Posts Tagged “Straż Graniczna”

Trzech cudzoziemców bez dokumentów dostało się do Polski w naczepie ciężarówki. Mężczyźni zostali zatrzymani przez Straż Graniczną. Podają się za obywateli Iranu i Iraku. Wczoraj po południu pracownik firmy podczas rozładunku pojazdu, który wiózł transport z Rumunii do Koła w Wielkopolskie, zauważył w naczepie trzech intruzów.

Powiadomił policjantów, a ci wezwali funkcjonariuszy z placówki Straży Granicznej w Kaliszu. Mężczyźni nie mieli przy sobie dokumentów potwierdzających ich tożsamość. Obecnie prowadzone są czynności zmierzające do ustalenia ich danych osobowych.

Kierowcę ciężarówki przesłuchano w charakterze świadka.
Źródło info i foto: wnp.pl

Comments Brak komentarzy »

Ośmiu Turków, którzy przekroczyli z Ukrainy do Polski tzw. zieloną granicę, oraz Ukraińca, który miał ich przewieźć w głąb Polski, zatrzymała Straż Graniczna. Zatrzymany został także Syryjczyk, który sam przekroczył nielegalnie polską granicę. Jak poinformowała rzeczniczka Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej (BiOSG) mjr Elżbieta Pikor, do nielegalnego przekroczenia granicy doszło w miniony weekend.

Partol Straży Granicznej najpierw natknął się w okolicach przejścia granicznego w Krościenku na trzech obywateli Turcji w wieku 20, 21, 23 lat.

- Strażnicy graniczni podejrzewali, że jest to jedynie część grupy. Podjęto więc dalsze czynności, również z wykorzystaniem śmigłowca SG. Już po kilku godzinach funkcjonariusze zatrzymali w Krościenku busa na polskich numerach rejestracyjnych, w którym podróżowało pięciu mężczyzn w wieku 20-36 lat, którzy wspólnie z zatrzymanymi wcześniej cudzoziemcami nielegalnie przekroczyli granicę -– mówiła rzeczniczka.

Kierowcą busa był 21-letni obywatel Ukrainy studiujący w Polsce. Przyznał się, że miał przewieźć obcokrajowców w głąb kraju. Mjr Pikor poinformowała też, że Turcy wyjawili, iż za przerzut do Unii Europejskiej płacili od 6 do 10 tys. dolarów. Celami ich podróży miały być Francja, Niemcy, Austria i Włochy.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Są kary dla antyterrorystów z Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej, którzy na początku roku pomylili mieszkania podczas próby ujęcia przestępcy w Jarosławiu. Jak dowiedział się reporter RMF FM, ukaranych zostało trzech funkcjonariuszy. Jeden z nich odwołał się od decyzji dowódcy oddziału do Komendanta Głównego Straży Granicznej.

Dwaj funkcjonariusze otrzymali nagany, a jeden upomnienie w związku ze złamaniem przez nich przepisów ustawy o Straży Granicznej. Kary miały zostać wymierzone za nieprawidłowe wykonywanie czynności służbowych.

Nagana oznacza, że przez rok funkcjonariusz nie może awansować, nie dostaje wyróżnień ani nagrody rocznej, nie może zostać mianowany na wyższe stanowisko służbowe i dostaje obniżone wynagrodzenie. Podobnie jest w przypadku upomnienie – ta kara trwa pół roku. Komendant Oddziału Bieszczadzkiego chciał ukarać cztery osoby. W przypadku jednego z funkcjonariuszy postępowanie jeszcze trwa.

W czasie styczniowej interwencji strażnicy z oddziału interwencyjnego weszli do lokalu zajmowanego przez ojca wychowującego trójkę dzieci. Wyważyli drzwi i powalili mężczyznę na ziemię uszkadzając mu bark i siniacząc plecy.

