Posts Tagged “Terrorysta”

Niemieckie gazety obszernie komentują przypadek wydalonego z Niemiec Tunezyjczyka Sami’ego A., obnażający zaniedbania ze strony zarówno polityków, jak i prawników.

“Die Welt” pisze: “Drodzy prawnicy, drodzy politycy! Tak nie można. Zasadniczej dyskusji o zagrożeniu państwa prawa nie prowadzi się w oparciu sprawę, w której obie strony popełniły błędy. Sędziowie wiedzieli, jak pilne dla polityków było wydalenie Samiego A. Politycy wiedzieli, jak niebezpieczna może być dla nich dyskusja na ten temat. Obie strony wiedziały, że cała problematyka azylowa niecałe dwa tygodnie temu nieomal nie doprowadziła do rozpadu koalicji rządowej.

Wyższy sąd administracyjny w Münster uzasadnił zmiany w podejściu do sprawy Samiego A. wymogami natury prawnej i systemowej. To było jego obowiązkiem. Sędziowie nie mogą tworzyć nowego prawa. Wymogi prawne i systemowe nie mogą jednak być jedynym kryterium decyzji podjętej w politycznie drażliwej kwestii. Określona rzeczywistość polityczna także wpływa na ocenę sprawy, ale w żadnym wypadku nie wolno jej utożsamiać z lekceważeniem, naginaniem lub zniesieniem zasad państwa prawa. Takie twierdzenie byłoby obrazą dla wymiaru sprawiedliwości”.

Zdaniem “Frankfurter Rundschau”: “Od chwili wydania w środę decyzji przez wyższy sąd administracyjny Nadrenii Północnej-Westfalii mamy do czynienia z czymś, czego wcześniej w sprawie Samiego A. nie było, a mianowicie z naruszeniem prawa. Ale nie przez ubiegającego się o azyl, którego podanie zostało odrzucone. Nie udało udało się zebrać wystarczających dowodów, że przygotowuje on zamach terrorystyczny, w oparciu o co można by wysunąć oskarżenie przeciwko niemu. Nie. Naruszenia prawa dopuściło się ministerstwo integracji Nadrenii Północnej-Westfalii.

Najwyżsi sędziowie tego landu uważają za dowiedzione, że ministerstwo zaleciło podległym mu urzędom wprowadzenie w błąd wymiaru sprawiedliwości. Szef MSW Nadrenii Północnej-Westfalii Reul powiedział ponadto, że w tej sprawie sędziowie powinni kierować się poczuciem sprawiedliwości obywateli. Już samo to w innych czasach byłoby dowodem przemawiającym przeciwko temu urzędowi. Czyżby kryteria aż tak bardzo się zmieniły? Czy dyskusja w sprawie polityki azylowej już teraz stała się aż tak histeryczna? Ale gdyby nawet tak było, to wykładnia prawa nie jest związana ani z wynikami badań opinii publicznej, ani z obietnicami składanym przez rząd”.

Regionalna gazeta “Hessische Niedersächsische Allgemeine” pyta: “Czy niemieckie prawo azylowe nie było pomyślane na potrzeby uchodźców politycznych? Ale niezależnie od tego, nasza ustawa azylowa setki tysięcy razy spełniła rolę furtki otwierającej drogę do niekontrolowanego napływu migrantów. A to, że nasi politycy najpóźniej od jesieni 2015 roku nie znajdują właściwych odpowiedzi na żadne z wyzwań związanych z migracją, na przykład w postaci ustawy migracyjnej albo reformy prawa azylowego, wstrząsnęło najpierw naszym stosunkiem do prawa, a potem niemieckim krajobrazem partyjnym.

Przypadek Samiego A. jak w soczewce ukazuje zaniedbania różnych urzędów i polityków. Naruszanie prawa w żadnym wypadku nie może być na nie odpowiedzią, ale mogą nią być przystające do zmienionych warunków nowe ustawy i przepisy”.

