Uważaj na fałszywe informacje o porwaniu dziecka w centrum Warszawy. Niebezpieczny link

15.04.2010 Warszawa N/z policja
fot Lech Gawuc/REPORTER

Warszawska policja ostrzega przed informacjami rozsyłanymi w internecie nt. rzekomego porwania dziewczynki w centrum stolicy. Linki zawarte w wiadomości mogą kierować do niebezpiecznych stron www.

„Porwanie w centrum handlowym Złote Tarasy. Policja publikuje wideo z porwania i prosi o pomoc. Kryminalni prowadzą dochodzenie w sprawie uprowadzenia ośmioletniej dziewczynki w Warszawie. Opublikowali portret pamięciowy podejrzewanego mężczyzny i monitoring zajścia. Porusza się on ciemnym marki Seat Leon. Jeżeli ktoś go rozpozna z nagrania prosimy o kontakt z najbliższym komisariatem” – przed taką lub podobną informacją przestrzega stołeczna policja.

Do wiadomości dołączony jest link mający po jego kliknięciu kierować na stronę internetową policji. Tymczasem użytkownik przenoszony jest na niebezpieczną stronę mogącą zawirusować jego komputer lub telefon. „Pamiętajcie w naszych adresach zawsze na końcu jest .pl” – zwraca uwagę policja.

„Dzisiaj niezwykle ważne jest to, by pamiętać, że chęć pomagania innym nie zwalnia nas z myślenia” – MÓWI RZECZNIK STOŁECZNEJ POLICJI NADKOM. SYLWESTER MARCZAK

„Coraz częściej oszuści wykorzystują choroby, wydarzenia tragiczne, bo taka informacja szybciej dotrze do wielu odbiorców” – zwrócił uwagę i dodał, że „niestety takie wiadomości to nic nowego”. „Ta konkretna trafiła do nas w poniedziałek po południu. Zachęcam, by najpierw zwrócić uwagę na adresata, a przypadku obcej osoby być czujnym” – przypomniał Marczak.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Policja ostrzega przed fałszywymi stronami udającymi pośredników szybkich płatności

​Policja ostrzega przed fałszywymi stronami udającymi pośredników szybkich płatności. Na atak narażeni się użytkownicy bankowości internetowej i mobilnej robiący zakupy przez internet. Przestępcy podszywają się pod serwisy takie jak Dotpay, PayU czy Przelewy24. Strony wyłudzają loginy i hasła do bankowości internetowej, a także kody autoryzacyjne zatwierdzające przelewy. Osoby, które nie zachowują ostrożności, mogą stracić swoje oszczędności.

Jak zaznacza policja, takich stron jest wiele. Tylko w marcu odnotowano ponad 100 różnych witryn prowadzonych przez oszustów. Na strony możemy trafić przez linki w SMS-ach, komunikatorach internetowych lub poprzez fałszywe sklepy internetowe.

Policja zwraca uwagę, by uważać na wiadomości o konieczności zapłaty drobnych kwot, które zawierają linki do strony udającej pośrednika płatności. Przed wykonaniem przelewu najlepiej skonsultować się z operatorem, czy sklepem, który figuruje jako nadawca wiadomości, istnieje.

Należy także zwracać uwagę na link w pasku przeglądarki, czy aby na pewno pokrywa się z adresem strony naszego banku. W wypadku, gdy jest inny – powinno się powiadomić swój bank.

Trzeba także zwracać uwagę na treści SMS-ów z kodem autoryzacyjnym. Dla większego bezpieczeństwa najlepiej przejść na autoryzację za pośrednictwem aplikacji mobilnej.

