Pijani Ukraińcy staranowali bariery na autostradzie A4

Na opolskim odcinku autostrady A4 samochód osobowy wjechał w bariery na pasie zieleni. Pojazdem podróżowało trzech obywateli Ukrainy. Jak się okazało, cała trójka była pijana. Na czas czynności służb technicznych i policji zablokowano dwa pasy ruchu. Jak informuje dyżurny Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Opolu, do zdarzenia doszło krótko przed północą, w nocy z soboty na niedzielę. Na odcinku autostrady A4 między węzłami Kędzierzyn-Koźle i Krapkowice samochód osobowy wjechał w bariery na pasie zieleni.

Przybyli na miejsce ratownicy zastali trzech mężczyzn – obywateli Ukrainy, którzy jechali samochodem w kierunku Wrocławia. Jak się okazało, cała trójka była nietrzeźwa. Żaden z mężczyzn nie odniósł poważniejszych obrażeń.

Przez blisko godzinę, na czas działań związanych z zabezpieczeniem miejsca zdarzenia i wykonania niezbędnych czynności technicznych, wyłączone z ruchu zostały dwa pasy ruchu. Obcokrajowcem, który kierował samochodem, zajmie się policja.
Źródło info i foto: interia.pl

Policjanci szukają ciemnego Audi A4 kombi. Bandyci najprawdopodobniej ukradli milion złotych

Staranowali samochód, zabrali gotówkę i ślad po nich zaginął. Bandyci, którzy stoją za poniedziałkowym napadem w Wólce Kosowskiej wciąż są na wolności. Policjantom póki co nie udało się ich namierzyć. Mundurowi zapewniają, że robią wszystko, co w ich mocy, by złapać przestępców. Patrolują okolicę, szukając miejsc, w których zamontowane są kamery. Liczą, że monitoring naprowadzi ich na trop bandytów.

Funkcjonariusze poszukują złodziei, którzy w poniedziałek po godzinie 16 napadli na przejeżdżający przez Wólkę Kosowską samochód marki BMW. Jak poinformował nas asp. sztab. Maciej Blachliński z Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie przestępcy wjechali swoim Daewoo w tył niemieckiego samochodu, którym podróżowali kobieta i mężczyzna. Auto pary zakleszczyło się pomiędzy wozem bandytów a Audi. – Z pojazdu wysiadło kilku częściowo zamaskowanych mężczyzn. Wysadzili z BMW pokrzywdzone osoby i dokonali kradzieży – mówi Blachliński.

Gdy tylko zdobyli pieniądze, złodzieje wsiedli do ciemnego Audi A4 kombi i odjechali w kierunku Radomia. Ich łupem padł najprawdopodobniej milion złotych.
Żródło info i foto: Fakt.pl

Usłyszeli zarzuty za napad na kuriera

Zarzut rozboju mają usłyszeć dwaj mężczyźni, zatrzymani wczoraj po pościgu i strzelaninie na warszawskiej Białołęce. Funkcjonariusze musieli użyć broni, bo przestępcy podczas ucieczki staranowali ich samochód. Ranni zostali dwaj policjanci i jeden ze ściganych.

Zatrzymani mężczyźni napadli wczoraj na kuriera, który dostarczał do sklepów papierosy. Dotkliwie go pobili i ukradli towar. Podczas ucieczki staranowali radiowóz, raniąc dwóch policjantów. Mężczyźni mają usłyszeć zarzut rozboju. Prokuratura rozważa jednak postawienie im także zarzutu czynnej napaści na funkcjonariuszy. Są również podejrzenia, że zatrzymani na swym koncie mają więcej takich wykroczeń na Mazowszu. Niewykluczone, że działali w grupie przestępczej. Policja zapowiada dalsze zatrzymania.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Milan Poparić uciekł z więzienia

Członek gangu Różowych Panter, specjalizującego się w brawurowych kradzieżach kosztowności ze sklepów jubilerskich, zbiegł w czwartek ze szwajcarskiego więzienia razem ze współwięźniem – podała w piątek w komunikacie policja w kantonie Vaud. Wspólnicy staranowali bramę i obezwładnili strażników, strzelając z kałasznikowów. Jeden z samochodów, którymi przyjechali pod więzienie w Orbe w kantonie Vaud, podpalili, a drugim uciekli ze zbiegami. Według policji kantonalnej 34-letni Bośniak Milan Poparić, który zbiegł z 52-letnim Adrianem Albrechtem, to trzeci członek Różowych Panter, który uciekł z więzienia. W połowie maja dwaj członkowie Różowych Panter: 45-letni Serb, osadzony w areszcie za rabunek, i 47-letni Francuz, zatrzymany za rabunek oraz przestępstwa związane z bronią i narkotykami, uciekli z więzienia w Bois-Mermet. Żródło info i foto: Gazeta.pl

Strzelanina w Gdańsku

Do strzelaniny doszło w Gdańsku. Policjanci otworzyli ogień do mężczyzn, którzy ukradzionym autem staranowali radiowóz. Postrzelony przez policjantów mężczyzna zmarł. Do szpitala trafiło też dwóch funkcjonariuszy, którzy byli w taranowanym radiowozie. Ich obrażenia są poważne. Policja ściga trzeciego z mężczyzn. Jak poinformował rzecznik prasowy pomorskiej policji, Jan Kościuk, policjanci z grupy zajmującej się kradzieżami aut, prowadzili na gdańskim osiedlu Brzeźno obserwację skradzionego w nocy z piątku na sobotę na terenie Gdańska samochodu ford galaxy. Żródło info i foto: POLICYJNI.pl

Policyjny pościg za traktorem

Dwóch rolników spod Kielc poczuło się jak bohaterowie amerykańskich filmów. Zamiast zatrzymać się do policyjnej kontroli, staranowali radiowóz i ruszyli do ucieczki. Zapomnieli przy tym, że jadą… traktorem. Policjanci też wczuli się w rolę i zaczęli strzelać do uciekinierów – opisuje Dziennik.pl
To miała być zwykła kontrola drogowa. Policjanci zauważyli, że drogą pod Radoszycami (woj. świętokrzyskie) jedzie traktor bez tablicy rejestracyjnej. Jednak na widok lizaka, kierowca ani myślał hamować. Wręcz przeciwnie. Wcisnął gaz do dechy i próbował staranować radiowóz. Szalony kierowca na tym nie poprzestał. Cofnął i ponownie z impetem uderzył w oznakowane auto. Policjanci też wczuli się w konwencję filmu sensacyjnego. Gdy traktor ruszył do ucieczki, jeden z funkcjonariuszy uwiesił się na jego progu. Tu żarty się skończyły, bo funkcjonariusz został zepchnięty i ciężko się poturbował. Jego kolega w odpowiedzi otworzył ogień do uciekającego ciągnika.
Żródło info: Dziennik.pl