Kielce: Policjanci zatrzymali złodziei samochodów. Padły strzały

Kieleccy policjanci oddali strzały ostrzegawcze podczas akcji zatrzymania złodziei samochodów. Jeden z funkcjonariuszy został ranny. Zatrzymano dwie osoby.

Do zdarzenia doszło w czwartek wieczorem na ulicy Zimnej w Kielcach, podczas akcji funkcjonariuszy Komendy Miejskiej Policji w Kielcach wymierzonej w osoby podejrzewane w kradzież samochodu.

– Policjanci podjęli próbę zatrzymania pojazdu audi. Kierujący nie zastosował się do sygnałów i potrącił interweniującego policjanta. Drugi z funkcjonariuszy oddał strzał ostrzegawczy i samochód zatrzymał się. W trakcie tego zdarzenia zatrzymane zostały dwie osoby. Trwa ustalanie wszystkich okoliczności tego zdarzenia i na miejscu prowadzone są czynności dochodzeniowo-śledcze – powiedział sierż. szt. Karol Macek z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.

Policjant dodał, że ranny funkcjonariusz został przewieziony do szpitala. – Nie ma zagrożenia życia, policjant jest przytomny, doznał potłuczeń ciała – zaznaczył Macek.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Nocny pościg w Wołominie. Padły strzały ostrzegawcze

W sobotę wieczorem wołomińscy policjanci ruszyli w pościg za uciekającymi mężczyznami; padły strzały ostrzegawcze – poinformowała podinsp. Magdalena Bieniek z sekcji prasowej Komendy Stołecznej Policji. Dodała, że dwóch z czterech mężczyzn udało się zatrzymać.

– W sobotę około godziny 21.30 policjanci z Wołomina chcieli zatrzymać samochód do kontroli na ul. Wileńskiej, ale kierowca pojazdu robił wszystko, żeby tego uniknąć – relacjonowała Bieniek. Wskazała, że kierowca „miał zajeżdżać drogę policjantom, wykonywać gwałtowne ruchy – hamować i przyspieszać, aż w końcu doprowadził do kolizji z samochodem”.

Gdy doszło do zderzenia, z auta wybiegło czterech mężczyzn, którzy zaczęli uciekać. Za uciekającymi osobami ruszyli policjanci, wtedy też – podała funkcjonariuszka – padły dwa strzały ostrzegawcze.

– Dwóch mężczyzn udało się zatrzymać; pozostali dwaj są poszukiwani – poinformowała oficer prasowa. Jak dodała, mężczyźni okazali się obcokrajowcami. Byli trzeźwi. Czynności policyjne dalej trwają – podkreśliła.
Źródło info i foto: TVP.info

Policyjny pościg i strzały. Zatrzymano Gruzinów

Szybka i dobra współpraca wyszkowskich i stołecznych policjantów w miniony piątek pozwoliła na zatrzymanie obcokrajowców – obywateli Gruzji w wieku 37 i 40 lat. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie zarzutów jednemu z nich. Mężczyzna ten podejrzewany jest o kradzież z włamaniem do domu na terenie powiatu wyszkowskiego oraz o uszkodzenie mienia i niezatrzymanie się do kontroli drogowej. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany. Natomiast drugi z mężczyzn przebywał na terytorium Polski nielegalnie.

W miniony piątek dyżurny wyszkowskiej Policji otrzymał zgłoszenie o włamaniu do jednego z domów na terenie gminy Brańszczyk. Na miejsce natychmiast zostali skierowani wyszkowscy funkcjonariusze, którzy potwierdzili zgłoszenie. Policjanci szybko ustalili i namierzyli samochód, którym poruszali się sprawcy przestępstwa. Sytuacja była dynamiczna. O pomoc w zatrzymaniu pojazdu zostali poproszeni policjanci z Warszawy, ponieważ to tam mieli uciekać się włamywacze. Akcję na terenie garnizonu stołecznego prowadzili mokotowscy funkcjonariusze. Policjanci poruszali się nieoznakowanym radiowozem i podążali za wskazanym pojazdem, którym jak się okazało jechali obcokrajowcy. Funkcjonariusze próbowali zatrzymać auto do kontroli, ale kierujący nie stosował się do ich poleceń, zaczął uciekać. Pościg zakończył się na ul. Siedleckiej w Warszawie. Mężczyźni cofając usiłowali staranować radiowóz, a następnie wysiedli z auta i próbowali uciekać pieszo. Stołeczni policjanci oddali kilka strzałów ostrzegawczych i tak do zatrzymania doszło już o godzinie 18.00 na Pradze Północ.

Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie przez prokuratora zarzutów 40-letniemu obywatelowi Gruzji. Mężczyzna podejrzewany jest o dokonanie kradzieży w włamaniem do domu na terenie gminy Brańszczyk, uszkodzenie mienia oraz niezatrzymanie się do kontroli drogowej. Z uwagi na rozwojowy charakter sprawy decyzją sądu zatrzymany został tymczasowo aresztowany. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

Dodatkowo w toku wykonywania czynności policjanci z wydziału kryminalnego wyszkowskiej Policji ustalili, że drugi z mężczyzn przebywa na terytorium Polski bez ważnej wizy i innego ważnego dokumentu uprawniającego go do wjazdu na terytorium i pobytu w Polsce. Wczoraj został on przekazany funkcjonariuszom Straży Granicznej, którzy będą realizować czynności na podstawie aktualnie obowiązującej ustawy o cudzoziemcach.
Źródło info i foto: Policja.pl

Białystok: Strzały podczas pościgu za podejrzanym

Policyjna akcja przy ulicy Wasilkowskiej w Białymstoku. Podczas pościgu za mężczyzną podejrzanym o popełnienie przestępstwa funkcjonariusze użyli broni: oddali kilka strzałów ostrzegawczych. Nikomu nic się nie stało. Wiadomo, że ścigany został zatrzymany.

Policja na razie nie ujawnia szczegółów.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Policjanci ścigali 32-latka w Bytomiu. Padły strzały ostrzegawcze

Strzał ostrzegawczy oddał jeden z funkcjonariuszy podczas akcji Centralnego Biura Śledczego Policji w Bytomiu – dowiedział się nasz śląski reporter Marcin Buczek. Z informacji naszego dziennikarza wynika, że policjanci ścigali 32-letniego mężczyznę. Udało się go zatrzymać.

Podczas całej akcji na szczęście nikomu nic się nie stało.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Zamieszki w imigranckiej dzielnicy w Szwecji. Padły strzały

Szwedzka policja potwierdziła we wtorek, że użyła broni, aby opanować zamieszki, do których doszło w poniedziałek wieczorem w zamieszkanej w większości przez imigrantów sztokholmskiej dzielnicy Rinkeby.

Jeden z policjantów został zmuszony do oddania strzałów, gdy grupa młodzieży rzucała w jego kierunku kamienie. „Nie były to strzały ostrzegawcze, ale nikt ranny nie zgłosił się do szpitala” – poinformowała policja w komunikacie.

Do zamieszek w stołecznej dzielnicy Rinkeby doszło po tym, gdy patrol policji zatrzymał na stacji metra poszukiwanego mężczyznę. Następnie grupa 30-50 napastników podpaliła kilka zaparkowanych w okolicy samochodów oraz splądrowała okoliczne sklepy. Dwie osoby, w tym właściciel jednego z butików, zostały pobite. Zaatakowano także fotoreportera gazety „Dagens Nyheter”.

Dyrekcja sztokholmskiej komunikacji miejskiej w trosce o bezpieczeństwo kierowców i pasażerów na pewien czas wycofała autobusy z dzielnicy objętej rozruchami. We wtorek rano sytuację opanowano.

Według lokalnych polityków zamieszki związane były z „większą obecnością policji w dzielnicy”. „To niestety walka między policją a przestępcami” – twierdzi przedstawicielka władz dzielnicy Kista-Rinkeby, Mia Paeaerni.

Pytani przez telewizję SVT mieszkańcy Rinkeby określili swoją dzielnicę jako „strefę wojny” lub „getto, nad którym nie ma kontroli”. Policja wysłała we wtorek dodatkowe patrole do Rinkeby oraz na inne przedmieścia, gdzie może dojść do podobnych wydarzeń.
Żródło info i foto: interia.pl

Strzały podczas policyjnego pościgu w Lublinie

Pościg i policyjne strzały w Lublinie. W nocy funkcjonariusze próbowali zatrzymać do kontroli samochód. Jego kierowca zaczął uciekać. Auto wpadło w poślizg i uderzyło w znak. Jeden z pasażerów zaczął uciekać pieszo. Wtedy jeden z policjantów oddał strzały ostrzegawcze. Uciekiniera udało się zatrzymać. W rękach policji są też dwaj inni mężczyźni, którzy jechali samochodem.

