Na Ukrainie zatrzymano hakera. Był poszukiwany w 30 krajach

Na Ukrainie zatrzymano hakera poszukiwanego w 30 krajach za zorganizowanie jednej z największych międzynarodowych sieci przestępczości cybernetycznej znanej pod nazwą Avalanche – poinformowała ukraińska policja. Szajkę rozbito w głośnej operacji przeprowadzonej w listopadzie 2016 r. przy współpracy policji z 10 państw Europy. Jej działalność wyrządziła szkody szacowane na kilkaset milionów euro.

Mężczyzna, który został zatrzymany w Kijowie w niedzielę, legitymował się ukraińskim paszportem. Policja nie ujawniła jego tożsamości, poinformowała jedynie, że w 2016 r. został on zatrzymany w Połtawie, gdzie wówczas mieszkał, jednak sąd nie zgodził się wtedy na jego aresztowanie. Za hakerem został następnie rozesłany międzynarodowy list gończy.

Podczas operacji w 2016 r. policja skonfiskowała 39 serwerów i kilkaset tysięcy domen internetowych, które jedynie w Niemczech pozwalały hakerom na kontrolę sieci ponad 500 tys. zainfekowanych komputerów. Tworzyły one botnet, czyli sieć komputerów zombie zarażonych złośliwym oprogramowaniem, które bez wiedzy właścicieli dają hakerom zdalną władzę na nimi i pozwalają na przeprowadzanie cyberataków.
Źródło info i foto: TVP.info

Europol rozbił ogromną cyberszajkę

Jedna z największych międzynarodowych organizacji przestępczych została rozbita – poinformował Europol. Operację przeprowadzono przy współpracy policji z 10 krajów Europy. Podczas serii skoordynowanych nalotów „na bezprecedensową skalę” policja skonfiskowała 39 serwerów i kilkaset tysięcy domen internetowych. Jak wyjaśnił Europol, tylko w Niemczech pozbawiono przestępców kontroli nad siecią ponad 500 tys. zainfekowanych komputerów.

Wieloletnie dochodzenie

Środową akcję poprzedziły miesiące przygotowań i lata dochodzeń, prowadzonych przez współpracujących ze sobą specjalistów z 41 krajów. Zhakowane komputery tworzyły botnet, czyli sieć komputerów-zombie zarażonych złośliwym oprogramowaniem, które bez wiedzy właścicieli dają hakerom zdalną władzę nad komputerami i pozwalają na przeprowadzanie cyberataków. Rozbita organizacja co najmniej od 2009 roku wykorzystywała botnet o nazwie Avalanche.

Zdaniem śledczych szajka użyczała tej sieci innym organizacjom przestępczym, które wykorzystywały ją do rozsyłania spamu, phishingu (wyłudzania wrażliwych danych), atakowania kont bankowych w internecie i rozsyłania programów typu ransomware (które blokują właścicielowi dostęp do jego własnego komputera i żądają okupu za jego odblokowanie).

Każdego tygodnia Avalanche wysyłał ponad milion maili zawierających złośliwe oprogramowanie. Działalność rozbitej szajki wyrządziła szkody szacowane na kilkaset milionów euro. Służby zidentyfikowały 16 przywódców organizacji z 10 krajów. Wydano również nakazy aresztowania siedmiu z nich; pięciu ważnych podejrzanych już ujęto. Agencja Reutera podała, że dwóch administratorów Avalanche aresztowano na Ukrainie, jedną osobę ujęto w Berlinie.

Szef niemieckiego MSW Thomas de Maiziere ocenił, że środowa akcja to „wypowiedzenie wojny międzynarodowej przestępczości w cyberprzestrzeni”.
Żródło info i foto: tvp.info

Rozbito polski gang fałszywych wnuczków działający za granicą

Funkcjonariusze z Centralnego Biura Śledczego Policji rozbili polską szajkę, która wyłudzała pieniądze metodą „na wnuczka” w Niemczech, Szwajcarii i Austrii. Tylko od obywatela Szwajcarii wyłudzili 400 tys. franków.

Policjanci nie chcą ujawniać szczegółów, bo – jak tłumaczą – sprawa jest rozwojowa. Przyznają jednak, że zatrzymani ściśle współpracowali i byli ze sobą powiązani. Do swoich ofiar dzwonili z Polski.