Jak zauważa lokalny dziennik “Mannheimer Morgen”: “Sami A. wcześniej czy później do nas wróci. (…) Ale dużo ważniejsze jest to, że sędziowie walczyli o to, że w tym kraju tylko oni wydają wyroki i skazują kogoś na karę więzienia, a nie politycy, nie wspominając o mediach. Kraje, w których stale dzieje się inaczej, są właśnie tymi krajami, z których ludzie uciekaj”“.

Kropkę nad i stawia “Rhein-Zeitung” z Koblencji: “Politycy, urzędy, ale także wymiar sprawiedliwości koniecznie muszą odzyskać utracone zaufanie wielu obywateli. W sprawie polityki azylowej i migracyjnej Niemcy potrzebują zrozumiałego i akceptowanego przez wszystkich planu, który obejmuje zarówno ośrodki dla uchodźców, bezpieczne kraje pochodzenia jak i ustawę migracyjną. A jeśli dodamy do tego przepisy umożliwiające pozostanie w Niemczech uchodźcom, którym nie przyznano azylu, ale którzy zintegrowali się w naszym społeczeństwie i mają stałą pracę, to wtedy zwrot na prawo nie będzie tak silny, jak się tego można obecnie obawiać”.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Alia Ghanem przez lata odmawiała rozmów o swoim synie. Teraz w rozmowie z “The Guardian” przyznała, że był zdolnym i nieśmiałym chłopcem. – To ludzie na uniwersytecie go zmienili, stał się innym człowiekiem – tłumaczy.

Chodzi o Uniwersytet im. Króla Abdulaziza, gdzie Osama Bin Laden studiował m.in. ekonomię. – Był bardzo dobrym dzieckiem, dopóki nie spotkał ludzi, którzy zrobili mu pranie mózgu – stwierdziła Ghanem. – Zawsze mówiłam mu, żeby trzymał się od nich z daleka, a on nigdy nie przyznał się do tego co robił, ponieważ tak bardzo mnie kochał – dodała. Czy kiedykolwiek podejrzewała, że ​​może zostać dżihadystą? – Nigdy nie przyszło mi to do głowy – oznajmiła Alia Ghanem.

Bracia Osamy Bin Ladena obecni w trakcie rozmowy wyznają, że matka nigdy nie pogodziła się z uznaniem jej syna za głównego sprawcę zamachów na World Trade Center w 2001 roku. – Kocha go tak bardzo, że nie chce go winić. Zamiast tego obwinia tych, którzy go otaczają. Zna tylko dobrą stronę, którą wszyscy widzieliśmy. Nigdy nie poznała strony dżihadystycznej – mówi jeden z nich.

Dla nich udział Osamy Bin Ladena jest oczywisty. – Wiedzieliśmy od początku (że to był Osama – red.) w ciągu pierwszych 48 godzin. Od najmłodszego do najstarszego, wszyscy wstydziliśmy się go. Wiedzieliśmy, że wszyscy będziemy musieli zmierzyć się z okropnymi konsekwencjami – przyznają.

Rodzina Bin Ladena zdradza, że ostatni raz widziała Osamę w 1999 roku w Afganistanie. Do dziś jest jedną z najbogatszych rodzin w Arabii Saudyjskiej. Dziennikarzy brytyjskiego dziennika przyjmuje w bogato urządzonej rezydencji w Jeddah. W pomieszczeniu, gdzie odbyła się rozmowa ustawiono zdjęcia Osamy w różnym wieku.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Uzbek, który w zeszłym roku wjechał ciężarówką w przechodniów w Sztokholmie, zabijając pięć osób, został skazany na dożywocie za akt terrorystyczny.

Przed sądem Rachmat Akiłow mówił, że jego celem było mordowanie szwedzkich obywateli. Przyznał też, jak oddany jest sprawie kalifatu. – Nie należę do siebie samego. Należę do Państwa Islamskiego – mówił. Samo ISIS nie potwierdziło jednak, że stoi za atakiem.

40-letni obecnie Uzbek przyjechał do Szwecji w 2014 roku. Chciał tam osiąść, ale w grudniu 2016 roku odrzucono jego wniosek azylowy i nakazano w ciągu czterech tygodni opuścić kraj. Zniknął jednak z radarów służb i już na kilka miesięcy przed atakiem został umieszczony na oficjalnej liście osób poszukiwanych.

