Poznań: Zamaskowany mężczyzna jeździ po mieście i zaczepia dzieci

Fot. Stanislaw Kowalczuk/East News. Warszawa 22.03.2015. n/z: policjanci kontroluja predkosc

9Rodzice z Poznania alarmują o tajemniczym mężczyźnie, który jeździ po mieście i zaprasza dzieci do swojego samochodu, proponując podwiezienie do domu. Otrzymanie zgłoszenia w tej sprawie potwierdza policja. Na ulicach Poznania dzieci – zgodnie z relacjami zaniepokojonych rodziców – zaczepia dorosły mężczyzna z chustą na twarzy, który jeżdżąc samochodem, proponuje maluchom wracającym ze szkoły podwiezienie ich do domu.

„Mojemu 10-letniemu synowi zostało zaproponowane wejście do auta obcego mężczyzny z chustką na twarzy. Mężczyzna był wysokim brunetem, jeżdżącym czarnym sedanem. Więcej informacji dziecko nie zapamiętało” – relacjonuje matka chłopca, która o sprawie poinformowała rodziców za pośrednictwem profilu Warszawskie Poznań na Facebooku. „Niech rodzice porozmawiają na ten temat z dziećmi. Choćby i tysięczny raz” – dodaje kobieta.

Sprawą zajmuje się już poznańska policja i sprawdza okoliczny monitoring. Z kolei mieszkańcy miasta rozwieszają na ulicach ostrzeżenia dla rodziców.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Olecko: Tajemniczy mężczyzna zamieszany w śmierć 9-miesięcznej dziewczynki?

PHOTO PAWEL KICOWSKI SUPER EXPRESS OLECKO ANNA W. ZAMORDOWALA WLASNA CORECZKE BLANKE 9 MIESIECY. POLICJA PROWADZI POSTEPOWANIE W TEJ SPRAWIE, KOBIECIE POSTAWIONO ZARZUT ZABOJSTWA. ZABOJSTWO MORDERSTWO DZIECKO DZIEWCZYNKA BLANKA 24 /06/2019/ WSZYSTKIE ZDJECIA NA HTTP://AGENCJA.SE.COM.PL

Śmierć dziecka w Olecku wstrząsnęła całą Polską. O bestialskie zabójstwo 9-miesięcznej Blanki podejrzani są jej rodzice. Według sąsiadów w sprawę może być zamieszany często widywany w okolicy mężczyzna.

9-miesięczne dziecko zmarło w Olecku w piątek wieczorem. Jeszcze tego samego dnia rodzice dziewczynki zostali zatrzymani. Po tym, jak sekcja zwłok wykazała, że Blanka „była uderzana tępym, twardokrawędzistym narzędziem”, miała serce przebite złamanym żebrem i została zgwałcona, jej rodzice usłyszeli zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem i wykorzystywania seksualnego.  Sami jednak nie przyznają się do winy.

Sąsiedzi pary z Olecka mówią o tajemniczym mężczyźnie

35-letnia Anna W. i 45-letni Grzegorz W. najbliższe trzy miesiące spędzą w areszcie. W międzyczasie na jaw wychodzą kolejne fakty związane ze zbrodnią w Olecku. Z ustaleń Faktu wynika, że w sprawę może być zamieszany tajemniczy mężczyzna, który był widywany przez sąsiadów pary. Jak mówią w rozmowie z Fakt24.pl, widzieli jak wychodził z mieszkania Anny W. i Grzegorza W. w piątek dwie godziny przed zgłoszeniem śmierci Blanki. Mężczyzna miał często odwiedzać Annę W., urządzać imprezy i zostawać na noc.

Na razie policja nie potwierdza, żeby w sprawie zabójstwa 9-miesięcznej dziewczynki była poszukiwana inna osoba.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Zagadkowy komandos pomógł podczas zamachu na hotel w Nairobi. Jest nagranie

Na zdjęciach i nagraniach z niedawnego zamachu na hotel w Nairobi, dostrzeżono zagadkowego pomocnika kenijskiego wojska i policji. To biały mężczyzna wyposażony jak członek jednostki specjalnej. Brytyjskie media twierdzą, że to komandos elitarnego SAS, który akurat ćwiczył z Kenijczykami i razem z nimi ruszył do akcji.

Do zamachu na luksusowy kompleks hotelowy w Nairobi doszło we wtorek po południu. Czterech terrorystów, prawdopodobnie z somalijskiej organizacji Al-Shabab, wtargnęło na jego teren i zabiło 21 osób, zanim sami zostali zabici po kilkunastu godzinach walki.