W wypadku, kiedy podejrzewamy, że padliśmy ofiarą oszustwa, należy zgłosić to do naszego banku, a następnie zespołowi reagowania na incydenty CETP.PL oraz najbliższej jednostce policji.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Ukraina: Eksplozja samochodu w centrum Kijowa

W wybuchu samochodu w centrum Kijowa zginął wieczorem obywatel Gruzji Timur Machauri, członek czeczeńskiego batalionu ochotniczego walczącego po stronie Ukrainy z prorosyjskimi separatystami w Donbasie. Policja oświadczyła, że w jego pojeździe, który eksplodował w pobliżu ruchliwego Rynku Besarabskiego, podłożono bombę. Wraz z Machaurim w aucie były jeszcze dwie osoby: kobieta, która walczy o życie w szpitalu i dziecko, które nie odniosło groźnych dla życia ran. Zdarzenie zakwalifikowano jako akt terrorystyczny.

– Według wstępnych informacji zadziałał podłożony w samochodzie ładunek wybuchowy. Ofiara jest obywatelem Gruzji, dość znanym w kręgach kryminalnych; nazywa się Timur Machauri. Utrzymywał kontakty z różnego rodzaju środowiskami czeczeńskimi – oświadczył rzecznik MSW Artem Szewczenko.

Agencja Interfax-Ukraina doniosła, że Machauri w lutym został skazany przez ukraiński sąd na pięć lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata za nielegalne posiadanie broni.

Znajomi zabitego powiedzieli tymczasem stacji telewizyjnej 112.Ukraina, że Machauri walczył w Donbasie w batalionie im. Dżochara Dudajewa i był „osobistym wrogiem” przywódcy Czeczenii Ramzana Kadyrowa. To, że walczył w batalionie czeczeńskim, potwierdził jego dowódca Muslim Czeberłojewski – podała Interfax-Ukraina.

Niejednoznaczna postać

Doradca szefa MSW i deputowany ukraińskiego parlamentu Anton Heraszczenko ocenił na Facebooku, że Machauri był postacią niejednoznaczną.

– Trzy lata temu Timur został zatrzymany przez władze tureckie jako podejrzany o zabójstwo pięciu Czeczenów, ukrywających się w tym kraju przed rosyjskim wymiarem sprawiedliwości. Tureckie władze i prasa oskarżały go wówczas, że pracuje dla Kremla, a tureckie media donosiły (…), że Machauri był bezpośrednio zaangażowany w likwidację samego Szamila Basajewa – napisał.

– W Turcji został z tych zarzutów całkowicie uniewinniony i zwolniony z aresztu. Na Ukrainę przybył legalnie i wstąpił do naszego oddziału – powiedział Czeberłojewski.

Szamil Basajew, radykalny czeczeński przywódca polowy, przyznał się do zorganizowania ataku na szkołę w Biesłanie na rosyjskim Kaukazie Północnym, w którym w 2004 r. zginęły 334 osoby, w tym 186 dzieci. Basajew zginął w 2006 r. w wyniku eksplozji ciężarówki z materiałami wybuchowymi na terytorium Inguszetii, republiki sąsiadującej z Czeczenią. Służby specjalne Rosji utrzymują, że to one go zabiły.

Zdarzenia w wąwozie Lopota

Heraszczenko napisał także, że Machauri był doskonale znany w Gruzji jako uczestnik wydarzeń w wąwozie Lopota, gdzie gruzińskie oddziały specjalne zlikwidowały w 2012 r. grupę bojowników czeczeńskich. – Wspierał go wtedy wiceminister spraw wewnętrznych Giorgi Lortkipanidze, który mówił, że Machauri nie jest terrorystą i agentem FSB (rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa), lecz patriotą Gruzji – napisał Heraszczenko na swoim Facebooku.

W związku z zamachem na Machauriego policja zablokowała drogi wyjazdowe w Kijowie i prowadziła wzmożoną kontrolę samochodów. Na ulice i stacje metra skierowano dodatkowe patrole policji i Gwardii Narodowej MSW.
Źródło info i foto: TVP.info

Raport ONZ mówi o 34 ugrupowaniach ekstremistycznych, które przysięgły wierność ISIS

Ban napisał, że IS stanowi „bezprecedensowe zagrożenie” z powodu swej zdolności przekonywania do siebie ugrupowań ekstremistycznych z takich krajów jak Filipiny, Uzbekistan, Pakistan, Libia i Nigeria.

