Rozbito międzynarodowy gang handlujący sterydami

24 osoby zatrzymane – to efekt międzynarodowej akcji przeciwko gangowi nielegalnie handlującemu sterydami. Jak dowiedział się reporter RMF FM, w operacji uczestniczyła Służba Bezpieczeństwa Ukrainy, a także policjanci z Polski, Słowacji i Francji.

Zatrzymani sprowadzali chemikalia do produkcji środków sterydowych z krajów Dalekiego Wschodu. Anaboliki wytwarzali na terenie Unii Europejskiej. Tam poza laboratoriami, usytuowane były też magazyny.

Samą dystrybucją zajmowali się Ukraińcy. Klientów szukano przez internet, a dostawy odbywały się za pośrednictwem poczty, a także kurierami. Zyski legalizowano przez fikcyjne firmy zarejestrowane w różnych krajach.

W operacji zatrzymań członków grupy uczestniczyło w sumie prawie 300 funkcjonariuszy z Polski, Słowacji, Francji i Ukrainy.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Rozbito międzynarodowy gang przemytników sterydów anabolicznych

Międzynarodowy gang przemytników sterydów anabolicznych pochodzących z Chin został rozbity w Europie Wschodniej – poinformowała francuska żandarmeria, która uczestniczyła w operacji. Według opublikowanego komunikatu, cytowanego przez agencję AFP, międzynarodowa operacja przeciwko przemytnikom była prowadzona od 18 lutego na terenie Słowacji, Polski i Ukrainy.

Była ona ukoronowaniem trwającego ponad dwa lata śledztwa zainicjowanego przez żandarmerię z rejonu Tuluzy, gdzie przestępcy zaopatrywali sklepy sprzedające między innymi tak zwane odżywki, czyli dodatki do diety.

Komunikat głosi, że podczas operacji z udziałem służb wymienionych państw, zatrzymano 25 podejrzanych, w tym 21 Słowaków, 2 Ukraińców i 2 Polaków. Przestępcom skonfiskowano ponad 2 miliony euro pochodzące z działalności przestępczej.

Zabronione przez prawo sterydy anaboliczne były sprowadzane w hurtowych ilościach z Chin i rozprowadzane w całej Europie ze Słowacji, gdzie mieściła się „centrala” gangu. Substancje oparte na sterydach, powodujące szybki przyrost tkanki mięśniowej, są używane między innymi przez sportowców.
Źródło info i foto: TVP.info

Uderzenie w europejski narkobiznes. 399 osób zatrzymanych

W przeprowadzonej na gigantyczną skalę akcji europejskich służb wzięło udział 35 tys. funkcjonariuszy: policji, służb celnych oraz granicznych z 16 państw. Zabezpieczono blisko 1,3 tony kokainy oraz 11 ton prekursorów do produkcji amfetaminy. – Same przygotowanie i implementacja akcji to było kilka tygodni wyjętych z życia – mówi Polsat News oficer CBŚP, który z Hagi nadzorował działania służb.

– Sama idea wyszła z CBŚP, które było naprawdę bardzo dzielnie wspierane przez belgijską i holenderską policję oraz brytyjską National Crime Agency – opowiada oficer.

W sumie zabezpieczono blisko 1350 kg. Oprócz kokainy również ecstasy, amfetaminę oraz inne zakazane substancje: nielegalne papierosy, tytoń, alkohol, sterydy, anaboliki – o łącznej wartości 365 mln zł. Do tego broń, amunicję i trotyl.

– Wykryto również 11 ton prekursorów do produkcji amfetaminy, których wartość osiągnęłaby w sprzedaży 253 mln zł – tłumaczy koordynator akcji.

399 osób zatrzymanych

Jej celem była likwidacja kanałów przemytniczych. Na terenie całej Europy służby dokonały łącznie ponad 463 tys. sprawdzeń osób, środków transportu, a także przesyłek pocztowych i kontenerów.

