Irlandia: W stolicy znaleziono rozczłonkowane ciało w torbie

Irlandzka policja otrzymała w poniedziałek zgłoszenie o makabrycznym odkryciu. W plastikowej torbie znaleziono rozczłonkowane ciało. Ludzkie szczątki zostały znalezione w północnej części Dublina przez grupę młodych ludzi – informuje „The Independent”.

Służby apelują o pomoc w sprawie każdego, kto może mieć jakiekolwiek informacje dotyczące makabrycznego odkrycia. Na razie nie są znane okoliczności śmierci osoby, której odcięto kończyny. Lokalni działacze alarmują, że zdarzenie może mieć związek z rosnącą przestępczością narkotykową w Dublinie.
Źródło info i foto: interia.pl

Szwecja: Ogromny wybuch w stolicy. To zamach?

Szwedzka policja prowadzi dochodzenie po głośnej eksplozji, która uszkodziła budynek w eleganckim centrum Sztokholmu we wczesnych godzinach poniedziałku.

Wybuch miał miejsce o 1 w nocy na ulicy Gyllenstiernsgatan w dzielnicy Östermalm w szwedzkiej stolicy. Eksplozję było słychać kilka kilometrów dalej. Wybuch uszkodził cały budynek i wiele zaparkowanych samochodów.

Incydent ten był badany jako „dewastacja zagrażająca społeczeństwu”, ale nie podejrzewano o terroryzm. Była to jedna z najpotężniejszych eksplozji w stolicy Szwecji. Jedna z mieszkańców powiedziała TT, że została obudzona w nocy przez „ogromny podmuch”, który wstrząsnął jej oknami wtedy wyszła na balkon, aby zobaczyć, co się stało.

„Były już w drodze wozy strażackie, a potem przybyło mnóstwo policji i karetek pogotowia. Widzieliśmy duży kawałek metalu, którym mogły być drzwi lub część samochodu, leżący na ulicy. Wszędzie rozrzucone było szkło z latarni ulicznych a obok samochodów było dużo metalu, więc pomyśleliśmy, że to musiała być bomba podłożona pod samochód, która wybuchła ”- powiedziała.

Powiedziała, że ​​jest szczególnie zaniepokojona tym incydentem ze względu na szkołę znajdującą się w tym samym budynku, dodając: „Gdyby miało to miejsce kilka godzin później, mogłaby to być totalna katastrofa”.

Ewakuowano około 30 osób.

Źródło info i foto: PoszukiwaniMagazyn.pl

Somalia: 76 osób zginęło w wybuchu samochodu-pułapki w stolicy kraju

W eksplozji samochodu – pułapki w stolicy Somalii, Mogadiszu zginęło 76 osób. Liczba ofiar może jeszcze wzrosnąć. 70 rannych przebywa w szpitalach. Część z nich jest w stanie ciężkim.

Auto, wypełnione materiałem wybuchowym, eksplodowało w pobliżu zatłoczonego punktu kontroli drogowej w stolicy Somalii, Mogadiszu. Wybuch był silny. Większość ofiar to młodzi ludzie. Nie żyje 76 osób. Służby medyczne zastrzegają, że liczba zmarłych może wzrosnąć, bo w szpitalach przebywa 70 rannych, stan części z nich jest ciężki.

Od 1991 roku w Somalii trwa wojna domowa, obecnie kraj jest w stanie faktycznego rozpadu, a rząd kontroluje tylko niewielkie skrawki jego terytorium. W stolicy Somalii często dochodzi do ataków bombowych, których sprawcami są bojownicy islamistycznej organizacji Asz-Shabaab, powiązanej z Al-Kaidą.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Policyjny pościg za pijanym kierowcą w Warszawie

Stołeczni policjanci zatrzymali w środę w Warszawie pijanego kierowcę mazdy, który w trakcie kontroli zaczął uciekać przed stróżami prawa i doprowadził do kolizji z innym samochodem – poinformował w środę po południu podkom. Piotr Świstak z Komendy Stołecznej Policji.

Podkomisarz wyjaśnił, że o godz. 13.30 do policjantów dotarło zgłoszenie, że najprawdopodobniej nietrzeźwy kierowca prowadził samochód na skrzyżowaniu ul. Modlińskiej i Światowida. Miał on też spożywać alkohol w trakcie jazdy.