Zapowiedział, że członkowie ONZ powinni przygotować się na wzrost ataków ze strony bojowników Państwa Islamskiego podróżujących do innych krajów niż te, w których mieszkają i organizujących swe terrorystyczne siatki. 34 islamskie ugrupowania ekstremistyczne miały do połowy grudnia zaprzysiąc wierność Państwu Islamskiemu (IS), a ich liczba w 2016 roku jeszcze wzrośnie – poinformował Ban Ki Mun.

– Niedawna rozbudowa strefy wpływów IS w zachodniej i północnej Afryce, na Bliskim Wschodzie, w południowej i południowo-wschodniej Azji pokazuje tempo i skalę działania tej organizacji w ciągu zaledwie 18 miesięcy – zauważył sekretarz generalny ONZ.

Ban przypomniał, że IS jest „najbogatszą na świecie organizacją terrorystyczną”, a jej dochody z wydobycia ropy wyniosły w ubiegłym roku szacunkowo 400-500 mln dolarów.

IS zwiększa wpływy, ale traci terytorium

W 2015 r. terytorium kontrolowane przez Państwo Islamskie w Iraku skurczyło się o 40 proc. w stosunku do maksymalnego obszaru i o 20 proc. w Syrii w związku z wyparciem dżihadystów z kilku miast przez międzynarodowe siły – poinformował rzecznik koalicji pod wodzą USA.

W 2014 r. ISIS zajęło jedną trzecią Iraku, w tym największe miasto na północy, Mosul. Od tego czasu, dzięki kontrofensywom irackich i kurdyjskich sił, przy wsparciu dowodzonej przez USA koalicji, oraz dzięki działaniom wspieranych przez Iran szyickich bojówek dżihadyści zostali usunięci z kilku miast, w tym Tikritu, na północ od Bagdadu i z Ramadi, na zachód od stolicy.

W Syrii IS walczy z armią prezydenta Baszara al-Asada i rebeliantami sprzeciwiającymi się jego rządom. Cele bojowników ISIS są bombardowane przez dowodzoną przez USA koalicję i przez rosyjskie lotnictwo, które wspiera syryjski rząd.

Należy jednak podkreślić, że w czasie, gdy Państwo Islamskie doznawało bolesnych porażek w swym mateczniku, jego wpływy rosły w innych częściach świata. Pentagon już ma plan, jak walczyć z rozsianymi po różnych zakątkach globu filiami dżihadystów.
Żródło info i foto: wp.pl

Grupa Anonymous atakuje Państwo Islamskie

Trwa atak Anonymous na tzw. Państwo Islamskie. Hakerzy przejęli Isdarat – jedną z głównych stron tej organizacji. Wszystkie informacje zamienili na reklamę Viagry. „To na uspokojenie” deklaruje Anonymous. W swojej internetowej wojnie przeciw ISIS, Anonymous sięgnęli po nowy środek. Jak podają liczne źródła na Twitterze, grupa hakerów GhostSec przejęła jedną z głownych stron tzw. Państwa Islamskiego. Na portalu hakerzy zamieścili reklamy Viagry i Prozacu – leku na depresję. – Za dużo tego ISIS. Uspokójcie się – napisali Anonymous na stronie.

Część bojowników ISIS zainteresowała się ofertą

Zanim strona została zamknięta, część użytkowników zainteresowała się ofertą – widać było, że ze strony dokonywano transakcji w wirtualnej walucie Bitcoin, donosi serwis Yahoo! Finance. Strona Isdarat znajduje się w tzw. „Głębokiej Sieci” (ang. deep web), części internetu niedostępnej dla większości użytkowników.

