34-latek zgubił torebkę z heroiną. Poprosił policjantów o pomoc w poszukiwaniach zguby

Do nietypowej sytuacji doszło w stolicy Włoch, Rzymie. Młody mężczyzna poprosił policję o pomoc w odszukaniu torebki z heroiną, którą zostawił w pociągu. Policjantom wytłumaczył, że w środku znajdowały się lekarstwa ratujące jego życie. O zdarzeniu poinformował portal Roma Today. Mężczyzna przyjechał do Rzymu w sobotę 18 lipca ze znajdującej się na północy miejscowości Viterbo. O zgubionej przez siebie torebeczce poinformował policjantów jeszcze na stacji kolejowej.

Funkcjonariusze policji nie potrzebowali dużo czasu, aby odnaleźć zgubę. Po zwróceniu się do kierownika pociągu udało im się odzyskać przedmiot. Podejrzenia policji wzbudziła nie tylko zawartość torebeczki, lecz także fakt, że mężczyzna, który poprosił ich o pomoc, miał – jak czytamy w artykule na włoskim serwisie – narkotykową przeszłość.

Zawartość torebki wysłano do laboratorium w celu analizy składu chemicznego. Wkrótce okazało się, że substancja, która według mężczyzny była lekarstwem ratującym jego życie, jest tak naprawdę heroiną. 34-latek został zatrzymany. Usłyszał zarzut posiadania narkotyków w celu ich sprzedania.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Gorzów: Zatrzymano sprawców brutalnej napaści

Policjanci z Gorzowa zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 24 i 25 lat podejrzanych o napad na 56-latkę. Agresorzy bili ją i kopali, a kiedy upadła wyrwali torebkę i uciekli. Do przestępstwa doszło w piątkowy wieczór, na przystanku autobusowym przy ul. Żwirowej w Gorzowie. Czekająca tam na autobus 56-latka zauważyła dwóch mężczyzn w kapturach siedzących na ławce. Po chwili wstali, odeszli nieco dalej, ale nadal obserwowali kobietę.

W pewnym momencie jeden z nich podbiegł do 56-latki i uderzył ją w twarz. Chwilę później dołączył do niego kolega i razem zaczęli bić i kopać kobietę. Próbowała się jeszcze bronić, ale po kilku ciosach upadła na chodnik. Mężczyźni wyrwali jej torebkę i uciekli. Oszołomiona kobieta pobiegła do swoich bliskich, by powiadomić służby – zrelacjonował Grzegorz Jaroszewicz z zespołu prasowego lubuskiej policji.

Kobieta trafiła pod opiekę załogi karetki pogotowia, a policjanci rozpoczęli poszukiwania napastników. Na jednym z przystanków zauważyli dwóch mężczyzn, którzy odpowiadali ustalonym rysopisom i ich zatrzymali. Byli wulgarni i agresywni. Znaleziono przy nich skradzioną torebkę i dokumenty.

Obaj byli nietrzeźwi – starszy miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie, młodszy – prawie promil. Noc spędzili w gorzowskiej komendzie. Po wytrzeźwieniu i przesłuchaniu, usłyszą prawdopodobnie zarzut rozboju, za który grozi do 12 lat więzienia.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Zatrzymano podejrzanego o napaść na 81-letnią kobietę

Po policyjnym pościgu zatrzymany został 34- letni mężczyzna, podejrzany o napaść na 81-letnią kobietę. Sprawca uderzył kobietę i zabrał jej torebkę. Grozi mu kara 12 lat więzienia. 34-latek napadł na starszą kobietę czekającą na autobus na przystanku na terenie wsi Nowy Dwór Parcela, uderzając ją w głowę oraz kopiąc po ciele. Następnie zabrał jej torebkę, w której było 340 zł, telefon komórkowy i dokumenty. Z miejsca rozboju uciekł na rowerze.

Dzięki dokładnemu rysopisowi, sprawcę napadu policjanci zatrzymali na terenie Skierniewic. 34- latek i jego młodszy kompan podjęli próbę ucieczki, ale po krótkim pościgu wpadli w ręce policji.

