraz usiłowania zabójstwa postawiono 21-latkowi podejrzanemu o zabicie 18-latki w miejscowości Stany w sylwestrową noc. Prokuratura Rejonowa w Nisku (Podkarpackie) skierowała w poniedziałek do sądu wniosek o jego areszt na trzy miesiące. Grozi mu dożywocie. Andrzej U. usłyszał w poniedziałek zarzut z artykułu 148 Kodeksu karnego o to, że 1 stycznia 2012 r., działając w zamiarze pozbawienia życia, nożem ugodził Dominikę R. w okolice klatki piersiowej, co doprowadziło do jej zgonu – poinformowała Bogusława Marciniak z Prokuratury Rejonowej w Nisku. Drugi zarzut dotyczy usiłowania zabójstwa – oskarżony uderzył nożem w plecy Sylwię K., które to obrażenia spowodowały u niej chorobę realnie zagrażającą życiu. Żródło info i foto: TVP.info

Jorge Rafaela Videla skazany na dożywocie

Były argentyński dyktator Jorge Rafaela Videla został skazany na dożywocie; sąd w Cordobie w środkowej Argentynie uznał go winnym śmierci 31 więźniów politycznych w czasie rządów junty w latach 70 i 80. To pierwszy wyrok wydany na przywódcę i członka wojskowej junty, po 25 latach demokracji. Na sali sądowej, na której pełno było osób spokrewnionych z ofiarami reżimu, głośno wiwatowano po ogłoszeniu wyroku. Videla był liderem wojskowego zamachu stanu, który wprowadził w Argentynie dyktaturę (lata 1976 – 1983). Uznany jest architekta tzw. brudnej wojny, w której zginęły tysiące ludzi. Żródło info i foto: RMF24.pl

Nożownik-rasista atakuje w USA

Zaatakował nożem 20 osób; zabił pięć z nich. Ofiarami przestępcy są głównie czarni mężczyźni. Seria morderstw wstrząsnęła w ostatnich miesiącach kilkoma stanami USA. Wszystkie zabójstwa są prawdopodobnie dziełem jednego sprawcy – uważa policja. W miejscowości Flint w stanie Michigan morderca zabił pięć osób, a ciężko ranił dalszych dziesięć. Trzynaście spośród ofiar – w tym wszyscy zabici – to Murzyni. W tym miesiącu nieznany sprawca zaatakował trzech czarnych mężczyzn w Leesburgu w stanie Wirginia. Napadnięci przeżyli. W ostatnią sobotę 59-letni mieszkaniec Toledo w stanie Ohio został pchnięty nożem i jest w stanie krytycznym. Żródło info i foto: TVP.info