Strzelanina w centrum handlowym w Alabamie. Nie żyje 8-letni chłopiec

Podczas strzelaniny w centrum handlowym w Alabamie w USA został postrzelony 8-latek. Chłopiec zmarł w czasie drogi do szpitala. Podczas strzelaniny w centrum handlowym Riverchase Galleria w Alabamie (USA) zginął 8-latek. Jak podaje repubblica.it, chłopiec zmarł w czasie transporu do szpitala. Poza tym 3 osoby zostały ranne. Centrum handlowe zostało ewakuowane.

USA. Nie wiadomo, ile osób strzelało

Nie wiadomo jeszcze, ilu uzbrojonych bandytów wzięło udział w strzelaninie w USA. Annalisa Pope, która pracuje w Hollister w centrum handlowym w Alabamie, cytowana przez repubblica.it, zeznała, że słyszała 6-7 strzałów. Odgłosy dobiegały z różnych stron. Jest więc duże prawdopodobieństwo, że strzelających osób było więcej niż jedna.
Źródło info i foto: wp.pl

Strzelanina w centrum logistycznym Walmartu w Kalifornii

Co najmniej dwie osoby zginęły, a cztery zostały ranne w strzelaninie, która wybuchła w sobotę w centrum logistycznym sieci handlowej Walmart w mieście Red Bluff w północnej Kalifornii – poinformowały amerykańskie media. Na razie niewiele wiadomo o tym zdarzeniu.

Według lokalnych mediów mężczyzna, który w ubiegłym tygodniu miał zostać zwolniony z pracy w centrum logistycznym sieci Walmart, staranował samochodem bramę wjazdową, a następnie uderzył w budynek firmy. Jeden ze świadków powiedział, że słyszał od 50 do 60 strzałów z broni półautomatycznej.

Wśród około 200 pracowników magazynu wybuchła panika, wielu uciekło z terenu firmy. Stacja CNN podała, że napastnik został postrzelony przez policjantów i przewieziony do szpitala. Nie wiadomo jednak, czy żyje.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Strzelanina w Charlotte. Dwie ofiary

Co najmniej dwie osoby zginęły i wiele innych zostało rannych w poniedziałek nad ranem w wyniku strzelaniny w Charlotte w Karolinie Północnej. Część zranionych osób została potrącona przez samochody. Według policji do strzelaniny doszło po zgłoszeniu potrącenia przechodnia przez samochód. Kiedy funkcjonariusze dotarli na miejsce, na ulicach były setki ludzi. Wkrótce potem ktoś zaczął strzelać. Pociski zraniły dziewięć osób, w tym co najmniej dwie śmiertelnie.

Opublikowane w mediach społecznościowych nagranie z incydentu pokazuje uciekających w panice ludzi, a w tle słychać strzały z broni automatycznej. W wyniku powstałego chaosu kolejnych pięć osób zostało później potrąconych przez jadące ulicą samochody.

Na miejsce przyjechało 20 radiowozów policji, a także strażacy i służby medyczne. Według policji strzelać mogła więcej niż jedna osoba. Motywy i tożsamość sprawców są na razie nieznane.
Źródło info i foto: TVP.info

Strzelanina pod Kijowem

W Browarach pod Kijowem na Ukrainie w piątek rano doszło do strzelaniny z udziałem około stu osób, które zajmują się przewozami pasażerskimi. Dotychczas ujęto 10 osób, trwają zbiorowe zatrzymania – oświadczył szef MSW Arsen Awakow. Trzy osoby zostały ranne. Wydział prasowy policji obwodu kijowskiego przekazał, że ze wstępnych ustaleń wynika, iż do strzelaniny doszło na tle konfliktu między przedsiębiorcami zajmującymi się przewozami pasażerskimi i nielegalnymi przewoźnikami.

