Sydney: Przechodnie unieszkodliwili nożownika

Przechodnie z pomocą straży pożarnej unieszkodliwili w Sydney nożownika będącego „w szale”. Wideo z akcji wstawił na Twittera dziennikarz australijskiej stacji telewizyjnej 7NEWS, Andrew Denney. Według jednej z osób widocznych w filmiku młody mężczyzna z nożem dźgnął idącą ulicą kobietę.

„Właśnie byłem świadkiem niesamowitej odwagi ze strony przechodniów i funkcjonariuszy Straży Pożarnej Nowej Południowej Walii, którzy złapali mężczyznę będącego w szale dźgania nożem w centralnej dzielnicy biznesowej Sydney. Został on aresztowany” – napisał Denney.
Źródło info i foto: interia.pl

Małopolska: Pijany 21-latek ukradł samochód straży pożarnej

Pijany 21-latek z Małopolski ukradł pojazd pożarniczy z terenu jednej z krakowskich jednostek straży pożarnej. Policja zatrzymała go dopiero pod Krakowem.

Do zdarzenia doszło w środę wieczorem – informuje RMF FM. Mężczyzna wdarł się na teren straży pożarnej, kiedy wszystkie jednostki zostały wysłane w teren do gaszenia ognia. 21-latek wsiadł do wozu strażackiego, staranował bramę, wyłamując przy tym szlaban i wyjechał poza teren komendy.

Na terenie jednostki był dyspozytor, który zamknął zarówno bramę, jak i szlaban. – To nie przeszkodziło sprawcy, żeby przez zamkniętą bramę i szlaban wyjechać z terenu jednostki – powiedział RMF FM kapitan Bartłomiej Rosiek, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie.

Policja zatrzymała go dopiero pod Krakowem. Jak się okazało, spowodował kolizję w miejscowości Słomniki. Był nietrzeźwy.
Źródło info i foto: wp.pl

Los Angeles: 77-latek wzniecił pożar i ostrzelał strażaków. Nie żyje jedna osoba

Kapitan straży pożarnej Dave Rosa został śmiertelnie postrzelony przez mieszkańca domu spokojnej starości w Los Angeles w Kalifornii, gdy brał udział w akcji gaszenia pożaru po wybuchu, do jakiego doszło w budynku. Inny funkcjonariusz, Ernesto Torres jest lekko ranny. Jednostka przybyła do 11-piętrowego domu spokojnej starości po otrzymaniu zgłoszenia, że w budynku doszło do eksplozji. Spowodował ją jeden z pensjonariuszy, 77-letni Thomas Kim, który zgromadził w swym mieszkaniu na 2. piętrze cały arsenał broni.

W niektórych mieszkaniach były wybite okna, czuć było gaz, a w niektórych częściach budynku były widoczne płomienie, które zostały ugaszone przez funkcjonariuszy – poinformował szef policji w Long Beach na południu Los Angeles, Robert Luna.

Otworzył ogień

Próbując zlokalizować źródło eksplozji, strażacy zaczęli przeszukiwać budynek. Niezadowolony z ich pojawienia się Thomas Kim zaczął strzelać do mundurowych, raniąc dwóch i – prawdopodobnie – jednego z pensjonariuszy.

Kapitan Dave Rosa, który zmarł w poniedziałek wieczorem w szpitalu z powodu odniesionych ran, miał za sobą 17 lat służby w straży pożarnej. Osierocił żonę i dwoje dzieci w wieku 16 i 25 lat – oświadczył szef straży pożarnej w Long Beach, Michael DuRee.

Policja nie wyklucza, że staruszek mógł sprowokować eksplozję, aby pod tym pretekstem przyciągnąć na miejsce zbrodni strażaków. Sprawca został aresztowany w związku z usiłowaniem zabójstwa, zabójstwem z zimną krwią i spowodowaniem bezpośredniego zagrożenia dla życia ludzi poprzez wykorzystanie gazu. Motywy jego działania ani jego kondycja psychiczna nie są znane.

Z budynku zamieszkiwanego przez seniorów ewakuowano łącznie 80 seniorów. Wszystkim udzielono pomocy medycznej i psychologicznej.
Źródło info i foto: TVP.info

Mafia śmieciowa podpala nasz kraj

Nawet nie zwożąc odpadów z zagranicy, i tak mamy w Polsce jeden wielki śmietnik. Sami go sobie robimy. I nic nie wskazuje na to, że szybko przestaniemy Środa, 23 maja. Wieczorem w warszawskiej sortowni śmieci przy ul. Zawodzie wybucha pożar. Gasi go ponad 20 zastępów straży pożarnej. Akcja dogaszania trwa ponad dobę.

Piątek, 25 maja. Jeszcze nie rozwiały się dymy nad sortownią, gdy późnym wieczorem zapłonęło wysypisko śmieci w Zgierzu. Do akcji na terenie byłego zakładu Boruta rusza ponad 250 strażaków. Zadymienie jest tak ogromne, że Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Łodzi apeluje do zgierzan, by nie wietrzyli mieszkań, i sugeruje rezygnację ze spacerów z małymi dziećmi.