Po ujawnieniu przez RMF FM pomyłki straży granicznej Komendant Główny wysłał do Oddziału Bieszczadzkiego kontrolerów i przeprosił rodzinę, do której mieszkania wtargnęli funkcjonariusze. Dzieci zostały objęte opieką psychologa.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Dwaj Afgańczycy zostali zatrzymani przez straż granicę. Ukrywali się w naczepie ciężarówki z arbuzami do Polski. Ich celem była Francja. Podczas kontroli ciężarówki z Czarnogóry, w rejonie byłego przejścia granicznego w Chyżnem w minioną sobotę, wątpliwości funkcjonariuszy wzbudziła linka zabezpieczająca naczepę pojazdu. Po dokładnym sprawdzeniu okazało się, iż linka została wcześniej przecięta i ponownie połączona.

Kiedy otwarto naczepę, wśród arbuzów ujawniono dwóch młodych mężczyzn. Podali się za obywateli Afganistanu, jednak nie posiadali przy sobie żadnych dokumentów. Pojazd prowadził obywatel Czarnogóry, który przewoził ładunek z Albanii przez Serbię, Węgry i Słowację do Polski.

- Z zeznań zatrzymanych osób wynika, iż ich krajem docelowym miała być Francja. Podróż Afgańczyków trwała około roku. Początkowo przedostali się nielegalnie z Afganistanu przez Iran do Turcji, gdzie pracowali, aby zdobyć część środków finansowych na dalszą podróż w głąb Europy. Następnie łodziami pontonowymi dopłynęli do Grecji. Stamtąd pieszo przez Macedonię dostali się do Serbii. W Belgradzie, na jednym z parkingów, przedostali się do naczepy ciężarówki bez wiedzy kierującego pojazdem – relacjonowała we wtorek

Jak przyznał, jeden z zatrzymanych cudzoziemców powiedział, że podróż z Afganistanu do Serbii kosztowała go 6 tys. euro. Za następny etap podróży zapłacił przemytnikom kolejny tysiąc euro. Cudzoziemcy zostali przekazani słowackim pogranicznikom. W związku z możliwością skażenia, przewożone arbuzy – decyzją Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Nowym Targu – zostały zutylizowane.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Straż Graniczna zatrzymała kibiców z Erytrei, Pakistanu i Nigerii na przejściu w Grzechotkach, Gronowie i podczas kontroli w Braniewie. Część z nich miała podrobione wizy, inni przedstawili paszport kibica. – Liczyli, że uda im się przechytrzyć funkcjonariuszy – mówi portalowi kpt. SG Mirosława Aleksandrowicz z Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Straży Granicznej. Dodaje, że to nie pierwszy taki przypadek.

W sumie Straż Graniczna zatrzymała sześć osób. Pierwsze trzy – na drogowym przejściu granicznym w Grzechotkach. W trakcie odprawy na jaw wyszło, że kibice z Erytrei nie mają dokumentów uprawniających do wjazd do Polski.

37-letnia kobieta, 40- i 16-letni mężczyźni liczyli, że przekroczą granicę posługując się paszportem FAN ID. Podczas rozmowy z funkcjonariuszami wyjaśnili, że planowali zwiedzić Polskę, a następnie udać do Niemiec.

Z kolei na przejściu w Gronowie wpadł 32-letni obywatel Pakistanu.

– Cudzoziemiec z paszportem kibica postanowił odwiedzić znajomego w Warszawie – wyjaśnia kpt. SG Mirosława Aleksandrowicz z Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Straży Granicznej.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Straż Graniczna zatrzymała na autostradzie A4 volkswagena passata. Okazało się, że jedzie nim dziewięcioro nielegalnych imigrantów – pięcioro podróżowało na miejscach pasażerów, a czworo w bagażniku. Cudzoziemcy, obywatele Wietnamu i Indii, przyznali, że chcieli dojechać do Niemiec, gdzie zamierzali podjąć pracę. Umieszczono ich w strzeżonym ośrodku, a kierowca trafił do aresztu. 15 czerwca funkcjonariusze Bieszczadzkiego i Karpackiego Oddziału Straży Granicznej prowadzili kontrolę na autostradzie A4 w rejonie lotniska Kraków-Balice. Wytypowali do sprawdzenia volkswagena passata.