Zmasowany atak na tzw. Państwo Islamskie

Od zamachów w Paryżu trwa internetowa obława na tzw. Państwo Islamskie. W wyniku akcji nazwanej przez jej autorów OpISIS (operacja ISIS) usunięto około tysiąca kont na Facebooku, Twitterze i innych portalach. Przyznała się do niej grupa Anonymous. Wszystkie usunięte konta były, jak twierdzi Anonymous, powiązane z Państwem Islamskim. Opublikowano listę usuniętych i podejrzanych stron.

Anonymous: ISIS to nie muzułmanie

– Jesteśmy hakerami i haktywistami, szpiegami i zwykłymi ludźmi. Jesteśmy chrześcijanami, muzułmanami i żydami – mówi metaliczny głos w filmie Anonymous. – Terroryści, którzy nazywają się Państwem Islamskim, nie są muzułmanami- twierdzą hakerzy.

Zapowiadają oni dalsze ataki, usuwanie kont i stron internetowych.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

Czesław M. usłyszy wyrok

Wyrok w głośnej sprawie byłego prezydenta Olsztyna Czesława M., oskarżonego o molestowanie urzędniczek i zgwałcenie jednej z nich, będącej w ciąży, ogłosi w poniedziałek rejonowy w Ostródzie (woj. warmińsko-mazurskie). Mimo, iż całe postępowanie dowodowe jak i końcowe mowy stron odbywały się za zamkniętymi drzwiami, publikacja samego wyroku będzie jawna – zapowiada rzeczniczka sądu okręgowego w Elblągu sędzia Dorota Zientara w momencie, kiedy sąd orzekający odebrał mowy końcowe.

Oskarżyciel żąda 9 lat więzienia

Ponad tydzień temu w mowie końcowej oskarżyciel publiczny zażądał dla b. prezydenta kary 9 lat pozbawienia wolności. Prokurator chciał także, by sąd zakazał Czesławowi M. zajmowania stanowisk kierowniczych w jednostkach administracji publicznej przez 10 lat oraz by sąd wydał wobec Czesława M. 12-letni zakaz zbliżania się i kontaktowania z główną pokrzywdzoną w sprawie. Oskarżyciel publiczny zażądał również, by wyrok został podany do wiadomości publicznej. Po prokuratorze mowę końcową wygłosił przed sądem b. prezydent, jednak z uwagi na wyłączenie jawności, nie wiadomo jak odniósł się do zarzucanych mu przez prokuraturę czynów. W rozmowach z dziennikarzami podkreślał, że jest niewinny.

Proces toczy się od czterech lat

Już w trakcie procesu, który toczy się przed ostródzkim sądem od 2011 roku okazało się, że część zarzutów, za które b. prezydent Olsztyna Czesław M. był sądzony, uległa przedawnieniu. Chodzi o molestowanie urzędniczek i naruszanie ich praw pracowniczych. Aktualny zostaje zarzut zgwałcenia ciężarnej. Zarzuty molestowania przedstawione Czesławowi M. dotyczą lat 2001–2004. Polska procedura karna przewiduje przedawnienie tych czynów po 5 latach, chyba, że przed ich upływem – tak jak było w tym przypadku – prokuratura przedstawi zarzuty związane z tym przestępstwem.

Po przedstawieniu zarzutów ściganie molestowania wydłuża się o kolejne 5 lat. To oznacza, że część zarzutów stawianych Czesławowi M. przedawniła się już w 2011 r. (czyli w czasie rozpoczynania procesu), a kolejne przedawniły się w 2014 r. W przypadku zarzutu gwałtu, o przedawnieniu można mówić po 15 latach, tak więc ten zarzut wobec b. prezydenta Olsztyna jest aktualny.

