Lublin: Rodzina pobiła się na ulicy. Ranna kobieta trafiła do szpitala

Policja interweniowała przy ul. Lubomelskiej w Lublinie. Doszło tam do rodzinnej kłótni, a potem bójki, w której ranna została kobieta. Trafiła do szpitala. Będący na urlopie policjant zauważył w sobotę wieczorem leżącą na ulicy Lubomelskiej w Lublinie kobietę. Miała poważne obrażenia głowy. Po chwili straciła przytomność.

Na miejsce wezwano karetkę pogotowia i 44-latka trafiła do szpitala. Okazało się, że wcześniej uczestniczyła w rodzinnej bójce wspólnie z pięcioma innymi osobami. Byli to czterej mężczyźni w wieku 17, 23, 44 i 45 lat oraz 40-letnia kobieta. Wszyscy byli pijani.
Źródło info i foto: wp.pl

17-letni nożownik z zarzutami. Zaatakował pielęgniarkę w szpitalu

17-letni Krystian B. usłyszał w piątek zarzut usiłowania zabójstwa kobiety. Nastolatek był pacjentem Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. W środę zaatakował pielęgniarkę, zadając jej trzy ciosy nożem. Kobieta w stanie ciężkim została przewieziona do kliniki chirurgii serca. Jej życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo. W piątek 17-letni Krystian B., mieszkaniec Strzegomia, został przewieziony do Prokuratury Rejonowej dla Wrocławia Śródmieścia.

– 17- latek usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa Doroty W., pielęgniarki jednego z wrocławskich szpitali. Przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu i złożył wyjaśnienia. Prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie Krystiana B. na trzy miesiące – poinformowała Justyna Pilarczyk, rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. Jak dodała, mężczyźnie grozi kara do 25 lat więzienia.

Atak w szpitalu

Jak informuje prokuratura, Krystian B. od 14 maja tego roku był pacjentem oddziału chorób zakaźnych szpitala klinicznego we Wrocławiu. Miało to być związane z powikłaniami po zażyciu nieznanej substancji. Możliwe, że chodzi o dopalacze. Do ataku na pielęgniarkę doszło w środę wieczorem. Kobieta podała mu leki i odwróciła się. Wtedy nastolatek zadał jej trzy ciosy nożem w plecy w okolice łopatek. Nastolatek rzucił nóż i uciekł ze szpitala. Zatrzymany został następnego dnia o godz. 10.00 na jednym z podwórek w Śródmieściu

– Dorota W. w wyniku doznała obrażeń ciała w postaci trzech ran kłutych między łopatkami z kanałami drążącymi do obu jam otrzewnowych oraz krwawieniem do jam opłucnowych – poinformowała prokurator Pilarczyk. Kobieta miała ponadto odmę opłucnową i złamane żebro. Zdaniem prokuratury, obrażenia te stanowią ciężki uszczerbek na zdrowiu i zagrażały jej życiu.
Źródło info i foto: wp.pl

Las Vegas: Wypchęła 75-latka z autobusu. Mężczyzna nie żyje

Tragedia w Las Vegas w USA. 75-latek został wypchnięty z autobusu przez 25-letnią Cadeshe Bishop. Kobieta zdenerwowała się, gdy senior zwrócił jej uwagę na niestosowne zachowanie. Mężczyzna z obrażeniami głowy trafił do szpitala. Dwa dni później zmarł. Do kłótni w miejskim autobusie w centrum Las Vegas doszło 21 marca. Jak podaje Associated Press, 74-letni Serge Fournier poprosił 25-latkę, by była miła dla innych pasażerów. Chwilę później doszło do tragedii. 

Na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych widać, jak kobieta wypchnęła starszego mężczyznę z autobusu. Bishop została oskarżona o wypchnięcie Fourniera z drzwi „z taką siłą, że nie dotknął żadnego ze schodów autobusu”, zanim uderzył głową o chodnik około 2,4 metra od przystanku autobusowego.