Próbowali otworzyć drzwi, on wcisnął gaz

Świstak dodał, że informacja ta została przekazana policjantom z grupy „Speed”, zajmującej się zwalczaniem piratów drogowych. „Policjanci podjęli próbę zatrzymania mężczyzny na ul. Modlińskiej. Podczas interwencji, kiedy funkcjonariusz próbował otworzyć drzwi do mazdy, kierowca tego samochodu ruszył z impetem i zaczął uciekać. Zatrzymał się dopiero na skrzyżowaniu ul. Marymonckiej i Al. generał Marii Wittek, gdzie doprowadził do kolizji z innym pojazdem” – przekazał podkomisarz.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Warszawa: Atak na kuchnię dla ubogich w centrum miasta. Jedna osoba zatrzymana, policja szuka pozostałych

Grupa agresywnych mężczyzn zdewastowała stoisko działaczy Food Not Bombs, którzy rozdawali bezdomnym posiłki w centrum stolicy. Do zdarzenia doszło w niedzielę wieczorem. Na fanpage’u akcji opublikowano nagranie, na którym widać moment ataku. Wolontariusze twierdzą, że mężczyźni widoczni na nagraniu to neonaziści.

Zamieszczony materiał został nakręcony przez przypadkową osobę, która była świadkiem zajścia, a chwilę później sama miała zostać przez agresorów zaatakowana gazem. Sytuacja miała miejsce w Warszawie, przy wyjściach ze stacji metra Centrum.

„Oblano nas gazem, poszarpano oraz zwyzywano. Chłopcy agresywnie mówili, że pomagamy nierobom i nieudacznikom oraz że oni kochają wojnę i Hitlera (sic!), dlatego są przeciwni naszej akcji” – opisali zajście aktywiści. Zaapelowali również do innych świadków incydentu o udostępnianie nagrań lub zdjęć.

Policja potwierdza zajście

Nadkom. Robert Szumiata ze śródmiejskiej policji potwierdził, że po godz. 20 w niedzielę zajście zostało zgłoszone przez świadków. Policjanci zatrzymali na miejscu 16-latka, który wraz z dwoma kolegami w sposób agresywny zakłócił akcję rozdawania ciepłych posiłków bezdomnym.

– Druga osoba widoczna na nagraniu została już zidentyfikowana, tożsamość trzeciej jeszcze ustalamy – powiedział nadkom. Szumiata. Z przekazanych przez biuro prasowe informacji wynika, że policja nie uzyskała dodatkowych materiałów dowodowych ponad te, które są już dostępne w sieci.

Młodzi mężczyźni mieli kierować do aktywistów wyzwiska i propagować treści nazistowskie. Według świadków doszło do szarpaniny i propagowania treści nazistowskich. Nie wiadomo, czy doszło do pobicia. Mimo interwencji funkcjonariuszy, żadna z osób obecnych na miejscu nie zgłosiła naruszenia nietykalności.

Neonazistowskie pobudki?

Według działaczy Food Not Bombs zaatakowani zostali również przypadkowi przechodnie, a mężczyzna, który zareagował, gdy neonaziści zaczepiali ludzi w metrze i podnosili ręce w geście nazistowskiego pozdrowienia, został pobity. Pod opublikowanym nagraniem pojawiają się jednak komentarze internautów sugerujących, że cała sytuacja była „ustawką”.

Akcja inicjatywy „Food Not Bombs – Jedzenie Zamiast Bomb” polega na rozdawaniu co niedzielę ciepłych posiłków potrzebującym i bezdomnym. „W miejsce pogoni za zyskiem i szerzonego przez korporacyjnych propagandzistów kultu konsumpcji, staramy się promować idee pomocy wzajemnej i międzyludzkiej solidarności. Odzyskiwane przez nas nadwyżki żywności, które trafiłyby na śmietnik, niewielkim wysiłkiem przetwarzamy w pełnowartościowe, wegańskie posiłki, które następnie rozdajemy najbardziej potrzebującym” – piszą o sobie inicjatorzy wydarzenia na Facebooku.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Tajemnicza akcja ABW w Warszawie. Planowano zamach?

Według nieoficjalnych informacji, do których dotarła w niedzielę Gazeta Wyborcza, ABW zabezpieczyła cały arsenał materiałów wybuchowych w jednym z domów rodzinnych w warszawskiej dzielnicy Włochy. Na razie funkcjonariusze nie udzielają szerszych informacji w sprawie tajemniczej akcji. Znalezione materiały mogą mieć związek z działalnością Brunona Kwietnia, który planował zamach na Sejm.

