Austria: Przez 25 lat szpiegował dla Rosji. Oficer z zarzutami

Prokuratura w Salzburgu poinformowała w piątek, że skierowała do tamtejszego sądu krajowego akt oskarżenia przeciwko emerytowanemu pułkownikowi sił zbrojnych Austrii, który miał przez co najmniej 25 lat współpracować z rosyjskim wywiadem wojskowym. 71-letniemu oficerowi zarzuca się działalność szpiegowską na szkodę Austrii, zdradę tajemnic państwowych i świadome ujawnienie tajemnic wojskowych. Trwające wiele miesięcy śledztwo w tej sprawie prowadził salzburski Krajowy Urząd Ochrony Konstytucji i Zwalczania Terroryzmu.

Według dotychczasowych ustaleń, pierwsze kontakty z ówczesnym sowieckim, a obecnie rosyjskim wojskowym Głównym Zarządem Wywiadowczym (GRU) oskarżony nawiązał w 1987 roku w trakcie pełnienia misji zagranicznej. Od roku 1993 przekazywał Rosjanom informacje na temat austriackiej armii, dotyczące przede wszystkim systemów uzbrojenia oraz zadań operacyjnych wojsk lądowych i lotnictwa.

Zdaniem prokuratury, działalność ta odbywała się w ramach „ustrukturyzowanej państwowej sieci agenturalnej” i była kontynuowana także po przejściu oskarżonego na emeryturę. Od swych mocodawców otrzymał on tytułem wynagrodzenia łącznie kilkaset tysięcy euro. Śledztwo przeciwko jego rosyjskiemu oficerowi prowadzącemu jeszcze się nie zakończyło – informuje komunikat prokuratury.
Źródło info i foto: interia.pl

Pracownik wywiadu USA szpiegował dla Chin

Pracownik amerykańskiej Agencji Wywiadowczej Departamentu Obrony został oskarżony o sprzedaż tajemnic państwowych Chinom. Miał za nie uzyskać ponad 800 tys. dolarów. Mężczyzna został aresztowany. Media ujawniają, że przestępstwa miał się dopuścić Ron Rockwell Hansen z Syracuse w stanie Utah, emerytowany pracownik amerykańskiej armii. 58-latek został zatrzymany w sobotę w drodze na lotnisko w Seattle, skąd według amerykańskich śledczych chciał wylecieć do Chin z tajnymi informacjami.

W Agencji Wywiadowczej Departamentu Obrony Ron Rockwell Hansen pracował od 2006 roku. Mówił biegle w językach mandaryńskim i rosyjskim. Nawiązał współpracę z chińskim wywiadem i przez kilka lat próbował pracować dla amerykańskich służb jako podwójny agent.

Ujawniono, że mężczyzna regularnie potajemnie spotykał się z pracownikami chińskiego wywiadu. Używał telefonów otrzymanych od Chińczyków i przechowywał informacje, do których nie powinien mieć dostępu. W ocenie mediów, przyczyna podjęcia się przez Rockwell szpiegostwa na rzecz obcego mocarstwa mogła mieć związek z problemami finansowymi, z którymi zmagał się w latach 2013-16.
Źródło info i foto: TVP.info

Marek W. zatrzymany przez ABW. Szpiegował dla Rosji?

ABW zatrzymała osobę podejrzewaną o działalność szpiegowską na rzecz Rosji. Zatrzymany mężczyzna – Marek W. interesował się działalnością Ministerstwa Energii. Informację o zatrzymaniu mężczyzny podały „Wiadomości” TVP1. Marek W. miał utrzymywać kontakty z oficerami wywiadu działającymi pod przykryciem dyplomatycznym w ambasadzie w Warszawie.

Akcja ABW była skoordynowana z działaniem służb specjalnych innych państw Unii Europejskiej. Marek W. został aresztowany na trzy miesiące.
Źródło info i foto: wp.pl

Były rosyjski szpieg otruty groźną substancją

66-letni Siergiej Skripal, emerytowany pułkownik rosyjskiego wywiadu wojskowego, w stanie krytycznym trafił do szpitala w brytyjskim Salisbury. Powód? „Działanie groźnej substancji”. W Rosji był skazany za szpiegostwo na rzecz Londynu, stąd porównania do sprawy Litwinienki.

Jak informuje BBC, 66-letni Siergiej Skripal z towarzyszącą mu 30-letnią kobietą został znaleziony w niedzielę na ławce w jednym z centrów handlowych w Salisbury. Oboje byli nieprzytomni. W stanie krytycznym trafili do szpitala. Policja podała, że para „została wystawiona na działanie groźnej substancji”. Jakiej konkretnie – tego na razie nie wiadomo.

Siergiej Skripal: w Rosji skazany za szpiegostwo

Jak podają media, Siergiej Skripal to emerytowany pułkownik wywiadu wojskowego, który w 2006 r. został skazany w Rosji na 13 lat więzienia za szpiegostwo na rzecz Wielkiej Brytanii. Zarzucono mu m.in. przekazywanie od 1990 r. tożsamości tajnych agentów wywiadu rosyjskiego w Europie brytyjskiej agencji MI6. Rosjanie twierdzili, że Skripal otrzymał 100 tys. dolarów za dostarczane informacje.

Skripal i 30-latka są na oddziale intensywnej terapii w szpitalu w Salisbury. – Jesteśmy na bardzo wczesnym etapie śledztwa, więc nie jesteśmy w stanie stwierdzić z pewnością, czy doszło do popełnienia przestępstwa – powiedział Craig Holden z policji w Whitshire.

Według relacji sąsiadów, do których dotarli dziennikarze, w niedzielę Skripal i jego partnerka dziwnie się zachowywali. Świadkowie twierdzą, że wyglądali „jak po zażyciu czegoś mocnego”. Po przewiezieniu Skripala do szpitala, służby zaczęły odkażać ulice w centrum Salisbury. W kilku miejscach pojawiły się kordony policji. Jak donoszą brytyjskie media, z problemami boryka się teraz szpital w Salisbury, gdzie przetransportowano Siergieja Skripala. Z powodu „poważnego incydentu z udziałem niewielkiej liczby osób” placówka obecnie przyjmuje jedynie pacjentów w bardzo poważnym stanie.

„Guardian”: sprawa Skripala jak historia Litwinienki

„Guardian” zwraca uwagę na podobieństwo do głośnej sprawy Aleksandra Litwinienki. Podpułkownik FSB w 1998 r. ujawnił na konferencji prasowej, że dostawał od przełożonych rozkazy niezgodne z prawem. W Rosji toczył się przeciwko niemu proces, był aresztowany pod różnymi zarzutami. Litwinienko uciekł do Wielkiej Brytanii, gdzie dostał azyl.

W listopadzie 2006 r. w stanie ciężkim trafił do szpitala. Lekarze podejrzewali poważną infekcję. W tym samym miesiącu zmarł.

Były agent został prawdopodobnie zatruty izotopem polonu 210. W styczniu 2016 r. BBC poinformowało o wynikach śledztwa brytyjskiej policji. W końcowym raporcie napisano, że morderstwo Litwinienki zatwierdził sam prezydent Władimir Putin. Strona rosyjska temu zaprzeczyła.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Sąd podwyższył karę dla Stanisława Sz. Szpiegował dla Rosji

Mężczyzna został skazany przez Sąd Apelacyjny w Warszawie na siedem lat więzienia. Tym samym sąd podwyższył karę dla Stanisława Sz. o trzy lata. Wyrok jest prawomocny. Poinformował o nim Polską Agencję Prasową rzecznik Sądu Apelacyjnego w Warszawie.

Sąd pierwszej instancji skazał mężczyznę na cztery lata więzienia. Natomiast prokuratura wnosiła o 6 lat więzienia, a obrona o uniewinnienie. Stanisław Sz. nie przyznał się do szpiegostwa na szkodę Polski. Mężczyzna ma polskie i rosyjskie obywatelstwo. Stanisław Sz. został zatrzymany w październiku 2014 r. Zarzucono mu, że miał szpiegować dla rosyjskiego wywiadu wojskowego. Proces rozpoczął się we wrześniu 2016 r. Z uwagi na ważny interes państwa, proces miał charakter tajny.
Źródło info i foto: wp.pl

Novosti Leonid Swiridow zajmował się „białym wywiadem”

Według źródeł Informacyjnej Agencji Radiowej dziennikarz Leonid Swiridow zajmował się w Polsce „białym wywiadem”. Dziś potwierdziły się informacje z piątku o tym, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego wnioskowała do MSZ o nie przedłużenie akredytacji korespondentowi. Były premier Jerzy Buzek spodziewa się teraz odpowiedzi Moskwy.

To, że dziennikarz RIA Nowosti został pozbawiony akredytacji polskiego MSZ na wniosek ABW, potwierdził na antenie radiowej Jedynki Grzegorz Schetyna. Szef dyplomacji nie chciał mówić o szczegółach tej sprawy. „Był wniosek ABW. Tyle i aż tyle” – skomentował krótko Grzegorz Schetyna.

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego odmawia jakichkolwiek informacji w sprawie Swiridowa. Nieoficjalnie funkcjonariusz jednej ze służb przyznał, że sytuacja jest poważna. W kręgu zainteresowań rosyjskiego dziennikarza były osoby ze świata polityki, ale także ludzie mediów. Zdaniem informatora IAR Leonid Swiridow zajmował się „białym wywiadem”. Służby mają na jego temat dużo materiałów, stąd wniosek o nie przedłużanie mu akredytacji w Polsce. Teraz należy spodziewać się odpowiedzi Moskwy. „I ona będzie” – uważa były premier, Jerzy Buzek. Polityk w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową powiedział, że to jest naturalna reakcja.

„Oni czują się winni i będą chcieli pokazać, że my też mamy swoje winy i tak zawsze jest, kiedy wykryjemy szpiegów” – powiedział były przewodniczący Parlamentu Europejskiego. Bez akredytacji rosyjski dziennikarz nie będzie mógł wykonywać zawodu na terenie Polski. Nie wiadomo, czy wyjedzie z Warszawy, gdzie dotąd mieszkał i pracował.
Żródło info i foto: interia.pl

Stanisław S. werbował polityków?

Nowe fakty w aferze szpiegowskiej. Stanisław S. (26 l.), warszawski prawnik, który usłyszał zarzuty działania na rzecz rosyjskiego wywiadu, miał za zadanie m.in. werbować znanych polityków, dziennikarzy i ekspertów od energetyki.

Podczas przeszukania jego domu, funkcjonariusze ABW znaleźli listę z nazwiskami znanych osób – podała TVN 24. Miała być na niej osoba, która była niedawno bliska objęcia stanowiska w kluczowej spółce energetycznej, a także polityk, którego sytuacja w macierzystej partii pogorszyła się, co zostało wskazane jako okazja do werbunku. Przypomnijmy, że w piątek aresztowano drugą osobę podejrzewaną o współpracę z rosyjskim wywiadem wojskowym. To Zbigniew J., podpułkownik Wojska Polskiego. Obu grozi od 3 do 15 lat więzienia.
Żródło info i foto: se.pl

Niemcy: nowa afera szpiegowska

Niemiecka prokuratura federalna poinformowała, że prowadzone jest śledztwo przeciwko kolejnej osobie, podejrzanej o szpiegostwo. Nie ujawniono, dla którego kraju osoba ta miałaby szpiegować; niemieckie media twierdzą, że chodzi o USA. Policja i prokuratorzy przeprowadzili w Berlinie przeszukanie w domu podejrzanego i w miejscu jego pracy. Nie dokonano zatrzymania. Ministerstwo obrony Niemiec poinformowało, że śledztwo jest prowadzone „na jego obszarze”. Agencja dpa pisze, że może to oznaczać sam resort, siły zbrojne, bądź wojskowy kontrwywiad MAD.
Według gazety „Sueddeutsche Zeitung” eksperci uważają, że ta sprawa jest jeszcze poważniejsza niż podejrzenie, że dla CIA szpiegował jeden z pracowników niemieckiego wywiadu BND. Pracownika BND aresztowano 4 lipca. Media informowały, że przyznał się do przekazywania Amerykanom szczegółowych informacji na temat niemieckiej specjalnej komisji parlamentarnej, powołanej do zbadania doniesień o inwigilowaniu obywateli Niemiec, w tym podsłuchiwaniu telefonu kanclerz Angeli Merkel, przez amerykańską Agencję Bezpieczeństwa Narodowego (NSA). Ambasador USA w Berlinie John B. Emerson ponownie rozmawiał w niemieckim MSZ. Oficjalnie nie przekazano żadnych informacji o tej rozmowie. Agencja dpa pisze, że przypuszcza się, iż Emerson sam poprosił o spotkanie.
Według dpa rząd niemiecki rozważa uznanie agentów tajnych służb w ambasadzie USA za osoby niepożądane. Spekuluje się, że Stany Zjednoczone same ich odwołają z Berlina, aby uprzedzić działania władz niemieckich.
Żródło info i foto: wp.pl

Estonia: były funkcjonariusz służb bezpieczeństwo podejrzany o szpiegowstwo

Estońska służba bezpieczeństwa zatrzymała jednego ze swoich byłych funkcjonariuszy. Agencja podejrzewa go o to, że zbierał informacje dla rosyjskich służb. Zatrzymany w środę funkcjonariusz dołączył do estońskiej służby wywiadowczej w 1991 roku. Pracował tam jaki specjalista od klasyfikowania informacji niejawnych. Na emeryturę przeszedł w 2011 roku. Estońskie służby nie ujawniają jeszcze jak długo były funkcjonariusz był agentem, ani kto dokładnie go zwerbował. Charakter pracy funkcjonariusza był techniczny, nie posiadał on żadnych funkcji kierowniczych. W przeszłości był funkcjonariuszem KGB, nie brał jednak udziału w procesie odzyskiwania przez kraj niepodległości. Nie ma informacji też, jakoby dzielił się on też informacjami pochodzącymi z innych krajów, partnerów Estonii. Żródło info i foto: tvn24.pl

Oficer kanadyjskiego wywiadu przyznał się do szpiegostwa na rzecz Rosji

Oficer kanadyjskiego wywiadu przyznał się do szpiegostwa na rzecz Rosji – podały kanadyjskie media. Podporucznik Jeffrey Paul Delisle został zatrzymany pod tym zarzutem w styczniu. Pracował wówczas w Halifaksie, w jednostce marynarki wojennej. Delisle potwierdził, że sprzedawał informacje Rosjanom przez ponad cztery lata. Oficjalnie kanadyjski rząd nie podaje żadnych informacji poza potwierdzeniem, że oficer przyznał się do stawianych mu zarzutów. Natomiast kanadyjskie media mogły zacząć podawać szczegóły z przesłuchań objęte zakazem publikacji właśnie do chwili przyznania się aresztowanego oficera. Jak napisał dziennik „The Globe and Mail”, wyrok w sprawie Delisle’a zapadnie najwcześniej na początku przyszłego roku. Będzie on pierwszą osobą skazaną na podstawie specjalnej ustawy o bezpieczeństwie informacji (Security of Information Act), którą Kanada wprowadziła po 11 września 2001 r. Żródło info: Gala.pl