– Sposoby przemytu ciągle się zmieniają. Jesteśmy w XXI w., więc przestępcy dostosowują swoje działania do oczekiwań klientów. Takiego rodzaju substancje, wysyłane są przede wszystkim za pośrednictwem firm kurierskich, pocztowych, spedycyjnych. To wszystko staramy się wyłapywać, dochodzić do kupców, ale przede wszystkim do sprzedawców i idąc dalej do producentów – przekazał Polsat News oficer CBŚP.

Łącznie na terenie całej Unii Europejskiej zatrzymano 399 osób, wobec których wszczęto 340 postępowań przygotowawczych.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

W Gdańsku rozbito gang handlujący sterydami

Policjanci z Gdańska zatrzymali 6 osób handlujących anabolikami i lekami na potencję. Zabezpieczono kilkaset tysięcy sztuk niedozwolonych środków, wartych ponad milion złotych. Dowoczący całą grupą wpadł w ostatnim momencie, już na pokładzie samolotu, gdy próbował uciec za granicę.

Na trop handlarzy sterydami wpadli policjanci z wydziału do walki z cyberprzestępczością KWP w Gdańsku. Grupa 6 osób oferowała sprzedaż nielegalnych środków na internetowych aukcjach i forach. Policjanci utworzyli specjalną grupę śledczą, która rozpracowywała przestępców. W sprawę zaangażowanych było w sumie ponad 100 funkcjonariuszy.

Jak informował Michał Sienkiewicz z Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, w wyniku przeszukania kilkudziesięciu mieszkań na Pomorzu, Lubelszczyźnie, Mazowszu i Małopolsce zatrzymano łącznie trzech mężczyzn i trzy kobiety w wieku od 22 do 47 lat. Główny podejrzany wpadł na pokładzie samolotu w Gdańsku, skąd chciał uciec za granicę. Wszystkim grozi kara do 8 lat więzienia. Wobec dwóch mężczyzn, w tym 47-latka, którego policja uznaje za kierującego całą grupą, został zastosowany tymczasowy areszt.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Udana akcja CBŚP. Gang zarobił miliony na przemycanych sterydach

Ponad 33 tys. sterydów i środków na potencję zabezpieczyli funkcjonariusze CBŚP u członków szajki z Warszawy i Lublina, która dystrybuowała zabronione farmaceutyki i anaboliki w Polsce i krajach ościennych. Szef grupy „wpadł” w wynajętym mieszkaniu w stolicy, chwilę po tym, gdy przyjechał swoim porsche z towarem. Z ustaleń śledczych wynika, że szajka zdążyła sprzedać nawet kilkaset tysięcy sterydów.

Funkcjonariusze lubelskiego CBŚP wraz z prokuratorami Lubelskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej od kilku miesięcy rozpracowywali grupę handlującą przemycanymi do Polski sterydami anabolicznymi i farmaceutykami, głównie na potencję.

Z ustaleń śledczych wynikało, że grupa, wywodząca się z Warszawy oraz Lublina, sprowadza anaboliki z Azji: Hong-Kongu i Singapuru oraz Europy: m.in. z Grecji, Mołdawii, Rumunii, Litwy i Anglii. Sterydy były następnie sprzedawane za pośrednictwem specjalnych stron internetowych lub przez ogłoszenia w portalach sieciowych.

Z ustaleń CBŚP i prokuratury wynika, że szajka działała co najmniej od maja 2015 r. W ciągu niespełna dwóch lat przestępcy zdołali sprzedać kilkaset tysięcy przemyconych farmaceutyków. – Członkowie grupy wprowadzili do obrotu nielegalne specyfiki z różnych krajów świata o wartości prawie 4,5 mln zł i wyprali nie mniej niż 4 mln zł pochodzących z przestępstwa. W grupie istniał podział ról: część osób zajmowała się konfekcjonowaniem anabolików, część sprzedażą, a inne odpowiadały za legalizowanie zysków – mówi portalowi tvp.info kom. Agnieszka Hamelusz, rzeczniczka CBŚP.