„Pracując nad sprawą policjanci ustalili, że 34-latek zaraz po napaści przejrzał skradzioną torebkę, zabrał pieniądze i wyrzucił ją w zarośla w drodze do Skierniewic. Towarzyszący mu 27-latek nie brał udziału w rozboju, ale też trafił do policyjnej celi, a następnie więzienia, ponieważ był poszukiwany do odbycia kary pozbawiania wolności” – poinformowała rzeczniczka prasowa skierniewickiej policji mł. asp. Justyna Florczak-Mikin.

Policji udało się odzyskać część skradzionych pieniędzy. 34-latek usłyszał zarzut rozboju, za co grozi mu kara do 12 lat więzienia. Na wniosek prokuratury Sąd Rejonowy w Skierniewicach aresztował go na trzy miesiące. Sprawca był wcześniej notowany.
Źródło info i foto: RMF24.pl

3,5 kilograma narkotyków w zatrzymanym BMW

Walka z dilerami narkotyków wymaga zazwyczaj żmudnej pracy policji. Tym razem wystarczyła odrobina szczęścia. I spostrzegawczość.

Miejscowość Nowiny Wielkie, jest jeszcze przed południem. To ma być zwyczajna, rutynowa kontrola, która powinna skończyć się pouczeniem lub co najwyżej mandatem. Ostatecznie właściciele BMW usłyszą zarzuty usiłowania wprowadzenia do obrotu znacznych ilości narkotyków. Jak do tego doszło? Policjanci dostrzegają nieprawidłowo działające wycieraczki oraz uszkodzone światło „stop” w osobowym BMW. Podczas kontroli widzą jednak nerwowe zachowanie kierującej, która podczas szukania prawa jazdy w swojej torebce odkrywa kilka woreczków. I to dało funkcjonariuszom do myślenia. Dalsze przeszukania ujawniły jeszcze więcej.

31-latka wspólnie ze swoim pasażerem przewozili jeszcze kilka foliowych worków z narkotykami. Łącznie policjanci zabezpieczyli 2,7 kg marihuany i 0,7 kg amfetaminy. To ponad 6700 działek tych narkotyków o czarnorynkowej wartości oscylującej w granicach 170 tysięcy złotych.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

Napastnik z Kórnika zatrzymany. Napadł na kobietę i pociął jej twarz

Wielkopolska policja zatrzymała mężczyznę, który półtora tygodnia temu w wielkopolskim Kórniku napadł kobietę. Mężczyzna zaatakował ją nożem i ukradł torebkę. Zatrzymany mężczyzna ma 21 lat, jest mieszkańcem Kórnika. W tej chwili przesłuchują go policjanci. Najprawdopodobniej usłyszy zarzut usiłowania zabójstwa. Do napadu doszło wieczorem 20 listopada na ulicy Wojska Polskiego. Mężczyzna zadał kobiecie kilka ciosów nożem. Zaatakowana kobieta ma bardzo ciężkie obrażenia. Przeszła kilkanaście zabiegów. Ma rany twarzy. Wizerunek mężczyzny zarejestrowała kamera monitoringu. Policja opublikowała zdjęcie napastnika i prosiła o kontakt osoby, które mogły widzieć złodzieja.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Poszukiwany napadł na kobietę i pociął jej twarz

Policja szuka napastnika, który w piątek w wielkopolskim Kórniku napadł kobietę. Mężczyzna zaatakował ją nożem i ukradł torebkę. Wizerunek mężczyzny zarejestrowała kamera monitoringu. Policja zdecydowała się na publikację zdjęć i prosi o kontakt osoby, które mogły widzieć złodzieja. Do napadu doszło wieczorem 20 listopada na ulicy Wojska Polskiego. Mężczyzna zadał kobiecie kilka ciosów nożem.