Nietypowe postacie

Na zdjęciach i nagraniach z miejsca zamachu widać, poza licznymi kenijskimi policjantami oraz żołnierzami, co najmniej dwóch uzbrojonych obcokrajowców o białym kolorze skóry. Zwłaszcza jeden przyciągał uwagę, ponieważ wyraźnie czuł się pewnie w sytuacji i współpracował z Kenijczykami. Miał na sobie cywilne ubranie oraz kamizelkę kuloodporną z oporządzeniem. W przeciwieństwie do Kenijczyków na twarzy miał kominiarkę. Dodatkowo w rękach miał specyficzny kanadyjski karabinek C8 (daleki kuzyn amerykańskich M16), wykorzystywany przez brytyjskich komandosów pod oznaczeniem L119A2.

Według brytyjskich mediów, samotny pomocnik to żołnierz elitarnej i bardzo skrytej jednostki specjalnej SAS. Tabloid „The Sun” twierdzi, że komandos w czasie akcji brał udział w wymianie ognia z zamachowcami.
Więcej: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,24376553,zagadkowy-komandos-pomogl-podczas-zamachu-zostal-sfotografowany.html
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Zbigniew Stonoga nadaje zza krat. Zna nazwisko zabójcy Andrzeja Leppera

Mimo że od śmierci Andrzeja Leppera minęło już ponad sześć lat, w sprawie wciąż pojawiają się nowe wątki. Osoby związane z byłym liderem Samoobrony nie wierzą w jego samobójczą śmierć. Tym razem na Facebooku Zbigniewa Stonogi pojawił się tajemniczy wpis. Świadczy on o tym, że do śmierci Leppera przyczyniły się ”osoby trzecie”.

5 sierpnia br. minie siedem lat od tajemniczej śmierci Andrzeja Leppera. Jego zwłoki znaleziono w siedzibie Samoobrony w centrum Warszawy. Prokuratura zajmująca się sprawą śmierci polityka ustaliła, że były wicepremier popełnił samobójstwo przez powieszenie.

Śmierć Leppera. Wznowienie śledztwa

W maju 2017 roku do prokuratury wpłynął wniosek o wznowienie śledztwa w sprawie śmierci Andrzeja Leppera. Złożył go były współpracownik lidera Samoobrony, Sławomir Izdebski, który twierdzi, że Lepper został zamordowany na zlecenie.

Prokuratorzy prowadzili czynności mające na celu „zweryfikowanie okoliczności przemawiających za koniecznością” podjęcia na nowo śledztwa ws. śmierci Andrzeja Leppera. W siedzibie Samoobrony, gdzie znaleziono ciało Andrzeja Leppera, odkryto niezidentyfikowane odciski butów. Według prokuratury nie można było ustalić, czy ślady obuwia pochodzą z dnia śmierci byłego wicepremiera. Prokuratorzy zdecydowali, że śledztwo ws. śmierci byłego wicepremiera nie zostanie wznowione.

Stonoga: Giertych zna nazwisko zabójcy

Zbigniew Stonoga, który odbywa karę pozbawienia wolności twierdzi, że Roman Giertych zna nazwisko zabójcy Leppera. Swojej tezy nie popiera jednak żadnymi dowodami.

”Zabójca Andrzeja Leppera na 8 godzin przed jego zamordowaniem zjadł z nim kolacje. Świadkiem tego zdarzenia i uczestnikiem kolacji był mecenas Roman Giertych. Giertych opowiedział mi o tym w 2015 – zapytajcie go” – napisał w mediach społecznościowych Stonoga.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Warszawa: Akcja służb. Tajemniczy biały proszek w paczce

Na warszawskim Ursynowie odbyła się akcja straży pożarnej i policji po informacji o podejrzanej zawartości przesyłki kurierskiej. – Z przesyłki wydobyły się środki chemiczne. Kurier zasłabł. Nie ma potwierdzenia, jakie to środki, dlatego działania straży pożarnej będą skoncentrowane na wyizolowaniu tego miejsca – powiedział TVP Info starszy aspirant Leszek Borlik z Komendy Miejskiej PSP w Warszawie. Ostatecznie okazało się, że cała akcja była ćwiczeniami, które prowadziły straż pożarna i policja.
Źródło info i foto: TVP.info

Zniknął tajemniczy świadek wypadku z udziałem Beaty Szydło

Policja poszukuje kierowcy renault, który był świadkiem wypadku premier Beaty Szydło w Oświęcimiu – informuje „Rzeczpospolita”. Po wypadku, funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu pozwolili odjechać kierowcy samochodu – czytamy.

W artykule Izabeli Kacprzak i Grażyny Zawadki czytamy, że poszukiwany kierowca renault jechał tuż za seicento Sebastiana K., który miał być sprawcą wypadku. Jak wskazują autorki, szanse na odnalezienie świadka są nikłe, gdyż policja nie zna numerów rejestracyjnych pojazdu, ani nie wie, skąd pochodzi kierowca.