Jak podaje Gazeta Wyborcza, w niedzielę w domu rodzinnym w warszawskich Włochach ABW odkryła duże pokłady materiałów wybuchowych. Według doniesień gazety, odkrycie miało miejsce w tym samym budynku, gdzie w 2013 roku znaleziono podobną ilość materiałów pirotechnicznych.

Dom ten w 2013 roku zamieszkiwał wspólnik Brunona Kwietnia – terrorysty, który planował atak na Sejm. Niedoszły zamachowiec zmarł w kwietniu 2019 roku, w więzieniu. Zachodzi więc podejrzenie, że dzisiejsze zdarzenie może mieć związek z działaniami terrorystycznymi. Policja jednak na razie nie potwierdza tej informacji i nie komentuje sprawy – czytamy w Wyborczej.

Tajemnicza akcja ABW przed Świętem Odzyskania Niepodległości

Dom rodzinny przy ulicy Paganiniego w warszawskich Włochach w niedzielę od rana przeszukiwało około 20 funkcjonariuszy ABW. Jak informowali dziennikarze Wyborczej, ulica na czas akcji została zamknięta i całkowicie wyłączona z ruchu. Budynek zaś odcięto od dostawy prądu i gazu.

W akcji brali udział policyjni pirotechnicy, na miejscu było kilka radiowozów policyjnych, straż pożarna a także ambulans MSWiA – podaje gazeta. Jak nieoficjalnie przekazał dziennikarzom jeden z oficerów Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, data wykrycia takiej ilość niebezpiecznych materiałów nie jest przypadkowa, ponieważ polskie służby prowadzą tego typu działania operacyjne przed corocznym Świętem Odzyskania Niepodległości.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Francja: Nożownik z Paryża mógł być wtyczką Państwa Islamskiego w specsłużbach?

Coraz większy skandal we francuskim resorcie spraw wewnętrznych jest pokłosiem ataku nożownika w komendzie głównej policji w Paryżu.

W czwartek uzbrojony w nóż mężczyzna wtargnął na komendę główną policji w Paryżu. W wyniku ataku zginęło czterech funkcjonariuszy. Napastnik został zastrzelony przez jednego z policjantów. Już w kilka godzin po zamachu media podały informację, że napastnik był wcześniej pracownikiem komendy – zajmował się sprawami administracyjnymi. Kolejne medialne doniesienia, a także ustalenia francuskiej prokuratury wskazują na istnienie gigantycznej luki w kontroli funkcjonowania służb specjalnych w tym kraju. Powołania komisji śledczej w tej sprawie domagają się posłowie opozycji. Chcą ustalić, jak doszło do tego, że islamski terrorysta pracował we francuskich służbach i kto jest za to odpowiedzialny.

Wielu obserwatorów uważa bowiem, że sprawca ataku na komendę policji – 45-letni Michael Harpon – mógł być „wtyczką” Państwa Islamskiego w biurze służb specjalnych paryskiej prefektury policji. Mężczyzna był tam przez 16 lat zatrudniony jako informatyk. Dzięki tej pracy dysponował informacjami dotyczącymi planów działań wymierzonych w islamskich terrorystów we Francji.

Jak zeznały osoby z bliskiego otoczenia napastnika, mężczyzna ten osiem lat temu przeszedł na islam. W prywatnych rozmowach miał pochwalać dokonywane przez dzihadystów zamachy terrorystyczne. Francuska prokuratura potwierdziła też to, o czym wcześniej donosiły media: że Michael Harpon w ostatnim czasie przestał podawać rękę koleżankom z pracy. Co więcej, w weekendy miał ubierać się w tradycyjne islamskie stroje.

Na chwilę przed czwartkowym zamachem mężczyzna wysłał do żony SMS, w którym napisał, że „Allah jest wielki”. Na wiadomość tę otrzymał odpowiedź: „Tylko Allach może sądzić twoje czyny! Pozostań wierny Koranowi!”.
Źródło info i foto: dorzeczy.pl

Napad na kantor w Warszawie. Skradziono ponad 300 tys. złotych

27.11.2016 Warszawa N/z szyld Kantor fot. Maciej Luczniewski/REPORTER

Ponad 300 tysięcy złotych skradziono z kantoru na Dworcu Centralnym w Warszawie. Jak przekazała Radiu ZET policja, kradzieży dokonały dwie osoby. Na szczęście w trakcie napaści na kantor nikt nie odniósł obrażeń. Obecnie trwa policyjna obława na sprawców kradzieży. Na miejscu obecny jest zespół dochodzeniowy.