Na osiedlu mieszkaniowym

Na nagraniu z miejsca zdarzenia widać, jak mężczyźni strzelają do siebie na ulicy na osiedlu mieszkalnym. Informacja na policję w sprawie strzelaniny wpłynęła po godz. 7 rano (6 w Polsce). Po przybyciu na miejsce zatrzymano 10 osób, które miały przy sobie broń. Osoby przewiezione na komisariat przybyły do tego miasta z różnych regionów kraju – wyjaśniła policja.

Trzy osoby ranne

Wiceszef MSW Anton Heraszczenko poinformował, że trzy osoby zostały ranne w wyniku postrzału z broni obezwładniającej. Według niego były to kryminalne rozrachunki związane z przewozami tzw. marszrutkami (busami). Jak dodał, były one wynikiem „nieprzejrzystego podziału tras” ze strony urzędników w obwodzie kijowskim. – Trasy powinny być rozdzielane legalnie i sprawiedliwie, a nie pod przykryciem i za łapówki – dodał.

Ustalane są okoliczności zdarzenia i osoby, które brały w nim udział. Wszczęto śledztwo.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Legnica: Nowe informacje dotyczące strzelaniny

Po krótkiej sprzeczce z byłą partnerką 36-letni mężczyzna oddał w jej kierunku dwa strzały – informuje prokuratura. Sam poinformował policję i oddalił się z miejsca zdarzenia. Zatrzymano go po kilku godzinach. Kobieta z raną postrzałową głowy trafiła do szpitala.

We wtorek, około godziny 16.30, w jednym z bloków przy ulicy Wielkiej Niedźwiedzicy w Legnicy padły strzały. Po chwili do dyżurnego legnickiej policji zadzwonił 36-letni mężczyzna. – Oświadczył dyżurnemu, że zabił dziewczynę, a następnie uciekł z miejsca zdarzenia – informuje Radosław Wrębiak, szef Prokuratury Rejonowej w Legnicy.

Kobieta, z raną postrzałową głowy, w stanie bardzo ciężkim została przetransportowana do szpitala. A policjanci przystąpili do poszukiwań napastnika. Kilka godzin później, około 21, mężczyznę udało się zatrzymać na terenie lasu pomiędzy Chocianowem a Bolesławcem. – Policjanci cały czas namierzali jego telefon komórkowy. W kontakcie ze sprawcą byli policyjni negocjatorzy, którzy skłonili go do poddania się i wyjścia z lasu – relacjonuje prokurator. 36-latek został zatrzymany.

Prokuratura: zerwana znajomość i dwa strzały

Przesłuchanie mężczyzny zaplanowano na środowe popołudnie. Jednak już teraz śledczym udało się ustalić, jak wyglądały chwile przed oddaniem strzałów i jakie relacje łączyły napastnika z kobietą. – Ze wstępnych ustaleń wynika, że znali się. Wspólnie pracowali w jednym z zakładów w legnickiej strefie ekonomicznej. Przez pewien czas byli nawet parą, ale później ich drogi się rozeszły – przekazuje Wrębiak. I dodaje, że 36-latek prawdopodobnie nie pogodził się z zakończeniem znajomości.

W środę pojawił się przed blokiem, w którym mieszkała kobieta. Tam czekał na nią przez kilkadziesiąt minut. Jak przyznaje prokurator – podejrzany miał przy sobie replikę rewolweru z 1912 roku. Między mężczyzną a kobietą miało dojść do krótkiej sprzeczki. Po niej na klatce schodowej padły – jak relacjonowali świadkowie – dwa strzały. Później mężczyzna sam zadzwonił na policję i uciekł.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Strzelanina w Legnicy. Kobieta postrzelona

Do strzelaniny w Legnicy doszło po godziny 17:00 na ulicy Wielkiej Niedźwiedzicy. Postrzelona została kobieta. Na miejscu pojawili się antyterroryści. Postrzelona kobieta została przetransportowana do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy — informuje portal tulegnica.pl.