Według informacji gazety, jeśli policyjne działania nie dadzą efektu, prokuratura ogłosi poszukiwania kierowcy renault poprzez media. Zeznania kierowcy są niezbędne dla śledztwa, gdyż jako naoczny świadek, może wyjaśnić liczne wątpliwości zdarzenia z 10 lutego.

Przypomnijmy, że główną wątpliwością, jaka pojawiła się w trakcie śledztwa, są rozbieżne zeznania w sprawie sygnalizacji świetlnej i dźwiękowej rządowej limuzyny.

Tajemniczemu kierowcy renault za niezgłoszenie się do prokuratury nic nie grozi. Poszukiwanie go nie byłoby jednak konieczne, gdyby nie błąd funkcjonariuszy BOR, którzy po wypadku – przed przyjazdem policji – pozwolili świadkom odjechać – wskazuje dziennik.
Źródło info i foto: interia.pl

Wybuch przed centrum handlowym w Sztokholmie

W centrum Sztokholmu doszło we wtorek po południu do wybuchu przed jednym z centrów handlowych. Nie ma informacji o rannych, na miejscu jest policja, która próbuje ustalić okoliczności incydentu. Świadkowie relacjonują, że na miejscu widać było silny błysk, słychać było potężny huk. Wybuch uszkodził fasadę budynku, a w jednym z samochodów stłukła się szyba.

Nie wiadomo, co spowodowało wybuch. Na razie policja nie podaje żadnych dodatkowych informacji na ten temat. Po zamachach w Paryżu szwedzka policja podniosła poziom zagrożenia atakami terrorystycznymi.
Żródło info i foto: TVP.info

Tajemniczy przedmiot w samolocie

Na pokładzie samolotu lecącego do Budapesztu znaleziono podejrzany ładunek! Samolot z Warszawy do Budapesztu musiał zawrócić na warszawskie lotnisko Okęcie. Jak nieoficjalnie dowiedzieli się dziennikarze RMF FM, na pokładzie znaleziono przedmiot, do którego nie przyznaje się żaden z pasażerów. Maszyna musiała zawrócić do Warszawy, ponieważ takie są procedury w przypadku znalezienia podejrzanego pakunku.

Samolot LOT-u wystartował ze stolicy o godz. 11. Kilkanaście minut później na jego pokładzie znaleziono przedmiot, który nie należał do żadnego z pasażerów. – Pilot podjął decyzję o zawróceniu na lotnisko – mówi Przemysław Przybylski, rzecznik lotniska.

Samolot lądował na lotnisku im. Chopina w Warszawie w asyście wszystkich służb ratowniczych, które postawiono w stan gotowości. Zostały też ściągnięte karetki pogotowia. Po wylądowaniu i ewakuowaniu pasażerów przeszukano pokład samolotu. Okazało się, że w pakunku znajduje się … laptop. Najprawdopodobniej zostawił go tam ktoś z pasażerów.
Żródło info i foto: Fakt.pl

Odnaleziono mężczyznę, który niczego nie pamięta. Pomóż ustalić jego tożsamość

„Robert” nie pamięta niczego. Nie wie, jak się nazywa, ile ma lat, ani skąd pochodzi. Odnaleziono go prawie dwa miesiące temu, jednak nadal nie udało się mu pomóc. Historię mężczyzny znalezionego w Wielkiej Brytanii opisuje BBC. Imię „Robert” zostało mu nadane przez jego opiekunów z Centrum Zdrowia w Peterborough po tym, jak został odnaleziony. Mężczyzna nie miał przy sobie żadnego dowodu tożsamości. Teraz służby apelują o pomoc. Zależy im na tym, aby pomóc mężczyźnie „poskładać” jego życie na nowo. Żródło info i foto: interia.pl

Tajemniczy świadek w procesie Katarzyny W.!

Przed Sądem Okręgowym w Katowicach odbywa się kolejna rozprawa przeciwko Katarzynie W., oskarżonej o zabicie swojej półrocznej córki Magdy. Zostali na nią wezwani kolejni świadkowie. Z nieoficjalnych informacji wynika, że jeden z nich ponad roku temu miał usłyszeć rozmowę Katarzyny W. z mężem w pociągu. Według jego relacji Katarzyna W. cieszyła się, że „nie mają dziecka” i „mają wreszcie czas dla siebie”. – „Wspaniale, że nie mamy dziecka. Mamy wreszcie czas dla siebie” – miała powiedzieć Katarzyna W. do swojego męża Bartłomieja niemal półtora roku temu podczas podróży pociągiem. Twierdzić tak ma – jak nieoficjalnie podają media – nowy świadek, który wtedy podsłuchał rozmowę w przedziale. Dziś będzie zeznawał na kolejnej rozprawie Katarzyny W. Żródło info i foto: tvn24.pl