Jest zawiadomienie do prokuratury po kontroli CBA ws. termomodernizacji szkół w Pabianicach

Centralne Biuro Antykorupcyjne złożyło zawiadomienie do prokuratury po zakończeniu kontroli termomodernizacji szkół w Pabianicach (Łódzkie). Prezydent Pabianic nie podpisał protokołu kontroli i zgłosił do niego zastrzeżenia.

– Zawiadomienie CBA dotyczy podejrzenia popełnienia przestępstw przez prezydenta Pabianic, skarbnika i naczelnika wydziału inwestycji i eksploatacji Urzędu Miejskiego w Pabianicach – podał rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi prok. Krzysztof Kopania potwierdzając, że doniesienie CBA wraz z protokołem kontroli wpłynęło do prokuratury pod koniec sierpnia.

Według kontrolujących mieli oni przekroczyć uprawnienia i nie dopełnić obowiązków przy realizacji przedsięwzięcia „Poprawa efektywności wykorzystania energii w budynkach użyteczności publicznej” Pabianic.

Dodatkowo prezydentowi miasta CBA zarzuca niezapewnienie bezpieczeństwa użytkowników termomodernizowanych placówek oświatowych, za co prawo budowlane przewiduje karę grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Prezydent Pabianic nie podpisał protokołu kontroli CBA

– Do przeprowadzenie postępowania wyznaczona została Prokuratura Rejonowa Łódź-Górna – powiedział rzecznik. Zaznaczył, że na razie trwają wstępne czynności w związku ze złożeniem zawiadomienia, ale prawdopodobnie do końca tego tygodnia podjęta zostanie decyzja o wszczęciu śledztwa w tej sprawie.

Rzeczniczka prasowa prezydenta Pabianic Aneta Klimek powiedziała, że Prezydent Pabianic nie podpisał protokołu kontroli CBA i zgłosił do niego umotywowane zastrzeżenia, dotyczące zawartych w nim ustaleń. Przypomniała, że prawo do niepodpisywania protokołu i zgłoszenia zastrzeżeń przez kontrolowanego wynikają z ustawy o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym.

Rzecznik zapewniła, że w urzędzie miasta nie było żadnych decyzji personalnych spowodowanych kontrolą CBA w sprawie termomodernizacji szkół. Naczelnik wydziału komunikacji społecznej CBA Temistokles Brodowski powiedział, że funkcjonariusze z łódzkiej delegatury Biura prowadzili kontrolę w Pabianicach od połowy lipca 2018 r. do połowy lutego 2019 r.

CBA skierowała zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa

Kontrola dotyczyła projektu dotyczącego finansowania, zaprojektowania i wykonania robót termomodernizacyjnych i budowlanych, zarządzania energią oraz utrzymania technicznego wybranych pabianickich obiektów oświatowych. Kontrolowane prace były realizowane w formule partnerstwa publiczno-prywatnego i współfinansowane ze środków UE.

– W oparciu o wyniki kontroli łódzka delegatura CBA skierowała zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez pracowników Urzędu Miejskiego w Pabianicach – powiedział Brodowski.

W trakcie kontroli sekretarz Pabianic Paweł Rózga mówił, że dotyczy ona projektu termomodernizacji. Zapewnił, że urząd wydał potrzebne kontrolerom dokumenty, które były analizowane.

Według udostępnionej na stronie Pabianic listy kontroli zewnętrznych, łódzka delegatura CBA już wcześniej – w listopadzie 2017 r. – sięgała po dokumentację dotyczącą „zastosowania dialogu konkurencyjnego przy działaniach na rzecz efektywności wykorzystania energii w budynkach użyteczności publicznej Pabianic”.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Jest trop w sprawie alarmów bombowych w czasie matur

Od poniedziałku dyrektorzy szkół, w których odbywa się egzamin maturalny, otrzymują niepokojące e-maile. Autorów tych pism poszukuje policja. Na razie bezskutecznie. Okazuje się, że sprawcami zamieszania mogą być użytkownicy jednego z forów internetowych, którzy za cel obrali sobie nie maturzystów, lecz policjantów.

„Zdesperowany uczeń zbudował zasobnik z gazem bojowym fosgen. O godzinie 11 nastąpi detonacja. Bomba jest ukryta w sali, w której zdający piszą egzamin. Ratujcie się, będą ofiary” – takie e-maile, jak wynika z informacji „Gazety Wyborczej” otrzymali w nocy z niedzieli na poniedziałek dyrektorzy wielu szkół w Polsce. Podobne pisma wysłano również w nocy z poniedziałku na wtorek oraz z wtorku na środę. W wielu szkołach matury rozpoczęły się z opóźnieniem, w jednej egzamin się nie odbył – uczniowie napiszą go w terminie dodatkowym.

