Posts Tagged “świadków”

​Dwie osoby zostały lekko ranne w nocy z czwartku na piątek w Nimes na południu Francji, gdy kierowca wjechał w tłum przechodniów, po czym jego samochód zatrzymał się na barierach bezpieczeństwa – poinformowały źródła związane ze sprawą. Około godziny 1:00 w nocy 32-letni mężczyzna wjechał w tłum około 50 klientów jednego z barów, którzy znajdowali się na ulicy przed lokalem – wynika z informacji świadków będących na miejscu zdarzenia.

Kierowca jadący białym peugeotem zatrzymał się na jednej z barier bezpieczeństwa, które zostały zainstalowane przed popularną w Nimes imprezą – rozpoczynającymi się w piątek pokazami walk byków.

Kilku świadków, na których powołuje się agencja AFP, powiedziało, że mężczyzna krzyczał “Allahu Akbar” (Bóg jest wielki).

Według źródeł związanych ze sprawą napastnik nie był znany policji jako radykał. Nie jest jasne, jakie były jego motywy działania.

Prokurator Eric Maurel, który przybył na miejsce zdarzenia, wyjaśnił, że kierowca próbował uciec, ale został zatrzymany przez tłum. Następnie został aresztowany przez policję w stanie – jak to ujęto – “względnej dezorientacji umysłowej” i przewieziono go do szpitala.

Policja wszczęła śledztwo w sprawie “usiłowania zabójstwa”.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

“Szukamy osób, które zauważyły ciało Jolanty Brzeskiej w Lesie Kabackim w marcu 2011 roku. Ich personalia są wciąż nieznane” – poinformowała PAP w poniedziałek rzeczniczka CBŚP kom. Iwona Jurkiewicz.

“Śledztwo dotyczy śmierci kobiety, której zwłoki znaleziono w Lesie Kabackim. Do zdarzenia doszło 1 marca 2011 roku, a ciało odnaleziono w Alei Brzóz w Lesie Kabackim” – tłumaczy rzeczniczka.

Jurkiewicz poinformowała PAP, że “z dotychczasowych ustaleń śledczych wynika, że ciało kobiety zostało zauważone także przez osoby tam spacerujące, których personaliów do chwili obecnej nie ustalono”.

CBŚP zwraca się z apelem do tych świadków. “Prosimy o kontakt telefoniczny lub osobisty przy ul. Okrzei 13 w Warszawie” – powiedziała Jurkiewicz. Dzwonić można pod nrumer 22 60-180-58.

Śledztwo w sprawie śmierci Brzeskiej podjęto w 2016 roku na polecenie prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry. Sprawa trafiła do Prokuratury Regionalnej w Gdańsku. Pracuje nad nią specjalny zespół funkcjonariuszy, złożony także m.in. z policjantów CBŚP z Warszawy oraz Gdańska oraz komendy stołecznej.

Niedługo po wznowieniu Ziobro oznajmił, że śledczy pozyskali dowody, które “utwierdzają w przekonaniu, że było to zabójstwo”.

Jak informowała gdańska prokuratora, w sprawie przesłuchano ponad 150 świadków, uzyskano opinie biegłych z psychologii, informatyki i teleinformatyki, badań fizykochemicznych, daktyloskopijnych, DNA, mechanoskopijnych oraz z badań zapisów wizualnych, w tym monitoringu.

Ciało działaczki Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów znaleziono w marcu 2011 r. w Parku Kultury w Powsinie. Wszczęto wówczas śledztwo, które formalnie dotyczyło nieumyślnego spowodowania śmierci, ale prokuratura badała w nim kilka możliwych wersji, w tym samobójstwa i zabójstwa.

W 2013 r. z powodu niewykrycia sprawców śledztwo zostało umorzone. Jak informowała wówczas Prokuratura Okręgowa w Warszawie, przyczyną śmierci kobiety było podpalenie naftą skutkujące wstrząsem termicznym i rozległymi oparzeniami ciała oraz podtruciem tlenkiem węgla.

Biegli nie znaleźli przesłanek, które wyraźnie przemawiałyby za tym, że Brzeska popełniła samobójstwo. Prokuratura stwierdziła, że wiele przesłanek wskazuje, że do śmierci przyczyniły się osoby trzecie, lecz część ujawnionych okoliczności nie pozwala także kategorycznie odrzucić wersji o samobójstwie, choć wydaje się ono mało prawdopodobne.

Śledczy zapewniali, że “w przypadku pojawienia się nowych okoliczności w sprawie, postępowanie zostanie podjęte i będzie kontynuowane w celu ustalenia i zatrzymania sprawców przestępstwa”.

Po śmierci kobiety odbywały się, organizowane m.in. przez Komitet Obrony Lokatorów, demonstracje przypominające o niewyjaśnionej sprawie. Jak podawały stołeczne media, kobiecie groziła eksmisja, ponieważ była winna kilkadziesiąt tysięcy złotych nowemu, prywatnemu właścicielowi kamienicy, który przejął dawniej komunalny budynek.

Sprawą kamienicy przy ul. Nabielaka 9, gdzie mieszkała Brzeska zajęła się komisja weryfikacyjna, która bada reprywatyzację nieruchomości w Warszawie. W grudniu 2017 decyzja wydana w 2006 roku przez b. sekretarza m.st. Warszawy Mirosław Kochalski została uchylona.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Dwóch mężczyzn w wieku 18 i 29 lat zmarło w nocy w szpitalu od ran postrzałowych, kolejnych czterech jest rannych po strzelaninie w centrum szwedzkiego Malmö. Z relacji świadków wynika, że kilkanaście minut po godzinie 20:00 rozległo się od 15 do 20 strzałów. Policja szuka ciemnego samochodu, w którym napastnik czekał na swoje ofiary przed kafejką internetową na ulicy Drottniggatan. Informacja o strzałach na Drottninggatan w centrum Malmö dotarła do policji o godzinie 20:13. Wtedy mowa była o pięciu poszkodowanych. Później okazało się, że postrzelonych zostało sześciu młodych mężczyzn. Po godzinie 23:00 policja podała, że dwaj z nich: mężczyźni w wieku 18 i 29 zmarli w szpitalu.

Słyszałem, jak ktoś opróżnia magazynek. Potem odgłos odpalanego silnika – powiedział dziennikarzowi “Aftonbladet” mieszkaniec pobliskiego budynku.

Według ustaleń gazety, do strzelaniny doszło przed kafejką internetową. Przed lokalem miał stać zaparkowany samochód w ciemnym kolorze.

Kiedy z kafajki wyszło 3-4 mężczyzn, zostali ostrzelani z okna samochodu.

Policja potwierdza, że sprawca (lub sprawcy) strzelał z broni automatycznej i że poszukiwane jest ciemne auto.

Miałem otwarte okno i usłyszałem głośne wystrzały. To było co najmniej 15-20 strzałów, cała seria jakby z automatu. Ludzie krzyczeli z przerażenia – powiedział później mieszkający w pobliżu Jonatan.Kiedy wyjrzał przez okno, zobaczył, że ktoś wsadza postrzelonych do prywatnego samochodu, żeby jak najszybciej odwieźć ich do szpitala.

Wszystko działo się bardzo szybko. W pobliżu jest posterunek, więc natychmiast pojawiło się kilka radiowozów, słyszałem też śmigłowiec – dodał Jonatan.

Jak pisze “Expressen”, pięć kul przebiło szyby w oknach kafejki. Natomiast “Kvällsposten” dodaje, że co najmniej trzech z poszkodowanych mężczyzn było wcześniej znanych policji.

Obława na napastnika lub napastników trwa.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Oskarżony o utrudnianie działania wymiaru sprawiedliwości i próbę wpłynięcia na świadków Paul Manafort, były szef sztabu wyborczego Donalda Trumpa, został aresztowany na sali sądowej. Sędzia okręgowa Amy Berman uznała, że z powodu wagi postawionych mu zarzutów powinien oczekiwać na proces za kratami. Do tej pory Manafort, który został oskarżony po raz pierwszy w październiku 2017 roku, przebywał w areszcie domowym i musiał nosić bransoletkę elektroniczną.

Areszt przed procesem

Sędzia okręgowa Amy Berman postanowiła, że były szef sztabu Trumpa będzie oczekiwał na proces w areszcie, ponieważ prokurator specjalny Robert Mueller, który prowadzi śledztwo w sprawie tak zwanej Russiagate, czyli ewentualnego wpływu Rosji na wybory prezydenckie w USA, postawił mu tydzień wcześniej zarzuty utrudniania działania wymiaru sprawiedliwości i usiłowania wpłynięcia na zeznania potencjalnych świadków. Na Manaforcie ciąży jeszcze 18 innych zarzutów karnych, które rozpatrywał będzie sąd federalny w stanie Wirginia. W sądzie w Dystrykcie Kolumbii rozpatrzonych zostanie w sumie siedem zarzutów. Proces w Wirginii ma się rozpocząć 25 lipca, ale w Dystrykcie Kolumbii dopiero we wrześniu i Manafort może spędzić w więzieniu trzy miesiące – podaje CNN.

“To nie jest szkoła średnia”

Sędzia Berman stwierdziła, że nie ma pewności, że Manafort będzie przestrzegać warunków zwolnienia, dlatego zarządziła cofnięcie wyznaczonej wcześniej kaucji. Jak pisze amerykański dziennik “USA Today”, miała być “poruszona” zachowaniem oskarżonego. Jak przypomina CNN, Manafort wielokrotnie usiłował za pomocą telefonu komórkowego zarejestrowanego we Włoszech oraz SMS-ów i aplikacji telefonicznych kontaktować się z osobami, które mogą być świadkami w jego sprawie.

- To nie jest szkoła średnia – stwierdziła. – Nie mogę po prostu zabrać mu telefonu – dodała.

“USA Today” relacjonuje, że Manafort nie okazał żadnych emocji podczas ogłaszania decyzji sędzi. Jeżeli w trakcie procesu sądowego były szef sztabu Trumpa zostanie uznany za winnego, grozi mu perspektywa spędzenia reszty życia za kratkami – zaznacza amerykanki dziennik.

“Dalej będzie łamać prawo”

Oskarżyciele argumentowali, że przebywając w areszcie domowym, Manafort popełnił kolejne przestępstwo, czyli usiłował utrudnić działanie wymiaru sprawiedliwości i “przez pięć tygodni prowadził stałą kampanię” mającą na celu wpłynięcie na świadków. – Niebezpieczeństwo polega na tym, że pan Manafort dalej będzie łamać prawo – stwierdził prokurator Greg Anders. Trzech strażników wyprowadziło Manaforta z sali sądowej natychmiast po odczytaniu wyroku. Kilka minut później wrócili na salę i oddali jego żonie portfel, pasek i krawat aresztowanego.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Policjanci z CBŚP w Szczecinie poszukują sprawcy, który 20 marca 2017 roku w centrum Szczecina usiłował pozbawić życia mieszkańca Szczecina, oblewając jego twarz i ciało roztworem stężonego kwasu siarkowego. Choć do zdarzenia doszło 20 marca, dopiero teraz służby upubliczniły zapis kamer monitoringu, które zarejestrowały sylwetkę mężczyzny podejrzewanego o to przestępstwo.

Świadkowie zdarzenia i osoby, które rozpoznają mężczyznę na prezentowanych zdjęciach proszone są o kontakt z CBŚP pod numerami telefonów: 504-316-5 – całodobowo, 112 lub 997 – nr alarmowe, (91) 821-68-10 – w godz. 7:30 – 15:30 sekretariat Wydziału do zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Kryminalnej Zarządu w Szczecinie Centralnego Biura Śledczego Policji.

Policja zapewnia anonimowość.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Skandal we francuskiej służbie zdrowia. Dwóch lekarzy ostro pobiło się na bloku operacyjnym w czasie zabiegu chirurgicznego. Rezultat? Połamane nosy oraz uraz oka i czaszki jednego z nich. Powodem wybuchu kłótni pomiędzy lekarzami w czasie dosyć skomplikowanego zabiegu chirurgicznego były – według świadków – problemy organizacyjne w szpitalu w Lisieux, w którym pracują.

Urolog cisnął w anestezjologa butelką z płynem odkażającym, a ten rzucił się na niego i próbował mu wbić nożyczki w serce. Został jednak obezwładniony przez pielęgniarzy. Pacjent na szczęście nie ucierpiał, ale po operacji urolog przeprowadził kontratak – zaczął bić anestezjologa laptopem w głowę.

Obu lekarzom grozi utrata prawa do dalszego uprawiania zawodu, a także proces.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Kilkanaście kilometrów policjanci ścigali 30-latkę, która pędziła ulicami Łodzi i Zgierza swoim BMW. Ucieczka zakończyła się uderzeniem w ogrodzenie. Zdaniem świadków kobieta mogła jechać nawet 200 km/h. Policjanci otrzymali zgłoszenie o szaleńczym rajdzie ulicami Łodzi ok. godz. 2. W pościg ruszyła drogówka i nieoznakowany samochód wydziału kryminalnego. Pościg przeniósł się na trasę wylotową w kierunku Strykowa.

W pewnym momencie ścigane auto zaczęło zwalniać i policjanci byli przekonani, że kierowca zdecydował się zatrzymać. Radiowóz podjechał do BMW, ale wtedy uciekinierka znów gwałtownie przyspieszyła. Policyjny samochód niemal został zepchnięty do rowu – relacjonuje dzienniklodzki.pl.

Pościg zakończył się na drodze krajowej nr 71 przy skrzyżowaniu z ul. Okólną w Zgierzu.

BMW wypadło tam z trasy na zakręcie i wbiło się w ogrodzenie. Tam okazało się, że za kierownicą siedziała 30-letnia kobieta. Była pod wpływem alkoholu i nie miała prawa jazdy. Z urazem głowy trafiła do szpitala.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

“Szukamy świadków zdarzenia, które miało miejsce dzisiaj [29 maja – przyp.red.] około 21. Ktoś porzucił martwego psa pod Kauflandem w Suwałkach i odjechał samochodem (ponoć na zagranicznych blachach). Ktoś poznaje psa? Sprawą zajęła się policja. Ale wierzymy w moc fb. Brakuje nam słów” – czytamy na facebookowym profilu Fundacji Zwierzęta Niczyje.

Słów za to nie szczędzą internauci. “Świat staje się coraz bardziej okrutny, a ludzie bezwzględni. Zero sumienia, tylko aby do przodu. Jak można wyrzucić nawet martwego psa, jeśli był Twoim przyjacielem przez ileś lat?” – pisze internautka. “Podłość ludzka nie zna granic. Jak można swojego pupila tak potraktować?”, “Jak można! To samo dobro na czterech łapach”, “To jest morderstwo!”, “Totalne barbarzyństwo” – czytamy w komentarzach. Zdaniem internautów do śmierci psa mogło dojść przez zostawienie go w nagrzanym aucie podczas zakupów.

Zwierzę porzucone pod suwalskim marketem wygląda na buldoga angielskiego. Z doniesień portalu wspolczesna.pl wynika, że policja posiada nagranie monitoringu, na podstawie którego próbuje ustalić okoliczności zdarzenia.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Wyłudzenia kredytów bankowych, łapownictwo i powoływanie się na wpływy w policji zarzuciła prokuratura świadkowi koronnemu Jarosławowi Ł. ps. “Masa”. Zarzuty usłyszało także pięć innych osób, w tym funkcjonariusz policji i urzędnik celno-skarbowy z Łodzi.

Prokurator zdecydował o skierowaniu do sądu wniosków o tymczasowe aresztowanie “Masy” oraz naczelnika Wydziału Wywiadu Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi Zbigniewa G.

Śledztwo w tej sprawie prowadzą prokuratorzy z wydziału zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Lublinie.

Naczelnik tego wydziału prok. Maciej Florkiewicz poinformował, że Jarosławowi Ł. ps. “Masa” przedstawiono łącznie osiem zarzutów, dotyczących szeregu oszustw, wręczania łapówek oraz powoływania się na wpływy w policji. Florkiewicz zaznaczył, że sprawa nie dotyczy żadnego z postępowań, w których “Masa” jest świadkiem koronnym.

Prokurator zarzucił Jarosławowi Ł., że między 8 sierpnia a 30 września 2012 roku wyłudził za pomocą nierzetelnych dokumentów kredyty i pożyczki na łączną kwotę ponad 668,5 tys. zł w ośmiu bankach – w Warszawie, Łodzi oraz innych miejscowościach na terenie województwa łódzkiego i mazowieckiego.

Jarosław Ł. podejrzany jest również o to, że od 3 czerwca 2014 r. do 1 lipca 2015 r. w Łodzi oraz w innych miejscowościach na terenie woj. łódzkiego “wielokrotnie udzielał korzyści majątkowych w postaci środków anabolicznych”, a także dwóch ton produktu grzewczego pelletu o wartości blisko 1,5 tys. zł Zbigniewowi G., pełniącemu funkcję Naczelnika Wydziału Wywiadu Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

“Załatwianie sprawy naboru do służby w policji”

Jak informuje prokuratura, “korzyści wręczane były w celu zapewnienia sobie pomocy i przychylności wspomnianego naczelnika w zakresie podejmowanych z urzędu lub z jego inicjatywy czynności służbowych”.

Jarosławowi Ł. – według prokuratury – wspólnie i w porozumieniu z synem Mariuszem Ł. oraz przedsiębiorcą z Łodzi Wojciechem Z. 29 czerwca 2015 r. wręczył łapówkę – 2 tys. zł – pracownikowi z II Urzędu Celnego w Łodzi Grzegorzowi S. “Miało to związek z postępowaniem prowadzonym przeciwko Mariuszowi Ł. o uszczuplenie podatku akcyzowego z tytułu sprowadzenia samochodu marki audi” – poinformował Florkiewicz.

Mariuszowi Ł. i Wojciechowi Z. także przedstawiono zarzut wręczenia łapówki. Natomiast Grzegorzowi S. zarzucono, że przyjął te pieniądze, za co grozi kara do 8 lat więzienia.

“Masa” usłyszał też zarzuty powoływania się na wpływy w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Łodzi i pośredniczenia “w załatwieniu sprawy naboru do służby w policji”. Ponadto, według prokuratora, Jarosław Ł. dwukrotnie – 30 grudnia 2014 r. oraz 19 maja 2016 roku – złożył fałszywe zeznania w sprawie o wykroczenie drogowe prowadzonej przez Komendę Miejską Policji Łodzi, a następnie przez Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia.

Przedstawiono mu również zarzut oszustwa na szkodę właściciela firmy budowlanej, który za ułożenie kostki brukowej na terenie posesji zajmowanej przez Jarosława Ł. nie dostał należnej zapłaty w kwocie 160 tys. zł. O oszustwo to podejrzany jest także przedsiębiorca z Opola Janusz A., który działał wspólnie Jarosławem Ł. i innymi osobami.

Jarosławowi Ł. za zarzucane przestępstwa grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Naczelnik miał ujawniać informacje

Zarzuty dotyczące przyjmowania łapówek od “Masy” i od przedsiębiorcy z Opola Marka K. usłyszał naczelnik Wydziału Wywiadu Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi Zbigniew G. “Prokurator zarzucił mu, że ujawnił Jarosławowi Ł., czyli osobie nieuprawnionej, informacje, które naczelnik uzyskał w związku z wykonywaniem czynności służbowych” – podała prokuratura.

Zbigniew G. jest też podejrzany o przyjęcie od Jarosława Ł. obietnicy korzyści majątkowej “za udzielenie pomocy w uzyskaniu przez ustalonego kandydata pozytywnego wyniku rozmowy kwalifikacyjnej podczas procedury przyjęcia do służby w policji”.

Wobec Jarosława Ł. i Zbigniewa G. prokurator zdecydował o skierowaniu do sądu wniosków o ich tymczasowe aresztowanie. Wobec pozostałych podejrzanych zastosowane zostaną dozory policji, zakazy opuszczania kraju oraz poręczenia majątkowe.

Prokuratura podkreśla, że śledztwo ma charakter rozwojowy i niewykluczone są kolejne zatrzymania.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Jest akt oskarżenia przeciwko 62-letniemu obywatelowi Ukrainy, któremu zarzucono dokonanie zabójstwa 49 – letniego mężczyzny, również obywatela Ukrainy. Do zdarzenia doszło 1 listopada 2017 roku na ulicy Trakt Świętego Wojciecha w Gdańsku. Świadkowie zauważyli trzech mężczyzn biegających po wale przeciwpowodziowym. Z relacji świadków wynikało, że jeden z mężczyzn uciekał przed drugim, natomiast trzeci próbował ich rozdzielić. Gdy wbiegli na jezdnię, uciekający mężczyzna, trzymając się za brzuch, upadł. Napastnik uciekł z miejsca zdarzenia. Trzeci z mężczyzn poprosił świadków o wezwanie pogotowia oraz Policji.

Próba udzielenia pomocy medycznej przez przybyły na miejsce Zespół Ratownictwa Medycznego nie powiodła się. Mężczyzna zmarł. Na jego ciele ujawniono rany kłute pleców, klatki piersiowej oraz brzucha. Z uzyskanej w toku postępowania opinii sądowo-lekarskiej wynikało, że bezpośrednią przyczyną zgonu był masywny krwotok wewnętrzny.

Ustalono tożsamość osób uczestniczących w zdarzeniu. Byli to obywatele Ukrainy. Przed zdarzeniem brali udział w spotkaniu towarzyskim, w trakcie którego doszło do kłótni pomiędzy pokrzywdzonym, a mężczyzną, który go gonił. Mężczyzna ten został zatrzymany 2 listopada 2017 roku na przejściu granicznym w Medyce. W oparciu o zebrany materiał dowodowy prokurator przedstawił mu zarzut popełnienia przestępstwa. Przesłuchany w charakterze podejrzanego przyznał się do jego popełnienia. Złożył wyjaśnienia. Na wniosek prokuratora Sąd tymczasowo aresztował mężczyznę.

Zarzucone oskarżonemu przestępstwo jest zbrodnią zagrożoną karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 8, karą 25 lat pozbawienia wolności albo karą dożywotniego pozbawienia wolności.

Akt oskarżenia w tej sprawie został skierowany do Sądu w kwietniu 2018 roku.
Źródło info i foto: Wprost.pl

Comments Brak komentarzy »