W prowadzonym przez Ukraińca aucie znaleźli dziewięcioro nielegalnych imigrantów – pięcioro, w tym trzy kobiety, pochodzi z Wietnamu, a czterech z Indii. Są w wieku od 17 do 32 lat. Nie mieli przy sobie dokumentów, ani pieniędzy. Jak przyznali, chcieli dotrzeć do Niemiec i tam podjąć pracę.

Sąd zdecydował o aresztowaniu ukraińskiego kierowcy na trzy miesiące. Natomiast imigranci trafili do strzeżonego ośrodka. Trwają czynności mające ustalić ich tożsamość. Według danych Bieszczadzkiego i Karpackiego Oddziału SG, od początku roku funkcjonariusze tego oddziału zatrzymali 70 imigrantów zmierzających do krajów UE w celach zarobkowych.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Krajowa Administracja Skarbowa, Straż Graniczna oraz Centralne Biuro Śledcze Policji zlikwidowały nielegalną fabrykę papierosów na Mazowszu – informuje Ministerstwo Finansów. W akcji brali również udział funkcjonariusze Łódzkiego Urzędu Celno-Skarbowego. Zlikwidowana fabryka mogła przynieść straty dla Skarbu Państwa w wysokości około 4 mln zł.

W wyniku wspólnej akcji funkcjonariuszy Krajowej Administracji Skarbowej, Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej, Centralnego Biura Śledczego Policji, prowadzonej pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Sochaczewie zlikwidowano kompletną linię do produkcji papierosów. Zabezpieczono ponad 700.000 sztuk papierosów, 3100 kilogramów tytoniu bez polskich znaków akcyzy o szacunkowej wartości blisko 3 mln złotych. Zatrzymano również czterech mężczyzn.

Funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Tuplicach od dłuższego czasu rozpracowywali grupę zajmującą się nielegalną produkcją papierosów. Kiedy zebrali wystarczającą ilość informacji o nielegalnej fabryce, przygotowali wspólne działania z funkcjonariuszami Urzędu Celno-Skarbowego w Łodzi oraz Centralnego Biura Śledczego Policji Zarząd w Łodzi i Zarząd w Warszawie.

Podczas wspólnej akcji, na terenie jednej z miejscowości w gminie Sochaczew, odkryto funkcjonującą linię produkcyjną. Pomieszczenia były specjalnie wygłuszone, aby zminimalizować odgłos pracujących maszyn. Zamontowano również specjalne filtry, aby zniwelować zapach tytoniu.

Gdyby zabezpieczony towar trafił na rynek, straty Skarbu Państwa wyniosłyby blisko 4 mln zł. Wartość wyposażenia fabryki oraz półproduktów służących do produkcji papierosów, według szacunków śledczych, wynosi co najmniej 400 tys. zł. Funkcjonariusze zatrzymali czterech mężczyzn, mieszkańców województwa mazowieckiego w wieku od 31 do 39 lat. Okazało się, że jeden z zatrzymanych jest poszukiwany przez organy ścigania trzema listami gończymi w celu odbycia kary czterech lat i sześciu miesięcy pozbawienia wolności za kradzieże z włamaniem oraz udział w bójce lub pobiciu człowieka z użyciem broni palnej, noża lub innego podobnie niebezpiecznego przedmiotu.

Podejrzanym przedstawione zostały zarzuty dotyczące wytwarzania znacznych ilości wyrobów tytoniowych bez zezwoleń i opłacania podatków. Wobec wszystkich zatrzymanych Sąd Rejonowy w Sochaczewie zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Sochaczewie.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Nielegalną fabrykę papierosów w gminie Lwówek (wielkopolskie) zlikwidowali funkcjonariusze CBŚP i Straży Granicznej. Na miejscu zabezpieczono ponad 4,6 mln sztuk papierosów i prawie 400 kg tytoniu bez polskich znaków akcyzy, o łącznej wartości niemal 3,5 mln zł. Sprawą zajmowali się wspólnie funkcjonariusze z Nadodrzańskiego i Śląskiego Oddziału Służby Granicznej, oraz policjanci z Centralnego Biura Śledczego Policji z Zarządu w Opolu.