Na nogi postawiono policję w całym kraju, w nocy z wtorku na środę aż 11 tys. policjantów patrolowało okolice szkół. Dziesiątki funkcjonariuszy poszukują też żartownisiów, którzy rozsyłają e-maile z informacją o podłożonym w szkole ładunku wybuchowym. Na razie jednak bezskutecznie.

Jak wynika z informacji „Gazety Wyborczej” za alarmami bombowymi stoją użytkownicy jednego z internetowych forów już wcześniej znani z podobnych aktywności. To prawdopodobnie oni stali m.in. za atakiem na stronę Centralnej Komisji Egzaminacyjnej w 2012 r.

Dziennikarze „GW” dotarli do instrukcji dla „bojowników”, która powstała kilka dni przed maturami. Jest podpowiedź, gdzie się zalogować i do ilu szkół jednocześnie można napisać. Adresy szkół ponadgimnazjalnych zostały zebrane w jedną bazę.

Jaki jest cel tej akcji? Udowodnić, że z policji łatwo zrobić pośmiewisko – informuje „Gazeta Wyborcza”.

– Ludzie skrzykujący się w zapewniającej anonimowość sieci TOR czują się bezkarni. To poczucie wynika m.in. z tego, że do tej pory skuteczność polskiej policji w ściganiu tego typu przestępstw była niewielka – mówi „GW” Krzysztof Liedel z Centrum Badań nad Terroryzmem Collegium Civitas, w przeszłości szef wydziału ds. terroryzmu w MSWiA. Jego zdaniem za fałszywymi alarmami stoi grupa kilku indywidualistów, którzy „chcą się popisać”. – A to, że wodzą za nos policję i jest o tym głośno w mediach, tylko ich nakręca – dodaje.
Źródło info i foto: wp.pl

Policjanci w nocy sprawdzali polskie szkoły

W szkołach trwa nocna akcja policji. Chodzi o fałszywe alarmy bombowe, ogłaszane w ostatnich dniach w czasie matur. Aby nie zakłócić przebiegu środowych egzaminów, funkcjonariusze będą strzegli placówek aż do rana. Tym samym chcą mieć pewność, że nikt niepożądany nie przedostanie się na teren żadnej z polskich szkół.

– Policjanci chcą w ten sposób wesprzeć zarówno uczniów, jak i dyrektorów szkół, aby następnego dnia, kiedy przyjdą na egzaminy maturalne, mogli się czuć bezpiecznie – powiedział w rozmowie z RMF 24 rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Ciarka. Przez całą noc szkół w całej Polsce strzec będzie łącznie 6 tysięcy policjantów, a także funkcjonariuszy straży granicznej.

Patrole mają pełnić służbę zarówno w budynkach poszczególnych placówek, w których odbędą się egzaminy, jak i przed nimi. W ten sposób mundurowi chcą uniemożliwić intruzom wejście na teren szkoły, zapewniając tym samym bezpieczeństwo w czasie matur. To jednak nie jedyne działania, które mają je utrzymać. Przy Komendzie Głównej Policji powstał też specjalny zespół koordynowany przez szefa MSWIA. Ma on za zadanie sprawdzać wszelkie informacje o bombach, które, jak ustalono, najprawdopodobniej również w środę dotrą na szkolne skrzynki pocztowe.

Jak donosi RMF 24, za mailami ostrzegającymi przed bombą może stać grupa o międzynarodowych powiązaniach. Działają w tzw. Darknecie, gdzie łatwiej niż w tradycyjnym internecie ukryć swoją tożsamość. Śledczy wpadli na ich trop już 2 maja. – Wiadomo, że grupa miała 4 szablony korespondencji elektronicznej, które z serwerów z praktycznie całego świata trafiały do dyrektorów szkół w Polsce – czytamy na portalu. Policjanci spodziewają się, że maile, które zostały zaplanowane przed środowymi egzaminami zostały już wysłane. W środę do szkół roześle je automat obsługujący program pocztowy, wykorzystany przez „maturo-terrorystów”.

Każdy, kto wysyła informację o fałszywym alarmie bombowym, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Musi też pokryć koszty akcji ratowniczej i czynności sprawdzających, podjętych przez policję czy straż pożarną. W poniedziałek informację o podłożeniu bomb w szkołach dostało 112 placówek. We wtorek ponad 600.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Agenci CBA sprawdzają termomodernizację szkół w Pabianicach

Centralne Biuro Antykorupcyjne sprawdza zachowanie procedur przy termomodernizacji szkół w Pabianicach. Miasto przekazało dokumenty do kontroli i czeka na jej wynik. Sekretarz Pabianic Paweł Rózga powiedział, że kontrola dotyczy projektu termomodernizacji. – Tak, prowadzona jest kontrola dotycząca projektu termomodernizacyjnego – zapewnił. – To kontrola, nie śledztwo CBA – zaznaczył sekretarz miasta.