– Na początku kwietnia funkcjonariusze zatrzymali w Gdańsku – na gorącym uczynku – matkę i syna, którzy usiłowali wyłudzić pieniądze od obywatela Austrii. Pod koniec miesiąca w Krakowie +wpadło+ dwóch mężczyzn w wieku 22 i 26 lat. Z zebranego materiału wynika, że wyłudzili 400 tysięcy franków szwajcarskich od obywatela Szwajcarii i usiłowali wyłudzić kolejne 50 tysięcy – powiedziała rzeczniczka CBŚP kom. Agnieszka Hamelusz

Zatrzymani usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i oszustw. Z szajką powiązanych jest też sześć osób zatrzymanych pod koniec 2015 r. we Wrocławiu i Poznaniu.

O tzw. metodzie na wnuczka policja mówi od wielu lat. W 2014 r. przestępcy działający w Polsce wyłudzili w ten sposób blisko 19 mln zł. Początkowo oszuści wyłudzali pieniądze od starszych ludzi podając się za ich krewnych. Zazwyczaj dzwonił „wnuczek”, ale też np. „bratanek”, który wyjaśniał, że potrzebuje pilnie gotówki. Dodawał, że sam nie może jej odebrać, bo np. jest chory, albo miał wypadek i wysyłał po pieniądze zaufaną osobę.

Z policyjnych danych wynika, że najczęściej ofiarami przestępców padają osoby powyżej 70. roku życia. Częściej są to kobiety, niż mężczyźni.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Podszywa się pod funkcjonariusza policji

Mężczyzna, którego twarz udało się odtworzyć policyjnemu rysownikowi, to oszust i złodziej! Kilka dni temu zadzwonił do 80-letniej mieszkanki Śródmieścia i podał się za policjanta z Centralnego Biura Śledczego. Wmówił staruszce, że rozpracowuje szajkę groźnych bandytów, którzy okradają seniorów metodą „na wnuczka”.

Powiedział, że może ona pomóc śledczym i przekazać pieniądze, na które on złowi złodzieja. 30 tysięcy złotych miało wrócić do kobiety jeszcze tego samego dnia. Seniorka poszła do banku, wypłaciła gotówkę, a później przekazała je mężczyźnie przypominającemu tego ze zdjęcia. Ślad po nim i pieniądzach natychmiast zaginął. – Każdy, kto rozpoznaje tego człowieka, proszony jest o kontakt osobisty lub telefoniczny z policjantami z wydziału do walki z przestępczością przeciwko mieniu w siedzibie jednostki przy ulicy Dzielnej 12 w Warszawie – mówi kom. Robert Szumiata ze śródmiejskiej policji. Informacje można przekazać, dzwoniąc na numer 22 60 383 92, albo w formie elektronicznej, pisząc na adres: krp1warszawa@policja.waw.pl.
Żródło info i foto: se.pl

Zatrzymano szajkę złodziei aut marki Audi

Trzyosobowa rodzinna szajka składająca się z 40-letniego mężczyzny, jego 36-letniej żony oraz ich 16-letniego syna wyspecjalizowała się w kradzieżach samochodów marki Audi. Rodzinka miesiącami kradła drogie pojazdy. Do czasu! Mieszkańcy powiatu tureckiego wpadli, kiedy z parkingu w Uniejowie usiłowali zwędzić warte 18 tys. zł audi 3. Policjanci z Poddębic po przejrzeniu monitoringu szybko ustalili sprawców. W ich domu znaleźli zdemontowane auto, a także pocięte elementy z innych samochodów tej marki. Żródło info i foto: se.pl

Wyłudzali milionowe kredyty

Agenci CBA rozbili trójmiejską szajkę, która wyłudzała kredyty z największych polskich banków. Przestępcy wyłudzili ponad cztery miliony złotych. „Całą grupę zatrzymaliśmy w połowie ubiegłego tygodnia. Najmłodszy z zatrzymanych miał 23 lata – mówi TVN24 Jacek Dobrzyński, rzecznik CBA. Sześciu mężczyzn i kobieta usłyszeli już 43 zarzuty wyłudzania i poświadczenia nieprawdy. Jeden z przestępców trafił do aresztu, reszta dostała dozór, poręczenie majątkowe i zakaz opuszczania kraju. Zdaniem śledczych, bandyci oszukali największe banki w Polsce, zaciągając w nich kredyty przy użyciu fałszywych dokumentów. Wyciągnęli w ten sposób z instytucji finansowych ponad cztery miliony złotych. Żródło info i foto: Dziennik.pl

Okradali firmę swojego szefa

Policjanci z Rzeszowa zatrzymali złodziejską szajkę, która przez kilka miesięcy systematycznie okradała firmę swojego szefa. Czterej mężczyźni – 26-latek z Gryfina oraz 21-, 27- i 28-letni mieszkańcy Ustrzyk Dolnych – byli zatrudnieni w firmie budowlanej wykonującej zlecenia na terenie Rzeszowa. Po pracy włamywali się do magazynu i kradli przechowywane tam wiertarki, wkrętarki, szlifierki kątowe, młoty wyburzeniowe. Straty właściciela sięgnęły blisko 70 tys. zł. Rzeszowscy śledczy zatrzymali też paserów, którzy kupowali złodziejskie łupy. Dzięki błyskawicznym działaniom policji udało się odzyskać większość skradzionych przedmiotów. Paserzy mogą spędzić za kratkami 5 lat, a złodzieje nawet 10. Żródło info i foto: se.pl

Rozbito szajkę handlarzy narkotykami

Członkowie grupy do substancji chemicznych dodawali narkotyki i tworzyli dopalacze, którym nadawali nazwy: hula hop, big coccaine, coffee import Brazil. Potem wstawiali je do sklepów. W akcji zatrzymania 19 osób brało udział kilkudziesięciu piotrkowskich policjantów, których wspierali antyterroryści z Łodzi. Najpierw w zamkniętym przez służby sanitarne sklepie z dopalaczami znaleziono amfetaminę i 10 gramów dopalaczy zawierających narkotyk. A to był tylko początek. – „Antyterroryści musieli forsować drzwi do mieszkań podejrzanych. W tym czasie przestępcy próbowali się pozbyć narkotyków, wrzucając je do muszli klozetowej. Policjanci zdemontowali ją i wyciągnęli około 550 gramów amfetaminy, 20 gramów marihuany oraz tabletki LSD” – relacjonuje Joanna Kącka z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Żródło info i foto: Fakt.pl

Rozbito grupę oszustów

Grupa działała od początku kwietnia 2006 r. W jej skład wchodzili mieszkańcy Lublina oraz okolicznych miejscowości, którzy na podstawie nierzetelnych zaświadczeń o zatrudnieniu i zarobkach, informacji o dochodach oraz pobranych zaliczkach na podatek dochodowy i faktur wyłudzali pożyczki. Wysokość pożyczek wahała się od 30.000 Do 220.000 zł. Liderzy grupy – mężczyźni w wieku 49 i 56 lat zamieszkujący w Lublinie organizowali proceder poprzez wyszukiwanie tzw. słupów, dla których preparowane były fikcyjne dokumenty istotne dla uzyskania pożyczek. Tak uzyskane pieniądze w znacznej części trafiały, jako „prowizja” do samych organizatorów, a w niektórych przypadkach pożyczkobiorcy przekazywali uzyskane z banku środki w całości osobom, przez, które zostały wcześniej zwerbowane. Żródło info i foto: Policja.pl

Załatwiali prawo jazdy za pieniądze

CBŚ rozgryzło pomorski sposób na prawo jazdy: egzaminator „oblewał” kursanta, ten trafiał na doszkolenie do szkoły jazdy – a tam słyszał propozycję, że jak się da, to się da… Według policji szajka była ogromna i zatrzymano ponad 40 osób – informuje tvn24.pl
Policjanci z Centralnego Biura Śledczego mówią wręcz o rozbiciu zorganizowanej grupy przestępczej. Zatrzymali 14 egzaminatorów pomorskiego ośrodka ruchu drogowego, 17 instruktorów nauki jazdy, 7 pracowników administracyjnych i 8 właścicieli ośrodków szkolenia.
Zarzuty karne usłyszało też ponad 140 kursantów, którzy mieli wręczyć łapówki w zamian za prawo jazdy. Grozi im kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Zródlo info: tvn24.pl