Zaleca też, by starsi i cierpiący na choroby układu oddechowego zachowali ostrożność. Dogaszanie pożaru trwa kilka dni.Niedziela, 27 maja. Płonie składowisko opon w Trzebini. Do pomocy walczącym z ogniem strażakom dowodzący akcją kieruje dwa samoloty. Na tym nie koniec. W poniedziałek wybucha pożar w firmie recyklingowej w Jeleniej Górze, we wtorek płonie składowisko chemikaliów w miejscowości Wszedzień (woj. kujawsko-pomorskie). Niedziela, 3 czerwca. Płonie hałda śmieci na wysypisku w Studziankach. Sortownia płonęła też w latach poprzednich. Najgroźniejszy pożar miał miejsce w 2012 r. – jego gaszenie trwało osiem dni.

Poniedziałek, 4 czerwca. Tuż przed północą wybucha pożar na wysypisku śmieci w Kuślinie (woj. wielkopolskie). Policja wstępnie ocenia, że doszło do podpalenia, a rzecznik straży pożarnej informuje, że to już trzeci pożar wysypiska na terenie województwa w tym roku.

Wtorek, 5 czerwca. Po raz drugi płonie wysypisko w Zgierzu. Tym razem prawdopodobnie przyczyną jest samozapłon.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Jest już bilans nocy sylwestrowej w Niemczech

W noc sylwestrową dwie osoby zginęły w Brandenburgii podczas odpalania sztucznych ogni. W Lipsku doszło do burd. W Kolonii i Berlinie odnotowano przypadki seksualnego molestowania kobiet, jednak nigdzie nie doszło do powtórki sytuacji sprzed dwóch lat. W Kleinmachnow pod Berlinem w wyniku obrażeń spowodowanych wybuchem racy zginął 19-letni mężczyzna. Ładunek własnej produkcji zranił go w głowę – podała brandenburska policja.

W Gusow-Platkow na wschód od Berlina 35-letni mężczyzna został poważnie ranny wskutek wybuchu podpalonej przez siebie petardy, mimo szybkiego udzielenia pomocy medycznej zmarł wkrótce potem w szpitalu. Policja wdrożyła śledztwo – podała agencja dpa.

Do zajść w nocy z niedzieli na poniedziałek doszło w Lipsku, gdzie ok. 50 osób obrzuciło policjantów petardami i kamieniami.

Z pierwszych ocen policji wynika, że podczas sylwestrowych zabaw miały miejsce pojedyncze przypadki molestowania seksualnego kobiet. W Kolonii, gdzie dwa lata temu doszło do masowych napadów migrantów na kobiety, w tym roku odnotowano dziewięć takich przypadków. Poszkodowane podały, że były „w sposób nieprzyzwoity” dotykane przez nieznajomych.

W Berlinie, gdzie pod Bramą Brandenburską bawiło się kilkaset tysięcy Niemców i zagranicznych turystów, policja odnotowała 10 przypadków nieobyczajnych zachowań. Na terenie sylwestrowej zabawy w stolicy Niemiec po raz pierwszy działał punkt, w którym molestowane seksualnie kobiety mogły uzyskać pomoc ze strony przeszkolonych ratowników. Strefa bezpieczeństwa stała się tematem dyskusji – krytycy uważali, że tworzenie takich stref oznacza przyznanie przez władze miasta, że nie są w stanie zapewnić bezpieczeństwa.

Do rana w Berlinie zatrzymano siedem osób. Straż pożarna interweniowała 1600 razy. Kanonada w mieście trwała do wczesnych godzin rannych. Ulice Berlina, nie tylko teren wokół Bramy Brandenburskiej, usłane były pozostałościami po sztucznych ogniach i petardach.
Źródło info i foto: interia.pl

„Incydent” na stacji metra w Londynie

Funkcjonariusze londyńskiej policji zostali wysłani w piątek po południu na stację metra Oxford Circus. Na razie jest mowa o „incydencie”, lecz nie wiadomo, co dokładnie się stało. Na miejscu są uzbrojeni policjanci, a także trzy zastępy straży pożarnej. Policja zarządziła ewakuację kilkuset osób. Ludzie mieli w panice wybiegać i krzyczeć. Niektórzy też mieli płakać.

„Stacja jest obecnie zamknięta. Prosimy w tej chwili omijać ten obszar” – napisała policja. Funkcjonariusze apelują też, by jak najszybciej skryć się do najbliższych budynków. Policja informuje, że dostała wezwanie o godz. 17:38. Zawiadomiono ją, że w stacji metra przy Oxford Circus, a także przy ul. Oxford, padły strzały.