“Straty wyniosłyby ponad 4 mln zł”

Rzecznik prasowy Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej kpt. SG Rafał Potocki tłumaczył, że na trop nielegalnej działalności, funkcjonariusze natrafili w gminie Lwówek w powiecie nowotomyskim w Wielkopolsce. W trakcie akcji w budynku gospodarczym na terenie jednej z posesji, funkcjonariusze ujawnili i zabezpieczyli profesjonalną linię produkcyjną, w tym maszyny do wyrobu papierosów, urządzenia do foliowania, gotową poligrafię, a także inne półprodukty, służące do produkcji papierosów posiadających znaki znanych marek tytoniowych.

- W trakcie czynności ujawniono i zabezpieczono ponad 4,6 mln sztuk papierosów i niemal 400 kg krajanki tytoniowej bez wymaganych znaków akcyzy o szacunkowej wartości niemal 3,5 mln złotych. Gdyby ten towar trafił na rynek, straty Skarbu Państwa wyniosłyby ponad 4 mln zł. Zabezpieczone urządzenia do produkcji i pakowania warte są ponad 1,3 mln zł – wskazał Potocki.

Sześciu zatrzymanych

W sprawie zatrzymanych zostało 6 mężczyzn w wieku od 35 do 60 lat. Czterech z nich, złapanych na gorącym uczynku, okazało się obywatelami Serbii. Cudzoziemcy usłyszeli w Prokuraturze Rejonowej w Nowym Tomyślu zarzuty dotyczące wytwarzania podrobionych papierosów, a także przestępstw skarbowych. Decyzją sądu zastosowano wobec nich także tymczasowe aresztowanie.

Dwaj zatrzymani Polacy usłyszeli natomiast zarzuty dotyczące przestępstw skarbowych. Mężczyźni zostali objęci środkami zapobiegawczymi w postaci zakazu opuszczania kraju oraz dozoru policji. Czynności w sprawie prowadzone są przez funkcjonariuszy Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Nowym Tomyślu.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Ponad 15 ton marihuany, wartej w cenach hurtowych ponad 250 mln zł, a w detalicznej nawet 450 mln zł, przemycił w ciągu półtora roku gang wywodzący się ze środowiska pseudokibiców Cracovii. Grupa dokonała 150 udanych przemytów narkotyków z Holandii i Hiszpanii. Gangsterzy w szalikach wyprodukowali także w swoich laboratoriach ponad 300 kg amfetaminy, wartej od 3 mln (w hurcie) do 9 mln zł (w detalu). Bandę rozbili w ostatnich dniach policjanci krakowskiego CBŚP i funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej.

– Pseudokibice stworzyli potężną organizację zajmującą się przemytem na skalę, jakiej mogliby pozazdrościć im tzw. zawodowi gangsterzy. Wykorzystali swoje kibolskie kontakty m.in. z chuliganami Ajaxu Amsterdam i znajomości z czasów pobytu w więzieniach za przestępstwa związane z chuliganką i drobniejszą przestępczością. Ci, których kiedyś nazywaliśmy szalikowcami czy kibolami, tworzą obecnie struktury przestępcze, które potrafią być bardziej hermetyczne niż osławione gangi z lat 90. – opowiada portalowi tvp.info jeden ze śledczych.

Śledztwo w sprawie narkogangu pseudokibiców wszczęto przed rokiem. Nad sprawą, nadzorowaną przez Małopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej, pracowali wspólnie policjanci krakowskiego zarządu CBŚP oraz funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej w Nowym Sączu.

Przerwana omerta i znalezione maczety

Dzięki informacjom operacyjnym śledczy doprowadzili do zatrzymania w lipcu 2017 r. trzech członków bandy, którzy wracali z Niemiec z ładunkiem 123 kg marihuany zapakowanej w pudła zawierające rzekomo produkty spożywcze. Kurierzy mieli także przy sobie inne narkotyki. Wartość całego przechwyconego towaru sięgała 3,5 mln zł.