Zyskowny biznes

Uderzenie w handlarzy anabolikami przygotowywano przez kilka tygodni. Policjanci CBŚP, wraz z funkcjonariuszami Krajowej Administracji Skarbowej, jednocześnie weszli do kilkunastu mieszkań i lokali w Warszawie oraz Lublinie i okolicach. Ujęto pięciu członków grupy, przy których znaleziono w sumie 50 telefonów komórkowych i 70 kart sim.

W stołecznym apartamentowcu zatrzymano herszta grupy. Stało się to chwilę po tym, jak przyjechał swoim porsche z towarem. Podczas przeszukań zabezpieczono 33 tys. sterydów i leków na potencję o wartości, co najmniej 400 tys. zł. Zatrzymani usłyszeli zarzuty działania w zorganizowanej grupie przestępczej, prania pieniędzy, poświadczania nieprawdy i naruszeń Ustawy Prawo Farmaceutyczne. Grozi im do 10 lat więzienia. Źródło info i foto: TVP.info

Była żona mówi o zabójcy z Orlando: „Był niezrównoważony psychicznie”

Była żona Omara Mateena, sprawcy krwawego ataku w Orlando na Florydzie, powiedziała że był on „niezrównoważony psychicznie i umysłowo chory”. W rozmowie z dziennikarzami podkreśliła, że Mateen cierpiał na zaburzenia bipolarne, miał „historię ze sterydami” i gwałtowne usposobienie.

Kobieta powiedziała, że Mateen bił ją regularnie. Widząc, co się dzieje, zabrała ją od niego jej rodzina. Ich burzliwe małżeństwo zakończyło się po czterech miesiącach. Jak powiedziała, nie miała z nim od dawna kontaktu. Była żona Mateena twierdzi, że był on człowiekiem religijnym, ale nie dostrzegła oznak radykalizmu. Powiedziała także, że jej były mąż pragnął zostać policjantem. Ojciec Omara Mateena powiedział stacji telewizyjnej MSNBC, że nie wierzy w religijny motyw działania jego syna. „Nienawidził natomiast gejów. Kiedyś bardzo się zezłościł na widok dwóch mężczyzn całujących się w miejscu publicznym” – podkreślił ojciec sprawcy masakry w Orlando.

Od 2007 roku Omar Mateen pracował na Florydzie w największej firmie ochroniarskiej na świecie – G4S. Broń nosił legalnie, w ramach swych obowiązków służbowych. Firma G4S oświadczyła, że w 2007 i 2013 roku Mateen przeszedł badania, których wyniki nie budziły żadnych zastrzeżeń. Zapewniła także, że nic nie wiedziała o jego rzekomych związkach z terroryzmem.

W niedzielnym ataku na klub nocny dla gejów w Orlando na Florydzie zginęło co najmniej 50 osób, a 53 zostały ranne. Mateen został zastrzelony przez policję. Odpowiedzialność za ten atak wzięła na siebie dżihadystyczna organizacja Państwo Islamskie (IS).
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Rośnie czarny rynek leków

Błyskawicznie rośnie nielegalny obrót farmaceutykami. Policja notuje w tym roku ponad dwa razy więcej przestępstw – alarmuje „Dziennik Gazeta Prawna”. Sterydy, środki na potencję, ale także leki, które podrożały po wprowadzeniu ustawy refundacyjnej – czarny rynek leków rośnie na potęgę. Tylko w pierwszej połowie tego roku policja odnotowała 2 tys. przypadków nielegalnego obrotu produktami medycznymi. W tym samym okresie 2011 roku ich liczba wynosiła 899. Jedną z przyczyn tego lawinowego wzrostu jest ewidentny rozwój rynku spowodowany coraz większym popytem na nielegalne leki. Ale zwiększa się także wykrywalność przestępstw. Firmy farmaceutyczne same monitorują rynek. Niektóre nawet wynajmują agencje detektywistyczne, żeby sprawdziły, czy ich produkty nie mają konkurencji w postaci nielegalnych podróbek. Żródło info i foto: wp.pl