Policja nie udziela informacji o stanie zdrowia kobiety, która trafiła do szpitala. Nieoficjalnie jest mowa o poważnych ranach twarzy. Funkcjonariusze czekają na każdą wiadomość pod numerami telefonów: 793 475 997, 61 84 12 590 bądź pod numerem alarmowym 997.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Znaleziono ciało młodej kobiety na przedmieściach Łodzi

Na przedmieściach Łodzi znaleziono ciało młodej kobiety. Prawdopodobnie to 25-letnia studentka farmacji, która zaginęła 26 maja. Samo ciało nie pozwala na bezpośrednią identyfikację, więc będą przeprowadzone badania DNA. Natomiast ubiór, biżuteria, torebka z jej rzeczami osobistymi, dokumentami, które się znalazły przy niej, świadczą o tym, że mamy do czynienia z tą konkretną osobą – mówi podinspektor Joanna Kącka. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kobieta prawdopodobnie popełniła samobójstwo.

25-letnia Aleksandra wyszła 26 maja rano po zakupy i od tamtej pory nie dała żadnego znaku życia. Po raz ostatni widziano dziewczynę około godziny 11:00 przy kiosku niedaleko bloku, w którym mieszkała.

Matka próbowała skontaktować się z córką telefonicznie, bo zawsze pamiętała o Dniu Matki i dzwoniła z życzeniami. Ale tego Dnia Matki córka nie odbierała telefonu. Zaginięcie następnego dnia zgłosił jej chłopak, który po raz ostatni widział się z nią około 8.20, gdy wychodził z domu. Od tamtej pory, nie wiadomo, co działo się ze studentką, zaginął po niej ślad, a jej telefon był głuchy.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Chorzów: napadli na 25-latkę w ciąży

Chorzowscy policjanci poszukują świadków napadu na 25-letnią ciężarną kobietę. Trzej napastnicy przewrócili ją na ziemię, bili i kopali po całym ciele, a później ukradli jej torebkę. Policja publikuje rysopisy sprawców i portret pamięciowy jednego z nich. Do napadu doszło 4 lutego ok. godz. 15 przy ul. Kalusa w Chorzowie. Wszyscy napastnicy mieli ok. 18 lat. Pierwszy ze sprawców jest szczupłej budowy ciała, był ubrany w czarną kurtkę i czarne, dresowe spodnie.

Drugi ubrany był w jasną, kremową kurtkę. Miał ciemne włosy i ciemną karnację. O trzecim z napastników wiadomo tylko, że był ubrany na czarno. Policja apeluje, żeby wszystkie osoby, które mają jakiekolwiek informacje o napadzie i sprawcach, zgłaszały się do chorzowskiej komendy, lub zadzwoniły pod numer 32-77 15 255, 266 lub 997.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Tczew: brutalny napad na 16-latkę

Policja szuka sprawców brutalnego napadu w Tczewie. Wczoraj nieznany napastnik pociął nożem 16-latkę i ukradł jej torebkę – dowiedział się reporter radia RMF FM. Nastolatka leży w szpitalu, jej stan jest stabilny. Napastnik zadał dziewczynie aż 7 ciosów nożem. Nastolatka ma rany kłute i cięte szyi, tułowia, ręki oraz dłoni.

Do napadu doszło w pobliżu ulicy Nowej, w miejscu, w którym nie ma kamer miejskiego monitoringu. Napastnik wyglądał na mniej więcej 25 lat. Policja ma przygotować jego portret pamięciowy.
Żródło info i foto: interia.pl

Brutalny napad na 85-letnią kobietę. Sprawcy to nastolatkowie

Trzech nastolatków w wieku od 11 do 15 lat z Katowic napadło i brutalnie pobiło 85-letnią kobietę – poinformowała w sobotę śląska policja. Pobita kobieta ze złamanym udem i ręką trafiła do szpitala. „Przewrócili ją na ziemię i zaczęli kopać. Próbowali wyrwać jej torebkę, w której były dwie pary okularów. Na pomoc napadniętej kobiecie ruszył świadek zdarzenia. Gdy go zobaczyli, zaczęli uciekać” – poinformowało biuro prasowe śląskiej policji. Najmłodszego z nich zatrzymał świadek tego zajścia, pozostałych w sklepie z elektroniką namierzyli policjanci. Do zdarzenia doszło na ul. Sowińskiego w Katowicach. Do idącej chodnikiem kobiety podbiegło trzech chłopców.Żródło info i foto: tvn24.pl