Strzelanina w Legnicy

Aktualnie na miejscu zdarzenia pracuje policja pod nadzorem prokuratury. Na chwilę obecną nie mogę udzielić więcej zadanych informacji — powiedziała rzecznika prasowa Komendy Miejskiej Policji w Legnicy, Jagoda Ekiert cytowana przez serwis tulegnica.pl.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że podejrzany uciekł z miejsca strzelaniny i zabarykadował się w jednym z mieszkań w bloku przy ulicy Wielkiej Niedźwiedzicy 1 na osiedlu Kopernika.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Rośnie liczba ofiar masakry w Kanadzie

Kanadyjska policja poinformowała we wtorek, że liczba ofiar strzelaniny w prowincji Nowa Szkocja, do której doszło w nocy z soboty na niedzielę, wzrosła do 23 i nadal może się zmienić. Wśród ofiar jest 17-latka, pozostałe to osoby dorosłe.

Kanadyjska Królewska Policja Konna (RCMP) w Nowej Szkocji bada 16 miejsc zbrodni w miejscowościach Portapique, Wentworth, Debert, Shubenacadie/Milford oraz w Enfield – czytamy w komunikacie RCMP. Mowa jest też o więcej niż pięciu spalonych budynkach oraz o spalonych pojazdach.

We wtorek potwierdzono również, że sprawca strzelaniny zmarł w wyniku postrzału przez policję po tym, gdy został zlokalizowany na stacji benzynowej w Enfield, po ponad 12-godzinnym pościgu. Kanadyjska Królewska Policja Konna ujawniła również, że mężczyzna przemieszczał się samochodem podobnym do jej radiowozów. Śledczy nadal próbują ustalić motywy jego działania oraz czy strzelanina była przez podejrzanego zaplanowana.

Zostawiał za sobą płonące budynki, pojazdy i kolejne ofiary

Tragiczne wydarzenia rozpoczęły się od strzelaniny w Portapique w sobotę przed północą. Później napastnik przemieszczał się na terenie prowincji, pozostawiając za sobą płonące budynki i kolejne ofiary. Po ponad 12-godzinnym pościgu policyjnym został unieszkodliwiony w niedzielę przed południem w Enfield, ok. 90 km na południe od Portapique.

Nowa Szkocja to prowincja na atlantyckim wybrzeżu Kanady, którą zamieszkuje 923,5 tysiąca osób – jej stolicą jest Halifax. Miejscowość, w której rozpoczął się dramat – Portapique – zamieszkuje mniej niż 100 osób, położona jest około 130 kilometrów na północ od Halifax.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Policja podała nowe informacje o serii ataków w Nowej Szkocji

Ponad 19 osób zginęło w serii ataków w Nowej Szkocji w Kanadzie w nocy z niedzieli na poniedziałek. Śledczy badają 16 miejsc zbrodni – przekazała kanadyjska policja. – Jesteśmy we wczesnych stadiach ogromnie skomplikowanego dochodzenia, nadal zbieramy informacje i szukamy odpowiedzi – powiedział nadinspektor Chris Leather.

– Mogę potwierdzić, że jest ponad 19 ofiar. Wszystkie z nich to osoby dorosłe, niektóre były znane podejrzanemu, inne nie – powiedział nadinspektor Chris Leather podczas konferencji prasowej.

Śledczy badają w tej chwili 16 miejsc zbrodni w środkowej i północnej części prowincji – dodał. Pięć z nich to spalone budowle, głównie domy, dlatego niewykluczone, że odnalezione zostaną kolejne ofiary śmiertelne.

– Jesteśmy we wczesnych stadiach ogromnie skomplikowanego dochodzenia, nadal zbieramy informacje i szukamy odpowiedzi – podkreślił. Dodał, że w najbliższych dniach policja przedstawi porządek chronologiczny wydarzeń z uwzględnieniem poszczególnych lokalizacji.

Poinformowano również, że Chad Morrison, policjant, który odniósł rany postrzałowe w pościgu za sprawcą, wraca do zdrowia we własnym domu. W pościgu zginęła policjantka Heidi Stevenson, żona i matka dwójki dzieci, która miała za sobą 23 lata służby.