Mieszkańcy odwołali prezydenta w referendum lokalnym

Czesław M. był prezydentem Olsztyna od 2001 r. i sprawował ten urząd prawie przez dwie kadencje, do 2008 r., gdy mieszkańcy Olsztyna odwołali go w referendum lokalnym, po wybuchu olsztyńskiej seksafery. Mimo nierozstrzygniętej sprawy przed sądem w Ostródzie w 2014 r., M. wystartował w wyborach samorządowych kandydując na urząd prezydenta. W II turze przegrał rywalizację z obecnym włodarzem miasta Piotrem Grzymowiczem, otrzymując 500 głosów mniej. Został jednak radnym Olsztyna i sprawuje obecnie ten mandat.
Żródło info i foto: TVP.info

Atak hakerów na strony Izraela

Propalestyńscy hakerzy z grupy Anonymous zaatakowali w niedzielę, zgodnie z zapowiedzią, izraelskie portale internetowe. Dotychczas udało im się wyrządzić niewiele szkód – informują izraelskie media. Nasilenia cyberataków oczekuje się jednak wieczorem. Hakerzy grozili wręcz „wykasowaniem Izraela z internetu” i zapowiadali największe w historii sieci uderzenie w pojedyncze państwo, ale na razie ofiarą ich ataków padły jedynie mniejsze strony internetowe – powiedział przewodniczący izraelskiego Forum Bezpieczeństwa Informacji Awi Weisman. Na pewien czas sparaliżowana została m.in. strona resortu oświaty. Żródło info i foto: TVP.info

Anonymous przeprowadzili niegroźny atak

Międzynarodowa operacja hakerska „Truman Show” uderzyła wieczorem w sobotę, w polskie strony rządowe, ale ma na razie niewielki zasięg. Akcja hakerów z grupy Anonymous miała unieruchomić wiele rządowych witryn na świecie, w proteście przeciwko inwigilacji obywateli. Przez chwilę nie działała m.in. strona Sejmu RP. Strona Sejmu nie działała dosłownie przez chwilę. Podmieniona została też strona samorządu Polsko-Japońskiej Wyższej Szkoły Technik Komputerowych. Zamiast głównej strony widnieje na niej znak grupy Anonymous i film wideo, który wyjaśnia powód ataku. Hakerzy sprzeciwiają się między innymi wpływom władz i dużych firm na życie obywateli. Ich zdaniem elita rządząca działa pod dyktando interesów bankierów, korporacji i lobbystów. Głucha jest natomiast na wolę obywateli, którym powinna służyć. Żródło info i foto: TVP.info

Anonymous zaatakowali strony brytyjskiego rządu

Grupa hakerów z organizacji Anonymous twierdzi, że zaatakowała strony internetowe brytyjskiego Home Office, odpowiednika polskiego MSW. Miał to być protest przeciwko planom zaostrzenia kontroli w internecie. W opublikowanym komunikacie brytyjskie ministerstwo spraw wewnętrznych tłumaczy zablokowanie stron „dużą liczbą wejść”. Prawdopodobnie ataku dokonano w formie DDoS (distributed denial of service). Polega on na wysłaniu dużej liczby żądań wejścia na konkretną stronę, co powoduje przeciążenie serwerów. Home Office zapewniło, że kontroluje sytuację. W wiadomości na portalu Tweeter, podpisanej przez hakerów, poinformowano, że atak na strony Home Office był formą protestu przeciw „drakońskim propozycjom inwigilacji”. Żródło info i foto: RMF24.pl

Hakerzy kontra polski rząd

Hakerzy zablokowali rządowe strony. Eksperci ostrzegają: dane wrażliwe nie są należycie chronione. Potrzebowali zaledwie kilkunastu godzin i prostego programu. Międzynarodowi hakerzy, generując sztuczny ruch w sieci, wyłączyli z użytku strony internetowe Sejmu, premiera i podległych mu instytucji.
– „Trudno mówić w tej sytuacji o ataku hakerskim, bo żadna ze stron nie została naruszona. To zjawisko, które obserwujemy, wynika z ogromnego zainteresowania tymi stronami” – bagatelizował w niedzielę Paweł Graś, rzecznik rządu, w Radiu Zet. Ale eksperci, z którymi rozmawiała „Rzeczpospolita”, przekonują, że taka sytuacja jest poważnym ostrzeżeniem. Żródło info i foto: rp.pl