Policja sprawdza, czy nie chodzi o atak terrorystyczny. Na miejscu są uzbrojeni i nieuzbrojeni funkcjonariusze.
Okolice stacji Oxford Circus to część miasta, w której znajduje się najwięcej galerii handlowych, sklepów i butików. Dziś w większości państw świata odbywa się natomiast Black Friday, czyli dzień dużych wyprzedaży. Wobec tego w tym rejonie ruch jest zdecydowanie zwiększony.
Źródło info i foto: interia.pl

Z Warty wyłowiono ciało 18-latka

4 sierpnia po godzinie 22 do poznańskiej straży pożarnej dotarła informacja o człowieku, który wpadł do rzeki w okolicy mostu Św. Rocha. Mężczyznę udało się uratować, jednak okazało się, że nie był sam. Poszukiwania trwały przez cały weekend. W nocy z niedzieli na poniedziałek z Warty wyłowiono ciało 18-latka. O tym, że w Warcie znajduje się 18-latek, poinformował w piątek mężczyzna, którego w porę uratowano. Strażacy odszukali go już po kilkunastu minutach od zgłoszenia. Jak informuje Onet policja, udało mu się wyjść z rzeki o własnych siłach. Był pod wpływem alkoholu.

Dwa dni później z Warty wyłowiono 18-latka. – Wszystko wskazuje na to, że to poszukiwany od piątku mężczyzna. Na razie jednak nie potwierdzono jego tożsamości – informuje Onet podkom. Maciej Święcichowski z biura prasowego wielkopolskiej policji.

Według wstępnych ustaleń mężczyźni pod wpływem alkoholu sami weszli do Warty. Doszło do nieszczęśliwego wypadku. Okoliczności zdarzenia wyjaśnia prokuratura. Ciało 18-letniego mężczyzny zabezpieczono do sekcji zwłok.
Źródło info i foto: onet.pl

Podejrzana koperta w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej

Otrzymaliśmy informację od pracowników Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o kopercie, która trafiła do sekretariatu. Przesyłka wzbudziła podejrzenia pracowników – informuje WawaLove.pl RobertSzumiata z Komendy Rejonowej Warszawa-Śródmieście.

Tajemnicza koperta została wysłana na adres ministerstwa. Trafiła w ręce pracowników sekretariatu. – Pracownicy byli zaniepokojeni zawartością przesyłki i poinformowali policję – mówi nam Szumiata.

Przed siedzibą ministerstwa przy ul Nowogrodzkiej jest policja i straż pożarna. – Koperta jest zabezpieczona przez straż pożarną. Dopóki nie przyjedzie sanepid, nie będzie przez nikogo ruszana. Sprawdzimy ją pod względem pirotechnicznym – wyjaśnia Szumiata.

Na razie nie podjęto decyzji o ewakuacji pracowników budynku.
Źródło info i foto: wawalove.pl

Warszawa: Ewakuacja bloku na Żoliborzu. Podejrzany pakunek pod samochodem

Akcja policyjnych pirotechników i straży przy Dygata 3 na warszawskim Żoliborzu. Pod jednym z samochodów znaleziono podejrzany pakunek. Ewakuowano mieszkańców dwóch bloków. W tym momencie na miejscu intensywnie pracują policyjni pirotechnicy. Ich psy nie wykluczyły obecności środków pirotechnicznych, więc zagrożenie jest realne.

Rzekoma bomba ma być podłożona pod jeden z samochodów zaparkowanych przy Dygata 3. Z dwóch bloków ewakuowano w sumie około 200-300 osób. Miasto zapewniło już specjalne busy dla mieszkańców. Mogą się w nich ogrzać, bądź po prostu usiąść i czekać na zakończenie prac służb. A te mogą potrwać jeszcze nawet kilka godzin. Miejsce zabezpieczają strażacy.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Nocna akcja policji pod Sejmem

W godzinach nocnych policja postawiła przed Sejmem barierki, a kilkadziesiąt osób koczujących przed bramą zostało odsuniętych. – Jeden z funkcjonariuszy powiedział nam, że było to polecenie szefa Straży Marszałkowskiej – mówi posłanka PO Monika Wielichowska. Na miejsce przyjechała też straż pożarna, która zgasiła koksowniki, przy których ogrzewali się protestujący. W komendzie miejskiej straży usłyszeliśmy, że w nocy strażacy dostali zgłoszenie o „pożarze koksownika”. Na godz. 11 przed budynkiem Sejmu zaplanowana jest demonstracja.

Czego dotyczą protesty przed Sejmem?

Pikietujący wyrażają swoje niezadowolenie z ostatnich wydarzeń w Sejmie, a także deklarują solidarność z posłami pozostającymi w parlamencie. Przed Sejmem w poniedziałek wieczorem protestowało ok. 100 osób. Niektóre z nich trzymały flagi biało-czerwone, Unii Europejskiej oraz Komitetu Obrony Demokracji. Na chodniku ustawiono kilka koksowników, a w znajdującym się nieopodal namiocie rozdawano jedzenie oraz butelki z wodą. Na transparentach znalazły się takie hasła jak: „Naszych praw nie oddamy, zabrane odbierzemy” oraz „Obywatele solidarni w akcji”.
Żródło info i foto: Gazeta.pl