W sprawie jest tylko jeden podejrzany – powiedział Leather. Motywy zbrodni nadal nie są znane, a podejrzany nie był znany policji.

Potwierdzono również, że sprawcy udało się tak długo unikać złapania, ponieważ poruszał się pojazdem „prawie identycznym z wozem policyjnym”, a później zdobył inny samochód.

12 godzin pościgu, napastnik zginął po wymianie ognia z policją

Tragiczne wydarzenia rozpoczęły się od strzelaniny w miejscowości Portapique, około 130 km na północ od stolicy prowincji, Halifax. Następnie podejrzany przemieszczał się na terenie prowincji, pozostawiając za sobą płonące budynki i kolejne ofiary. Jak podała policja, sprawca oprócz broni palnej mógł użyć również „innych środków”.

Po ponad 12-godzinnym pościgu policyjnym podejrzany został unieszkodliwiony w niedzielę przed południem czasu miejscowego w Enfield, około 40 km na północ od Halifax. Mężczyzna, zidentyfikowany jako 51-letni Gabriel Wortman, zginął na miejscu, prawdopodobnie po wymianie ognia z policją.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Strzelanina w centrum Katowic. Ranni bracia przewiezieni do szpitala

Dwaj mężczyźni zostali ranni w wyniku strzelaniny w centrum Katowic. – Ranni bracia zostali przewiezieni do szpitala, gdzie udzielono im pomocy medycznej. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo – powiedziała w rozmowie z portalem tvp.info rzeczniczka katowickiej policji mł. asp. Agnieszka Żyłka. Rzeczniczka katowickiej policji mł. asp. Agnieszka Żyłka podała, że do strzelaniny doszło w sobotę ok. godz. 23:00 na ul. Wodnej w centrum miasta.

– Pomiędzy trójką mężczyzn w wieku 38, 34 i 54 lat doszło do bójki. 54-letni mężczyzna w trakcie tego zajścia użył broni palnej, w wyniku której 38-letni mężczyzna został ranny. Po całym zajściu 54-latek uciekł do jednego z mieszkań. Ranny 38-latek leżał na ulicy, gdzie zastali go katowiccy policjanci. Kiedy udzielali mu pierwszej pomocy, zostali zaatakowani przez jego 34-letniego brata – powiedziała mł. asp. Żyłka.

– Policjanci byli zmuszeni do użycia broni palnej wobec 34-latka, który został ranny. Ranni bracia zostali przewiezieni do szpitala, gdzie udzielono im pomocy medycznej. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Żaden policjant nie odniósł obrażeń – dodała.

W niedzielę rano policjanci, z udziałem antyterrorystów, zatrzymali mężczyznę, który schował się w budynku po postrzeleniu na parkingu. – To 54-latek. W jego piwnicy znaleziono broń typu colt, z której strzelał – powiedziała Żyłka.

Policja na razie nie zna bliższych okoliczności ani relacji łączących postrzelonych mężczyzn i zatrzymanego 54-latka. Szersze informacje powinny być znane w poniedziałek.
Źródło info i foto: TVP.info

Warszawa: Strzelanina pod szpitalem na ulicy Wołoskiej. Ranna policjantka

Jak podaje fakt24.pl na ulicy Wołoskiej, niedaleko szpitala MSWiA doszło do strzelaniny. Ranna została policjantka. Policjanci otrzymali wezwanie do kolizji ok. 18.30, w której zderzyły trzy auta: toyota, volvo i daewoo matiz. Kiedy patrol pojawił się na miejscu, kierowca matiza zaczął uciekać. Gdy funkcjonariusze zajechali mu drogę, ten potrącił policjantkę.

Na tę chwilę nie mam informacji, żeby policjantka trafiła do szpitala – mówi w rozmowie z fakt24.pl podinsp. Anna Kędzierzawska z Komendy Stołecznej Policji. Drugi policjant oddał strzały ostrzegawcze, ale kierowcy udało się uciec. Auto zostało porzucone na Miłobędzkiej. Kierowca jest poszukiwany.
Źródło info i foto: Dziennik.pl