W aucie znaleziono narkotyki – kilkadziesiąt porcji marihuany i amfetaminy. Zatrzymani mają 24, 32 i 40 lat. Jak się okazało samochód, którym jechali był kradziony. Skradzione były również tablice rejestracyjne. Policjanci będą ustalać, kto ukradł samochód i do kogo należały narkotyki. Tylko za posiadanie znacznej ilości marihuany i amfetaminy grozi do 10 lat więzienia.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Mężczyzna poszukiwany za zabójstwo ojca zastrzelony przez policję

– Mężczyzna ruszył na jednego z policjantów z nożem w ręku, nie reagował na wezwania, ani strzały ostrzegawcze, dlatego została wobec niego użyta broń – powiedział TVP Info kom. Kamil Rynkiewicz z policji. Do zdarzenia doszło w poniedziałek w pobliżu Ząbkowic Ślaskich (Dolnośląskie). Policjanci poszukiwali mężczyzny od 28 sierpnia. Tego dnia w miejscowości położonej niedaleko Ząbkowic Śląskich (woj. dolnośląskie) doszło do kłótni oraz bójki między ojcem i synem. Niestety starszy mężczyzna w wyniku pobicia zmarł. Jego syn uciekł z miejsca zdarzenia i ukrył ukrywał się w górach.

– Wszczęte zostały poszukiwania, podczas których korzystano ze śmigłowca. To z niego udało się wytropić poszukiwanego – mówi kom.Kamil Rynkiewicz.

Policjanci próbowali zatrzymać poszukiwanego mężczyznę, ale zostali zaatakowani.

– W trackie tych działań mężczyzna ruszył na jednego z policjantów z nożem w ręku, nie reagował na wezwania, ani strzały ostrzegawcze, dlatego została wobec niego użyta broń. W wyniku obrażeń odniesionych po postrzale mężczyzna zmarł – dodał policjant.
Żródło info i foto: TVP.info

Nocne starcia z policją w HongKongu

W jednej z dzielnic na ulicach Hongkongu doszło w nocy do zamieszek. Władze chciały usunąć działających nielegalnie ulicznych sprzedawców. Doszło do starć z policją, która oddała strzały ostrzegawcze. Do zamieszek doszło po tym, jak policja rozpoczęła operację usuwania nielegalnie działających ulicznych kramów, głównie oferujących żywność.

Sprzedawcy rzucali w policję kostką brukową, butelkami i pojemnikami na śmieci. Policja użyła gazu pieprzowego. Oddano też dwa strzały ostrzegawcze. Jak podają hongkońskie media, aresztowano ponad 20 osób. W wyniku nocnego starcia 44 policjantów odniosło rany.

Wydarzenia w Hongkongu to dziś jeden z głównych tematów w mediach społecznościowych. Umieszczane w sieci zdjęcia pokazują brutalność starć, do których doszło w nocy na ulicach. Zamieszki internauci ochrzcili mianem „rewolucji kulek rybnych”, bowiem protestujący to m.in. sprzedawcy tego hongkońskiego delikatesu.
Żródło info i foto: interia.pl

Zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem dla syna zastępczyni prokuratora okręgowego

Zarzut zabójstwa matki ze szczególnym okrucieństwem postawiła w niedzielę krakowska prokuratura synowi Anny Jedynak, zastępczyni prokuratora okręgowego w Krakowie. Prokuratura wystąpi o aresztowanie podejrzanego 26-latka. – Dzisiaj wykonaliśmy czynności procesowe z zatrzymanym, przedstawiliśmy mu zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Nie informujemy, czy podejrzany przyznał się, czy nie oraz jakiej treści złożył wyjaśnienia z uwagi na dobro postępowania – powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie prok. Piotr Kosmaty.

Jak poinformował, prokuratura wystąpi do sądu z wnioskiem o aresztowanie podejrzanego Przemysława J. na trzy miesiące. Do zabójstwa doszło w sobotę nad ranem. Sprawca został zatrzymany w wyniku pościgu policji. Prokuratura podkreślała, że jest to tragedia rodzinna, niemająca związku z pełnioną przez ofiarę funkcją i obowiązkami.

W sobotę po godz. 4 nad ranem policja otrzymała zgłoszenie, że w jednym z krakowskich bloków słychać było krzyk kobiety, a chwilę po tym z mieszkania wyszedł mężczyzna poplamiony krwią. Na miejsce przyjechał pluton alarmowy i kilka radiowozów. Mężczyzna wsiadł do samochodu i zaczął uciekać, po drodze miał wypadek. Wysiadł, zatrzymał inny, przejeżdżający obok samochód. Atrapą broni sterroryzował kierowcę i odebrał mu auto. Uciekając, uderzył w autobus komunikacji miejskiej, potem spowodował inną kolizję, w końcu zaczął uciekać pieszo.

Ścigający go policjanci wzywali do odrzucenia broni, ale mężczyzna nie zrobił tego. Padły strzały ostrzegawcze, ale ostatecznie mężczyzna został obezwładniony przy pomocy paralizatora. Zatrzymany był pod wpływem alkoholu.
Żródło info i foto: onet.pl