Po tej wpadce funkcjonariusze zebrali nowe informacje dotyczące gangu kiboli. Według nieoficjalnych informacji udało się złamać mowę milczenia, co najmniej jednego z zatrzymanych przemytników. Wówczas zaczęło się żmudne zbieranie dowodów i inwigilacja ustalonych członków grupy.

W ostatnich dniach policjanci i pogranicznicy wkroczyli do siedmiu wytypowanych miejsc w Krakowie i okolicach, gdzie mieli przebywać członkowie gangu pseudokibiców. Zatrzymali w sumie 14 osób, w tym liderów kibolskiej bandy.

W trakcie przeszukań policjanci znaleźli popularne wśród krakowskich chuliganów maczety. Zabezpieczono także wiele komputerów i telefonów, zawierających dowody niektórych operacji dokonywanych przez przestępców.

Miliony dla chuliganów

Z pewnością wrażenie robi skala interesów gangsterów związanych z bojówką Cracovii. Przestępcy co najmniej 150 razy przewieźli paczki z marihuaną z Holandii i Hiszpanii do Polski. Podczas jednego kursu zabierali od kilkudziesięciu do nawet ponad stu kilogramów „trawki”. Narkotyk był sprzedawany na terenie Małopolski i Śląska. – Z naszych ustaleń wynika, że rozbita grupa przemyciła do Polski ponad 15 ton marihuany. Grupa dodatkowo trudniła się produkcją i dystrybucją amfetaminy, którą z kolei wysyłano do zachodniej Europy. Szacujemy, że przestępcy wprowadzili na rynek ponad 300 kg „białego proszku” – powiedziała tvp.info kom. Iwona Jurkiewicz, rzeczniczka CBŚP.

Narkotyki były czasami przemycane pod pretekstem wyjazdu kibiców na mecz zaprzyjaźnionych drużyn. Czarnorynkowa wartość 15 ton marihuany szacowana jest na kwotę 250 milionów zł (cena w hurcie) lub 450 milionów zł (wg ceny dilerów). Natomiast wartość amfetaminy szacowana jest na kwotę 3 milionów zł (hurt) lub 9 milionów zł (detal).

Łącznie w tej sprawie zatrzymano 17 osób i zabezpieczono 200 kg marihuany. Trzech mężczyzn poszukiwanych jest listem gończym. Przejęto też majątki przemytników o wartości ponad miliona zł.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Funkcjonariusze Straży Granicznej wykryli w niedzielę przemyt 160 kg kawioru z jesiotra wartego ponad 1,2 mln zł. Kawior z jesiotra podlega ochronie, zgodnie z Konwencją Waszyngtońską CITES, a na jego transport jest wymagane zezwolenie. W trakcie kontroli dwóch pojazdów osobowych opuszczających Polskę przez przejście graniczne w Krościenku pogranicznicy zauważyli szklane słoiki oraz plastikowe pojemniki bez oznaczeń. Okazało się, że kierowcy pojazdów, obywatele Ukrainy w wieku 24 i 28 lat, transportowali kawior z jesiotra syberyjskiego.

Mężczyźni nie posiadali zezwoleń na przewóz tego typu towaru i twierdzili, że są kurierami, którzy mają dowieźć towar do odbiorców we Lwowie.

Jedna osoba, jedna puszka

Z uwagi na brak zezwolenia na wywóz towarów podlegających Konwencji o międzynarodowym handlu dzikimi zwierzętami i roślinami gatunków zagrożonych wyginięciem z dnia 3 marca 1973 r. (CITES). kawior został zatrzymany i zgodnie z właściwością przekazany funkcjonariuszom Krajowej Administracji Skarbowej z Podkarpackiego Urzędu Celno-Skarbowego w Przemyślu.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, przez granicę można przewozić tylko jedną puszkę kawioru gatunków ryb jesiotrokształtnych (Acipenseri-formes spp.) tj. do 125 gramów na osobę, a opakowania muszą być indywidualnie oznaczone (posiadać etykiety potwierdzające legalne źródło pozyskania). W innym przypadku jest to przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności nawet do 5 lat.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »