Wielkopolska. Akcja KAS. Padły strzały, podejrzany staranował radiowóz funkcjonariuszy

Podczas akcji prowadzonej przez Krajową Administrację Skarbową w północnej Wielkopolsce ranny został funkcjonariusz Służby Celno-Skarbowej. Podejrzany staranował samochodem jeden z pojazdów funkcjonariuszy; w trakcie pościgu doszło do użycia broni palnej.

Rzeczniczka prasowa Izby Administracji Skarbowej w Poznaniu Małgorzata Spychała-Szuszczyńska poinformowała we wtorek, że w ostatnim czasie funkcjonariusze Wielkopolskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Poznaniu przeprowadzili działania w jednym z północnych powiatów Wielkopolski. Akcja była związana z rozpracowywaniem zorganizowanej grupy podejrzewanej o przestępstwa ekonomiczne m.in. posługiwanie się fałszywymi dokumentami sprzedaży w celu uzyskania nienależnych korzyści podatkowych.

W trakcie zatrzymania jednego z podejrzanych doszło do próby ucieczki, podczas której został ranny funkcjonariusz Służby Celno-Skarbowej. Podejrzany staranował samochodem jeden z pojazdów funkcjonariuszy, po czym próbował uciec. W trakcie pościgu doszło do użycia broni palnej. Po kilkudziesięciu minutach podejrzany został zatrzyman” – podkreśliła Spychała-Szuszczyńska.

Jak dodała, zatrzymanemu przedstawiono zarzuty dotyczące przestępstw skarbowych oraz czynnej napaści na funkcjonariusza. W toku śledztwa zakwestionowano sprzedaż na kwotę ponad kilkudziesięciu milionów złotych. Szacowane straty Skarbu Państwa mogły wynieść nawet 10 milionów złotych. Zabezpieczono ujawnioną przy zatrzymanym gotówkę w kwocie pół miliona złotych” – podała Spychała-Szuszczyńska.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Warszawa: Policja wyjaśnia okoliczności postrzelenia mężczyzny

Trwa wyjaśnianie okoliczności sobotniej awantury przy Al. Jerozolimskich w Warszawie, w pobliżu Dworca Centralnego – podaje RDC. Jak informuje Komenda Stołeczna Policji, nad ranem podczas kłótni grupy mężczyzn, jeden z nich oddał strzały z pistoletu lekko raniąc innego uczestnika sprzeczki. Mamy zdjęcie z miejsca zdarzenia od naszego czytelnika.

– Wezwani na miejsce policjanci przewieźli mężczyznę na posterunek. Prowadzimy czynności wyjaśniające – ustalamy przyczyny i okoliczności tego zdarzenia. Zabezpieczono też broń. Sprawdzamy, czy zatrzymany miał na nią pozwolenie – powiedział cytowany przez RDC podkomisarz Piotr Świstak z Wydziału Komunikacji Komendy Stołecznej Policji.

Strzelającego obezwładnili pracownicy ochrony Dworca Centralnego. Do strzelaniny doszło naprzeciw dworca – po drugiej stronie Alej Jerozolimskich – zaznaczył podkomisarz. – Po zakończeniu czynności zatrzymany najprawdopodobniej usłyszy zarzuty. Będą one zależały od ustaleń trwającego w śródmiejskiej komendzie postępowania – dodał

Według nieoficjalnych informacji mężczyzna w trakcie zdarzenia był pod wpływem alkoholu, a broń, z której rano kilkakrotnie wystrzelił, to glock.

– Na szczęście oprócz draśnięcia nikomu nic się nie stało. Skończyło się na strachu. Postrzelonego na miejscu opatrzyli wezwani ratownicy z pogotowia ratunkowego, ale nie było potrzeby kierowania go do szpitala – powiedział podkom. Świstak.
Źródło info i foto: wawalove.wp.pl

Śląsko: Strzały podczas interwencji policji. Napastnik nie żyje

Strzały w trakcie policyjnej interwencji w miejscowości Śląsko w powiecie Lipskim na Mazowszu. Jak dowiedzieli się dziennikarze RMF FM, zatrzymywany 30-letni mężczyzna rzucił się z nożem na policjantów. Został postrzelony – zmarł w szpitalu. 22-letni policjant, który został ranny w szyję, także trafił do szpitala. Sprawca był dobrze znany policji. W sprawie zostało wszczęte śledztwo.

W piątek około godziny 22:00 policjanci zostali wezwani prawdopodobnie do domowej sprzeczki. Jak dowiedział się dziennikarz RMF FM, na miejscu zastali dobrze im znanego z wcześniejszych kradzieży agresywnego mężczyznę. 30-latek próbował atakować policjantów. Funkcjonariusze użyli gazu. Napastnik złapał wtedy za nóż.

Jak dodaje sierżant sztabowa Katarzyna Kucharska z mazowieckiej policji, napastnik wybiegł z domu i próbował zaatakować kolejnego funkcjonariusza. Ten, widząc zagrożenie, wyciągnął pistolet i strzelił.

Na miejsce zostało wezwane pogotowie. Agresor zmarł w szpitalu. Raniony nożem w szyję młody policjant przeszedł operację i przebywa w szpitalu.

W sprawie zostało wszczęte postępowanie. Jak podkreśla Kucharska, działanie funkcjonariuszy było zgodne z prawem.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Jelenia Góra: 45-letni Dariusz R. skazany na 15 lat więzienia. Strzelał w mieszkaniu z broni palnej, ranił dwie osoby

Na karę 15 lat więzienia skazał Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze mężczyznę oskarżonego o usiłowanie zabójstwa dwóch osób. Oskarżony strzelał do poszkodowanych z broni palnej.

O wyroku jeleniogórskiego sądu poinformował w sobotę PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze prok. Tomasz Czułowski. Do zdarzeń opisanych w akcie oskarżenia doszło w kwietniu 2017 r. w Bogatyni (Dolnośląskie). 45-letni Dariusz R. w mieszkaniu jednego z pokrzywdzonych strzelił z broni palnej do dwóch mężczyzn. Jeden z nich odniósł obrażenia zagrażające życiu, drugi zaś został lżej ranny. Mężczyźni przeżyli dzięki pomocy lekarskiej.

R. został zatrzymany nazajutrz po popełnieniu zbrodni. Usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa dwóch osób i na wniosek prokuratury został tymczasowo aresztowany. Prokurator Czułowski poinformował, że mężczyzna „konsekwentnie nie przyznawał się do winy”.

Jeleniogórski sąd uznał R. za winnego popełnienia zarzucanej mu zbrodni i wymierzył mu karę 15 lat pozbawienia wolności – poinformował prok. Czułowski.

Wyrok jest nieprawomocny.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Policyjny pościg w Pruszczu Gdańskim. Padły strzały

Funkcjonariusze próbowali zatrzymać dwóch uciekających mężczyzn, którzy nie zatrzymali się do rutynowej kontroli auta. Ruszył pościg, w trakcie którego policjanci musieli użyć broni. Do zdarzenia doszło w Pruszczu Gdańskim. Dwaj mężczyźni jadący samochodem nie zatrzymali się do rutynowej kontroli. Policjanci ruszyli za nimi w pościg. Uciekinierzy nie reagowali na komendy funkcjonariuszy. W trakcie pogoni doszło do próby potrącenia policjanta – podaje portal rmf24.pl.

Kiedy kierowca zawracał, aby uniknąć korku, funkcjonariusz użył broni i oddał dwa strzały ostrzegawcze w kierunku samochodu mężczyzn. Uciekinierów udało się zatrzymać po kilku minutach. Jeden z nich mógł być pijany. Sprawę wyjaśnia prokurator.
Źródło info i foto: wp.pl

Strzelanina w szkole w Brześciu Kujawskim. Wśród rannych 11-letnia uczennica

Zamaskowany mężczyzna wszedł na teren szkoły podstawowej w Brześciu Kujawskim (województwo kujawsko-pomorskie). Najpierw rzucił petardy hukowe, których odłamki raniły jedną z uczennic. Następnie zaatakował jedną ze sprzątaczek. Zdrowiu i życiu poszkodowanych nie grozi niebezpieczeństwo – poinformowała policja. Pierwszą informację otrzymaliśmy na Kontakt 24. Około godziny 10 policja otrzymała zgłoszenie, że na teren Szkoły Podstawowej numer 1 imienia Władysława Łokietka w Brześciu Kujawskim wszedł zamaskowany mężczyzna.

Dwie ranne osoby

– Napastnik najpierw wrzucił do środka petardy hukowe, których odłamki raniły jedną z uczennic – relacjonowała podinspektor Monika Chlebicz, rzeczniczka prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.

11-letnia dziewczynka według doniesień została ranna w klatkę piersiową i udo. Przetransportowano ją śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala dziecięcego w Toruniu. Mężczyzna zaatakował również jedną ze sprzątaczek. Według informacji TVN24 kobieta raniona jednym strzałem – według nieoficjalnych informacji w klatkę piersiową – została przewieziona do szpitala we Włocławku.

„Prawdopodobnie jest to 18-letni były uczeń”

Na miejscu trwają działania policji. Przeszukiwane jest także mieszkanie 18-latka, śledczy nie mają jeszcze informacji o jego motywach. Sprawdzana jest broń, której użył. Podinspektor Chlebicz zapewniła, że obrażenia poszkodowanych nie zagrażają ich życiu i zdrowiu.

– Mężczyzna został obezwładniony i znajduje się w rękach policji – zapewniła rzeczniczka prasowa. – Prawdopodobnie jest to 18-letni były uczeń placówki – przekazała.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Strzelanina w szkole w Brześciu Kujawskim

Strzały w szkole w Brześciu Kujawskim. Były uczeń wszedł do szkoły z bronią, zaczął strzelać i odpalił dwie petardy. Ranne są woźna i uczennica. Wszystko wskazuje na to, że były uczeń szkoły przyszedł dziś do budynku z bronią – strzelił a także odpalił dwie petardy. Ranił szkolną woźną.

Jak przekazała nam Monika Chlebicz, rzeczniczka prasowa bydgoskiej policji, obrażenia nie są jednak charakterystyczne dla broni palnej, nie wiadomo więc jakiej dokładnie broi użył 18-latek. Napastnik odpalił także dwie petardy, jedna z nich miała ranić uczennicę szkoły, ani w przypadku dziecka, ani woźnej nie ma na szczęście mowy o zagrożeniu życia.

Napastnik został obezwładniony i zatrzymany.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Brazylia: Zamaskowani napastnicy otworzyli ogień w jednym z barów w Belem

W trakcie strzelaniny, do jakiej doszło w niedzielę po południu 9 (czasu miejscowego) w jednym z barów w dzielnicy Guama w mieście Belem na północy Brazylii, zginęło 11 osób, a jedna osoba jest ranna. Wszystkie ofiary zostały postrzelone w głowę – podał portal informacyjny G1.

Do ataku doszło około godziny 16:00 czasu lokalnego (godz. 21:00 w Polsce) – podały służby policyjne. Wśród zabitych jest sześć kobiet i pięciu mężczyzn – podał szef resortu bezpieczeństwa publicznego w Belem, Ualme Machado.

W ocenie specjalistów z brygady antyterrorystycznej sprawców było siedmiu. Przyjechali na miejsce zbrodni na motocyklu i w trzech samochodach. Wszyscy mieli na głowach kaptury i byli zamaskowani. W barze było tłoczno, ale części osób udało się uciec – poinformował Machado.

Na filmiku, jaki pojawił się na serwisach społecznościowych, widać martwą kobietę, wsparta o ladę – czytamy na stronie portalu G1.

Stacja telewizyjna TV Liberal podała, że do godz. 20:00 czasu lokalnego (godz. 01:00 w Polsce) udało się ustalić tożsamość siedmiu ofiar, ale ich imiona i wiek nie zostały dotąd ujawnione.

Wydział zabójstw policji stanu Para przeprowadził kilka rewizji w ramach naprędce otworzonego śledztwa, ale – jak dotąd – nikt nie został zatrzymany. Rzecznik stanowego ministerstwa bezpieczeństwa publicznego zaznaczył w rozmowie z korespondentem AFP, że „śledczy próbują na obecnym etapie ustalić motywy napastników”.

Nic nie wiadomo o losach sprawców ataku i ewentualnym pościgu za nimi.

W niedzielę wieczorem w jednym z barów w mieście Belem, które jest stolicą położonego na północy Brazylii stanu Para, doszło do ataku z użyciem broni palnej, w wyniku którego zginęło 11 osób – podały władze. Policja poinformowała, że jedna osoba została ranna.

Strzelaninę w dwumilionowym Belem, potwierdziła bezpośrednio po zajściu rzeczniczka władz stanowych, Natalia Melo. Nie podała ona jednak żadnych szczegółów zajścia, powiedziała jedynie dziennikarzom, że „w stanie Para doszło do masakry”.
Źródło info i foto: onet.pl

Ciała trzech osób znalezione w hotelu w Niemczech. W ciała zmarłych były wbite bełty do kuszy

Policja w Niemczech prowadzi dochodzenie w sprawie śmierci trzech osób znalezionych w bawarskim pokoju hotelowym. W ciała zmarłych były wbite bełty do kuszy – podaje AFP. 

Do tragicznego odkrycia w miejscowości Passau (niedaleko granicy z Austrią) doszło w sobotę około południa. Jak podaje AFP, w pokoju hotelowym odnaleziono zwłoki trzech obywateli Niemiec. To 33-letnia kobieta i 53-letni mężczyzna z Nadrenii-Palatynatu i 30-letnia kobieta z Dolnej Saksonii, którzy w piątek wspólnie zarezerwowali pokój. 

Według niemieckich śledczych, dotychczas nic nie wskazuje na to, by do śmierci hotelowych gości przyczyniły się osoby trzecie. W hotelowym pokoju odnaleziono dwie kusze. Szczegółowe okoliczności śmierci trójki Niemców wyjaśni śledztwo. Prokuratura zarządziła wykonanie sekcji zwłok.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Słowacja: Policyjny pościg za Polakiem w Orawie. Policja użyła broni

Kierowca mazdy był uczestnikiem wypadku drogowego na słowackiej Orawie. Tamtejsza policja otrzymała zgłoszenie, że pojazd oddalił się z miejsca zdarzenia. Samochód udało się zlokalizować na drodze w kierunku Dolnego Kubina. Kierowca nie reagował na polecenia funkcjonariuszy. Padły strzały ostrzegawcze – informuje Polícia Slovenskej republiky na Facebooku.

Policja poinformowała, że do poszukiwań uciekającej mazdy zaangażowano „wszystkie dostępne jednostki”. Śledczy znaleźli przy 20-letnim obywatelu Rzeczypospolitej Polskiej marihuanę „w ilości odpowiadającej co najmniej dwóch pojedynczych dawek narkotyków”.

„Jechał bardzo agresywnie. Swoim szaleńczym rajdem zagrażał pozostałym użytkownikom drogi” – czytamy w komunikacie. Okazało się, że samochód prowadził 20-letni kierowca. Został przebadany na obecność alkoholu w wydychanym powietrzu. Był trzeźwy. Policja ustala okoliczności tego zdarzenia. 20-latek został tymczasowo zatrzymany.

30 września w okolicy miasta Dolny Kubin doszło do wypadku i tragicznej śmierci 57-letniego Słowaka, który zmarł na oczach żony i syna. W prowadzoną przez niego Skodę Fabię uderzyło porsche prowadzone przez 42-letniego Polaka Marcina L. W zdarzeniu uczestniczyło jeszcze dwóch innych polskich kierowców: 26-letni Łukasz K. (za kierownicą mercedesa) i 27-letni Adam Sz. (prowadził ferrari).
Źródło info i foto: polsatnews.pl