Policja potwierdza

Policjanci szukają sprawców kradzieży w jednym z kantorów na terenie Dworca Centralnego w Warszawie – poinformował podkomisarz Piotr Świstak z Komendy Stołecznej Policji. Kradzieży dokonało dwóch mężczyzn. Policjanci ustalają ich tożsamość. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Po godzinie 16.00 policja została zawiadomiona, że do jednego z pawilonów na terenie Dworca Centralnego weszło dwóch mężczyzn i ukradło pieniądze. Potem oddalili się w nieznanym kierunku. Trwa policyjna obława.

Funkcjonariusze na miejscu przeglądają monitoring i przeprowadzają oględziny.
Źródło info i foto: wp.pl

Niemcy: Zabójstwo Gruzina mogło mieć tło polityczne

Berlińska prokuratura poinformowała, że w stolicy Niemiec zatrzymano obywatela Rosji podejrzanego o zabójstwo Gruzina. Media zwracają uwagę, że zabójstwo mogło mieć motyw polityczny.

Gruzińska organizacja pozarządowa Centrum Badania i Monitoringu Praw Człowieka informuje, że zabity to Zelimchan Changoszwili, który uczestniczył w drugiej wojnie czeczeńskiej. W latach 2001-2005 był jednym z dowódców polowych. Pracował później w antyterrorystycznym wydziale MSW Gruzji. Według organizacji 40-latek został zabity strzałem w głowę 23 sierpnia, kiedy szedł do meczetu.

Portal Echo Kawkaza podaje, że Changoszwili walczył w drugiej wojnie czeczeńskiej (1999-2009) po stronie czeczeńskich separatystów. Rosja wydała za nim list gończy.

Rosyjska niezależna „Nowaja Gazieta” pisze, że w 2015 r. w stolicy Gruzji Tbilisi próbowano zabić Changoszwilego poprzez ostrzelanie jego samochodu. Został wtedy ranny. Po tym zdarzeniu Changoszwili wraz z rodziną wyjechał na Ukrainę, a następnie do Niemiec. Według portalu Echo Kawkaza ubiegał się on w Niemczech o azyl polityczny. Mężczyzna uważał, że za próbą jego zabójstwa w Tbilisi stały rosyjskie władze – podaje Radio Swoboda.

„Zasadniczo śledczy i eksperci ds. bezpieczeństwa uważają, że do pomyślenia są dwa scenariusze. Jednym z nich byłoby zabójstwo związane z przestępczością zorganizowaną. W służbach bezpieczeństwa wielu państw NATO za bardziej wiarygodny uznano też motyw polityczny zabójstwa, być może dokonanego przez tajną służbę, taką jak rosyjski wywiad wojskowy GRU” – pisze w niedzielę portal Spiegel.

Według portalu Spiegel Online Changoszwili był zaufaną osobą gruzińskich służb bezpieczeństwa i pomagał w „walce z rosyjskimi wpływami” w regionie.

Portal Echo Kawkaza zaznacza, że zabity Changoszwili pochodzi z Wąwozu Pankisi w północno-wschodniej Gruzji, w pobliżu granicy z Czeczenią i Dagestanem.

Media informują, że zatrzymany 49-letni mężczyzna pochodzi z wchodzącej w skład Rosyjskiej Federacji Republiki Czeczeńskiej. Po oddaniu strzału do Changoszwilego podjął on próbę ucieczki na rowerze. Policji udało się schwytać podejrzanego oraz skonfiskować jego pistolet, który wyrzucił do rzeki Sprewy.
Źródło info i foto: TVP.info

Atak nożownika w stolicy Wielkiej Brytanii

Jak informują media na całym świecie, przed siedzibą Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w centrum Londynu doszło do ataku nożownika. Raniono jednego mężczyznę. Jego stan określany jest jako ciężki.

Policja w Londynie otrzymała zgłoszenie, że w pobliżu siedziby Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Wielkiej Brytanii, przebywa osoba uzbrojona w nóż. Na miejscu zastali rannego mężczyznę, którego obrażenia początkowo zostały zakwalifikowane jako zagrażające życiu. Ofiarę ataku opatrzono i przewieziono do szpitala. Obecnie jego stan określany jest jako ciężki, ale stabilny.

W rękach policji jest już podejrzany o dokonanie napaści. Biegli badają dokładny przebieg zdarzenia, zwłaszcza jego ewentualny związek z brytyjskim MSW. Dotychczasowe ustalenia wykluczają atak terrorystyczny.
Źródło info i foto: telewizjarepublika.pl