Włochy: Sąd skazał sprawców wywołania paniki w zatłoczonej dyskotece. Zginęło 6 osób

Na kary od 10 do 12 lat więzienia skazał w czwartek sąd w Ankonie sześciu młodych mężczyzn – Włochów i imigrantów, którzy przed dwoma laty rozpylili gaz pieprzowy w zatłoczonej dyskotece, gdzie w wyniku wybuchu paniki zginęło sześć stratowanych osób.

Ofiary to pięcioro nastolatków i młoda kobieta.

Do tragedii doszło w grudniu 2018 roku w dyskotece w miejscowości Corinaldo w regionie Marche, gdzie gang złodziei w wieku około 20 lat rozpylił wśród uczestników zabawy substancję drażniącą, by okraść ich z biżuterii i innych cennych przedmiotów. Wybuchła panika, w trakcie której podczas ucieczki ludzie tratowali się nawzajem.

Skazani to mieszkańcy okolic miasta Modena. Śledztwo wykazało, że podobnych ataków dokonali wcześniej w innych lokalach, ale nikt nie został poszkodowany. Trzech sprawców przeprosiło w sali sądowej rodziny ofiar. Mąż kobiety, która zginęła, powiedział, że wolałby, aby zapadł wyrok 18 lat więzienia, jakiego domagał się prokurator. Zaznaczył, że za to, co się stało, „nie ma odpowiedniej kary”.
Źródło info i foto: TVP.info

Szanghaj: stratowano 36 osób

Szampańska impreza zamieniła się w masakrę. 36 osób zostało stratowanych na śmierć po tym, jak ktoś obrzucił tłum ulotkami przypominającymi banknoty dolarowe. Kolorowy tłum imprezowiczów, sztuczne ognie nad miastem, muzyka i szampan lejący się strumieniami. Tak jak w innych miastach na całym świecie, w Szanghaju hucznie świętowano Nowy Rok. W turystycznej dzielnicy Bund zgromadziło się najwięcej ludzi. Wszyscy czekali na specjalny pokaz fajerwerków, północ miała wybić za niespełna pół godziny.

Wtem w tłumie podniósł się szmer podekscytowania. W powietrzu zaczęły fruwać dziwne papierki. Ktoś rozrzucił z balkonu ulotki reklamujące klub, a tak się złożyło, że przypominały one… dolary. Ci, którzy stali nieco dalej, zobaczyli, jak ludzie rzucają się w tamtym kierunku, przepychają się i krzyczą. Myśleli, że ktoś w ramach sylwestrowego szaleństwa rozdaje pieniądze. Ale okrzyki radości szybko zamieniły się w wołanie o pomoc. W tłumie wybuchła panika, jedni tratowali drugich. Zadeptanych na śmierć zostało aż 36 osób, około 40 zostało rannych.
Żródło info i foto: se.pl