Do ataku w Sztokholmie doszło 7 kwietnia ubiegłego roku. Akiłow ukradł ciężarówkę i z dużą prędkością przejechał nią po jednej z najbardziej ruchliwych ulic szwedzkiej stolicy. Rajd zakończył w witrynie domu towarowego. W wyniku ataku zginęło pięć osób, a dziesięć kolejnych zostało rannych.

Akiłow, którego wniosek azylowy został odrzucony, z zakrwawioną i pociętą szkłem twarzą uciekł z miejsca zdarzenia, ale szybko został aresztowany i w trakcie przesłuchania przyznał się do zarzucanych mu czynów. Wewnątrz samochodu policja znalazła ładunek wybuchowy w postaci kanistrów z benzyną, wypełnionych gwoźdźmi.
Źródło info i foto: rp.pl

Comments Brak komentarzy »

Sprawca wtorkowego ataku w Liege na wschodzie Belgii dzień wcześniej zabił mężczyznę, z którym w przeszłości odsiadywał wyrok więzienia – poinformował w środę belgijski minister spraw wewnętrznych Jan Jambon. W rozmowie z nadawcą RTL Jambon powiedział, że napastnik, zidentyfikowany jako Benjamin Herman, „poprzedniego wieczoru również dopuścił się zabójstwa”. Ofiara to jego były kolega z celi. Zmarł od uderzenia tępym narzędziem w głowę.

Atak na ulicy w Liege

Na ulicy w centrum Liege Herman zaatakował we wtorek nożem dwie policjantki, po czym odebrał im broń i obie zastrzelił. Zabił też przypadkowego mężczyznę siedzącego w samochodzie. Następnie zbiegł z miejsca zdarzenia i zabarykadował się w pobliskim liceum, gdzie wziął zakładniczkę. Napastnik zginął w wyniku operacji antyterrorystycznej, przetrzymywanej kobiecie nic się nie stało.

36-letni Herman urodził się w Belgii. Był wielokrotnym recydywistą, skazywanym za kradzieże, bójki i handel narkotykami; w więzieniu przebywał od 2003 roku. W poniedziałek, dzień przed atakiem, wyszedł z więzienia pod Liege na dwudniową przepustkę; wcześniej korzystał z przepustek wielokrotnie.

Radykalizacja w więzieniu?

Według źródła zbliżonego do śledztwa wszczętego w sprawie ataku Herman podczas odbywania kary zradykalizował się pod wpływem islamistycznego współwięźnia i policja miała te informacje w jego kartotece. Źródło to twierdziło, że w nocy z poniedziałku na wtorek Herman zabił w miejscowości On pomiędzy Marche a Rochefort na południu kraju 30-letniego narkomana.

W Belgii utrzymuje się stan alertu na wypadek ataków terrorystycznych od czasu zamachów w Paryżu i Brukseli w 2015 i 2016 roku zorganizowanych przez brukselską komórkę dżihadystycznego Państwa Islamskiego.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Tureckie służby aresztowały wysokiego rangą terrorystę z tzw. Państwa Islamskiego, który próbował przedostać się do Europy. Według mediów to Syryjczyk Kasir al-Haddawi, dowódca ISIS w prowincji Deir ez–Zor we wschodniej Syrii. Jest obarczany odpowiedzialnością za masakrę siedmiuset cywilów w jednej z tamtejszych wiosek w grudniu ubiegłego roku.

Kasir al-Haddawi, jeden z liderów ISIS, został zatrzymany w towarzystwie trzech innych wysokich rangą dżihadystów podczas operacji służb bezpieczeństwa w Izmirze w zachodniej Turcji.

Mężczyźni byli w grupie syryjskich uchodźców, którzy chcieli przedostać się do Europy przez greckie wyspy. Izmir jest miastem portowym nad Morzem Egejskim, z którego często wypływają łodzie z migrantami w stronę Grecji.

W tym samym czasie na południu kraju tureckie służby aresztowały 14 innych członków ISIS, którzy są oskarżani o propagandę na rzecz tzw. Państwa Islamskiego w mediach społecznościowych. Policja przejęła też m.in. książki i materiały cyfrowe o ISIS.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Sąd w Brukseli skazał w poniedziałek Salaha Abdeslama, jedynego żyjącego członka grupy dżihadystów, która dokonała zamachów terrorystycznych w Paryżu w 2015 roku, na 20 lat więzienia za udział w późniejszej strzelaninie w belgijskiej stolicy. Abdeslam, obywatel Francji pochodzenia marokańskiego, został uznany przez belgijski sąd za winnego usiłowania zabójstwa policjantów w Brukseli w 2016 roku. Sąd skazał też w poniedziałek na 20 lat więzienia wspólnika Abdeslama, 24-letniego Tunezyjczyka Sofiena Ayariego.

Prokuratura zażądała kary 20 lat pozbawienia wolności dla obu mężczyzn za próbę zabicia policjantów w kontekście działań terrorystycznych i nielegalne posiadanie broni. Do strzelaniny doszło w czasie, gdy Abdeslam był najbardziej poszukiwanym przestępcą w Europie. Sąd uznał, że Abdeslam i Ayari wraz z Algierczykiem Mohamedem Belkaidem (zginął w akcji policji) połączyli siły “w akcie usiłowania zabójstwa o charakterze terrorystycznym”.

Abdeslam przebywa we francuskim więzieniu, gdzie czeka na rozpoczęcie procesu w sprawie swojego udziału w ataku paryskim z 2015 roku.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Przed Sądem Okręgowym w Katowicach rusza proces Marokańczyka Mourada T., oskarżonego o udział w tzw. Państwie Islamskim. To pierwszy w Polsce bezpośredni współpracownik ważnej osoby w terrorystycznych strukturach ISIS, który zasiądzie na ławie oskarżonych. Według prokuratury Mourad T. był współpracownikiem werbownika ISIS, Abdelhamida Abbaouda, który odpowiadał za organizowanie zamachów w Europie Zachodniej.

W 2015 r. Abbaoud został zabity przez francuską policję podczas obławy. Mourad T. pełnił rolę zwiadowcy Abbaouda. Miał w telefonie m.in. instrukcje wytwarzania urządzeń wybuchowych, a także zdjęcia obiektów, w których bomby miały być użyte – podała Prokuratura Krajowa.

Na początku marca poinformowała ona o skierowaniu aktu oskarżenia przeciwko Marokańczykowi Mouradowi T. Grozi mu za to kara do ośmiu lat więzienia.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Włoska policja aresztowała w czwartek w Rzymie i na południu kraju pięć osób podejrzewanych o powiązania z tunezyjskim terrorystą Anisem Amrim. To sprawca zamachu w Berlinie w 2016 roku, gdzie zginęło 12 osób, wśród nich kierowca polskiej ciężarówki.

Amri został zastrzelony przez policję niedaleko Mediolanu kilka dni po zamachu, gdy zdołał uciec do Włoch, gdzie wcześniej mieszkał i odbył wyrok w więzieniu. Przypuszczano, że liczył na wsparcie osób, z którymi utrzymywał nadal kontakty. W czwartek te kontakty potwierdzono.

Aresztowani to Palestyńczyk i czterej Tunezyjczycy. Wszyscy usłyszeli zarzuty prowadzenia szkolenia i innej działalności związanej z terroryzmem oraz udziału w grupie przestępczej, zajmującej się fałszowaniem dokumentów i przemytem imigrantów, także tych, którzy przez Włochy udawali się potem na północ Europy. Podejrzewa się, że szajka przemyciła setki osób, głównie z Tunezji.

Policja ogłosiła jednocześnie, że przeszukała domy w kilku włoskich miastach.

To kolejna w tych dniach operacja antyterrotystyczna we Włoszech, gdzie obowiązuje podniesiony stopień zagrożenia zamachami. W środę w Turynie aresztowany został 23-letni dżihadysta, Marokańczyk z pochodzenia, który planował przeprowadzenie ataku przy użyciu ciężarówki. Dzień wcześniej w Foggii zatrzymany został imigrant z Egiptu, oskarżony o szerzenie propagandy tzw. Państwa Islamskiego. Jak podała policja, namawiał on dzieci, by podrzynały gardła “niewiernym”.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Narzeczona Radouane’a Lakdima, sprawcy piątkowego zamachu w Trebes, jest oskarżona o udział w spisku terrorystycznym – poinformowała we wtorek późnym wieczorem agencja AFP, powołując się na źródło sądowe.

Sędzia ds. antyterroryzmu w Paryżu postawił 18-letniej Marine P. zarzut udziału w spisku terrorystycznym i zdecydował o jej tymczasowym uwięzieniu. Kobieta, która – jak informuje AFP – przeszła na islam, została zatrzymana w tuż po atakach w Trebes na południu Francji. Podczas pobytu w areszcie zaprzeczyła, że była związana z przygotowanym przez jej partnera planem zamachu.

W piątek urodzony w Maroku Lakdim porwał samochód pod Carcassonne. Zabił pasażera i poważnie ranił kierowcę. Następnie ostrzelał policjantów i wziął zakładników w supermarkecie w pobliskim Trebes, gdzie zabił pracownika i klienta. Policja wkroczyła do akcji i zabiła napastnika, wcześniej jednak ppłk policji Arnaud Beltrame zamienił się za zakładniczkę. Został ciężko ranny i zmarł w szpitalu.

W sobotę śledczy znaleźli trzy ładunki wybuchowe w supermarkecie w Trebes, gdzie napastnik przetrzymywał zakładników. Zdaniem policji Lakdim planował znacznie bardziej krwawy zamach niż ten, który udało mu się przeprowadzić.

W jego mieszkaniu policja odkryła zapiski odnoszące się do Państwa Islamskiego, które wydają się być testamentem sprawcy. W piątkowym zamachu na południu kraju zginęły cztery osoby, a 15 zostało rannych. Prezydent Emmanuel Macron zapowiedział w najbliższych dniach państwową uroczystość na cześć Beltrame’a, którą określił jako uroczysty “hołd narodowy”.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Policja znalazła trzy ładunki wybuchowe w supermarkecie w Trebes, gdzie w sobotę napastnik przetrzymywał zakładników i zabił trzy osoby – poinformowały w sobotę źródła sądowe. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi specjalna prokuratura antyterrorystyczna z Paryża. W supermarkecie znaleziono też pistolet kaliber 7.65 oraz nóż myśliwski; w mieszkaniu napastnika – 26-letniego Redouane’a Lakdima – policja odkryła zapiski odnoszące się do Państwa Islamskiego, które wydają się być testamentem sprawcy.

Wcześniej w sobotę minister spraw wewnętrznych Francji Gerard Collomb poinformował, że zmarł policjant, który w piątek dobrowolnie zgłosił się na wymianę za zakładniczkę przetrzymywaną w supermarkecie. W piątkowym zamachu na południu kraju zginęły cztery osoby, a 15 zostało rannych.

Bohaterski czyn policjanta

W piątek Lakdim, z pochodzenia Marokańczyk, porwał samochód pod Carcassonne. Zabił pasażera i poważnie ranił kierowcę. Następnie w Carcassonne ostrzelał policjantów, a później wziął zakładników w supermarkecie w pobliskim Trebes, gdzie zabił pracownika i klienta.

Gdy na miejsce dotarły siły bezpieczeństwa, podpułkownik policji Arnaud Beltrame zaoferował się Lakdimowi jako zakładnik, w zamian za jedną z przetrzymywanych kobiet.

Zdołał ukryć przed napastnikiem włączony telefon komórkowy, dzięki czemu zachował kontakt z policją na zewnątrz. Lakdim strzelił do policjanta i zadał mu kilka ciosów nożem, poważnie go raniąc. Gdy z supermarketu rozległy się odgłosy strzałów, do akcji wkroczyły elitarne jednostki i zabiły napastnika.

Ponad 240 osób zginęło we Francji od 2015 roku w atakach przeprowadzonych przez sprawców związanych z Państwem Islamskim lub zainspirowanych działalnością tej ekstremistycznej organizacji.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »