12-letnia Polka ofiarą gangsterskich porachunków w Szwecji?

Gangsterzy zamordowali dziewczynkę! Do zdarzenia doszło na stacji benzynowej w miejscowości Norsborg nieopodal Sztokholmu. Zaledwie 12-letnia ofiara, według doniesień lokalnych mediów, ma pochodzić z Polski i mieć na imię Adriana. Jak podaje portal Expressen.se, celem napastników mogli być dwaj członkowie gangu, stojący w chwili ataku w kamizelkach kuloodpornych obok restauracji znanej sieci fast food. Sprawę wyjaśniają szwedzkie służby.

Do zabójstwa doszło w nocy z soboty na niedzielę. Dziś cała okolica mówi tylko o tym zdarzeniu. Norsborg to nieduża miejscowość, położona kilka kilometrów na południowy-wschód od stolicy. Około godziny 3:30 na stację benzynową przyjechało tu auto, z wnętrza którego oddano strzały z broni palnej. Po krótkiej chwili pojazd pomknął dalej. Wtedy okazało się, że jedyną osobą, która ucierpiała w strzelaninie, była 12-letnia dziewczyna. Choć przewieziono ją do szpitala, lekarze nie zdołali jej uratować.

Poszkodowana zmarła w niedzielny poranek. Z doniesień serwisu BasedPoland wynika, że ofiara to pochodząca z Polski 12-letnia Adriana. Szwedzka policja wszczęła śledztwo, które prowadzone jest pod kątem morderstwa. Odbyły się już pierwsze przesłuchania.

– Do tej pory nikt nie został aresztowany. Przesłuchaliśmy osoby, które z uzasadnionych powodów twierdzą, że mogą przyczynić się do wyjaśnienia sprawy – przekazała przedstawicielom lokalnych mediów Carolina Björnsdotter Paasikivi ze sztokholmskiej policji.
Źródło info i foto: se.pl

Szwedzka policja ściga seryjnego gwałciciela

Policja w Szwecji ściga seryjnego gwałciciela, który dopuścił się kilku napaści na kobiety w południowym Sztokholmie.
Mężczyzna uderzył swoje ofiary w głowę, a następnie zaciągnął je do lasu, gdzie je zgwałcił. Mówi się, że seryjny gwałciciel ma jasną cerę i ciemny zarost. Mówi łamanym szwedzkim.

Stwierdzono trzy przypadki brutalnych gwałtów dokonanych przez poszukiwanego. Mężczyzna wabi swoje ofiary do lasu po czym ogłusza i brutalnie gwałci. Ataki miały miejsce po południu i wczesnym rankiem. Kobieta została zgwałcona wczesnym rankiem we Flemingsbergu w południowym Sztokholmie. Kobieta została uderzona w głowę, a następnie zgwałcona. Ofiara została znaleziona przez przechodniów.

Poszukiwany jest krępej budowy ciała. Kobiety zeznały, że czuć od niego alkohol i papierosy.

Gdy podejrzany atakował kobiety miał na sobie zieloną kurtkę wojskową, czarne buty i czarną czapkę. Jedna z ofiar zeznała, że mężczyzna jest łysy.

Źródło info i foto: PoszukiwaniMagazyn.pl

Szwecja. Irakijczyk zmuszał młode Polki do prostytucji. Jest wyrok sądu

Obywatel Iraku zmuszał nastoletnie Polki do prostytucji. Za swoje czyny usłyszał wyrok w Szwecji. 25-latek został skazany przez sąd w Sztokholmie na karę więzienia. Poznawał je w Internecie, a później zapraszał na przyjazd do Szwecji. Tak działał 25-letni Khalid, obywatel Iraku.

Jak informuje portal RMF24.pl, początkowo mężczyzna miał ofiarować nastoletnim Polkom połowę pieniędzy za świadczone przez nie usługi seksualne. Później zmuszał je do częstych spotkań z mężczyznami oraz żądał od nich spłacenia długu za wynajem mieszkania.

Sprawa ujrzała światło dzienne, gdy 17-letnia letnia Maria uciekła przed jednym z klientów do kawiarni w centrum Sztokholmu. Tam świadkowie zdarzenia powiadomili policję. Przed wyjazdem do Szwecji nastolatka miała borykać się z kłopotami w domu i szkole.

Szwecja. Irakijczyk skazany

Jak ustaliła szwedzka policja, Irakijczyk miał zmuszać nastoletnie Polki do prostytucji poprzez narkotyki i alkohol. W wynajmowanym przez Khalida mieszkaniu, znaleziono przedmioty, mogące świadczyć o przemocy seksualnej. Przypadek 17-letniej Marii został zakwalifikowany przez prokuraturę jako handel ludźmi. Dwa pozostałe jako stręczycielstwo. 25-latek został też skazany za posiadanie narkotyków.

Sam wyrok w sprawie Irakijczyka jest przełomowy. Szwedzki sąd po raz pierwszy uznał ogłoszenia na portalu randkowym za przejaw stręczycielstwa.25-latek miał zeznać, że jedynie pomagał w publikowaniu ogłoszeń w Internecie. Za kratami spędzi dwa lata dziewięć miesięcy. Mężczyźni, którzy korzystali z usług polskich nastolatek, zostali skazani na karę grzywny.
Źródło info i foto: wp.pl

W stolicy Szwecji skradziono cenne dzieła Salvadora Dalego

Nieznani sprawcy staranowali rano drzwi do galerii Couleur w luksusowej dzielnicy Sztokholmu Oestermalm, zabierając 10-12 cennych rzeźb z brązu oraz rycin słynnego hiszpańskiego surrealisty Salvadora Dalego. Każda z rzeźb wyceniana jest na 200-500 tys. koron (18-47 tys. euro) – poinformował właściciel galerii Peder Enström.

Surrealistyczne rzeźby o wysokości 40-50 cm wypożyczone były ze Szwajcarii na kilkudniową wystawę, która miała zakończyć się w sobotę.

Według rzeczniczki sztokholmskiej policji Towe Haegg zdarzenie zostało zakwalifikowane jako „kradzież z włamaniem”. Funkcjonariusze pojawili się na miejscu po informacji od firmy ochroniarskiej. W galerii trwają oględziny, policja prowadzi analizę zapisu z kamer monitoringu. Dotychczas nikt w związku ze sprawą nie został zatrzymany.

Jak zeznali świadkowie, włamania dokonało najprawdopodobniej dwóch osobników, którzy uciekli ciemnym samochodem audi.

W opinii szwedzkiego eksperta Magnusa Bexheda mogła to być kradzież na zamówienie albo złodzieje nie do końca byli świadomi, jak działa rynek dzieł sztuki. – Dziś bardzo trudno jest sprzedać dzieło, które pochodzi z kradzieży. Żyjemy w cyfrowych czasach, informacje rozprzestrzeniają się bardzo szybko – stwierdził Brexhed.
Źródło info i foto: onet.pl

Dwa wybuchy w stolicy Szwecji

W Sztokholmie w dzielnicach Husby oraz Kista doszło w nocy do dwóch silnych eksplozji w budynkach wielorodzinnych oddalonych od siebie o 500 metrów. Policja podejrzewa porachunki grup przestępczych. W wyniku detonacji jedna z osób odniosła obrażenia i została przewieziona do szpitala. Kilkadziesiąt mieszkań w kilkupiętrowych blokach jest poważnie uszkodzonych, a ich mieszkańcy są ewakuowani. Władze miasta szukają dla nich lokali zastępczych.

W wyniku detonacji jedna z osób odniosła obrażenia i została przewieziona do szpitala. Kilkadziesiąt mieszkań w kilkupiętrowych blokach jest poważnie uszkodzonych, a ich mieszkańcy są ewakuowani. Władze miasta szukają dla nich lokali zastępczych.

Jak poinformowała rzeczniczka sztokholmskiej policji Towe Haegg „trwają czynności mające ustalić związek między dwoma eksplozjami”. Na miejscu pracują eksperci z sekcji pirotechnicznej.

Badane są także ewentualne powiązania tych wybuchów z inną detonacją, jaka miała miejsce w zeszłym tygodniu w dzielnicy Oestremalm. W jej wyniku zniszczeniu uległa elewacja kamienicy. Tuż przed wybuchem kamera monitoringu miejskiego zarejestrowała podjeżdżającą samochodem osobę, która pozostawiła przed drzwiami klatki schodowej materiał wybuchowy.

W Sztokholmie, jak i w innych szwedzkich miastach eksplozje są wykorzystywane przez rywalizujące ze sobą grupy przestępcze do zastraszania. Nieporozumienia najczęściej związane są z handlem narkotykami. Według teorii policji łatwy dostęp do materiałów wybuchowych sprawia, że zastępują one broń palną. W 2019 r. padł niechlubny rekord takich zdarzeń – w Szwecji miało miejsce 236 wybuchów.
Źródło info i foto: onet.pl

Szwecja: Ogromny wybuch w stolicy. To zamach?

Szwedzka policja prowadzi dochodzenie po głośnej eksplozji, która uszkodziła budynek w eleganckim centrum Sztokholmu we wczesnych godzinach poniedziałku.

Wybuch miał miejsce o 1 w nocy na ulicy Gyllenstiernsgatan w dzielnicy Östermalm w szwedzkiej stolicy. Eksplozję było słychać kilka kilometrów dalej. Wybuch uszkodził cały budynek i wiele zaparkowanych samochodów.

Incydent ten był badany jako „dewastacja zagrażająca społeczeństwu”, ale nie podejrzewano o terroryzm. Była to jedna z najpotężniejszych eksplozji w stolicy Szwecji. Jedna z mieszkańców powiedziała TT, że została obudzona w nocy przez „ogromny podmuch”, który wstrząsnął jej oknami wtedy wyszła na balkon, aby zobaczyć, co się stało.

„Były już w drodze wozy strażackie, a potem przybyło mnóstwo policji i karetek pogotowia. Widzieliśmy duży kawałek metalu, którym mogły być drzwi lub część samochodu, leżący na ulicy. Wszędzie rozrzucone było szkło z latarni ulicznych a obok samochodów było dużo metalu, więc pomyśleliśmy, że to musiała być bomba podłożona pod samochód, która wybuchła ”- powiedziała.

Powiedziała, że ​​jest szczególnie zaniepokojona tym incydentem ze względu na szkołę znajdującą się w tym samym budynku, dodając: „Gdyby miało to miejsce kilka godzin później, mogłaby to być totalna katastrofa”.

Ewakuowano około 30 osób.

Źródło info i foto: PoszukiwaniMagazyn.pl

Sztokholm: W mieście działa 50 gangów. Przywódcami są również kobiety

W Sztokholmie jest 50 gangów (w 2017 roku było ich 46), w których działa 1,5 tys. osób. Członkami grup przestępczych są coraz młodsi ludzie, a kluczowe role odgrywają w nich także kobiety – alarmuje ujawniony w czwartek raport szwedzkiej policji.

W dokumencie o „zorganizowanych siatkach przestępczych regionu sztokholmskiego” wyodrębniono 50 gangów, z czego za nowe uznano 20 grup. Jak podkreślają autorzy, niektóre powstały w wyniku transformacji poprzednich.

„W większości to lokalne grupy walczące ze sobą za pomocą broni palnej. Strzelaniny coraz bardziej zagrażają jednak osobom postronnym” – stwierdza szef wywiadu kryminalnego sztokholmskiej policji Palle Nilsson.

Według policji spiralę przemocy nakręca 25-30 osób. Najmniejsze grupy przestępcze liczą kilkanaście osób, największe mają nawet setki członków. W gangach aktywnie działają osoby poniżej 16. roku życia, które są rekrutowane ze szkolnych świetlic. „Widzimy także rosnące znaczenie kobiet, prowadzących działalność operacyjną, gdy mężczyźni zostają aresztowani lub zastrzeleni” – podkreśla Nilsson.

Przyczyną konfliktów między gangami jest walka o wpływy z handlu narkotykami. Jak podawały wcześniej media, w Sztokholmie od niedawna działa międzynarodowa grupa przestępcza Black Axe. Przestępcy trudnią się sprowadzaniem imigrantów z Afryki Zachodniej pod pretekstem pracy. W rzeczywistości imigranci są zmuszani do sprzedaży heroiny oraz prostytucji.

Bieżący rok uważany jest w stolicy Szwecji za wyjątkowo krwawy. Do końca sierpnia w Sztokholmie i okolicach miały miejsce 72 strzelaniny. W ich wyniku 15 osób poniosło śmierć, a 23 zostały ranne.

Jak twierdzi policja, sposobem na walkę z gangami powinno być zwiększenie obecności mundurowych w zagrożonych dzielnicach oraz rozszerzenie programu ułatwiającego młodym członkom opuszczenie świata przestępczego. Według mediów to dokonana w 2015 roku reorganizacja policji spowodowała, że w wielu miejscach przestała być ona widoczna, ustępując pola gangom.

Szwedzki rząd pracuje nad pakietem zmian przepisów mających zaostrzyć kary. Wciąż trwa dyskusja, na ile surowiej powinny być traktowane osoby poniżej 21. roku życia. Dziś przysługuje im specjalne złagodzenie wymiaru kary, co powoduje, że najczęściej unikają więzienia.
Źródło info i foto: TVP.info

Szwecja: Lekarz zgwałcili i molestował seksualnie 56 dzieci. Został skazany na 10 lat więzienia oraz wydalenie z kraju

Dzisiaj skazany został obywatel Hiszpanii, 29-letni lekarz Cristian Carretero Sánchez, urodzony 17.08 1989 roku za cztery przypadki gwałtu na dzieciach oraz 46 przypadków wykorzystywania seksualnego. Młody lekarz pediatra leczył dzieci w całym kraju. W sumie został skazany za przestępstwa seksualne dokonane na 56 dzieciach – wyrok to dziesięć lat więzienia.

Mężczyzna, który urodził się w Hiszpanii, zostaje dożywotnio wydalony ze Szwecji oraz zapłaci odszkodowanie ofiarom w wysokości 3,5 mln koron szwedzkich. Pracował jako pediatra w szwedzkich miastach Skellefteå, Skövde, Jönköping i Sztokholmie.

Jest również skazany za siedem przypadków molestowania seksualnego dzieci, 15 przypadków wykorzystywania seksualnego nieletnich, 19 przypadków molestowania seksualnego, 15 przypadków przestępstw w związku z posiadaniem oraz rozpowszechnianiem pornografii dziecięcej.

Lekarz wielokrotnie wypierał się popełnionych przestępstw, twierdził, że badanie dzieci zawsze miały podstawy medyczne.

Źródło info i foto: PoszukiwaniMagazyn.pl

Szwecja: Poszukiwana od miesięcy 24-letnia Polka nie żyje

24-letnia Adrianna została znaleziona martwa. Polka, mieszkającą w Sztokholmie, była od stycznia poszukiwana. Zaginęła w niejasnych okolicznościach. 24-letnia Adrianna wyjechała do Szwecji w 2012 roku. Pracowała w restauracji.

25 stycznia została uchwycona o godzinie 17:38 przez kamerę monitoringu stacji metra Kristineberg w Sztokholmie. Potem wszelki ślad się urywa.

Od początku policja podkreślała niejasne okoliczności zaginięcia Polki. Adrianna wyszła z domu bez telefonu komórkowego. W jej poszukiwanie było zaangażowanych wiele osób, między innymi z organizacji Missing People. – Z głębi serca chcę podziękować wszystkim, którzy jej szukali – powiedział „Aftonbladet” jej brat Mateusz.

Ciało Adrianny znaleziono 21 września w Bromma, dzielnicy stolicy Szwecji. Jej tożsamość została potwierdzona – przekazał gazecie Björn Rygart ze sztokholmskiej policji. Nie chciał natomiast wypowiadać się na temat przyczyn śmierci 24-latki, przynajmniej do czasu otrzymania wyników sekcji zwłok.
Źródło info i foto: interia.pl

Szwecja: Tragiczna pomyłka policji. Miał w ręku zabawkową broń. Został zastrzelony

Tragiczna pomyłka szwedzkiej policji. Nad ranem w Sztokholmie od policyjnych kul broni zginął 20-letni mężczyzna. Funkcjonariusze zostali wezwani przez mieszkańców dzielnicy Vasastan, którym 20-latek pokazywał pistolet. Kiedy patrol przyjechał na miejsce, „doszło do niebezpiecznej sytuacji”. Jak pisze dziennik „Aftonbladet”, trzech funkcjonariuszy oddało strzały. Mężczyzna zginął. Trzymany przez niego w ręku pistolet okazał się być zabawką. Dziś szwedzkie media ujawniły, że ofiara to autystyczny chłopak z syndromem Downa – informuje RMF FM.

Szwedzka policja przyznaje, że zastrzelony nad ranem w Sztokholmie 20-latek to osoba chora, cierpiąca na syndrom Downa. Chłopak wymknął się z domu z pistoletem-zabawką w ręku.

„Był cudownym i kochanym człowiekiem” – powiedziała „Aftonbladet” matka Erica. Katarina Söderberg twierdzi, że lekarze ocenili rozwój jej syna na poziomie 3-latka. Przyznaje, że już wcześniej zdarzało mu się wymknąć z domu nocą, podczas gdy inni domownicy pogrążeni byli we śnie. Kiedy rodzina zorientowała się, że chłopaka nie ma w domu, zadzwoniła na policję – już wtedy było wiadomo, że nie żyje.

„Nie mogę pojąć tego, co się stało” – mówi matka 20-latka.

„Dlaczego musieli go zabić? Nie mogli postrzelić w stopę? Trzech policjantów? Przecież nie można nikomu zrobić krzywdy plastikową zabawką. Dziecko z syndromem Downa i do tego autystyczne – jakim może być zagrożeniem?” – pyta retorycznie zrozpaczona matka.

Według źródeł dziennika „Aftonbladet” strzelało trzech policjantów. Policja w oficjalnym komunikacie przyznaje, że strzały padły z więcej niż jednej broni służbowej. Do „groźnej sytuacji” – jak to określa – doszło w chwili, kiedy wezwani na miejsce zdarzenia funkcjonariusze mieli przeprowadzić kontrolę.

Świadkowie zeznali, że zanim padły strzały, funkcjonariusze mierzyli do mężczyzny i wydali komendę: „Odłóż broń!”. Szwedzka policja nie ujawnia więcej szczegółów, zasłaniając się wszczętym w tej sprawie dochodzeniem.
Źródło info i foto: interia.pl