25-latce postawiono zarzut morderstwa. Kobieta od 8 maja przebywa w areszcie. Kolejna rozprawa odbędzie się 21 maja. Z akt sądowych wynika, że Cadesha Bishop została skazana dwukrotnie w 2012 i 2013 roku za wykroczenia związane z przemocą domową.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Włodzimierz Cimoszewicz wydał oświadczenie w sprawie potrącenia rowerzystki

Włodzimierz Cimoszewicz potrącił rowerzystkę w Hajnówce. Policja bada przebieg wypadku. Polityk wydał oświadczenie, które przesłał portalowi Onet. Cimoszewicz przeprasza i przyznaje, że niedawno wykryto u niego nowotwór.

Włodzimierz Cimoszewicz w oświadczeniu po wypadku w Hajnówce wyraża ubolewanie „z powodu tego zdarzenia i szczególne współczucie poszkodowanej”. Jak dodaje, jechał wolno – około 30 km/h. Rowerzystkę potrącił, jak opisuje, gdy przejeżdżała przez przejście dla pieszych. Według niego obrażenia kobiety są „niegroźne”.

Jak już wcześniej pisaliśmy, Włodzimierz Cimoszewicz udzielił rowerzystce pomocy po wypadku. Włodzimierz Cimoszewicz potrącił rowerzystkę w Hajnówce. Sam odwiózł ją do szpitala.

Policja podała, że zarówno on, jak i potrącona 70-letnia kobieta byli trzeźwi.

„Nie wykluczam, że bolesna dla mnie informacja sprzed dwóch dni o wykryciu u mnie choroby nowotworowej mogła mieć wpływ na moje samopoczucie” – napisał Włodzimierz Cimoszewicz w oświadczeniu przesłanym portalowi Onet.

Cimoszewicz jest jedynką na warszawskiej liście Koalicji Europejskiej w wyborach do Parlamentu Europejskiego.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Zatrzymania w Opolu w związku z podejrzeniem korupcji przy rozbudowie szpitala

Opolscy policjanci z wydziału do walki z korupcją dokonali serii zatrzymań w związku z nieprawidłowościami przy remoncie i rozbudowie jednego ze szpitali – poinformował w poniedziałek zespół prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.

Sprawa dotyczy zakończonej pod koniec 2018 roku inwestycji za 1,8 mln złotych. Według śledczych podczas remontu i rozbudowy jednego ze szpitali doszło do wielu nieprawidłowości.

W toku postępowania policjanci wykryli, że części prac, za które wypłacono pieniądze pochodzące m.in. z ministerialnych dotacji, nie wykonano. Według wstępnych szacunków w ten sposób wyrządzono szkody przekraczające 120 tys. złotych.

W pierwszych dniach kwietnia funkcjonariusze zatrzymali właściciela firmy budowlanej, inspektora nadzoru budowlanego i pracownika szpitala. Zabezpieczyli także dokumenty, nośniki danych i komputery. Podejrzanym przedstawiono zarzut niekorzystnego rozporządzenia mieniem i defraudacji środków publicznych. Grozi im za to do ośmiu lat więzienia.

Policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Legnica: Pracownik prosektorium zatrzymany przez policję. Bezcześcił ciała zmarłych

Pracownik prosektorium legnickiego szpitala traktował ciała zmarłych pacjentów jak przedmioty! Rozkładał nogi martwych kobiet, dotykał intymnych części ciała i obmacywał ich piersi. Zdjęciami chwalił się w gronie znajomych! Ryszard G. (56 l.) został zatrzymany przez policję, a prokuratura wszczęła śledztwo.

Ryszard G. jest technikiem sekcyjnym Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy. Ma 35-letnie doświadczenie. O tym, czego się dopuścił, poinformował portal gazetawroclawska.pl. Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, od pewnego czasu było wiadomo, że Ryszard G. (56 l.) dopuszcza się ohydnych praktyk i je fotografuje, by chwalić się zdjęciami przed znajomymi. Policjanci przeszukali jego szafki, znaleźli jego zdjęcia z ciałami zmarłych i przekazali je prokuraturze. Z opowieści świadków wynika, że technik rozkładał nogi martwych kobiet, dotykał intymnych części ciała, obmacywał ich piersi itp.

– Na razie nie mamy dowodów, aby zatrzymany dopuszczał się czynów seksualnych, ale prokurator zajmujący się sprawą wyjaśnia wszystkie wątki – mówi Lidia Tkaczyszyn, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

Według dziennikarzy „Gazety Wrocławskiej” Ryszard G. komentował wygląd piersi kobiecych zwłok i wyrażał się o nich wulgarnie. O tym, jak się zachowuje, jego współpracownicy mieli wiedzieć od dawna. Ale przedstawiciele szpitala zaprzeczają.

– Zaskoczyła nas ta bulwersująca informacja, do wtorku nie mieliśmy żadnych sygnałów na temat pracy tego pracownika – mówi Tomasz Kozieł (42 l.), rzecznik prasowy szpitala. – Jest zawieszony w obowiązkach, a jeśli prokuratura potwierdzi zarzuty, zostanie dyscyplinarnie zwolniony.

W tej sprawie przewija się także inny wątek: Ryszard G. (56 l.) miał za pieniądze podmieniać próbki moczu i krwi ofiar wypadków, które są dowodami w jednym z procesów. O tym miał G. napisać w swoich notatkach. – Sprawdzimy także i ten wątek – dodaje prokurator Tkaczyszyn. Za znieważenie zwłok grożą mu dwa lata więzienia.

Według „Gazety Wrocławskiej” Ryszard G. wiele lat pracował w prosektorium w Lubinie, ale został zwolniony. Obecnie pracuje także w jednym z lubińskich zakładów pogrzebowych.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Trwają poszukiwania kierowcy, który po wypadku porwał dwoje dzieci

Policja szuka kierowcy seata, który w podwarszawskich Łazach uderzył w skodę, a następnie odjechał z jadącymi nią dziećmi. Jak ustaliła PAP, kierowca seata to ojciec dzieci. Skodę prowadziła ich matka.

– Wiemy, że doszło do zderzenia bocznego. Kierujący seatem uderzył w skodę. W momencie zderzenia w skodzie znajdowała się kierująca oraz dwoje dzieci – poinformował kom. Sylwester Marczak z Komendy Stołecznej Policji.

Kobieta trafiła do szpitala, dzieci do swojego samochodu zabrał mężczyzna i odjechał. Policja zna personalia wszystkich osób uczestniczących w wypadku. Szuka kierowcy seata.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Tajemnicze zatrucie w pobliżu Salisbury. Dwie osoby w szpitalu

Dwie osoby w stanie krytycznym trafiły do szpitala w Salisbury w południowej Anglii, po tym jak w Amesbury miały kontakt z nieznaną substancją. To kilka kilometrów od miejsca, gdzie w marcu próbowano otruć byłego oficera rosyjskiego wywiadu Siergieja Skripala.

Dwoje pacjentów „jest leczonych w szpitalu w Salisbury z powodu domniemanego zetknięcia się z nieznaną substancją” – poinformowała w środę policja hrabstwa Wiltshire, określając to jako „poważny incydent”.

Brytyjska publiczna służba zdrowia Public Health England (PHE) uznała, że zdarzenie w Amesbury „nie stanowi znaczącego zagrożenia dla zdrowia publicznego”. Ocena ta będzie „stale aktualizowana, w oparciu o napływające informacje” – zapowiedział rzecznik PHE.

Policja odgrodziła teren

Kobieta i mężczyzna, oboje około 40 lat, zostali znalezieni nieprzytomni w sobotę w domu w mieście Amesbury, ok. 10 km od Salisbury, gdzie na początku marca próbowano zabić bojowym środkiem chemicznym Skripala i jego córkę Julię.

Początkowo przypuszczano, że osoby z Amesbury straciły przytomność po zażyciu heroiny lub cracku (kokainy do palenia). Według policji obecnie przeprowadzane są dodatkowe badania „w celu ustalenia natury substancji”. Miejsca, w których dwójka 40-latków mogła wcześniej przebywać, policja odgrodziła taśmami zabezpieczającymi. W Amesbury i Salisbury wzmocniono także obecność policji na ulicach.

4 marca 66-letni Siergiej Skripal, były pułkownik rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, w przeszłości skazany w Rosji za szpiegostwo na rzecz Wielkiej Brytanii, oraz towarzysząca mu 33-letnia córka Julia trafili do szpitala w stanie krytycznym, gdy stracili przytomność przed centrum handlowym w Salisbury na południowy zachód od Londynu. Po kilku tygodniach opuścili szpital.

O próbę zabicia Skripalów przy użyciu chemicznego środka bojowego typu nowiczok władze brytyjskie oskarżyły Rosję, co doprowadziło do głębokiego kryzysu w relacjach między tymi państwami. Wielka Brytania wydaliła grupę rosyjskich dyplomatów, a w ślad za nią uczyniło to w geście solidarności ponad 20 państw. Rosja odrzuca oskarżenia i utrzymuje, iż zamach na Skripalów był prowokacją służb brytyjskich.
Źródło info i foto: TVP.info

Tragiczny finał poszukiwań zaginionych 80-latków

Po trzech dniach poszukiwań, policjantom z Zawiercia (woj. śląskie) udało się odnaleźć zaginionych 80-latków. Skrajnie wycieńczony mężczyzna leżał w gęsto zarośniętym lesie. Godzinę wcześniej w strumyku na obrzeżach Zawiercia funkcjonariusze odnaleźli zwłoki kobiety. Policjanci poszukiwali zaginionych 80-latków od soboty. Kobieta i mężczyzna wyszli ze swoich domów i nie dawali rodzinie żadnych oznak życia. Do poszukiwań wykorzystano helikopter, dron oraz przeszkolonego psa. W akcji uczestniczyli także ratownicy GOPR.

Teren, gdzie po raz ostatni widziani byli zaginieni, przeszukiwało kilkadziesiąt osób. 80-latek przetransportowany do szpitala. We wtorek ok. 14:00 pracownicy budujący obwodnicę Zawiercia odnaleźli ciało kobiety w niedużej rzeczce na obrzeżach miasta.

Godzinę później policjanci znaleźli poszukiwanego mężczyznę, który przez trzy doby prawdopodobnie przebywał w gęsto zarośniętym lesie pomiędzy Żerkowicami a Karlinem. Skrajnie wyczerpany 80-latek został helikopterem przetransportowany do szpitala.

Telefon lub GPS dla seniorów

Policja apeluje do krewnych lub opiekunów osób starszych, które ze względu na swój stan zdrowia mogą stracić orientację w terenie i nie powrócić samodzielnie do domu. Wyposażenie takich osób w telefon komórkowy lub lokalizator GPS w postaci zegarka lub bransoletki umożliwi ich sprawne namierzenie.

W sprzedaży dostępne są również ubrania z wszytymi modułami lokalizatora GPS. Szybkie zlokalizowanie zaginionej osoby może uratować jej życie.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Łuków: Pijany kierowca potrącił nastolatków. Uciekł z miejsca wypadku. 35-latek trafił do aresztu

Bardzo groźnie wyglądał wypadek w Łukowie (woj. lubelskie), nagrany przez kamerę monitoringu. Kierowca audi z impetem wszedł w zakręt i potrącił nastolatków na pasach. Uciekł z miejsca wypadku. Potrąceni przez samochód nastolatkowie z Łukowa trafili do szpitala, ale ich życiu i zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Jednak jak widać na nagraniu udostępnionym przez policję, sytuacja mogła skończyć się tragicznie. 

Wczoraj po godz. 19 dwóch 14-latków przechodziło przez podwójne pasy przy skrzyżowaniu. Gdy byli już blisko chodnika, z prostopadłej ulicy dosłownie wpadło prowadzone przez 35-latka audi. Na nagraniu widać wyraźnie, jak chłopcy zauważają nadjeżdżający samochód i rzucają się do ucieczki. Jeden z nich poślizgnął się na kałuży. Obaj przewracają się. Nie widać dokładnie, czy uderza w nich samochód. 

W momencie wypadku auto miało zapalone światła hamowania – jednak tuż za pasami kierowca przestaje hamować i szybko odjeżdża. Uciekł z miejsca wypadku.

Wezwani na miejsce policjanci przeanalizowali monitoring, jednak – jak opisują – deszcz utrudnił odczytanie numerów rejestracyjnych. W końcu udało się zidentyfikować i znaleźć samochód. Kierowca został zatrzymany 2,5 godziny po wypadku. Miał wtedy 2,5 promila alkoholu w organizmie. 35-latek trafił do aresztu.
Źródło info i foto: Gazeta.pl