Zapewnił, że urząd wydał potrzebne kontrolerom dokumenty, które teraz są analizowane. – Kilka dni trwała wizyta funkcjonariuszy. Teraz pracują u siebie – wyjaśnił odsyłając do rzecznika CBA w sprawie szczegółów kontroli.

Według udostępnionej na stronie miasta listy kontroli zewnętrznych, łódzka delegatura CBA już raz – w listopadzie 2017 r. – sięgała po dokumentację dotyczącą „zastosowania dialogu konkurencyjnego przy działaniach na rzecz efektywności wykorzystania energii w budynkach użyteczności publicznej Pabianic”.

– Wtedy przekazaliśmy informacje na ten temat, a teraz funkcjonariusze CBA przeprowadzili kontrolę – powiedział sekretarz Pabianic.

„Kontrola jest w toku”

Piotr Kaczorek z wydziału komunikacji społecznej CBA potwierdził, że agenci z łódzkiej delegatury weszli do Urzędu Miejskiego w Pabianicach. – Rozpoczęliśmy kontrolę projektu dotyczącego finansowania, zaprojektowania i wykonania robót termomodernizacyjnych i budowlanych, zarządzania energią oraz utrzymania technicznego wybranych pabianickich obiektów oświatowych – powiedział.

Kontrolowane prace są realizowane w formule Partnerstwa publiczno-prywatnego i współfinansowane ze środków UE – zaznaczył.

– Kontrola jest w toku. Mamy trzy miesiące na jej zakończenie, a gdyby okazało się, że konieczne są dalsze czynności, to przed przedstawieniem protokołu – by kontrolowany mógł się odnieść do naszych ustaleń – szef CBA może przedłużyć ją maksymalnie o sześć miesięcy – dodał Kaczorek.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Trwa obława na pedofila na Śląsku

Śląscy policjanci poszukują mężczyzny podejrzanego o pedofilię. Opublikowano portret pamięciowy. Mężczyzna ma około 30 lat, jest brunetem. 23 lutego wczesnym popołudniem w rejonie ul. Szopena w Pyskowicach usiłował popełnić przestępstwo podstępem doprowadzić dziecko do czynności seksualnej.

Z informacji podanych przez policję wynika, że porusza się samochodem marki Volkswagen Golf koloru szarego lub srebrnego. Usiłując popełnić przestępstwo nawiązuje kontakt z dziećmi i pyta o drogę. Następnie nalega, by dziecko weszło do jego samochodu i wskazywało mu trasę dojazdu do wcześniej obranego celu. Kiedy małoletni znajdzie się już w aucie, nieznajomy proponuje mu wykonanie innych czynności seksualnych w zamian za prezent lub pieniądze.

Mężczyzna był widziany w lutym br. w rejonie szkół gimnazjalnych w Pyskowicach. Osoby, które rozpoznają podejrzanego, proszone są o pilny kontakt z Komendą Miejską Policji w Gliwicach.

E-mail: kryminalny@gliwice.ka.policja.gov.pl, telefon całodobowy 32 33 69 255, telefon alarmowy 997, anonimowa skrzynka e-mail anonimowa skrzynka e-mail.

Policja gwarantuje anonimowość.
Źródło info i foto: interia.pl

Zatrzymani w sprawie zmowy cenowej wokół wyjazdów dzieci do Auschwitz

O sprawie poinformowała izraelska policja. Ujawniła, że podejrzani współpracowali z biurami podróży, które organizowały wyjazdy dla dzieci w wieku szkolnym do hitlerowskich obozów zagłady na terenie Polski, w tym do Auschwitz. Wynikiem zmowy cenowej było zawyżenie kosztów. Aresztowania, dokonane w poniedziałek, są rezultatem wielotygodniowego śledztwa.

– Podejrzani pozostaną w areszcie śledczym, ponieważ istnieje ryzyko mataczenia – poinformowała rzeczniczka izraelskiej policji.

Wiele tamtejszych szkół wysyła uczniów do byłych hitlerowskich obozów zagłady. Ma to pomóc młodym ludziom w lepszym zrozumieniu, czym był Holokaust.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

„Głupi żart” przyczyną alarmu w Los Angeles?

Prawdopodobnie „głupi żart” był przyczyną alarmu i zamknięcia wszystkich szkół w okręgu Los Angeles – poinformowała niemiecka agencja dpa, powołując się na przedstawiciela lokalnych władz. Alarm ogłoszono we wtorek rano czasu lokalnego po odebraniu gróźb przeprowadzenia ataków z użyciem bomb i broni palnej. Groźby zostały przekazane na pośrednictwem poczty elektronicznej z komputera w Niemczech, we Frankfurcie nad Menem. Władze zdecydowały o zamknięciu wszystkich, ponad tysiąca szkół publicznych i pozostawieniu w domach ponad 640 tysięcy uczniów od zerówki do liceum. Do wszystkich szkół wysłano policję, która poszukuje ładunków wybuchowych. Uczniowie mają wrócić do zajęć w środę.

Nowy Jork nie dał się wystraszyć

Władze Nowego Jorku poinformowały, że także otrzymały niemal identyczne groźby, ale uznały je za niewiarygodne i nie nakazały zamknięcia szkół. Szef nowojorskiej policji William Bratton określił reakcję władz Los Angeles jako „przesadną” i ostrzegł przed wywoływaniem paniki. Do alarmu w Los Angeles doszło prawie dwa tygodnie po masakrze w pobliskim mieście San Bernardino, gdzie dwoje sprawców otworzyło ogień do kilkuset ludzi zgromadzonych na przyjęciu świątecznym w ośrodku pomocy niepełnosprawnym. Zginęło 14 osób, a 21 zostało rannych. Napastnicy zostali zabici w policyjnej obławie.
Żródło info i foto: TVP.info

Talibowie otruli afgańskie dziewczynki?

Policja w Afganistanie prowadzi śledztwo w sprawie zatrucia ok. 600 dziewczynek z prowincji Herat, które chodziły do miejscowych szkół. Władze podejrzewają, że talibowie, sprzeciwiający się edukacji kobiet, wpuścili do sal trujący gaz. Do zatruć dochodziło przez ostatnie dwa tygodnie. W sumie do szpitali trafiło ok. 600 uczennic, skarżących się na nudności, bóle i trudności z oddychanie. Żadna z nich nie zmarła, większość po przeprowadzeniu badań została odesłana do domów. Na razie nie wiadomo, co dokładnie spowodowało zatrucie, ale władze podejrzewają talibów o rozpylenie toksycznego gazu w szkołach.

Na razie nikt nie przyznał się do przeprowadzenia zamachu. Wcześniej dochodziło jednak do podobnych przypadków. Stały za nimi radykalne islamskie grupy, sprzeciwiające się edukacji dziewczynek. W Afganistanie często dochodzi do ataków na tym tle, a ofiarami zazwyczaj są same uczennice. Na początku lipca nieznani sprawcy oblali kwasem twarze trzech nastolatek. Była to kara za chodzenie do szkoły. Zdarzały się także przypadki wrzucania do szkolnych klas granatów.
Żródło info i foto: TVP.info

Pakistan: terroryści zabili ponad 100 dzieci w szkole

W Pakistanie terroryści zaatakowali szkołę pełną dzieci! Do tragedii doszło wczoraj w Peszawarze. Sześciu uzbrojonych talibów z ładunkami wybuchowymi wtargnęło do szkoły wojskowej pełnej dzieci i nauczycieli. W budynku było w sumie około 500 osób. Strzelali na oślep i detonowali bomby. Zginęło 130 osób, w tym ponad 100 uczniów. 122 osoby zostały ranne. Przedstawiciele talibów już przyznali się do ataku. Stwierdzili, że jest to odwet za śmierć terrorystów i ich rodzin zabitych przez pakistańską armię. Policja przypuściła szturm na budynek. Część zakładników mogła zginąć podczas wymiany ognia z terrorystami, którzy także ponieśli śmierć.
Żródło info i foto: se.pl

Kuloodporne ubranka dla dzieci

Jak uchronić dzieci przed śmiercią z rąk szaleńca z bronią? W USA po masakrze w Newtown padają propozycje uzbrojenia nauczycieli i kuloodporne tornistry. Kolejne rozwiązanie płynie z Kolumbii. To kuloodporne ubranka. Swoje rozwiązanie kolumbijski biznesmen Miguel Caballero z dumą zaprezentował w ostatnich dniach. Kuloodporne ubranka mają być gotowe do sprzedaży za dwa tygodnie. Wcześniej firma Caballero szyła kamizelki kuloodporne i odporne na ostrzał ubrania, wykonane z tych samych materiałów, co kamizelki. Jak twierdzi biznesmen, cieszą się one sporym powodzeniem w świecie latynoamerykańskim, gdzie napady z bronią na polityków i zamożnych są codziennością. Żródło info i foto: tvn24.pl