Austria: Przez 25 lat szpiegował dla Rosji. Oficer z zarzutami

Prokuratura w Salzburgu poinformowała w piątek, że skierowała do tamtejszego sądu krajowego akt oskarżenia przeciwko emerytowanemu pułkownikowi sił zbrojnych Austrii, który miał przez co najmniej 25 lat współpracować z rosyjskim wywiadem wojskowym. 71-letniemu oficerowi zarzuca się działalność szpiegowską na szkodę Austrii, zdradę tajemnic państwowych i świadome ujawnienie tajemnic wojskowych. Trwające wiele miesięcy śledztwo w tej sprawie prowadził salzburski Krajowy Urząd Ochrony Konstytucji i Zwalczania Terroryzmu.

Według dotychczasowych ustaleń, pierwsze kontakty z ówczesnym sowieckim, a obecnie rosyjskim wojskowym Głównym Zarządem Wywiadowczym (GRU) oskarżony nawiązał w 1987 roku w trakcie pełnienia misji zagranicznej. Od roku 1993 przekazywał Rosjanom informacje na temat austriackiej armii, dotyczące przede wszystkim systemów uzbrojenia oraz zadań operacyjnych wojsk lądowych i lotnictwa.

Zdaniem prokuratury, działalność ta odbywała się w ramach „ustrukturyzowanej państwowej sieci agenturalnej” i była kontynuowana także po przejściu oskarżonego na emeryturę. Od swych mocodawców otrzymał on tytułem wynagrodzenia łącznie kilkaset tysięcy euro. Śledztwo przeciwko jego rosyjskiemu oficerowi prowadzącemu jeszcze się nie zakończyło – informuje komunikat prokuratury.
Źródło info i foto: interia.pl

Kontrwywiad ABW ujawnił „hybrydowych” szpiegów

W wyniku działań pionu kontrwywiadu Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w marcu br. wydalono z Polski wicekonsula Konsulatu Generalnego Federacji Rosyjskiej w Poznaniu. Pod koniec 2017 r. ABW objęła zakazem wjazdu na teren Polski i strefy Schengen trzech „ekspertów”, którzy kierowali rosyjskimi działaniami hybrydowymi w Europie. Portal tvp.info ujawnia nieznane dotychczas operacje polskiego kontrwywiadu.

ABW w ramach działań neutralizujących zagrożenia obcego wywiadu wykorzystuje m.in. możliwości prawne dotyczące przebywania cudzoziemców na terytorium RP. W wyniku działań ABW w ostatnich latach wydalono z Polski lub odmówiono wjazdu cudzoziemcom, których obecność w Polsce wiązała się z zagrożeniami dla interesów Polski.

Jak dowiedział się portal tvp.info, w marcu 2019 r. w wyniku działań pionu kontrwywiadu ABW wydalono z Polski wicekonsula Konsulatu Generalnego Federacji Rosyjskiej w Poznaniu.

Na podstawie ustaleń agentów mężczyzna został uznany za persona non grata; otrzymał również zakaz wjazdu do Polski i na teren strefy Schengen. Rosjanin prowadził działania niezgodne ze statusem dyplomatycznym, które mogły szkodzić relacjom polsko-rosyjskim.

Kolejnym – nieujawnionym dotychczas – przypadkiem działań kontrwywiadu ABW jest sprawa z końca 2017 r., kiedy to ustalenia Agencji pozwoliły na objęcie zakazem wjazdu do państw strefy Schengen trzech rosyjskich „ekspertów”: Olega B., Dmitryja K. i Aleksieja M.

B. to zastępca dyrektora moskiewskiego think tanku i dyrektor Rosyjsko-Ukraińskiego Centrum Informacyjnego, który sam przedstawia się jako międzynarodowy doradca liderki francuskiego Frontu Narodowego Marine Le Pen.

Kolejny „ekspert” – K. – to rosyjski politolog i publicysta związany z agencją informacyjną „Regnum”, stanowiącą przykrycie dla rosyjskich służb specjalnych w aspekcie prowadzenia wojny informacyjnej w Europie Środkowo-Wschodniej.

Z kolei M. to oficer rosyjskiego wywiadu, działający jako ekspert do spraw międzynarodowych. Należał on do głównych zleceniodawców prorosyjskich projektów realizowanych w Polsce przez środowisko jednej z partii politycznych.

ABW ustaliła, że wszyscy trzej mężczyźni pełnili rolę wiodących moderatorów rosyjskich działań hybrydowych w Europie. Na wniosek szefa ABW zostali objęci zakazem wjazdu do Polski i strefy Schengen.

Przypadki ujawnione

Kolejnym – ujawnionym już wcześniej – przykładem działań tego pionu ABW jest przykład z 2018 r. ze Szwecji, gdzie skazano agenta współpracującego z chińskim wywiadem. Proces, oparty w największym stopniu na materiałach ABW, dotyczył działań szpiegowskich przeciwko diasporze tybetańskiej w Szwecji i poza nią.

Dzięki ustaleniom polskiego kontrwywiadu udało się udokumentować pobyty oskarżonego w Polsce, a także ustalić dane jego oficera prowadzącego. W związku z tym, iż działał on pod przykrywką dyplomatyczną w Polsce, mężczyzna został wydalony i otrzymał zakaz wjazdu do Polski i UE.

W październiku 2017 r. na wniosek szefa ABW wydalono z terytorium RP Dmitryia K., który był przedstawicielem Rosyjskiego Instytutu Studiów Strategicznych w Moskwie (RISS), czyli ośrodka uznawanego za zaplecze analityczne rosyjskiego wywiadu.

Dmitryi K. pracujący w Polsce jako naukowiec, tak naprawdę inicjował elementy wojny hybrydowej przeciwko RP, a także utrzymywał kontakty z rosyjskimi służbami specjalnymi. Do jego „naukowych” zadań należało m.in. wyszukiwanie w środowisku naukowym osób o prorosyjskim światopoglądzie, wciąganie ich do współpracy, a także instruowanie w kwestii szerzenia prorosyjskiej propagandy.

W 2018 roku działania ABW pozwoliły na zneutralizowanie aktywności dwóch struktur sieciowych biorących udział w rosyjskiej wojnie hybrydowej i informacyjnej prowadzonej przeciwko RP.

W związku z materiałami zgromadzonymi w tej sprawie ABW ustaliła personalia osób angażujących się w aktywność wymierzoną w bezpieczeństwo RP. W związku z tym pięć osób zostało objętych zakazem wjazdu do Polski, na wniosek szefa ABW. Jekaterina C. i Anastazja Z., zostały zatrzymywane w Polsce w celu wydalenia.

Szef ABW w ostatnich latach korzystał również z prawa negatywnego zaopiniowania wniosków o wydanie polskiego obywatelstwa. Wydał w tej sprawie 19 negatywnych opinii.
Źródło info i foto: TVP.info

Przywódca ISIS namierzony przez używaną bieliznę i badania DNA

To tajna operacja Kurdów z SDF miała być kluczowa w namierzeniu Abu Bakra al-Baghdadiego. Według SDF, ale też źródeł płynących z USA, informator czy też szpieg, zdobył bieliznę lidera tzw. Państwa Islamskiego. Po badaniach DNA można było mieć pewność, że to właśnie al-Baghdadi ukrywa się we wskazanym miejscu.

Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF), którymi kierują Kurdowie, pomogły w namierzeniu Abu Bakra al-Baghdadiego, lidera tzw. Państwa Islamskiego – twierdzi przedstawiciel SDF. Polat Can w serii tweetów ogłosił, że Kurdowie z SDF współpracowali z amerykańskim CIA od 15 maja tego roku.

„Jednemu z naszych szpiegów udało się dotrzeć do domu, w którym ukrywał się al-Baghdadi. (…). Nasze źródło, które mogło dotrzeć do niego, zabrało bieliznę al-Bahdadiego, by potwierdzić w stu procentach, że to on we własnej osobie” – opisywał Polat Can, starszy doradca SDF.

Can opisywał, że miesiąc temu zapadła decyzja o eliminacji przywódcy tzw. Państwa Islamskiego. „Jednak wycofanie się wojsk z USA (z Syrii – red.) i turecka inwazja sprawiły, że wycofaliśmy się z naszych operacji, także namierzanie al-Baghdadiego. Turecka inwazja opóźniła operację” – podsumował.

Przedstawiciel Syryjskich Sił Demokratycznych ocenił jednak, że wiedza na temat miejsca pobytu al-Baghdadiego oraz „dotarcie do niego” to efekt „własnej pracy” SDF. „Nasze źródło wysyłało współrzędne, brało udział w operacji” – skwitował.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Piotr Ś. podejrzany o szpiegostwo na rzecz Rosji

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała Piotra Ś. – podejrzanego o współpracę z rosyjskimi służbami specjalnymi. Usłyszał już zarzuty i został aresztowany na trzy miesiące. W jego mieszkaniu funkcjonariusze znaleźli broń palną i amunicję – informują „Wiadomości” TVP1.

Stanisław Żaryn, rzecznik ministra koordynatora ds. służb specjalnych poinformował portal tvp.info, że do zatrzymania doszło 24 października w Warszawie. – Zatrzymany jest podejrzany o zgłoszenie gotowości działania na rzecz obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej – informuje rzecznik.

– Podczas zatrzymania funkcjonariusze ABW przeszukali miejsca zamieszkania i zatrudnienia mężczyzny. W toku przeszukań zabezpieczono nielegalnie posiadaną jedną sztukę broni palnej krótkiej i amunicję, jak również nośniki elektroniczne i dokumenty. Ponadto przeszukane zostały miejsca zameldowania i faktycznego zamieszkania osób utrzymujących kontakty z Piotrem Ś. – dodaje Żaryn.

Zatrzymanemu przedstawiono też zarzut nielegalnego posiadania broni oraz posługiwania się sfałszowanym dokumentem. 26 października Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia, po rozpatrzeniu wniosku prokuratury, zastosował wobec Piotra Ś. środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.

Jak podaje Żaryn, śledztwo w sprawie prowadzi Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego pod nadzorem Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie.
Źródło info i foto: TVP.info

Kanada: Wysoko postawiony policjant miał być szpiegiem

Kanadyjska policja i wywiad próbują ocenić, jak bardzo mógł zaszkodzić krajowi były dyrektor generalny Narodowego Centrum Koordynacji Wywiadu policji federalnej Cameron Ortis, aresztowany niedawno pod zarzutem m.in. działalności szpiegowskiej.

Według kanadyjskich mediów Ortis miał przygotowywać się do przekazania tajnych informacji zagranicznemu podmiotowi lub organizacji terrorystycznej. Publiczna telewizja CBC podała, że informacje, które chciał przekazać, są tak ważne, że krajowe służby specjalne uznały, iż ich wykorzystanie „uderzyłoby w suwerenność i bezpieczeństwo Kanady”.

Media cytowały oceny z raportu Communications Security Establishment (CSE) – urzędu zajmującego się cyberbezpieczeństwem – oraz kanadyjskiego wywiadu (CSIS), że gdyby doszło do przekazania danych przez Ortisa, ich posiadacz zyskałby istotną wiedzę o celach wywiadu Kanady i jej sojuszników, a także o ich metodach działania i zasobach.

„Wyciek tych informacji mógłby doprowadzić do utraty zaufania u naszych zagranicznych partnerów” – ocenił CSIS.

Wspólna operacja kilku państw

Według wtorkowego komunikatu komisarz policji federalnej RCMP Brendy Lucki, zajmowane stanowisko dawało Ortisowi dostęp do informacji kanadyjskiego wywiadu, a także informacji przekazywanych Kanadzie przez jej sojuszników.

– Ten poziom dostępu był właściwy dla zajmowanego przez Ortisa stanowiska – podkreśliła, zapewniając, że RCMP wdrożyła już odpowiednie procedury, by uniknąć negatywnych konsekwencji dla Kanady i jej partnerów.

Ortis został aresztowany w zeszłym tygodniu. Wpadł przypadkiem w związku ze wspólną operacją służb Kanady, USA, Australii, Hongkongu i Tajlandii, prowadzoną w sprawie mieszczącej się w Kolumbii Brytyjskiej firmy Phantom Secure Communication, która – jak się okazało – dostarczała urządzenia do bezpiecznej, szyfrowanej komunikacji międzynarodowym przestępcom.

Jak podała telewizja Global News, firma kupowała smartfony i instalowała na nich własny system szyfrowanej komunikacji; pozwalał on na bezpieczną łączność, ale tylko między telefonami wyposażonymi przez Phantom Secure.

Ortis miał spore długi

Z tych telefonów miało korzystać od 10 tys. do 20 tys. osób. Według informacji FBI z marca 2018 roku firma przez ostatnie 10 lat zarobiła 80 mln dolarów na tego typu usługach świadczonych mordercom, handlarzom narkotyków i organizacjom piorącym pieniądze.

Przy okazji właśnie tego dochodzenia odkryto, że ktoś wysyłał maile do Vincenta Ramosa, szefa Phantom Secure, proponując mu sprzedaż cennych informacji; tą osobą miał być właśnie Ortis. Przeszukano dom mężczyzny, gdzie znaleziono odręczne notatki na temat przekazywania informacji bez pozostawiania śladów.

Według CBC kilka lat temu Ortis miał spore długi. W najbliższy piątek ten były wysokiej rangi funkcjonariusz RCMP ma się stawić w sądzie.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Afera Huawei: Funkcjonariusz ABW podejrzany o szpiegostwo na rzecz Chin wyszedł z aresztu

Dalszy ciąg afery Huawei. W styczniu aresztowano Weijinga W., jednego z dyrektorów polskiego oddziału firmy i Piotra D., byłego oficera ABW. Polak opuścił areszt za kaucją – podaje RMF FM. Onet pisał o aferze Huawei w styczniu 2019 roku. Weijing W. i Piotr D. zostali oskarżeni o szpiegostwo na rzecz Chin.

– Nigdy świadomie nie miałem kontaktu, a już na pewno nie współpracowałem z jakimkolwiek wywiadem, w szczególności z wywiadem chińskim – podkreślał w oświadczeniu Weijing W.

Po zatrzymaniu zabezpieczono materiały dowodowe, np. telefony i komputery. Warszawski sąd uznał, że Piotr D. raczej nie będzie mataczył, ale prokuratura obawiała się utrudniania śledztwa i wniosła zażalenie. Sąd odrzucił te wnioski i w efekcie umożliwił Piotrowi D. wyjście na wolność za kaucją w wysokości 120 tys. złotych. Weijing W. pozostanie w areszcie do października.

W 2016 roku – za czasów rządu Beaty Szydło – Piotr D. miał być konsultantem w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Do sprawy odniosła się na Twitterze była premier. „Przecinam medialne sensacje – zatrzymany nie był konsultantem u Szydło! Nie doradzał Szydło i nie pracował dla Szydło. Był natomiast przedstawicielem UKE w zespole przygotowującym wizytę Papieża Franciszka podczas ŚDM” – napisała.
Źródło info i foto: onet.pl

Rosja: Norweg skazany za szpiegostwo. 14 lat kolonii karnej

Sąd w Moskwie skazał na 14 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze obywatela Norwegii Frode Berga. Uznał go za winnego szpiegostwa na szkodę Rosji. Berg nie przyznał się do winy, ale, jak przekazali jego adwokaci, nie będzie odwoływał się od wyroku. Frode Berg zamierza prosić prezydenta Władimira Putina o ułaskawienie od razu po uprawomocnieniu się wyroku – wyjaśnił jego obrońca Ilja Nowikow.

Proces Norwega toczył się za zamkniętymi drzwiami i sąd ogłosił we wtorek tylko wymiar kary, bez uzasadnienia wyroku. Wydając wyrok sąd w pełni przychylił się do żądań prokuratorów, którzy domagali się kary 14 lat pozbawienia wolności. Strona oskarżenia wskazywała w szczególności, że Berg nie przyznał się do winy i nie wyraził skruchy. Natomiast obrona żądała uniewinnienia oskarżonego, choć adwokaci sygnalizowali, że nie mają złudzeń, że zapadnie wyrok skazujący.

Proces rozpoczął się w kwietniu i toczył się bez udziału mediów i publiczności. Materiały sprawy miały status tajnych. Niewiele informacji przedostało się do wiadomości publicznej. Śledczy twierdzili, że 63-letni Berg, emerytowany funkcjonariusz norweskiej straży granicznej, został zatrzymany w grudniu 2017 roku w trakcie otrzymywania dokumentów rosyjskiej marynarki wojennej.

Strona oskarżenia wspomniała na pierwszej rozprawie, że Berg zbierał informacje o rosyjskich atomowych okrętach podwodnych. – Został zaangażowany przez wywiad norweski i zgodził się z nim współpracować za wynagrodzenie finansowe – mówiła prokurator Miłana Digajewa. Choć po aresztowaniu Berga podawano, że obywatel Rosji, który przekazywał mu dokumenty, został zatrzymany pod zarzutem zdrady stanu, później prokuratorzy mówili, że informacje Norweg otrzymywał od pracownika rosyjskich zakładów obronnych, który działał pod kontrolą Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB).

Berg zostanie wymieniony?

Berg potwierdził jedynie fakt współpracy z norweskim wywiadem wojskowym. Powiedział, że jeździł do Rosji na prośbę pracowników tych służb, pełniąc rolę kuriera, ale nie miał rozeznania, czym dokładnie się zajmował i jakie grożą mu konsekwencje. Według opinii wyrażanych w prasie norweskiej Berg może po zakończonym procesie zostać wymieniony i wkrótce powrócić do ojczyzny. W minionym tygodniu Putin wspomniał o sprawie Berga na spotkaniu w Petersburgu z norweską premier Erną Solberg. Putin mówił m.in., że można ułaskawić tylko człowieka, który został skazany i wskazał, że w sprawie Berga wyrok jeszcze nie zapadł.
Źródło info i foto: tvn24.pl

ABW zatrzymało dyrektora polskiego oddziały Huawei. Jest podejrzany o szpiegostwo

ABW zatrzymała Polaka i Chińczyka podejrzanych o współpracę z chińskimi służbami specjalnymi. Weijing W. to dyrektor polskiego oddział Huawei. Piotr D. to z kolei były wysoki rangą oficer ABW, obecnie ekspert ds. cyberbezpieczeństwa.

O sprawie poinformował portal tvp.info. Więcej informacji wkrótce.
Źródło info i foto: wp.pl

Rosja oficjalnie oskarżyła zatrzymanego Amerykanina o szpiegostwo

Rosja oficjalnie oskarżyła zatrzymanego Amerykanina o szpiegostwo – poinformowała agencja Interfax powołując się na dobrze poinformowane źródło. Twierdzi ono, że 48-letniemu Paulowi Whelanowi przedstawiono akt oskarżenia. Mężczyzna nie przyznaje się do winy. 

Byłego żołnierza piechoty morskiej, rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa zatrzymała 28 grudnia w Moskwie pod zarzutem szpiegostwa jakoby w trakcie „wykonywania operacji szpiegowskiej”. FSB nie ujawniła jednak, na czym miały polegać działania agenturalne Whelana. 

Amerykanie chcą natychmiastowego zwolnienia

Natychmiastowego zwolnienia Amerykanina zażądał wczoraj amerykański sekretarz stanu, Mike Pompeo. W Brazylii do której udał się na uroczystość zaprzysiężenia tamtejszego prezydenta, Jaira Bolsonaro, zażądał też wyjaśnienia powodów zatrzymania Paula Whelana. Powołując się na Konwencję Wiedeńską Amerykański departament stanu domaga się pozwolenia na jego spotkanie ze służbami konsularnymi. 

Federalna Służba Bezpieczeństwa przekazując informację o zatrzymaniu, oświadczyła, że wszczęła przeciwko Paulowi Whelanowi postępowanie karne. Grozi mu do 20 lat więzienia. 

Paul Whelan niewinny?

Tymczasem rodzina zapewnia, że były żołnierz Marines jest niewinny. Jego brat-bliźniak David Whelan napisał w oświadczeniu opublikowanym na Twitterze, że Paul przyleciał do Moskwy na ślub swojego przyjaciela z piechoty morskiej, który wybrał na żonę Rosjankę. Wyraził głębokie zaniepokojenie o los brata i nadzieję, że jego prawa będą przestrzegane, a także że będzie on dobrze traktowany.  

Paul Whelan pracuje w firmie dostarczającej części samochodowe do wielu krajów na całym świecie. Odpowiada za kwestie bezpieczeństwa, co sprawia, że dużo podróżuje. W ostatnich latach wielokrotnie odwiedzał Rosję. 

Podczas grudniowej konferencji prasowej prezydent Rosji Władimir Putin ponownie zarzucił krajom Zachodu, że bezpodstawnie oskarżają jego kraj o działalność szpiegowską, próbując osłabić pozycję Moskwy na arenie międzynarodowej. Rosja jest oskarżana między innymi o ingerowanie w przebieg wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych w 2016 roku, a także o usiłowanie otrucia w marcu zeszłego roku w Wielkiej Brytanii byłego podwójnego rosyjskiego szpiega Siergieja Skripala. 
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Oficer austriackiej armii podejrzany o szpiegowanie na rzecz Rosji

Emerytowany oficer armii austriackiej, którego podejrzewa się o ponad dwudziestoletnią działalność szpiegowską na rzecz Rosji, oczekuje na zatwierdzenie jego tymczasowego aresztowania przez sąd – podała dziś zajmująca się tą sprawą prokuratura w Salzburgu.

Według jej rzecznika zatrzymany przebywa w areszcie zabezpieczającym i jest poddawany intensywnym przesłuchaniom, w których wyniku może zostać złożony wniosek o tymczasowe aresztowanie. Uzasadnieniem wniosku mogłaby być na przykład groźba dalszego popełniania czynów karalnych lub groźba ucieczki.

Powołując się także na rzecznika prokuratury, dziennik „Kleine Zeitung” poinformował, że decyzję w sprawie zatwierdzenia tymczasowego aresztowania sąd powinien wydać w poniedziałek bądź najpóźniej we wtorek. W razie zastosowania wobec domniemanego szpiega wojskowych przepisów prawa karnego groziłaby mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Jak relacjonuje „Kleine Zeitung”, przesłuchiwany 70-letni pułkownik w stanie spoczynku szpiegował na rzecz Rosji przez 28 lat. Od 1990 roku pracował w ministerstwie obrony w Wiedniu, najpierw we „względnie nieliczącym się” wydziale opracowywania regulaminów, ale przez ostatnie pięć lat przed przejściem na emeryturę w wydziale planowania strukturalnego. Wcześniej miał też stacjonować na Cyprze i na Wzgórzach Golan w ramach sił pokojowych ONZ.

Według weekendowego wydania dziennika „Salzburger Nachrichten”, uczęszczał także na kursy NATO i miał dostarczać Rosjanom informacje na ten temat.

Jak poinformowało austriackie ministerstwo spraw zagranicznych, jego szefowa Karin Kneissl przeprowadziła rozmowę telefoniczną z ministrem spraw zagranicznych Rosji Siergiejem Ławrowem. Wcześniej oskarżył on Austrię o sięgnięcie w sprawie szpiega do „dyplomacji megafonowej” zamiast podjęcia poufnych konsultacji z Moskwą.

– Chodzi tu o sprawy ze sfery podległej prawu karnemu, które spowodowały konieczność interwencji organów prokuratorskich i szerokiego poinformowania opinii publicznej – powiedziała Kneissl Ławrowowi. Jak podkreśliła, „podstawą działań austriackiego rządu są oczywiste fakty”.
Źródło info i foto: onet.pl